07.03.11, 10:11
Tak mi sie skojarzyło po przeczytaniu ksiazeczki Marty Wegiel, ze Gurua tez wierzy w Antosia i jego moc smile
Leżały na wierzchu 3 moje broszki, w tym jedna wielkosci denka od szklanki, srebrny filigram. Lezaly sobie na toaletce, az jakis tydzien temu przestała lezec. Przeszukałam okolice - ni ma sladu, wymyśliłam, ze moze wpadła gdzies miedzy meble, za kanape, za toaletke....

W piatek, a moze to czwartek był? Wypielam kolczyki, tez srebrne filigramki - i slad po nich zaginal, diabel ogonem nakrył to mało!
W niedziele znalazlam sie przypadkiem u swietego Floriana, i na przeciwko prawie ze mialam figure Antosia. Oczywiscie zaraz po mszy pognalam z kasa do skrzyneczki i po powrocie do chałupy - czyscilam sobie to co stoi na toaletce. Chcialam schowac lezaca broszke - otwieram kasetke - i prosze - zaginiona filigranka lezy smile
Ja jej tam nie chowałam!
Wlazła osobiscie sama?????
Niewazne, grunt, ze sie znalazła smile)
Antos ma zaklepane dodatkowe datki smile
Czekam teraz na kolczyki smile
Obserwuj wątek
    • groha Re: Antoś 07.03.11, 12:55
      Czekolado, a może zaproponuj mu jakąś inną formę zapłaty za znalezienie tych kolczyków? Niematerialną, czy coś. Bo powiedzmy sobie szczerze: po co świętemu Antoniemu forsa?
      • konopika Re: Antoś 07.03.11, 13:00
        Może płaci diabłu żeby zdjął ogon smile
        • groha Re: Antoś 07.03.11, 13:27
          Konopiko, a to Ci się udało! smile
          Prawie rozwiałaś moje wątpliwości dotyczące systemu wynagradzania świętych, wielkie dzięki smile
      • czekolada72 Re: Antoś 07.03.11, 13:29
        Wiesz - ja mało reformatorska jestem, i skoro od lat ludzie mu placa, to moze niekoniecznie ja mam rewolucje robic...
        • groha Re: Antoś 07.03.11, 14:42
          A ja wcale nie podżegam do rewolucji, tylko staram się życzliwie pomóc, podtrzymać Cię na duchu przy poszukiwaniu tych zaginionych kolczyków i wzmocnić wiarę w altruizm pomagającego Ci świętego, nic więcej.
      • woloduch1 Re: Antoś 08.03.11, 20:00
        Moja Mama twierdzila, ze Antos to bardzo przekupny swiety, bo potrzebuje pieniedzy dla swoich biednych.

        Pozdrawiam

        Woloduch
    • minerwamcg Re: Antoś 07.03.11, 20:49
      O jejku, muszę Wam opowiedzieć anegdotkę o świętym Antonim i Piotrze Skrzyneckim - opowiedzianą mi osobiście przez uczestniczkę zdarzenia, ciocię-mamę jednego z moich przyjaciół.
      Otóż owa ciocia-mama studiowała wraz z Piotrem Skrzyneckim historię sztuki. Byli razem na roku. Przyszła sesja i jakiś trudny egzamin - stoją pod drzwiami, wreszcie Piotr mówi, że dzisiaj nie zdaje. Ciocia-mama namawia go, żeby jednak, żeby westchnął do świętego Antoniego i zdawał. Piotr na to, że nie może, bo już jest Antosiowi winien za inną przysługę dziesięć złotych, a ich nie ma. Ciocia-mama jako kobieta pracująca kasę miała, więc sięgnęła do torebki i Piotr poleciał do kościoła korumpować świętego Antoniego. Nie ma go i nie ma, już prawie wszyscy pozdawali, wreszcie przed samym końcem egzaminu Skrzynecki przyleciał. Kopa w tyłek, wszedł na salę, zdał. Po wyjściu ciocia-mama pyta, czemu go tak długo nie było a Piotr na to:
      - No bo jestem w tym kościele i mówię do świętego Antoniego: "mam tu dla ciebie tę dychę co ci jestem winien, ale wiesz, przed egzaminem to tak bym się kawy napił... Podzielmy się, pięć dla ciebie, pięć dla mnie." I wyobraź sobie, że się zgodził!
    • the_dzidka Re: Antoś 08.03.11, 09:25
      Czekolado, ja jestem za teorią Guruy - diabeł nie nakrywa ogonem, tylko zabiera, bo mu potrzebne smile
      Do dzis mnie frapuje, po co był mu potrzebny mój czarny koronkowy cyceron - miesiąc go skubaniec trzymał, zanim z powrotem podrzucił na fotel...
      • czekolada72 Re: Antoś 08.03.11, 10:22
        No tak, kolczyki mogły mu sie przydac - nic to, jestem juz spokojna, ze Antos to z nim załatwi smile
        • minerwamcg Re: Antoś 08.03.11, 21:16
          Sądzicie, że Antoni za tę otrzymaną kasę wykupuje od diabła rzeczy nakryte ogonem czy ukradzione? Z drugiej strony skarbonki św. Antoniego są zawsze opisane "na chleb dla ubogich", albo w starych kościołach "ofiara na chleb św. Antoniego" (widziałam nawet jedną figurę Antosia z bochenkiem). Więc chyba z diabłem załatwia bezgotówkowo, przez jakiś "bank nie z tej ziemi".
          • czekolada72 Re: Antoś 09.03.11, 07:52

            www.kosciol.pl/article.php/20050613210504643

            u nas taki chlebek rozdaja , moja mama czesto wedruje 13 czerwca po takie chlebki-bułeczki, ojcowie rozdaja w kosciele z wiekiego kosza, do podziału w domach, zeby glod nigdy nie zagoscil.
            • doratos Re: Antoś 10.03.11, 00:00
              Antoś to mój ulubiony święty,i rzadko coś gubię.Miałam ukochanego dziadka Antosia,pewnie sobie razem gwarzą w niebie,i się za mną wstawiasmile
              Dziecku na drugie dałam też Antoni!Takiego dziadka musiałam jakoś uhedorować,no i jego zdjęcie noszę w portfelu ku konsternacji mojego mężasmile
              • czekolada72 Re: Antoś 10.05.11, 11:59
                Moje dziecko na trzecie, czyli bierzmowane, nadało sobie Antonina, i to nie tamta blogoslawiona, ale wlasnie TA od sw Antoniego smile
                A druga para kolczykow sie tez znalazła, nawet teraz mam ja na sobie, lezala sobie spokojnie na maszynie w przedpokoju, pod stosem rekawiczek...
                No i jak to wytlumaczyc?
                Czy ja jestem juz zupelnie nienormalna, zeby 2 srebrne kolka wciskac w takie miejsce???
                • minerwamcg Re: Antoś 10.05.11, 13:07
                  Ależ to nie Ty te kolczyki, tylko diabeł! Najpierw nakrył ogonem, potem podrzucił w głupie miejsce. On tak robi specjalnie, bo jak ktoś czegoś szuka, to mu się wyrywają różne budowlane słowa, a może i niecne uczynki (np. posądzenie kogoś, że zadział) i grzech jak znalazł.
                  • goonia Re: Antoś 10.05.11, 19:03
                    U mnie w domu jakos o Sw. Antonim nie pamietaja, za to mamooooo albo Gooniaaaaaaa, to bardzo czesto sie uzywa. Chyba zaczne sobie liczyc za uslugesmile
                  • asia.sthm Re: Antoś 10.05.11, 22:56
                    > Ależ to nie Ty te kolczyki, tylko diabeł! Najpierw nakrył ogonem, potem podrzuc
                    > ił w głupie miejsce.

                    Nie zawsze tak robi. Jednej pani tu u nas, wcale nie oddaje. Nakrywa jednego jej na uchu, zeby sie za bardzo nie trudzic , czycus. I ta pani ten drugi kolczyk doczepia sobie do lampy. Rozni zaprzyjaznieni z nia ludzie wybrzydzaja: - co za okropna lampa i jaka brzydka lampa ! A ona ma juz caluska lampe przyozdobiona roznymi kolczykami. I wiecie co, nigdy jej sie zaden do pary nie znalazl. Ciagle kupuje nowe i ciagle tylko jeden jej ginie.
                    Tak czy siak pokazali ja w telewizji z zupelnie innej okazji, ale o tej brzydkiej lampie cala Szwecja uslyszala. Lampy nie pokazali, ale juz mam ją w oczach.
                    • minerwamcg Re: Antoś 11.05.11, 06:05
                      Goonia, a moźe zasugeruj domownikom delikatnie, źeby w tych sprawach truli odwłok świętemu Antoniemu, nie Tobie? Czysty zysk dla wszystkich: Antoni sobie zarobi, Ty będziesz miała spokój a domownicy nadprzyrodzoną pomoc.
                      Asiu, mam wraźenie, źe diabeł po prostu ma do tej pani specyficzne podejście. Indywidualne. Moźe nawet się przez te wszystkie lata i kolczyki zdążyli zaprzyjaźnić...
                      • czekolada72 Re: Antoś 11.05.11, 08:23
                        Pomysł pani to w sumie mi sie podoba smile
                        Ale moze gdyby pohandlowala z antosiem...
                        • asia.sthm Re: Antoś 11.05.11, 09:57
                          Ale co z lampa? Musialaby rozbierac lampe dobierajac do pary. Ta pani tanczy nalogowo jak nasz Kocio i kolczyki jej przepadaja w roznych miejscach. Cos czuje ze nawet swiety Antoni mialby klopot sie z tym wszystkim polapac. Diabel pewnie tez juz nie ma sily podrzucac, bo nie wie gdzie i kiedy. Tez zglupial.
                          • kocio_pierzaczek Re: Antoś 11.05.11, 11:58
                            A co tańczy?
                            U nas w klubie jakiś czas temu, moze już pisałam, znaleziono drut z biusthaltera taaaaaakich rozmiarów (nawet jak na moje standardysmile). żadna się nie przyznała do zguby.
                            • asia.sthm Re: Antoś 11.05.11, 12:10
                              wszystko, ale najchetniej poludniowo amerykanskie, bo ona ma korzenie w Meksyku.

                              Kociu, ty i tak masz rekord ...nikt nie wystapil chyba w meskich bokserkach i krociutkiej sukienusi. Juz mam czkawke ze smiechu. big_grin
                              • czekolada72 Re: Antoś 03.05.12, 16:24
                                Po wymianie ciuchow zimowych na letnie - kurtka M nadal nie odnaleziona, chyba trzeba bedzie handlowac z Antosiem...
                                • czekolada72 Re: Antoś 06.05.13, 11:56
                                  Jezus Mariia, tu i antos nie pomoze, co prawda po kilku ltach odnalazłam odkurzacz, ale cholernej kurtki jak nie ma - tak nie ma!
    • gat45 Działanie antyogonowo-diabelskie 03.05.12, 16:49
      Moja nadbużańska Niania nauczyła mnie, że kiedy diabeł ogonem przykrywa, to należy natychmiast do Antosia uderzać takimi oto słowy :

      święty Antoni Padewski
      obrońco królewski
      niech się stanie wola Twoja
      niech się znajdzie zguba moja

      i nie ma siły, diabeł ogon pod siebie - i juz go nie ma. A nasza zguba wcale już zgubą nie jest, bo się znalazła.

      Ale datek na chleb św. Antoniemu uiścić później trzeba, ta modlitwa to tylko taki kredyt natychmiastowy
    • asia.sthm Re: Antoś 17.07.15, 12:12
      Podbijam watecek, bo mi tu pasuje i sie udusze jesli ktos jeszcze tego nie zna:

      Krystyna Janda i historia pewnego kubka.

      Jechałam taksówką. Telefon.
      Syn : Mamo nie wiesz gdzie jest moje świadectwo maturalne? Dziś ostatni dzień zgłoszeń na studia, przeszukałem cały dom i nie mogę znaleźć!
      Ja: Zawsze wszystko robisz w ostatniej chwili! Ja z wami zwariuję! Poproś babcię, ona szuka najlepiej. Są w domu tylko trzy miejsca gdzie to może być. Ale moim zdaniem w szyfonierze, przy biurku.
      Syn: Szukałem nie ma.
      Ja: Nie denerwuj mnie. I wyjeżdżaj już po mnie! Spóźnisz się!
      Syn: Nie mogę wyjechać, muszę to znaleźć, zeskanować i wysłać. To ostatni dzień!
      W taksówce że mną jechała Małgosia , Iwona, Ewa, Hubert i pies cziłała.
      Małgosia: Niech odwróci kubek i szuka!
      Ja: Co?
      Małgosia: Niech odwróci kubek do góry dnem i szuka. Znajdzie, to działa.
      Ja: Synku odwróć kubek do góry dnem i szukaj. Podobno znajdziesz!
      Syn: Mamo, jaki kubek? Ja idę na fizykę, mamo! Jakim dnem? Idę poprosić babcię, żeby szukała ze mną.
      Ja: Wyjeżdżaj jak najszybciej! Spektakl kończę o 22: 30. Rano mam samolot! Nie zdążę się spakować!
      Syn: Nie mogę wyjechać! Muszę to znaleźć! Szukam.
      Małgosia: - Niech odwróci kubek! Ja ci mówię.
      Dzwonię do mamy.
      Ja: Mamo, zanim zaczniesz szukać , odwróć kubek do góry dnem i postaw na stole.
      Mama zupełnie niezdziwiona : Kubek? A może być filiżanka?
      Ja: Małgosiu czy może być filiżanka?
      Małgosia: - Wszystko jedno.
      Ja: Mamo, lepiej kubek.
      Mama : Dobrze odwracam czerwony kubek i szukam. Pani Basia mówi, żeby się pomodlić do Św. Antoniego.
      Ja: No to się módl, nie zaszkodzi. Tylko niech on już po mnie wyjeżdża!
      Wysiadamy z taksówki.
      Ja: Cholera, moim zdaniem to w tym sklepie, tutaj, wczoraj zgubiłam mój kolczyk
      Małgosia : Może wstąpimy tam jeszcze raz i ja poszukam?
      Ja: Małgosiu szukałam, byłam tam wczoraj z pięć razy i w innych sklepach też. Nie ma.
      Ewa: Ja bym jeszcze raz spróbowała.
      Ja: Dobrze, tylko kupię kubek.
      Kupiłam szybko, nieopodal w sklepie, śliczny porcelanowy kubek.
      Hubert z cziłałą: A to był drogi kolczyk?
      Ja: Drogi.
      Małgosia: No to idziemy szukać.
      Telefon.
      Mama: Krysiu, znaleźliśmy!!! W zupełnie nieoczekiwanym miejscu. Całkowity przypadek!
      Małgosia: A czy mama się modliła do Św. Antoniego?
      Ja: - Mamo, modliłaś się jednocześnie do Antoniego?
      Mama: Tak.
      Małgosia : Cholera, to nie wiadomo co pomogło! Ale moim zdaniem kubek.
      Ja: Mamo czy on to już wszystko wysłał? Już jest na tej fizyce? No to teraz niech wyjeżdża, bo ja nie zdążę jak przyjedzie za późno.
      Wchodzimy do sklepu.
      Ja : Przepraszam przyszłam jeszcze raz poszukać tego kolczyka. Małgośka wyjmuj i odwracaj kubek!
      Panie w sklepie:- Myśmy już tu wszędzie szukały, nie ma. Od wczoraj szukamy. Musiała pani zgubić gdzie indziej.
      Ewa wyjęła kubek, Hubert go odwrócił. Cziłała nic nie rozumiała, od jakiegoś czasu zresztą.
      Ja: Szukam w przymierzalni.
      Małgosia: My wszędzie. Tylko się nie módlmy się do Antoniego bo nie będzie wiadomo.
      Ja: Ok. Nie ma.
      Małgosia: Niemożliwe! Kubek odwrócony. Teraz ja tam szukam .
      Małgosia zeszła na czworaka.
      Panie ze sklepu: - Ubrudzi się pani !
      Małgosia nurkując pod krzesło: Proszę pani, ja pracuję w teatrze. Brudzę się każdego dnia. Nawet pani nie wie, jaka to jest brudna praca!
      Panie się trochę zdziwiły. A my zajęci szukaniem nie zdążyliśmy nic dodać do tego wyznania.
      Małgosia: Jest!
      Ja: Co?
      Ewa: Co?
      Hubert : Co? Jest!?
      Panie ze sklepu: Jest kolczyk? ! Niemożliwe!!!
      Małgosia : No jest! Kubek działa! Modliłaś się może jednocześnie?
      Ja : Nie!
      Wszyscy krzyknęli: Nie! Nie modliliśmy się ! Spojrzeliśmy podejrzliwie na cziłałę.
      Małgosia: No to to kubek! Kubek działa! Kolczyk się znalazł, a syn zdążył na fizykę!
      Wyszliśmy kupując dodatkowo różowy turban, meksykańską spódnicę z lusterkami, narzutkę wyszywaną orientalną i indiańskie buty.

      www.plotek.pl/plotek/1,78649,18372106,krystyna-janda-i-historia-pewnego-kubka-nie-slyszeliscie-dziwne.html#Prze
      • eulalija Re: Antoś 17.07.15, 12:59
        Asiu wisisz mi czyszczenie monitora.
        • kocio_pierzaczek Re: Antoś 17.07.15, 14:43
          Ja też zgubiłam kolczyk, ale na łące... Tu chyba nawet kubek nie pomoże smile
          • asia.sthm Re: Antoś 17.07.15, 16:47
            Bierz kubek i lec na te lake - cholera, co za niedowiarek jeden.
    • minerwamcg Re: Antoś 18.07.15, 15:39
      A może, na wszelki wypadek, kubek ze świętym Antonim? Wtedy to już murowane smile
      • kocio_pierzaczek Re: Antoś 20.07.15, 14:55
        I co, najpierw kosiarka potem grabie? smile))
        • asia.sthm Re: Antoś 20.07.15, 17:11
          z kubkiem, to zwykly ci widelec wystarczy albo szydelko - dziubniesz piec razy i juz lecisz nam doniesc: mam, mam, mam!
      • czekolada72 Re: Antoś 01.08.15, 22:24
        Yes, yes, yes!
        Kubek zadziałał!!
        Pol dnia szukalysmy spodni dresowych, ja swiecie przekonana ze to dzialalnosc diabla. Zanim zaczelam pertraktowac z Antosiem - pognalam odwrocic do gory dnem kubek - okazalo sie, ze i tak stal na suszarce do gory dnem... W kazdym badz razie - chwile potem przypedzilo dziecko z okrzykiem, ze sa, znalazla wink
        • koszmarna.baba Re: Antoś 12.09.15, 21:10
          Od dwóch tygodni intensywnie poszukiwaliśmy z dzieckami dwóch puszek farby zakupionej w lipcu w związku z prowadzonym remontem. NIE BYŁO ICH NIGDZIE!!! Zasugerowana niniejszym wątkiem postanowiłam wypróbować odwrócony kubek i rozpoczęłam poszukiwania ale nieopatrznie poinformowałam dzieciątka o innej możliwej nadnaturalnej pomocy w postaci św.Antosia. Moje starsze dziecko osobiście bardzo zainteresowane wynikami poszukiwań ponieważ zostało pozbawione drzwi do własnego pokoju a owe drzwi czekały na malowanie, którego nie można było wykonać z powodu zaginięcia farby, wzięło czynny udział w eksperymencie poszukiwawczym wzywając jednocześnie pomocy w/w świętego.
          Oczywiście farba się znalazła w kilka minut. A ja dalej nie wiem czy to kubek, czy jednak św.Antoni. I jak rozliczyć się ze świętym skoro w naszym kościele przy jego figurce nie ma puszki na datki?
          • eulalija Re: Antoś 13.09.15, 09:06
            Do puszki innego patrona z informacją wyraźne wyartykułowaną: To dla Antosia.
            Przecież to święci, więc uczciwi.
            Na razie nie spróbowałam metody na kubek, bo jakoś ostatnio wszystko się mnie trzymiesmile
            • dorka_31 Re: Antoś 14.09.15, 09:16
              Ciekawy sposób z tym kubkiem, ale mi raczej nie pomoże. Dziś w drodze do pracy wisiorek zgubiłam uncertain Tu chyba też i Antoś nie da rady...
        • czekolada72 Re: Antoś 16.09.15, 15:49
          Aktualnie diabłu potrzebne sa moje ZEPSUTE kolczyki.... Kolezanka mowi, ze znajda sie jak nie bede szukac, wiec poki co - nie szukam wink
    • minerwamcg Re: Antoś 18.09.15, 11:57
      Obrączka Arthura, gdzieś się zadziała, psiakość, a tu dziesiąta rocznica ślubu za pasem...
      • koszmarna.baba Re: Antoś 18.09.15, 20:06
        To lepiej już zacznij pertraktacje z moim ulubionym świętym. big_grin
        • balamuk Re: Antoś 19.09.15, 10:59
          Idzie jesień, czas selekcji odzieżowej. Myślę sobie - może postawię ten kubek i znajdę dwie pary letnich portek, które w tym roku jakaś czarna dziura wessała?...
        • minerwamcg Re: Antoś 06.10.15, 23:33
          Chwała Antosiowi w niebie! Znalazła się. Ciekawe, że w sam dzień przyjazdu mojej mamy, która Antoniną będąc patrona swego wielce lubi i poważa smile
          • ewa9717 Re: Antoś 07.10.15, 10:03
            To się Antoś rzutem na taśmę sprawił wink
            • franula Re: Antoś 07.10.15, 13:13
              Antoni jest niezawodny. dwa czy trzy razy podszepnął mi miejsce, w którym rzecz zaginiona ABSULTNIE nie miała prawa być!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka