22.12.12, 19:23
Czytam sobie dzisiejszą GW, a tam artykuł pod wdzięcznym tytułem,,Ruletka,,.
A w nim : ,,Znana pisarka, która wpadała raz w tygodniu na godzinę.Lubiła zagrać za 50,100 zł. Jedna z niewielu, która moim zdaniem nie wpadła w nałóg. I potrafiła się cieszyć wygraną. Jeśli przegrała, nie było w niej goryczy czy żalu. Była wyrozumiała i życzliwa dla krupierów,,.

Jak myślicie, o kim pomyślałam??
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Ruletka 22.12.12, 19:39
      My myślimy, ze nie byłaś w mylnym błedzie, myślac, o kim myślałaś wink
      • g0p0s Re: Ruletka 22.12.12, 21:23
        Kurcze, wspomnienia. Mieliśmy (jako firma) bardzo zaprzyjaźnionego klienta. Miał kłopoty zdrowotne, wychodził z nich i z nienacka wyjechał do Szwajcarii. Rodzina poprosiła mnie o pomoc w zakresie uporządkowania spraw, na których się znałem. Najbardziej obyta z komputerem była jego córka. Jak się umawialiśmy, to był warunek że do 20.00, bo potem pracuje. Z ciekawości spytałem, co to za zajęcie. Okazało się, że córka była szefową krupierów w kasynie w Mariocie. Nic nie skojarzyłem wtedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka