heniulaa 05.05.12, 15:37 ... i idę TO sprawdzić. Jak wrócę dam znać co i jak. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 15:46 Heniulo, masz to bliskie trzeciego stopnia tak całkiem na trzeźwo? Odpowiedz Link
eulalija Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 16:03 Wróci? Nie wróci? Głupio pytam ale wróżyła z fusów w innym wątku, że ma być zimno, wietrznie, deszczowo i ja się narwałam. Będąc w potrzebie posiadania kilku przedmiotów udałam się do magazynów. A z mojej strony to wyczyn wielki bo zasadniczo nie bywam. Ostatnio, przez przypadek bo na końcu miłego spaceru wypadło, zwiedziłam jeden poziom tombakowych ganków. A to ostatnio to było konkretnie siódmego dnia stycznia roku bieżącego. Poprzednia wizyta w jakiś magazynach mi się w pamięci zagubiła. Ugotowało mnie. Samochód transformował w piekarnik. Dobrze, że naród ogólnie wyjechany i tłoku nie było, bo bym chyba u Minerwy skończyła. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 16:32 No czego to się człowiek nie dowiaduje! To Minerwa ma oddział zamknięty??? Odpowiedz Link
heniulaa Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 18:18 byłam i sprawdziłam, otwarte od 28 kwietnia, właściciele pardon właścicielki z twarzy podobne zupełnie do nikogo, ot takie "dziewczyny do wzięcia" podobno jest kuchnia, prawdziwego alkoholu tam nie mają tylko piwo... spotkałam jedną z Anielic, zaprasza pod kościół św. Anny... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 18:38 Jak jest piwo to nie jest zle. Jak jest kuchnia to o suchym pysku nie bedzie. Co z herbata i za ile? Do ktorej otwarte? Heniula, to twoje sprawozdanie za male jest, nie klasyfikuje sie jako mistrzowskie. Odpowiedz Link
heniulaa Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 18:49 Anielica ma do nich zajrzeć na pogaduszki to się wywie wszystkiego oraz co i jak smakuje. Dziś mi tak powiedziała. Więcej nic nie wiem. O tu szukajcie Tekst linka Odpowiedz Link
asia.sthm Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 19:01 Ludzie!!!!!! przeciez to po naszemu wyglada. Obejrzalam wszystkie fotki i co tu ukrywac zachwycilo mnie wszystko, wlacznie z remontem kibla, w krorym sie albo zatrzaskiwalam albo nie umialam sie zamknac albo mnie Lylika pilnowala. Jedzonko wyglada slicznie. nawet ten rozowy torcik. Dziewczyny do wziecia wydaja sie cudownie dostosowane do przemienienia ich w nastepne Anielice. Zbierzmy sobie kordon Anielic, co nam szkodzi. Nadal nie wiem do ktorej otwarte. Dopiero otwieraja to jeszcze nie wiedza ze czasem trzeba bedzie klucze gosciom zostawic. No w wyjatkowych przypadkach oczywiscie. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: tam COŚ jest... 05.05.12, 19:17 ewa9717 napisała: > No czego to się człowiek nie dowiaduje! To Minerwa ma oddział zamknięty??? Nie zamknięty, wprost przeciwnie, właśnie dzienny, żadnych łóżek Zajęcia od dziewiątej, psychoterapia, arteterapia, zajęcia teatralne, psychoedukacja, treningi asertywności, spotkania integracyjne, a o pierwszej obiad. Samo dobre. Depresje, ChAD-y i psychozy uciekają aż się kurzy. Odpowiedz Link
salam_ji Re: tam COŚ jest... 06.05.12, 11:17 Wczoraj byłam z moim kotem u weterynarza po raz tryliardowy. Dowiedziałam się, ze Kić ma depresję i dlatego wydrapuje sobie te dziury w sobie do kręgosłupa. Dostał antydepresanty. Cholera chyba mu będę podbierać w ciężkich chwilach Zastanawiam się jakie mu zajęcia wymyślić jako terapię. Ja mogę tylko biblioterapię. Poczytam mu do snu Pozdrawiam majowo Odpowiedz Link
balamuk Re: tam COŚ jest... 06.05.12, 15:58 Spróbuj mu pośpiewać. A "Dziewczyny" wyglądają sympatycznie, napisane, że do dziesiatej otwarte. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: tam COŚ jest... 06.05.12, 17:33 Salam, trzymajcie się i przeganiacje kocią deprechę w siną dal!! Ja myślę, że to czytanie + śpiewanie to strzał w dychę Heniula, aaaaa!! No właśnie, bo ja tamtędy szłam trzy dni temu i zobaczyłam otwarte i miałam wrócić i zajrzeć i wpadło mi w muł po drodze, ale bosssko że Ty zajrzałaś. No bo właśnie - jest!! Siedzo, pijo, palo i gadajo. Wystrój przez okno tylko widziałam, inaczej nieco, ale przecież to nadal nasze No perspektywa robi się cudna. Odpowiedz Link