se_nka0
22.12.12, 19:23
Czytam sobie dzisiejszą GW, a tam artykuł pod wdzięcznym tytułem,,Ruletka,,.
A w nim : ,,Znana pisarka, która wpadała raz w tygodniu na godzinę.Lubiła zagrać za 50,100 zł. Jedna z niewielu, która moim zdaniem nie wpadła w nałóg. I potrafiła się cieszyć wygraną. Jeśli przegrała, nie było w niej goryczy czy żalu. Była wyrozumiała i życzliwa dla krupierów,,.
Jak myślicie, o kim pomyślałam??