Dodaj do ulubionych

Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami)

12.05.14, 16:09
Gęś tropię! Doszłam w zakątki języka włoskiego, i nie mogę się w pełni uśmiechnąć, bo rozumiem piąte przez dziesiąte. A jako że wiem, iż tu znajdę osoby i z językiem włoskim, i poczuciem humoru - incipiam.

Chciałabym zrozumieć, jak funkcjonuje przenośnie słowo 'gęś' w języku włoskim. Chodzi mi wszystkie wyjaśnienia, które pomogłyby zrozumieć następujące wyrażenia bądź fakty:

1. Tytuł "Oca pro nobis". www.odradek.it/Schedelibri/ocapronobis.html
Rozumiem, że jest to nawiązanie do słów 'ora pro nobis". Ale czy wizerunek gęsi to tylko fonetyczny żart, czy coś więcej? Może odwołuje się do jakichś językowych stereotypów?

2. Jak należy rozumieć następujący tytuł: www.chiesacattolica.it/comunicazione/ucs_2012/attivita/00034424_The_goose_in_the_net._Non_rischiare_di_passare_per_l_Oca_nella_Rete_.html Słowo 'gęś' występuje tu w sensie negatywnym czy pozytywnym?

3. Czy gęś na Piazza Dante www.panoramio.com/photo/25874866 ma jakiś związek z pisarzem, czy jest tylko przypadkowym zwierzęciem?


Pomożecie? Rzucam w Was tymże skrzydlatem słowem, na odzew licząc...
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 12.05.14, 22:26
      Papuga zna włoski. Ale czy lubi gęsi - oto jest pytanie.
      • salam_ji Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 12.05.14, 23:53
        Wychodzi na to, że faktycznie tylko Papuga. No chyba, że Solejukowa nas podczytuje to może odpowie wink
        • arana Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 13.05.14, 07:15
          A to pech! Sądziłam, że znajdą się ze trzy osoby. Tak mi przynajmniej wyszło z niegdysiejszego podczytywania Waszego forum. sad
          • asia.sthm Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 13.05.14, 10:53
            E tam nie rob gryfki, Papuga jest wielka entuzjastka wloskiego i ma dostep do Wlochow. Jakos ci te gesi rozjasni.
            • papuga_ara Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 14.05.14, 01:53
              Wyjaśni!! Wyjaśni!!! Tylko chwilę znajdzie, bo teraz już pada na dziób. Wyjaśni, co będzie umiała, a resztę zrobią zaprzyjaźnieni Włosi i zaraz Ci tu wrzucimy odpowiedzismile))
          • papuga_ara Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 14.05.14, 01:54
            arana napisała:

            > A to pech!
            A w ogóle dlaczego pech, że papuga? <foch> wink
            • arana Cnota jako piękna papuga 14.05.14, 06:59
              Adzietam, już nie pech, Papuga jest trendy. Sam Rej porównał Cię do cnoty i nazwał piękną, o!

              • gat45 Re: Cnota jako piękna papuga 14.05.14, 07:28
                Nie wspominając już o tym, że symbolizujesz Polskę, o Papugo ! Tylko jeszcze musisz się nauczyć być jednocześnie pawiem, ale co to dla Ciebie. Dasz radę !
                • ewa9717 Re: Cnota jako piękna papuga 14.05.14, 11:04
                  Taaa, a zaraz do papuziej cnoty i pawia narodów dolepią Papudze i czerep rubaszny wink
                  • arana Re: Cnota jako piękna papuga 14.05.14, 16:04
                    Co tam, Papuga jest w polszczyźnie od 15 wieku, a mocarna niczym Jagienka ze Zgorzelic. Miałam-ci ja obawy, czy nie za bardzo obarczę gęsiami jedną Papugę, ale teraz już wiem, że udźwignie wiele.
                  • balamuk Re: Cnota jako piękna papuga 14.05.14, 18:19
                    ewa9717 napisała:
                    > Taaa, a zaraz do papuziej cnoty i pawia narodów dolepią Papudze i czerep rubasz
                    > ny wink

                    A "zrzuć do ostatka te płachty ohydne etc" sugeruje Papuzi striptease? wink
                    • arana Anienie..., 14.05.14, 18:55
                      ... raczej chodzi o głos. Wszak czytamy:

                      ...pysk rozpuściła w sposób tak okrutny,
                      Że rozbudzone na wpół trupy z cicha
                      Szepcą do siebie: cóż tam znów, u licha⁈

    • minerwamcg Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 14.05.14, 17:30
      Jak już tak komplementujemy Papugę, to muszę przypomnieć, jak to sto lat temu oglądając "Świat się śmieje" przekręcaliśmy jedną z piosenek "piesienka siercu liubit' pomogajet" na "liubit' papugaje", co było bez sensu, ale za to zabawnie.
      • arana A tak przy okazji... 14.05.14, 19:03
        ... fajnie jest! Tak jak kiedyś, gdy byłam w wieku hormonalnych chichotek i poznałam książki Chmielewskiej. To była mieszanka wybuchowa i parę najpiękniejszych obśmianych lat.

        No ale teraz mam gęsi - też nieźle!
        • minerwamcg Re: A tak przy okazji... 14.05.14, 19:59
          No popatrz, a nam nie przeszło smile
          A Ty te gęsi to jak? zoologicznie, kulinarnie, w zarysie historycznym (ze szczególnym uwzględnieniem kapitolińskich, rzecz jasna)?
          • arana Re: A tak przy okazji... 14.05.14, 21:04
            minerwamcg napisała:

            > A Ty te gęsi to jak? zoologicznie, kulinarnie, w zarysie historycznym (ze szczególnym uwzględnieniem kapitolińskich, rzecz jasna)?

            Gęsi? W kontekście Rejowym, bo znanego od szkolnych lat dwuwiersza: A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie Gęsi, iż swój język mają.

            Rozmawialiśmy na forum "O języku" o przymiotnikach dzierżawczych. Nuuuda? - pomyślicie. A nic z tego! Sami zobaczcie do czego doszło: najpierw do Wergiliusza, potem do Husa. A dookoła gęsi! big_grin

            A teraz gęsi się umiędzynarodowiły: mam już ślad czeski i niemiecki. Teraz trafiłam na gęsi włoskie. Ciekawe, co w nich znajdę?




            • minerwamcg Re: A tak przy okazji... 14.05.14, 22:09
              Prawdać jest, że gęsi panarejowe były łacińskie, na "gęsi język" on się bowiem wydziczał, na fali Reformacyjej łacinę tępiąc. Osobiście poważam gęsi język, a i rejowską polszczyznę lubię, albowiem krzepka to jest i zawiesista mowa, ku nazywaniu rzeczy po imieniu wielce sposobna.
              • minerwamcg PS 14.05.14, 22:21
                A i same gęsi łaskawie na tym miejscu wspomnieć wypada, albowiem uciechę one nie jeno ciału mdłemu sprawić umieją, ale i duszę pokrzepić - osobliwie jeśli Zielone są, w panaildefonsowej zagrodzie chowane.
              • arana Re: A tak przy okazji... 15.05.14, 06:16
                Hehe, rzecz w tym, że o interpretacji gęsięgo języka jako łaciny mówi się od lat, ale jeśli pogrzebać głębiej, to okazuje się, że nie można znaleźć ANI JEDNEGO dowodu, tzn. określenia łaciny jako gęsiego języka. Każdy cytuje tylko różne opracowania, a przykładów nie ma!

                Pewnego dnia jedna uczona niewiasta, Barbara Otwinowska, zakasała rękawy i postanowiła przeryć łacińskie i staropolskie teksty na okoliczność gęsiego języka. To fascynująca praca, a nazywa się 'Gęsi i 'leda co' w teorii językowoliterackiej Reja. Ale nic nie znalazła. Zatem w 2005 roku, na sesji z okazji pięćsetnych urodzin pana Reja uczeni w piśmie ogłosili, że tak naprawdę to nie ma żadnych dowodów, są jedynie podejrzenia.

                Raz - jako już rzekłam - zgadało nam się o tym problemie na forum O języku wskutek czego zaczęłam szerlokować i tropić gęś wszelaką. W trakcie jednej z lektur tknęło mnie: przecież jest gęś, którą wszyscy znamy. To Jan Hus, co się po polsku gęsią wykłada! Ale czy wszedł do języka jako gęsia gra słów? A tak, wszedł, wystarczy poszukać słów czy obrazków. I to nie tylko u nas, u Czechów i Niemców było tak samo.

                Teraz trafiłam na ciekawe włoskie sformułowania językowe. No i tu liczę na Papugę, jej Włochów, a także chęć do zabawy wszystkich, którzy zechcą mi choć przez chwilę potowarzyszyć na gęsim szlaku.

                Kto ciekaw moich gęsich przygód, niech zerknie do wątków:
                forum.gazeta.pl/forum/w,10102,147526884,,Rej_Wergiliusz_i_gesi.html?v=2 (od niego się wszystko zaczęło)

                forum.gazeta.pl/forum/w,10102,149043059,,A_niechaj_narodowie_czyli_Hus_nie_UFO.html?v=2 (poszukiwania Husogęsie)

                Ach, jaka jestem ciekawa Papuzich doniesień!



                • papuga_ara O gęsi włoskiej 15.05.14, 20:41
                  "pysk rozpuściła w sposób tak okrutny" wink big_grin
                  Jesteście cudowne, usmarkałam się fantastycznie ze śmiechu i dobrze mi z tymbig_grin

                  Ale do rzeczy.
                  Spróbuję odpowiedzieć, jak nie będzie satysfakcjonująco to będę zaprzyjaźnionych nejtiwów męczyćsmile
                  Zacznę od p.3.
                  Nie znalazłam związków Dantego z gęsią, a czemu tam gęś, na tym placu? Otóż, zdjęcie zrobione jest w centrum Trydentu, a tam w czerwcu odbywają się "Feste Vigiliane", czyli święto na cześć patrona miasta, św. Vigilio (nie wiem, jak to imię brzmi po polsku i obawiam się, że nejtiwi też tego wiedzieć nie będą). Trwają sobie w drugiej połowie czerwca i w programie świętowania jest m. in. Il Palio dell'Oca - jest to konkurencja, w której załogi wioślarzy na tratwach ścigają się (mając różne śmieszne zadania do wykonania), a wszystko dobywa się na rzece Adyga. Wybór nazwy padł na gęś, w nawiązaniu do starych tradycji wyścigów zwierzątek, m.in. gęsi właśnie, które "są zabawne i rozśmieszają dużych i małych".
                  Tu jest fajny link: www. festevigiliane.it, Palio dell'Oca ma osobną zakładkęsmile
                  Dygresja-trochę to też nawiązuje do walki "contrad", czyli dzielnic podczas słynnego Palio w Sienie. Każda contrada ma jako patrona inne zwierzątko; ja podczas wizyty w Sienie byłam m.in. właśnie w contradzie gęsi (Contrada dell'Oca). Contrada ta ma zanotowanych najwięcej zwycięstw w historii Palio.
                  • papuga_ara Re: O gęsi włoskiej 15.05.14, 20:46
                    I teraz może przejdziemy do p.2 - otóż idąc za tym, że gęś postrzegana jest jako takie zabawne, nieco groteskowe stworzonko, autorzy tej książki posłużyli się nią w celach satyrycznych. Ponoć cała książka pełna jest rozmaitych, groteskowych gęsich wizerunków. Piszą tam, że kościół katolicki ma niestety na koncie różne grzeszki w postaci nietolerancji, przemocy i innych takich, więc "należy mu się" porcja obśmiania i ironii, i stąd to "Oca pro nobis" oraz treść - zawierająca fraszki, satyry i inne tego typu obśmiewające i ośmieszające kościelne doktryny.
                    • papuga_ara Re: O gęsi włoskiej 15.05.14, 20:56
                      Przepraszam to był p.1, teraz przechodzimy do p.2.
                      Chodzi im o to, że oprócz dobrodziejstw internet niesie też ze sobą rozmaite zagrożenia i dobrze było wiedzieć, jakie one są, zwłaszcza jeżeli funkcjonujemy w roli osób edukujących/wychowujących młodzież. Stąd tytuł - co i jak robić, żeby "nie być gęsią w sieci" - znaczenie zdecydowanie negatywne. Gąska gąską, może zabawna i śmieszna, ale funkcjonuje u nich tak jak u nas, czyli "głupia gęś", czyli być gęsią w sieci to nie jest dobrzewink
                      • balamuk Re: O gęsi włoskiej 15.05.14, 21:06
                        San Vigilio tu zalazłam - www.deon.pl/imieniny/imie,3363,wigiliusz.html
                        Arano, piszesz jakąś poważną pracę naukową o tych gęsiach?
                        • papuga_ara Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 00:18
                          A, Wigiliusz, całe życie się człowiek uczu. Mój pierwszy strzał to był WiRgiliusz, ale to było "Virgilio". No, to teraz już wiemy wszystkosmile
                        • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 08:54
                          balamuk napisała:

                          > San Vigilio tu zalazłam - www.deon.pl/imieniny/imie,3363,wigiliusz.html

                          Nigdy nie słyszałam o takim świętym - dzięki!


                          > Arano, piszesz jakąś poważną pracę naukową o tych gęsiach?


                          No coś Ty, czy o gęsiach można poważnie!? A kto by mi pozwolił na niepoważną pracę naukową, hę?

                          To zdaje się Okar Wilde powiedział, że życie naśladuje sztukę... Zdradzę Ci tajemnicę. Pamiętasz Okno na podwórze? Był też taki kryminał o Ryszardzie III, ale nie pomnę tytułu. Otóż gęsi przytrafiły mi się w podobny sposób. A co z tego wyniknie? Zobaczy się!... wink
                          • arana Córka czasu 16.05.14, 09:46
                            arana napisała:

                            >... Był też taki kryminał o Ryszardzie III, ale nie pomnę tytułu.


                            Już mam! To Córka czasu. A przy okazji polecam - to świetny kryminał.
                            • ewa9717 Re: Córka czasu 16.05.14, 12:06
                              arana napisała:

                              > arana napisała:
                              > Córka czasu[/url
                              > ]. A przy okazji polecam - to świetny kryminał.
                              Tu jest nawet kółko miłosników Józi T., no moze z wyjatkiem ostatnio wydanego "Młodego i niewinnego", samego w sobie takiego sobie, a i pecha mającego do tłumacza i całej reszty.
                              • arana Re: Córka czasu 16.05.14, 12:23
                                ewa9717 napisała:

                                > Tu jest nawet kółko miłosników Józi T., no moze z wyjatkiem ostatnio wydanego "
                                > Młodego i niewinnego", samego w sobie takiego sobie, a i pecha mającego do tłumacza i całej reszty.

                                Ha, to dołączam! A przy okazji: czy znacie dobre filmy na podstawie jej książek? Z różnych względów łatwiej mi teraz oglądać na ekranie lapka, niż czytać.
                      • gat45 Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 05:59
                        Aaaaaaaaaa ! To jest znaczenie, w jakim gęś funkcjonuje także w siostrzanej francuzczyźnie, ale już z ograniczeniem : oie blanche - biała gęś. Niewinne toto i lekko głupkowate, najczęściej bardzo młode. Życia nie zna. Widać taka gęś siodłata już jest sprytniejsza. Bo, o ile się orientuję, to gęsiom upierzenie się z wiekiem nie zmienia z białego na jakieś ciemniejsze ? To nie tak jak z koniem-siwkiem, co to się rodzi prawie czarny (właśnie nie kary, tylko czarny), potem robi się z niego jabłkowity, a dopiero osiągnąwszy dojrzałość przywdziewa maść siwą ?
                        • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 09:05
                          gat45 napisała:

                          > Aaaaaaaaaa ! To jest znaczenie, w jakim gęś funkcjonuje także w siostrzanej francuzczyźnie, ale już z ograniczeniem : oie blanche - biała gęś. Niewinne toto i lekko głupkowate, najczęściej bardzo młode. Życia nie zna.

                          Dobrodziejko moja! (jak mawiali różni Waszmościowie z epoki) - a co obszar frankofoński sądzi o gęsi w kontekście Kościoła? - o ile w ogóle coś sądzi.
                          • gat45 Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 13:45
                            Tak na od razu to nie wiem. Nie widzę.
                            Po tutejszemu, przy haśle "gęś" wyskakuje mi z automatu "gra" (o której niżej) oraz "krok defiladowy" - ten taki najpaskudniejszy, gdzie facety prawie robią szpagat w pionie i który tak by się chciało zobaczyć wykonywany w terenie grząskim. Zaraz potem Ravel (tak, tak, przed Perrault) i jego Matka Gęś. Z pewnym wysiłkiem docieram do "sposobów podcierania d...y" u pana Rabelais i jego preferencji do stosowania w tym celu niewypierzonego gęsiątka. Chociaż głowy nie dam, że nie jest to po prostu "pisklę", niekoniecznie gęsiego rodzaju. Poszukam, ale to wszak nie kościelne tematy.
                            Czyli automatycznie nic, co ma związek z kościołem. Ale jeszcze pomyślę i ewentualnie otoczenia popytam.
                            • arana We francuskiej ziemi... 16.05.14, 14:11
                              gat45 napisała:

                              > Tak na od razu to nie wiem. Nie widzę.

                              Ja też. Ale że znam literaturę francuską tak mniej więcej na poziomie maturalnym, to wolę zapytać.

                              Wiem tylko, że Hus jako gęś musiał zaistnieć w języku francuskim od czasu, gdy w Luwrze pojawiło się dzieło www.photo.rmn.fr/cf/htm/CPicZ.aspx?E=2C6NU0HWBGYK To niderlandzki rysunek z około 1430 r. z widokiem bitwy pod Żatcem. Pochodzi z kolekcji Rotszylda. Kiedy pojawił się we Francji, jeszcze nie wiem.

                              > Po tutejszemu, przy haśle "gęś" wyskakuje mi z automatu "gra" (o której niżej)
                              > oraz "krok defiladowy" - ten taki najpaskudniejszy, gdzie facety prawie robią s
                              > zpagat w pionie i który tak by się chciało zobaczyć wykonywany w terenie grząsk
                              > im. Zaraz potem Ravel (tak, tak, przed Perrault) i jego Matka Gęś. Z pewnym wys
                              > iłkiem docieram do "sposobów podcierania d...y" u pana Rabelais i jego preferen
                              > cji do stosowania w tym celu niewypierzonego gęsiątka. Chociaż głowy nie dam, ż
                              > e nie jest to po prostu "pisklę", niekoniecznie gęsiego rodzaju. Poszukam, ale
                              > to wszak nie kościelne tematy.
                              > Czyli automatycznie nic, co ma związek z kościołem. Ale jeszcze pomyślę i ewent
                              > ualnie otoczenia popytam.
                              • arana Re: We francuskiej ziemi... 16.05.14, 14:21
                                arana napisała:
                                >
                                > Wiem tylko, że Hus jako gęś musiał zaistnieć w języku francuskim od czasu, gdy w Luwrze pojawiło się dzieło www.photo.rmn.fr/cf/htm/CPicZ.aspx?E=2C6NU0HWBGYK To niderlandzki rysunek z około 1430 r. z widokiem bitwy pod Żatcem.


                                Zapomniałam napisać, skąd związek Husa, gęsi i Kościoła. Otóż z prawej strony jest gęś na sztandarze. Ma symbolizować (według innych źródeł obśmiewać - a czynił to Kościół) husytów.
                            • arana Gęsia zaleta 25.05.14, 11:07
                              gat45 napisała:

                              >... docieram do "sposobów podcierania d...y" u pana Rabelais i jego preferencji do stosowania w tym celu niewypierzonego gęsiątka. Chociaż głowy nie dam, że nie jest to po prostu "pisklę", niekoniecznie gęsiego rodzaju.

                              Że też mnie dziś naszło na sprawdzenie! Pewnie dlatego, że dzień taki radosny jak pan Rabelais w tłumaczeniu Boya, a mnie przypomniał się sztandarowy deficyt minionej epoki, tzn. papier toaletowy. I obfitość jego dzisiejsza. Czyż to nie jest świetny materiał uzupełniający przez wieki rozważania Gargantui w tym temacie?

                              Ale do tematu: gąsiątko czy tylko pisklę dowolnego gatunku? Znalazłam stosowny cytat.

                              Ale, przechodząc do konkluzji, powiadam i utrzymuję, że nie ma takiego utrzyjzadka jak gąska (p.m.), dobrze puchem obrośnięta, byle głowę jej trzymać między nogami. I możecie temu wierzyć, na honor, doznajecie bowiem przy tym w dziurze zadecznej nieopisanych rozkoszy, tak dla delikatności onego puszku, jak z powodu umiarkowanej ciepłoty gąski, która ciepłota snadnie udziela się kiszce stolcowej i innym wnętrznościom, aż wreszcie dochodzi do okolicy serca i mózgownicy.

                              I nie myślcie, iż szczęśliwość bohaterów i półbogów mieszkających w Polach Elizejskich, leży w zielu złotogłowia albo w ambrozji, albo w nektarze, jak opowiadają stare baby. Polega ona, wedle mnie, na tym, iż podcierają sobie zadki gąską. I taka jest opinia mistrza Jana ze Szkocji.


                              wers 344, 345 wolnelektury.pl/katalog/lektura/gargantua-i-pantagruel.html
                              • papuga_ara Re: Gęsia zaleta 26.05.14, 15:57
                                Paskudztwo.
                                • arana No to... 26.05.14, 17:38
                                  papuga_ara napisała:

                                  > Paskudztwo.


                                  ... zapytam z podstępną uciechą: a to?...
                      • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 08:36
                        papuga_ara napisała:

                        > ... Stąd tytuł - co i jak robić, żeby "nie być gęsią w sieci" - znaczenie zdecydowanie negatywne. Gąska gąską, może zabawna i śmieszna, ale funkcjonuje u nich tak jak u nas, czyli "głupia gęś", czyli być gęsią w sieci to nie jest dobrzewink

                        I tej językowej pewności właśnie potrzebowałam. Dzięki, o Papugo!
                    • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 08:30
                      papuga_ara napisała:

                      > ... kościół katolicki ma niestety na koncie różne grzeszki w postaci nietolerancji, przemocy i innych takich, więc "należy mu się" porcja obśmiania i ironii...

                      Taka właśnie jest myśl przewodnia Figlików Reja, skąd pochodzi interesująca mnie gęś.



                      > i stąd to "Oca pro nobis" oraz treść - zawierająca fraszki, satyry i inne tego typu obśmiewające i ośmieszające kościelne doktryny.


                      Więc wyrażenie 'oca pro nobis' to tylko fonetyczny żart związany z powiedzeniem 'ora pro nobis'?

                      Tak się dopytuję, bo w jednej (bn. uczonej) książce znalazłam zdanie, że gęś (w towarzystwie lisa osła i świni) od czasów średniowiecza figurowała w licznych pamfletach wymierzonych przeciwko przedstawicielom Kościoła. Negatywne cechy lisa, osła i świni sa jasne, ale dlaczego gęś? Istnieje wprawdzie związek 'głupia gęś', a pan Rej podkreślał w swych wierszach jej małą roztropność - ale generalnie to dosyć zasłużone stworzenie, bo czujność, zajścia kapitolińskie, obecność w herbach itd.

                      Zatem zadałam sobie pytanie: jeśli w krytyce Kościoła występuje gęś, to czy nie zastępczo, jako Hus (co przecież znaczy gęś)? A istotą nauki Jana Husa była przecież naprawa nauki i obyczajów Kościoła.
                  • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 07:55
                    papuga_ara napisała:

                    > Zacznę od p.3.
                    > Nie znalazłam związków Dantego z gęsią,

                    Ja też nie, ale skoro zobaczyłam w sieci gęś na Piazza Dante, to od razu wyskoczył mi pewien hipotetyczny związek, który wyłonił się na początku dyskusji o gęsi Rejowej. Szło to tak: Dante, czyli Boska komedia - w niej przewodnikiem poety jest Wergiliusz - Wergiliusz (według prof. prof. Krzyżanowskiego i Kumanieckiego, Doroszewskiego) jest autorem słów sermo anseronis - język gęsi - a owo sformułowanie uznano za źródło frazy Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

                    Ślad jest dosyć nikły, ale trzeba było go sprawdzić.



                    > Wybór nazwy padł na gęś, w nawiązaniu do starych tradycji wyścigów zwierzątek, m.in. gęsi właśnie, które "są zabawne i rozśmieszają dużych i małych".


                    A to ciekawe! W języku polskim jest mnóstwo powiedzonek z gęsią, ale żaden związek (przynajmniej ja nie spotkałam takiego) nie łączy z gęsią zabawy. No chyba że za zabawę uznamy igraszki w erotycznej piosnce o gęsi - a onaż z czasów pana Reja!
                    • ewa9717 Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 09:26
                      A zajrzyj do mojego ulubionego pana Kopalińskiego: w "Słowniku symboli" z gęsią 2 strony, a i w "Słowniku mitów i tradycji kultury" trochę, może coś ci się spodoba.
                      • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 09:51
                        ewa9717 napisała:

                        > A zajrzyj do mojego ulubionego pana Kopalińskiego...


                        Mojego też. A przy okazji: jeśli przypomnieć sobie, że działał w dobie przedsieciowej, to z głowy leci nie tylko czapka, ale i peruka.




                        • ewa9717 Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 12:03
                          arana napisała:
                          >
                          >
                          > Mojego też. A przy okazji: jeśli przypomnieć sobie, że działał w dobie przedsie
                          > ciowej, to z głowy leci nie tylko czapka, ale i peruka.
                          Ba, i skalp, nawet jeśli łysy, bo na dodatek całe te swoje słowniki opracowywał w formie fiszek trzymanych pod łózkiem w pudełkach po butach wink
                          >
                          >
                          >
                          >
                          • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 12:28
                            ewa9717 napisała:

                            <... bo na dodatek całe te swoje słowniki opracowywał > w formie fiszek trzymanych pod łózkiem w pudełkach po butach wink


                            Fetyszysta? Chyba lubię takich - wiedza wciąż dla mnie jest erotyczna. big_grin
                    • arana Dante i gęś 16.05.14, 09:31
                      Właśnie coś znalazłam: apocalisselaica.net/it/gtranslate/translate.php?lang=pl&url=radar-laicita/cronache-laiche/lo-spasso-dell-oca-e-la-chiesa-che-non-c-e

                      Jest tam wyrażenie 'Goose Virgila'. Dlaczego gęś jest tu przewodnikiem? Tylko z powodu żartu fonetycznego i nawiązania do 'ora pro nobis'?

                      Papugo, pomóż rozszyfrować, plisss!
                      • papuga_ara Re: Dante i gęś 16.05.14, 11:13
                        arana napisała:

                        > Właśnie coś znalazłam: apocalisselaica.net/it/gtranslate/translate.php?lang=pl&url=radar-laicita/cronache-laiche/lo-spasso-dell-oca-e-la-chiesa-che-non-c-e
                        >
                        > Jest tam wyrażenie 'Goose Virgila'. Dlaczego gęś jest tu przewodnikiem? Tylko z
                        > powodu żartu fonetycznego i nawiązania do 'ora pro nobis'?
                        >
                        > Papugo, pomóż rozszyfrować, plisss!

                        Otwiera mi się tylko ten link ze strasznym tłumaczeniem-kalką po polsku, chwilowo nie wiem, jak zrobić, żeby to było w oryginale. Ale z tego dramatu językowego wujka Googla wywnioskować można że li i jedynie chodzi o satyryczno-ironiczne "ucieranie nosa" Kościołowi przy pomocy gęsi.
                        • arana Re: Dante i gęś 16.05.14, 11:27
                          chwilowo nie wiem, jak zrobić, żeby to było w oryginale.

                          Może tu: cronachelaiche.globalist.it/Detail_News_Display?ID=93935&typeb=0
                          • papuga_ara Re: Dante i gęś 16.05.14, 16:18
                            arana napisała:

                            > chwilowo nie wiem, jak zrobić, żeby to było w oryginale.
                            >
                            > Może tu: cronachelaiche.globalist.it/Detail_News_Display?ID=93935&typeb=0

                            Cały czas wychodzi na to samo. "Oca pro nobis" nawiązuje "w sposób poważny i zabawny" do tematów związanych z prawem do aborcji, do świadomego macierzyństwa, do wyborów tożsamości seksualnej, do prawa decydowania o końcu własnego życia itd.
                            • gat45 Re: Dante i gęś 16.05.14, 16:28
                              Może z tego coś wyciśniesz, o Papugo uczona ?

                              www.uaar.it/news/2013/12/21/oca-pro-nobis-intervista-conaglia-dambrogi-turchetto/
                            • arana Gęś po włosku 16.05.14, 17:21
                              papuga_ara napisała:

                              > Cały czas wychodzi na to samo. "Oca pro nobis" nawiązuje "w sposób poważny i zabawny" do tematów związanych z prawem do aborcji, do świadomego macierzyństwa, do wyborów tożsamości seksualnej, do prawa decydowania o końcu własnego życia itd.

                              Cóż, zatem z tych stron nie dowiem się, czy 'oca' to tylko fonetyczny żart, czy coś więcej. Może Twoi znajomi Włosi, Papugo, coś wiedzą na ten temat?

                              Swoja drogą, co za tajemnicze ptaszysko ta gęś! Polscy badacze też pytali ze zdumieniem: dlaczego właśnie gęś została wybrana przez Reja?
                              • gat45 Re: Gęś po włosku 16.05.14, 17:31
                                A dlaczego Szpotański pisał o gęgaczach ?
                                • arana Gęgacze 16.05.14, 17:39
                                  gat45 napisała:

                                  > A dlaczego Szpotański pisał o gęgaczach ?

                                  Doskonałe pytanie! Trzeba się przyjrzeć takiemu użyciu słowa.
                              • papuga_ara Re: Gęś po włosku 17.05.14, 12:01
                                arana napisała:


                                > Cóż, zatem z tych stron nie dowiem się, czy 'oca' to tylko fonetyczny żart, czy
                                > coś więcej. Może Twoi znajomi Włosi, Papugo, coś wiedzą na ten temat?

                                No ale właśnie się dowiesz, a nawet już się dowiedziałaś: "fonetyczny żart"; uważają gęś za stworzenie "buffo" i i takie tam, ma gęś specjalną taką rolę w ich kulturze, zabawna, ale głupkowata, świetnie nadaje się do ironizowania. Może trochę tak jak u nas poczciwy osiołek, w roli "oj osiołku" (pobłażliwie), ale też "Ty ośle!!" (krytycznie).
                                Nic więcej mi i Włochom nie wiadomo, Italia nie gęsią stoi.
                                • papuga_ara Re: Gęś po włosku 17.05.14, 12:15
                                  Poza tym, jeśli się chciało robić żarty z Kościoła, to samo "Ora pro nobis" wymusza wręcz tą gęś, bo z "ora" łatwo zrobić "oca", samo się nasuwa. A że na szczęście "oca" to nie wilk albo lew czy inny dostojnik, tylko właśnie gęś, to i nadała się wybornie.
                                  • arana Re: Gęś po włosku 17.05.14, 12:36
                                    A powiedz mi jeszcze, czy dobrze tłumaczę sobie 'palio' jako 'chorągiew', 'sztandar'?
                                • arana Re: Gęś po włosku 17.05.14, 16:03
                                  papuga_ara napisała:


                                  > No ale właśnie się dowiesz, a nawet już się dowiedziałaś: "fonetyczny żart"...

                                  Papugo, jestem Ci niezmiernie wdzięczna za wyjaśnienia, ale - wyobraź sobie - to wcale nie koniec, raczej początek. Przedtem nic nie wiedziałam o palio, a teraz wgłębiam się coraz bardziej w temat i robię się bezsensownie dumna , że to gęś jest zwyciężczynią przez wieki! big_grin A wszystko to Twoja zasługa. Zatem i ja, i gęś, jesteśmy Ci obie wdzięczne.
                                  • papuga_ara Re: Gęś po włosku 17.05.14, 19:19
                                    Si, si, "il palio" (łac. pallium) to wyjściowo znaczy właśnie kawałek materiału, w dodatku nie_byle_jakiego; mógł być wręczany jako nagroda za zwycięstwo, mogły być na nim znaki charakterystyczne dla danego rodu itp. Obecnie używa się w znaczeniu "wyścig", ale rdzeń jest taki, jak mówisz. Pozdrawiamy-papuga i gęśwink
                                    • balamuk Re: Gęś po włosku 17.05.14, 19:53
                                      W języku polskim występuje słowo paliusz, pochodzenie to samo. Nasz ulubiony Kopaliński na pewno o nim wspomina.
                                      • gat45 Re: Gęś po włosku 18.05.14, 08:24
                                        Byście czytały Bunscha w dziecięctwie, byście miały paliusz w małym palcu....
                                        • gat45 palio 18.05.14, 10:34
                                          Papugo, czytałaś to it.wikipedia.org/wiki/Il_Palio_delle_contrade_morte ?
                                          Ja kiedyś-kiedyś, bardzo dawno i pamiętam tylko, że końcówka była zaskakująca i dziwaczna. Ale com się dowiedziała o Palio w Sienie, to moje i tego mi nikt nie odbierzesmile
                                          • papuga_ara Re: palio 18.05.14, 16:53
                                            Poczytam, dzięki, Gatu.
                    • papuga_ara Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 11:16
                      arana napisała:
                      > A to ciekawe! W języku polskim jest mnóstwo powiedzonek z gęsią, ale żaden zwią
                      > zek (przynajmniej ja nie spotkałam takiego) nie łączy z gęsią zabawy.

                      To prawda. Natomiast znalazłam włoskie wyrażenie, że gęś jest "buffa", czyli prowokująca do śmiechu, "sprawiająca, że chce się śmiać".
                      • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 13:21
                        papuga_ara napisała:

                        <... czyli prowokująca do śmiechu, "sprawiająca, że chce się śmiać".


                        Na tej samej zasadzie, co opera buffa? Jeśli tak, to rozumiem doskonale, bo uwielbiam Rossiniego.
                      • ewa9717 Pan Kopaliński 16.05.14, 13:22
                        "Odzywam się niczym ta gęś wśród śpiewnych łabędzi". Bukoliki ekloga 9,36 Wergiliusza, tł. Z. Abramowiczówny.
                        • arana Re: Pan Kopaliński 16.05.14, 13:45
                          ewa9717 napisała:

                          > "Odzywam się niczym ta gęś wśród śpiewnych łabędzi". Bukoliki ekloga 9,36 Wergi
                          > liusza, tł. Z. Abramowiczówny.


                          Wiesz, nie jestem łacinniczką, więc przedstawiłam ten problem na forum łacińskim: lacina.info.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=7613

                          Barbara Otwinowska podejmuje to zagadnienie w swoim artykule. Ale mnie kusi uwaga mojego rozmówcy z forum łacińskiego Alopexa Logopulusa, który pisze:

                          Co do Kumanieckiego - pamiętam, że i mnie kiedyś rzuciło się w oczy w jednej z jego książek takie określenie... nie pamiętam niestety gdzie. Miałem dziś okazję przejrzeć jego książeczkę pt. "Wergiliusz", ale nt. gęsi ani tym bardziej gęsiej mowy nie znalazłem niczego. Ale to akurat o niczym nie świadczy: "Kazio" spuściznę pozostawił po sobie dość bogatą... :wink:


                          Ale potem dodaje:

                          Twardy orzech do zgryzienia. Tak jak piszesz: wszyscy bardzo chętnie powołują się na Wergiliusza jako autora "gęsiego motywu", tymczasem nikt nie chce podać konkretnego miejsca, w którym taki motyw bezpośrednio by się pojawił. Cóż, to pokazuje jeszcze jedną rzecz - nawet w kręgach naukowych coraz bardziej polega się na "opracowaniach" niż na "źródłach". Co, swoją drogą, jest nieco przerażające...
                      • gat45 Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 13:34
                        papuga_ara napisała:

                        > arana napisała:
                        > > A to ciekawe! W języku polskim jest mnóstwo powiedzonek z gęsią, ale żade
                        > n zwią
                        > > zek (przynajmniej ja nie spotkałam takiego) nie łączy z gęsią zabawy.
                        >

                        Ale zza to jest gra o tej nazwie !
                        W niemal wszystkich językach nazwa gry to "gęś", z wyjątkiem niemieckiego, w którym początkowo przyjęła się nazwa "Affenspiel" (dosłownie: małpia gra).

                        pl.wikipedia.org/wiki/G%C4%99%C5%9B_%28gra%29
                        • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 14:13
                          A to mi zadałaś łamigłówkę!
                    • arana Re: O gęsi włoskiej 16.05.14, 14:58
                      arana napisała:

                      >... sermo anseronis - język gęsi


                      Sermo anserinus, oczywiście. Wybaczcie literówki!


    • minerwamcg Re: Włoska gęś (z humorem i innymi dodatkami) 17.05.14, 21:46
      W językach polskich także gęś ma się nieźle - ot, na przykład śląska piosenka, na melodię "Twist again":

      Tłusto gęś lota mi po plocu,
      Ło, ło, ło, tłusto gęś po plocu loto mi.

      Chudo gęś lota mi po plocu,
      Ło, ło, ło, chudo gęś po plocu loto mi.

      Szkielet som lota mi po plocu,
      Ło, ło, ło, szkielet som po plocu loto mi.

      Gęsi duch lota mi po plocu,
      Ło, ło, ło, gęsi duch po plocu loto mi.

      Gęsi fet (tłuszcz) pływo mi po zupie,
      Ło, ło, ło, gęsi fet po zupie pływo mi.


      A w czasach powszechnych (przejściowych!) trudności z mięsem była jeszcze jedna zwrotka:

      Kartka na gęś lota mi po plocu,
      Ło, ło, ło, kartka na gęś po plocu loto mi.
      • arana Tłusto gęś... 18.05.14, 05:48
        minerwamcg napisała:
        >
        > [i]Tłusto gęś lota mi po plocu,
        > Ło, ło, ło, tłusto gęś po plocu loto mi.

        Ach, to je pikne! No i nie znałam tego. Minerwo, dzięki, com się uśmiała, to moje!
    • arana Papugo i Inne Dziewczyny Nie Mniej Kolorowe! 18.05.14, 05:52
      Dostałam od Was nie tylko porcję solidnych wiadomości, ale też sporą dawkę inspiracji. Wszystko to muszę teraz przetrawić jako wąż (wężyca?), będę trochę jak pan Snitko, czyli herbu Miesiąc Zatajony.

      Was jednak proszę, by jeśli której pomysł wpadł jakowyś, niech napisze. A w ogóle to niniejsze forum wydaje mi się odpowiednim miejscem na Katedrę Anserystyki Bez Granic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka