Dodaj do ulubionych

Pierwszy z 12 braci

01.01.17, 17:07
Takeście się stańcowali, a? Witajcie pierwszego styczniawink
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 01.01.17, 18:56
      Skąd ja bym na tańce ludzi wzięła wink smile
      Spaać.
      Witaj Ewo, dzień dobry Szanownym.

      Zaczynamy.

      • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 01.01.17, 19:35
        Dzień dobry <dyga niezwykle elegancko>.
        Senko, niestety, jestem w podobnej sytuacji. Jak powiada wieszcz - nie było z kim tańczyć... wink
        Tymczasem z Młodszym pakujemy plecaki i jutro prujemy w góry. Uprasza się o trzymanie kciuków, bo przemęczonam rozpaczliwie i chyba na czworakach będę po tych górach chodzić, ale to już trudno.
        Cześć. smile
      • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 01.01.17, 21:22
        Nowy Rok ma swoje wymagania, tym bardziej, że jest taki krótki i jeszcze wraz z Sylwestrem w weekend wypadł. Dobrze, że nie długo 6 stycznia. I to mówię ja, która idzie do pracy dopiero 9.10, co muszą czuć Ci co zaczynają już jutro wink.
        Wszystkiego naj.
        • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 00:14
          Zaczynamy już jutro, a właściwie dziś, ale ponieważ nie mielim przerwy tzw. międzyświątecznej, to i w zblazowanie nie wpadlim wink
          A dzisiaj, po czterech godzinach snu wsiadłam bladym świtem do pociągu, żeby być w samo południe na Treningu Noworocznym Cracovii smile. To się chyba nazywa miłość do drużyny! Było świetnie, pierwsza druzyna wygrała z drugą 5:0 i niech to będzie dobry prognostyk dla rozgrywek ligowych. Nasz główny bramkarz grał dziś nie w bramce, tylko w ataku i było śmiesznie, jak próbował koledze po fachu strzelić gola. Przy okazji miał tzw. 'świetny kontakt z publicznością' i pomyślałam, że nadałby się na jakiego Pietrenkę albo innego Pluszczenkę-byłby uwielbiany na łyżwiarskich pokazach Mistrzów! W ten oto sposób czule pomyślałam o Tobie Ewo i chyba nam się zbliżają Mistrzostwa Europy?
          No. A po treningu wróciłam do Warszawy i jutro, jako się rzekło, grzecznie idę do pracy. Teraz te pociągi jeżdżą tak szybko, że człowiek sięporządnie wyspać nie zdąży. Idę więc nadrabiać.
          Czór! Howgh! I te wszystkie takie.
          • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 00:16
            Aha, Balamuku, cudnych gór!!!!!
            • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 08:20
              Dziękuję! Co prawda to nie Bieszczady, ale też Karpaty, na pewno się wykażą. wink
              Przy okazji - pozdrowienia dla Pani Mamy! smile
            • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 08:22
              Ach, Papugo, za takie piękne skojarzenia gotowam nie tylko wybaczyć, ale i zrozumieć miłość do piłki kopanej wink A ME i MŚ, i owszem, nadchodzą. Trochę się martwię, bo nie mam faworyta do miłości bezwarunkowej, mało blondynów w ogóle, na szpicy same czarne i nieduże. Jestem prawie zdecydowana wybaczyć kolor i nikczemny wzrost Ksawieru Fernandezu, bo jeździ tak pięknie i miękko jak kiedyś jego trener Brian Orser, którego na olimpiadzie ukrzywdzili mi na korzyść niejakiego Bojtanego. Ale za to mam kilku co to na pohybel wink
              Czy coś w pogodzie oprócz treningu, że ludzie tak wcześnie wstają? Ja, rozumicie - JA - wstałam dziś po siódmej!!!!
              A pijąc pyszną kawę z czekoladą i chili, pomyślałam z nagła (widać ta kawa i na pomyślunek działa) o Asi, czy z tego czynastego oglądała noworoczne fajerwerki od drugiej strony?
              Dzię!
              • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 08:57
                ,, idzie do pracy dopiero 9.10,, - to spokojnie Szefowo wypoczniesz wink
                No, odespałam.
                Pewnie ludkowie tez odespali i dlatego Ewo rankiem - świtkiem już na nogach byli.
                Słonice i zdrowy lekki mróz. Tak lubię.
                Dobrego dnia.
                • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 10:35
                  Pudruje.
                  Ładnie się robi.
                  Czyściutko.
                  Witam.
    • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 13:12
      Dzień dobry w całkiem nowym roku!
      Owszem, stańcowaliśmy się, kończyny wczoraj nieco zużyte były, ale już wszystko się pięknie zreanimowało. A w planach wcale nie było tańców, ha! Jak to życie potrafi zaskoczyć! smile
      Po takim tanecznym wkroczeniu w nowy rok wszystko musi, po prostu musi być dobrze i pięknie - czego sobie i Szanownym bardzo mocno życzę!
      U mnie dziś trochę biao posypao, celsjusze są dwa i oba na minusie. smile
      Zimando, zimetto? wink
      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 14:36
        Biało wlasnie sie robi, brrrrrr
        Miłego!
        • groha Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 15:38
          No patrzajcie, i dożylim kolejnego roku. Bądźmy więc w nim szczęśliwi.
          Aha, mam dobrą wiadomość: będzie pogoda!
          Wprawdzie jeszcze nie wiadomo jaka, ale jakaś zawsze będzie, to pewne.
          wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/co-nas-czeka-w-pogodzie-prognoza-na-2017-rok/0ephvwr
          A na każdą najlepsza jest gorąca herbatka osłodzona przyjaźnią, więc proszę bardzo:
          https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSS_Z1SEQysdVtg9OpNlYQsWQZJtsKND1-8qzn4hBU6MIP8Mewz
          Gdyby komuś zabrakło, to tu jest czajnik:
          https://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/po_trudach_wedrowki_niezastapiona_herbatka_przyjaznia_slodzona_1.jpg
          • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 15:52
            Jeśli na świętego Prota
            jest pogoda albo słota
            na świętego Hieronima
            jest deszczyk albo go ni ma
            • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 02.01.17, 18:42
              A bo ja Seneko do 9 jestem bezrobotna smile, ale nabiegałam się dzisiaj i niestety zapowiada się, że nabiegam się jeszcze przez nadchodzące trzy dni, tyle że z przyjemnością pójdę odpocząć do pracy.
              Muszę sie pochwalić: wytapetowałam sama wiatrołap. Wyszło dobrze, nawet bardzo, ale nie idealnie i w okolicy trzech królów będę przeprowadzać poprawki smile. A poza tym syn sam wrócił dzisiaj ze szkoły do domu. Ja wiem, że wielu ludzi wraca samemu do domu, ale to jego pierwszy wraz i duma miesza się z ogromnym żalem i tęsknotom za tym małym chłopczykiem, którym już nigdy nie będzie, chlip.
              Jadę kupować styropian.
              • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 03.01.17, 00:09
                Szkorbutku kochany, On jest nadal małym chłopczykiem, tyle że wracającym inaczej! big_grin

                Ewo, Fernando może być, zgadzam się! A co do reszty, to widzę, że w czasach dawniejszych byśmy się... Ten, no chyba pojedynkowały! Bo ja się kochałam w Brajanie Bojtano!!! big_grin

                Przymarzłam dziś do paczkomatu. No bo pojechałam grzecznie po pracy odebrać przesyłeczkę, sugerując się otrzymaną informacją o pobycie tejże w tymczasowym domku przy ul. Dzikiej. Za cholerę i chińskiego pana Boga jednak nie mogłam jej odebrać, gdyż paczkomat informował mnie, że ma 'błąd w autoryzacji'. Stropiona zadzwoniłam do Papuga, żeby mi powiedział, czy ja mamtaki numer telefonu, jaki myślę, że mam, bo tam się najpierw swój numer wpisuje, a nuż coś mylę wieczorową porą? Ale nie, numeru własnego używałam poprawnie. Potem 58 razy sprawdziłam, czy dobrze wpisuję kod odbioru - dobrze, ale 'błąd' wyświetlało nadal. No więc zadzwoniłam na infolinię, przebijając się przez te wszystkie 'czy zgadzasz się na nagrywanie rozmowy; jeśli chcesz rozmawiać o A to wciśnij B; a może wolisz skontaktować się z nami internetowo-podajemy nasz adres www etc. W tzw międzyczasie poczułam, że przymarzam. Odezwał się wreszcie żywy człowiek, coś tam posprawdzał i nieco stropiony poinformował mnie, że paczka owszem jest, ale nie w tym paczkomacie. Bo ten, wybrany przeze mnie, będzie ulegał 'relokacji', więc został opróżniony. Taka sytuacja. Zostałam więc bez paczki (chwilowo), za to bogatsza w wiedzę o tym, że a) dziwny jest ten świat, b) gdzie znajduje się nowy paczkomat i c) po przymarznięciu potem się odmarza.
                • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 03.01.17, 09:03
                  O takiej dziwności świata dopiero będę mogła się przekonać, bo ponoć dopadnie nas nowoczesność i w pipidówku będzie paczkomat!
                  Zaś jeśli o pojedynki idzie, nie ma przedawnienia, bo ja swoim miłościom i antypatiom jestem wierna po grób, nadal uważam, że Bojtan podskoku do Orsera nie miał wink
                  Drugi dzień z rzędu wstałam tak rano. Co to może być?
                  Popudrowao na biao, ale tylko jezdnię i chodniki, trawniki zielone.
                  Dzię!
                  • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 03.01.17, 10:09
                    Buro.
                    Witam.
                    • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 03.01.17, 10:28
                      ,, Co to może być?,, - postanowienie noworoczne ?? wink big_grin

                      Rozum podpowiada wyjść i się dotlenić ( wskazane).
                      Dusza - poleżeć z książeczką.
                      Co wygra ?

                      Dobrego dnia.
                      • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 03.01.17, 11:58
                        Papuniu, mnie paczkomaty ciut zdenerwowały ostatnio, gdy w ich punkcie przeładunkowym moja paczka spędziła 8 dni!!!!!, ale nie będę się drobiazgami przejmować smile.
                        Okazało się, że styropian był większy niż się spodziewałam, zrobiłam dwie tury, a i tak nie mam jeszcze wszystkiego, to prawie jak wożenie piasku wózkiem dziecięcym i synem.
                        Mentalnie przygotowuje się do przeglądu garderoby i wciąż nie jestem gotowa smile
                        • felis2 Re: Pierwszy z 12 braci 03.01.17, 12:31
                          O, styropian jest podobno dobry dla zakupoholików. Bo za stosunkowo małe pieniądze można sobie kupić coś bardzo dużego i to powinno zaspokoić potrzebę kupowania.
                          Do mnie jakoś ten argument nie trafia, ale ja zakupy robię jak muszę i absolutnie nie da się tego uniknąć. Np dziś muszę, bo się jedzonko dla źwierzątek skończyłosad
                          • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 04.01.17, 01:47
                            Styropian dla zakupoholików brzmi obłędnie. Jeszcze można farbki do niego za niewielką cenę i ma się kreatywne zajęcie.
                            Szkorbucie, jesteś wielka z tym tapetowaniem wiatrołapu! (Ty go masz gdzieś na posesji?) I bardzo chciałabym wiedzieć, jak się ma czarnoloka czterołapa księżniczka? smile
                            Historii paczkomatowej mam drugi odcinek. Wieczorem późnym, po pracy, pojechałam w to inne miejsce, do którego zawędrowała moja paczka. Adres byl taki: ul. Jana Pawła II 65, osiedle mieszkaniowe. Zlokalizowałam blok o podanym numerze, ale wcale nie było tam widać żadnego paczkomatu. 'Jeśli osiedle'-pomyślałam-'to pewnie trzeba się zagłębić za blok. Zagłębianie się zaczęłam od krótszego boku, wędrując potem wzdłuż dłuższego. Ciemno, zimno, śnieży jak gUpie, zawiewa i zacina tym śniegiem prosto w twarz, a to mokre na chodniku troszke przymarza, więc przemieszczam się krokiem łyżwowo-figurowym ( Ewo, uściski!). No i przy drugim krótszym boku okazał się być paczkomat. Czułam się jak zdobywczyni bieguna polarnego, paskudna wyjątkowo pogoda. Dopadam paczkomatu, a on ma tam takie okienko do wprowadzania danych, a na tym okienku ma napisane tak: 'Witaj! Wieczór jak marzenie, czyż nie?' wink
                            Paczkomat ma osobliwe poczucie humoru smile Ale paczkę dał!
                            • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 04.01.17, 09:16
                              Papuniu, oni mu (temu paczkomatowi) programu do analizy pogody nie odświeżyli i stąd takie komunikaty smile. Faktycznie, można sobie kupić duuuużo styropianu za dość małe pieniądze, ale chwilowo wydawanie pieniędzy napawa mnie niechęcią nawet w małej ilości (tych pieniędzy, nie niechęci, niechęci jest dużo). Na śniadanie śledż i chlebek w oliwie z octem balsamicznym wink. Miłego dnia.
                              • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 04.01.17, 11:03
                                Papugo, znów wykonałaś coś arcychmielewskiego! Szłaś do paczkomatu jak Gurua wzdłuż ogrodzenia wyścigów wink
                                Wstaje człowiek o normalnej porze i ma od razu korzyści: ponoć wcześniej mocno waliło deszczem i mokrym śniegiem, a teraz świat nawet do oglądania wink
                                Szkorbuci styropian martwi mnie trochę, a i jakby cieszyć się chciało. Jakiś profetyzm cycuś?
                                Dzię.
                                • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 05.01.17, 00:57
                                  Szkorbucie, przez Ciebie śledzia mi się zachciało!!!! Można teraz? <pyta z nadzieją>
                                  Ewo, przypomnij proszę, jak to było z Guruą i płotem? Albo gdzie mam sobie doczytać?
                                  Dziś pan doktor mierzył mi ciśnienie- wyszło 80 na 60 - i skomentował: " Pani żyje w ogóle?" Taka się sLaba od tego poczułam, że od razu z dużą radością poleciałam na kolejną tego dnia kawę, zresztą za lekarską aprobatą. Cóż, jeżeli podtrzymanie mojej egzystencji wymaga spożywania kilku kaw dziennie, to trudno, jakoś się zmuszę.. wink
                                  • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 05.01.17, 10:14
                                    Trochę widniej.
                                    Dworzec.
                                    Ewo u Ciebie oki?
                                    Witam.
                                    • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 05.01.17, 10:46
                                      Wczoraj były tak ze trzy rózne pory roku, a dziś zima jak z obraka! Ukraina i skrzypiąca biel pod nogami! Cudo! U nas, Eulalijo wczoraj mocno wiało, ale bez dodatkowych atrakcji, za to nadmorscy znajomiomi nie musieli się ewakuować.
                                      Papugo, to chyba było w "Krokodylu", gdy razem z Michałem/Marcinem z ostatnim groszem na wyścigi lecieli.
                                      Dzię!
                                      • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 05.01.17, 12:08
                                        Zima.
                                        Czy musi z takim powiewem się meldować?

                                        Dobrego dnia.
                                        • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 05.01.17, 12:20
                                          W ramach ataku zimy oraz niefortunnie dobranego terminu malutkiego styropianowego remontu garażu, zamarzł mi dzisiaj samochód - drzwi się nie otwierały oraz nie dało się opuścić hamulca ręcznego. Na szczęście pozwolił się ogrzać i działa.
                                          Teraz przymierzam się do przygotowania albumu, wcześniej musiałam posiąść umiejętność tworzenia kolarzy i jestem o coś nowego do przodu smile
                                          A teraz po delektuje się jeszcze ostatnim dniem urlopu. Przed zrobieniem zakupów i innych takich smile
                                          • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 05.01.17, 13:58
                                            Ha, to i tak lepiej, bo mi kilka lat temu autko zamarzlo w ok 2 centymetrowej szklanej bance uncertain
                                            Dzis na polu cieplej niz w firmie - nie wyobrazam sobie jak bedzie w poniedzialek, no - nikt sobie nie wyobraza uncertain
      • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 09:28
        Myślałam już, że mam omamy. Wzrokowe. Albo zanik pamięci, do wyboru.
        Wracamy z PT znad rzeki, ziąb okrutny, wszystko pod grubym szronem. Na wschodzie pierś zimorodka w całej krasie. Patrzę ja na dom sąsiadów i myślę "no co jest ??? dach zmienili ??? albo zawsze taki był, tylko ja sobie ubrdałam, że oni też mają łupek ???
        No bo dach wyglądał zupełnie jak rzymska dachówka. Dopiero po chwili zobaczyłam, że nasz też. To ten zimorodek się położył na grubym szronie i nas zaróżowił.
        A pies powiedział, żebym się przestała gapić i szybko szła do domu, bo on głodny i w nóżki mu zimno.
        • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 09:58
          I dobrze gada wink
          U mnie teraz - 6 i skrzy się, i nieniebieszczy, i żółci! Dla mnie bomba, byle tak najdalej do połowy lutego, a potem powoli ku wiośnie!
          Dzię!
          • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 11:07
            Co to jest wiosna? wink big_grin
            Pięknie zaiste, szczególnie jak się prze okno patrzy.
            Termometr zatrzymał się na -13 i ani, ani drgnie.
            Dobrego dnia.
            • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 11:13
              Wiosna, Senko, to jest to, do czego oby wink
            • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 11:31
              U mnie bardziej poszalał.
              Piętnaście zorganizował i też na razie drgnąć nie chce.
              No ale on w cieniu jest.
              Jak słonica do niego zajrzy to się ruszy.
              Wiesz Gat, od dawna uważałam, że PT bardzo mądry jest.
              Dawno, dawno temu zima jedna bardzo solidna była, śnieżna też.
              DelGado lubiła zimę, mrozy również.
              Jedyne co jej przeszkadzało, to posypywanie jezdni solą, toteż po najkrótszym przebiegałyśmy, a czasem śniegiem przecierałyśmy łapiny.
              I w tamtą zimę się zdarzyło, że DelGado pokazała że jest za zimno dla niej.
              Łapiny podnosiła i piłkami śnieżnymi bawić się nie chciała.
              Senko ja bardziej na północsmile
              Witam.
              • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 15:28
                U nas w cieniu minus 12, a w sloncu... tez minus 12, bo to slonce tylko nieco swiecilo, a nie grzalo.
                Felix biedny zwatpil w pania i zrezygnowany wlokl sie za nia po syberyjskich krajobrazach. za to Ryska byla rozczarowana, ze jak to? to juz? koniec? do chalupy? Przecie tory prowadza najmniej do wawy, albo Jeleniej, to by mozna jeszcze spokojnie dreptac. dziwna jakas ta baba.
                Milego!
                • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 06.01.17, 20:57
                  Suka też woli w domu niż na dworze, a ostatnio nie chciała do domu wracać i spędzała całe dnie na dworze.
                  Jadę jutro na panieński i w związku z powyższym wykonałam album zahaczający dość mocno o scrapbooking. Chwilowo jestem wyżyta artystycznie, tak do przyszłego tygodnia smile. Teraz albo wezmę się do nauki, albo do szycia, albo do Allena. A do pociągu to chyba jednak Guruę zabiorę wink.
                  • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 07.01.17, 09:22
                    Dokąd to się zugiem w taki mróz SPP wybiera?
                    18 ujemnych.
                    Słonica była ale się zmyła.
                    Witam.
                    • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 07.01.17, 10:51
                      I co ja pacze? Zima czyma! Ciekawe, czy do ferii doczyma...
                      Dzię!
                      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 07.01.17, 12:03
                        19 ujemnych , słoneczko grzeje i oswieca, kudłate odmawiaja spacerów.
                        Miłego!
                        • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 11:01
                          Po-puszczasmile Tylko -10.
                          Do ferii jeszcze daleko, rożniaste zmiany pogodowe mogą być.
                          Póki co, ładnie jest.
                          Dobrego dnia.
                        • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 11:20
                          No, jestem. Przez pierwsze trzy dni (w górskich górach) zima była jak malowanie, minus kilka, biel, złoto i błękit przecudny. Przez następne trzy (w górskiej dolinie na odmianę) zima wystąpiła w postaci ataku zimy i też było pięknie, nareszcie trafiła nam się sensowna okazja do przetestowania bajerów typu bielizny termocośtam, polarowych kołnierzo-golfów itditp. Nawet przydatne przy minus kilkunastu i dujawicy. Nasza słowiańska krew pogardliwie machnęła ręką na tzw. temperaturę odczuwalną i czuła się usatysfakcjonowana. wink
                          A w Buku marne -12' i wydziwiają, jutro i pojutrze szkoły zamknięte, kto to widział.
                          Tyle karpacko-multańskiego biuletynu meteo. smile
                          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 11:40
                            Że też ludzi w góry ciągnie! I jeszcze zimą wink
                            -5, może być.
                            Dzię!
                            • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 12:35
                              Czepiacie się, koleżanko. To taka namiastka niedźwiedziego mięsa. tongue_out
                              • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 12:45
                                Minus 12, musielibysmy byc zupelnie bez serca, by ciagnac kudłate na cos dluzszego niz "siusiu i fuj"
                                • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 18:34
                                  O, a Czarnym Dunajcu ponoć minus 42....
                                  • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 08.01.17, 18:57
                                    Telewizja przesadza. wink Przedwczoraj oznajmili, że na jednej takiej górze w RO, Ceahlau się nazywa, była temperatura odczuwalna -59' C.
                                    Rozmowa z wracającym "z miasta" Starszym:
                                    - Wracam teraz, potem idę do X popracować. <neutralnym tonem> Czy my mamy może cynamon?
                                    - <neutralnym tonem> Mamy cynamon. I goździki, ewentualnie anyżek też mamy.
                                    - <chwila wahania> Znaczy?...
                                    - Znaczy rozumiem, że grzaniec.
                                    - Coś za szybko rozumiesz...
                                    A pomysł jako taki nie najgorszy. Chyba też wykorzystam pogodę. wink
                                    • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 09.01.17, 00:35
                                      Pomysł dobry na zimne. Ja dziś też miałam w planach, takiego grzańczyka pod chmurką, w Rynku, ale z powodu niskiej odczuwalnej odwołałam imprezę i poszłam pływać do ciepłej wody.
                                      I znowu jest smog, więc to chmurkowanie może nie byłoby fajne. Nie lubię smoga, niech on już sobie idzie <buzia w podkówkę>
                                      Fajne opisy Balamuku. Mnie już ciągnie znowu w Tatry i czekam na krokusy w Chochołowskiej smile
                                      Z wiadomości z domu i zagrody: umyłam pilota od tv. Dawno tego nie robiłam i zapomniałam już, jakie to up...biiiiiip, uciążliwe zajęcie jest. To czyszczenie między przyciskami, te manwery wokół podłużnych, poprzecznych i okrągłych guziczków.... Ale jest już czysty i lśni. Pokaż mi swojego pilota, a powiem Ci, kim jesteś. No teraz zdecydowanie się sobie bardziej podobam.... wink
                                      • felis2 Re: Pierwszy z 12 braci 09.01.17, 08:21
                                        W sobotę o 7 rano było -25. Wczoraj nikomu nie chciało się wstawać, a po 9 było już cieplutko, -19.
                                        Florian jest jeszcze na tyle szczeniacki, że spacer przy -16 jest samą przyjemnością. Czasem tylko trzeba wydłubać z łap lodowe kulki, ale kto by się tym przejmował. Sopelki wiszące przy pysku nie przeszkadzają w ogóle, chyba że się jakiś zrobi za blisko nosa. Największa frajda to spacer po zamarzniętym jeziorze. Wielka pusta przestrzeń wywołuje natychmiastową konieczność pędzenia przed siebie, i do człowieków, i z powrotem, i jeszcze podskakiwać trzeba. Samo szczęście.
                                        • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 09.01.17, 19:32
                                          Pierwszy dzień nowej pracy za mną, ale chociaż dowiedziałam się wielu rzeczy to zasadniczo wciąż nie wiem gdzie będę siedzieć, ani co tam dzieje się w moich projektach smile.
                                          Od tajał to mogę iść kuchnię posprzątać i zacząć przygotowywać jutrzejszy poranek.
                                          Eulalijo, do Łodzi mnie poniosło i jeszcze brałam tam w sobotnie mrozy udział w panieńskiej grze miejskiej. Zasadniczo przy odpowiednio warstwowym ubiorze nawet nie szczególnie zmarzłam, ale to chyba zasługa braku spektakularnego wiatru smile
                                          No to do prac domowych czas.
                                          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 09.01.17, 20:10
                                            No patrzajta, a u mnie temperatura w zaniku, wiatrów brak. Co za różna kraj my mamy!
                                            Czór.
                                            • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 10.01.17, 09:17
                                              Słonice powróciły.
                                              Ujemny środek tarczy.
                                              Witam.
    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 10.01.17, 20:38
      Cześć!
      No to posłusznie melduję, że jużem znowu jest, jak mawiał Szwejk do porucznika Lukasza ku ciężkiej rozpaczy tegoż, wróciwszy z budziejowickiej anabasis.
      Rok się nam zaczął niefarfuśnie, ponieważ moja rodzicielka teoretycznie przyjechała z Krakowa, a okazało się, że z Grenady, bo nam jak ten Almanzor zwierz Alpuhary zarazę przyniosła. No i kichalim, kaszlelim, do wyjazdu się nie nadawalim. A jak już wyjechalim, to i tak musiałam odwiedzić pana doktora, który przy skromnym współudziale amoksycyliny doprowadził mnie do porządku w jedną dobę. A nie można było tak od razu? Każda choroba powinna się na początku przedstawiać - "wirusowa jestem" albo "bakteryjna, bardzo ci niemiło", toby się człowiek nie łudził, że samo przejdzie, albo nie nadziewał antybiotykiem bez potrzeby.
      Ale w Krakowie i tak było cudownie, kolędy na mrozie, Trzy Króle, szopki krakowskie na wystawie (Maciej Moszew jest geniuszem absolutnym, gdyby zechciał, jego szopka nie tylko świeciłaby i kręciła tysiącem ruchomych elementów, ale grała, stepowała i wygłaszała monolog Hamleta fikając koziołki. Bardzo słusznie dostała I miejsce w kategorii szopek średnich, bo prześliczna i przemisterna była. Puchłam z dumy, bo Pana Macieja znam jeszcze z czasów jego i mojej pracy w Starym Teatrze).
      Szopki kościelne też ładne, w Mariackim Maryja stała na wężu, jednocześnie trzymając go za ogon.
      Szkoda było wracać, zwłaszcza że tam też mróz trzymał przesliczny i wszelkie smogi poszły precz, nad Krakowem stały słonice jak wół i szwedzka flaga jak drut.
      Przyjechaliśmy wczoraj wieczór, pokonując po drodze obszary od 8 do 16 stopni mrozu.
      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 10.01.17, 22:04
        Minerwo, czy Ty aby na pewno w Kraku bylas?? Smog poszedl precz w Kraku????????
        PS
        Ja tam jestem fanka przesłodkich szopek u Wincentego na Filipa , z kiwajaca sie za kase laleczka smile
        • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 11.01.17, 08:51
          15 ujemnych trzyma.
          Witam.
          • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 11.01.17, 10:47
            Minus 17 i trzecie dzien darmowej komunikacji dla kierowcow, nie, dla wlascicieli aut!, z powodu smogu....
            Miłego!
        • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 11.01.17, 17:44
          Jak babcię kocham! Naprawdę w Kraku w Trzech Króli i jeszcze dwa dni potem była szwedzka flaga, żółte z niebieskim, solidny mróz i rześkie powietrze bez wyczuwalnej obecności smoków. Wiem, że trudno uwierzyć, bo krakowskie powietrze ma zasłużoną opinię "nie takie złe, jeśli się je dobrze pogryzie", ale bezsmoczne dni się zdarzają, przy wyżu, bezchmurnym niebie, dużym mrozie... a tu akurat warunki były spełnione. Aha, i powinien jeszcze powiać wcześniej porządny wiatr. Dużo założeń, ale czasem się spotykają i wtedy Kraków wygląda tak, jak mógłby smile
          • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 00:37
            Ekhm....Ja w sprawie smogu.... Tutaj jak było to duże zasmogowienie to też był lazur na niebie, słonice i szwedzka flaga, i nawet gość od tych smogów mówił 'niech Państwa nie zwiedzie piękna pogoda'. Też do tej pory myślałam, że jak smog, to lazuru niet, ale niestety nie jest tak. A szkoda sad

            A drastycznie zmieniając temat, to kocham, jak Felis piszesz o Psie. No kocham. Widzę to szczęście w pędzie do człowieków i od, te w niczym nie przeszkadzające sople przy pysku i nawet kulki lodowe w łapach, ale przecież to jest wyjmowalne smile

            I jak Szkorbut napisałaś, że idziesz do kuchni przygotować poranek, to też tak jakoś.... Cieplej na sercu się zrobiło smile

            A wczoraj przepuszczałam na przejściu dla pieszych gołębia. Właściwie nie przepuszczałam, tylko stałam grzecznie, bo się moje zielone zmieniło na moje czerwone, a zielone dla gołębia. Rzecz się działa przy Placu Teatralnym. Skubany przeczekał swoje czerwone i na swoim zielonym zaczął iść ( jak babcię kocham!). Szedł dosyć majestatycznie, pod koniec przechodzenia mając już swoje czerwone, i przyspieszył big_grin Ten obrazek to był piękny początek dnia.
          • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 11:10
            Nie mam w planach sprzeczania sie, ale akurat te styczniowe dni w Kraku to wyjatkowo gigantyczny smog, ktorego zreszta ja NIGDY nie poczulam, ale uwazam, ze 44 lata z nim to czlowieka mocno konserwuje wink
            Dzis czwarty dzien darmowej komunikacji dla wlascicieli aut.
            Zamiast mrozu - snieg i sliska maź.
            Miłego!
            • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 11:16
              I zęby masz mocne - powietrze nie jest zle jak sie dobrze pogryzie, wedlug Minerwy.
              Nadal chichotam z tego.

              I o pieluchach z tetry moge swoje pienia dolaczyc - nie ma lepszej szmaty na swiecie.
      • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 11.01.17, 08:55
        > szwedzka flaga jak drut.

        I dobrze, i bardzo mi miło jak tej przedstawiajacej sie chorobie.

        Czy wie kto jak ciut wygladzic wgniecenia na parkiecie? Jakies smarowidlo wypulchniajace, cos na zmarszczki?
        Cholerna przeprowadzka zawsze niesie guuuupie niespodzianki. I nie wiem kto nabroil i nie ma komu w pysk dac.

        U nas juz odwilz, wiec i do was dojdzie. Tu u mnie bylo najcieplej w te ciezkie, europejskie mrozy.
        • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 11.01.17, 09:48
          No proszę, a mnie zasypało. I sypie dalej, w Buku tłumy ludzi pieszkom do pracy próbują dotrzeć, strasznie dziwnie to wygląda.
          Cześć. smile
        • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 11.01.17, 15:45
          Jak parkiet lakierowany, to chyba niewiele pomoże... Nielakierowany spróbowałabym w tym miejscu pomoczyć, może drewno napije się i wstanie smile Odwrotnie niż człowiek.
          • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 10:06
            Ty Minerwo kochana jestes. Obsmialam sie i juz tak mnie nie wscieka.
            Faktycznie lakierowany i zelazko na mokro niewiele pomoglo. Dziur nie mam, tylko wgniecenie. I juz przestaje sie tym denerwowac, nie ma gupich zeby mi parkiet humor popsul na dluzej niz trzy dni. Trzy dni i ani minuty dluzej.
            Wlasna flage mam na niebie ale wczoraj to taki sztorm szalal, ze z synowa ledwosmy szly na stojaco i nie bylo czego sie trzymac. Wlosko-muzycznego okreslenia na to brak.
            • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 10:18
              Huragando furioso con maxima forza ?
              • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 10:38
                Ładne określenie Asiowego sztormu, chociaż ni trochę nie rozumiem co znaczy wink big_grin

                Gatu - niebo samo się wypierze. Na wiosnę smile
                Patrząc u siebie, taka mam nadzieję.
                Bo wiara w cokolwiek nieco mi się zachwiała wink

                Oby...
                Dobrego dnia.
              • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 11:03
                Podoba - to brzmi jak taniec z szablami a potem czlowiek caly w bandazach jak po wojnie.
    • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 09:55
      Po wczorajszej ujemnej 15-tce ani śladu.
      Spływa do Bałtyku.
      Panuje jeden dodatni, białe co w nocy rozsypały ujemne dwa zamienia się w błoto.
      Ściera też jest.
      Witam.
      • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 10:13
        Wyprać niebo !!!!
        - tak sobie pomyślał Gat wkładając do pralki wsad specjalny, to znaczy złożony z brudasów, czyli rozmaitych ścierek-i-szmat-do-podłogi. Takich, co to ich nawet w pralce Gat nie miesza z czymkolwiek innym. A brudasów jest dużo, bo to i łapy PT z błota trzeba wycierać, i pozostawione ślady, kiedy PT wpada do chałupy z siłą kartacza i na podłodze pół ogródka zostawia. A nawet przy wejściu kontrolowanym występuje wiecznie problem Czwartej Łapy. Dwie pierwsze pies daje sobie wytrzeć spokojnie, przy trzeciej wierci się i denerwuje, a żeby złapać i podnieść czwartą to już cały cyrk. Nie chodzi o konkretną kończynę, próbowałam już w każdej kolejności. Po prostu pieseczek uważa, że przy trzeciej ta zabawa robi się nudna, a przy czwartej - nie do zniesienia.
        Na szmaty-brudasy świetnie się nadają przechodzone ręczniki oraz stare, dobrze sprane bawełniane podkoszulki z gatunku tych mięsistych.
        Tyle poradnik domowy - słowo na dziś.
        Nieba-ściery-brudasa nie udało się Gatu wsadzić do pralki.
        • felis2 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 10:52
          Piesy widocznie mają problem z liczeniem do czterech. Stale powtarzam Florkowi, że ma cztery łapy, a on stale po dwóch uważa, że to już koniec. Ale on ma ugodowy charakter, więc wycierając trzecią i czwartą łapę ryzykuję najwyżej całusem.
          Na szmaty znakomicie nadają się też pieluchy tetrowe. Chociaż tych współczesnych nie jestem pewna. Rodzina obustronna z chomiczymi cechami więc lat temu blisko trzynaście teściowa wywlekła zapas znakomitej tetry. Przechowywany nie wiem jak długo, niewykluczone że lat trzydzieścibig_grin
          • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 11:12
            Popieram Gata - stare reczniki i gruba bawelna. Gorzej - sprane obłuczki, ale tez ujda.
          • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 11:20
            Ja całusa dostaję już przy drugiej, góra trzeciej łapie. A dalsze ryzyko to trop jednej zabłoconej łapy przez cały korytarz... Na szczęście jest on kafelkowy, więc niegroźny. I na dodatek we wzorek, w którym psie ślady giną. Co uwidocznia się później na skarpetkach Tubylca, który nie lubi domowego obuwia. Co ja mam z tymi dwoma panami T !
            • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 14:02
              Ha, to ja miałam wszystkie psy rewelacyjne łapowo. I brzusiowo, bo niektórym po spacerze trzeba było i brzucho myć. Za to jak jeden pies i psica, kiedy wracały mokre, nigdy nie otrząsały się w pierwszym przedpokoju ze specjalnie dla nich "ubłazeriowanymi" ścianami. Nawet ja się je tam przymykało, potrafiły wziąć na wstrzymanie i przeczekać, by potem zrobić to coś całym sobą i ozdobić ściany w tym drugim, zdecydowanie bardziej mieszkalnym wink
              Chlapa.
              Dzię.
              • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 20:42
                Niebo było dzisiaj ładnie wyprane, jutro też ma być. W miarę zimno, śnieg i przyjemnie.
                Od miesiąca nie mogę znaleźć trzech swetrów.
                Cześć. smile
              • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 12.01.17, 22:37
                > potrafiły wziąć na
                > wstrzymanie i przeczekać, by potem zrobić to coś całym sobą i ozdobić ściany
                > w tym drugim.

                A ja widzialam odwrotnie: samochod z pasazerami i psem wjechal do takiej starodawnej umywalni dla aut. Nikt nie przypuszczal, ze pies tak ciezko to zniesie. Podczas calego procesu mycia otrzasal sie nieustannie jakby to jego myto tymi wielkimi szczotami, potem plukanie jeszcze gorsze bylo. Ktoby przypuszczal ze suchutki pies tak bedzie sie stresowal nie rozumiejac co jest grane. Nigdy wiecej juz mu kapieli na sucho nie powtorzono.

                Za to pewna bardzo stara sunia sasiada, ktora sie czasem zajmowalam, zobaczywszy jak niemrawo radze sobie z jej kupa uzywajac przy tym az trzech torebek, potem w domu cierpliwie podawala mi lapa po lapie wszystkie cztery abym dokladnie wytarla tak jak jej ukochany pan. Widziala, ze inaczej sobie nie poradze, a pan bedzie potem niezadowolony. Cudna byla po prostu z ta swoja wyrozumialoscia dla niedoswiadczonej opiekunki.
                • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 09:10
                  Oj Asiu.
                  Zbyt mało się starałaś.
                  Jeśli chodzi o wycieranie łap i brzusia DelGado to sytuacja była w pełni opanowana.
                  Łącznie z przekręcaniem się na drugi bok.
                  Ale buziaków nie byłosad
                  Białe zleciało.
                  Ściera.
                  Dworzec.
                  Ujemne dwa.
                  Witam.
                  • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 09:49
                    Na całej połaci śnieg. Wyjazd na basen odwołany crying
                    Bry.
                    • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 11:08
                      Bez zmian - na polu plus, wszystko kapie, brodzi sie w szarej breji po kostki uncertain
                      Nad głowa ten sam kolor co pod (i na) butach uncertain
                      Miłego!
          • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 17:25
            felis2 napisała:

            > Piesy widocznie mają problem z liczeniem do czterech.

            O tu muszę zaprotestować, Felis! Dziecków pies umie liczyć do czterech! Co prawda nie o łapy do wycierania chodzi, a o patyki noszone w zębach, ale umie! Dopóki w pysku nie ma czterech patyków, to co to za spacer w ogóle?

            W moim miasteczku smog nie tylko był widoczny gołym okiem, ale i wyczuwalny każdym nosem. Dziś za to może mało śmierdząca, ale obrzydliwa breja, ślisko i kałuże po horyzont.

            I jeszcze jakiś gamoń tak zaparkował koło mojej rezydencji, że wszystkie brzydkie słowa mi się cisnęły na usta - ucieszyłam się złośliwie i wrednie na widok blokady na kółku tego auta.

            Och, z chęcią popatrzyłabym na jakie słonice albo i na flagę Szwecji czy Ukrainy...
            • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 17:42
              Ty się tak od razu nie ciesz tą blokadą... Widziałam ci ja kiedyś na własne oczęta tak zaparkowany samochód, że kara boska, nie tylko od służb porządkowych mu się należała. Szłam ci ja ulicą i ze zdumieniem patrzyłam na blokadę, bo ten powóz należało natychmiast odholować, a nie przykuwać do miejsca zbrodni. I cóż ujrzały oczęta me wyżej wzmiankowane ? Do samochodu sprężystym krokiem zbliżył się nobliwy, elegancki pan o przyprószonej siwizną głowie, pogwizdując wyjął z kieszeni coś tam, otworzył blokadę, wrzucił niedbałym gestem aparat do bagażnika i spokojnie odjechał. Na Krochmalnej to było, o krok od skrzyżowania z Waliców, o dwa kroki od komisariatu....
              Już kilka lat się zastanawiam, czy to było prawdziwe ustrojstwo, czyli nadużycie jakiegoś wysokiego urzędnika, czy atrapa i pomysłowość bezczelnego cwaniaka.
              • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 18:57
                A to całkiem Chmielewska scena. Można by do niej kryminał dopisać, nie sądzicie?
                • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 13.01.17, 19:06
                  Bo prawdziwa blokada to blokada + stosowny swistek wetkany za wycieraczki np.
                  O wlasnych blokadach juz jakis czas temu opowiadal mi brat, natomiast ja tez jakis czas temu, moze z rok? czytalam, ze co poniektorym kierowcom taniej wychodzi zaparkowanie z blokada oficjalna, na dluzszy czas - tydzien, miesiac, niz odstawienie na ten sam czas auta na strzezony parking.....
                  • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 07:51
                    czekolada72 napisała:

                    ? czytalam, ze co poniektorym kierowcom taniej wychodz
                    > i zaparkowanie z blokada oficjalna, na dluzszy czas - tydzien, miesiac, niz ods
                    > tawienie na ten sam czas auta na strzezony parking.....
                    >
                    We Francji blokada (zwana tu wdzięcznie "kopytem z Denver") to blokada + świstek, ale jeden na dzień. Czyli nikomu nie wyjdzie taniej niż parking. No i po chyba tygodniu to odholowanie na policyjny parking, zdecydowanie droższy od tych normalnych, nawet bardzo drogich.
                    • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 07:57
                      Sprawdzając w guglach, skąd właściwie jest to kopyto : z Denver czy z Antwerpii (bo Denvers i d'Anvers to homofony), zobaczyłam, jak różne mogą być te kopyta i że można je swobodnie kupić jako zabezpieczacz przed kradzieżą. Ale wszystkie są żółte smile Taka świecka tradycja widać.

                      www.google.fr/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=sabot+denvers&tbm=shop
                    • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 12:50
                      U mnie okolica taka, że wielu usiłuje ominąć konieczność zapłacenia za parking i pcha się w osiedlową uliczkę na wszelkie niedozwolone sposoby. To stosowne służby wiedzą, dokąd trzeba przyjechać z większym zapasem blokad smile. I dość często przyjeżdżają i ciągle jest komu te blokady nakładać, niestety!
                      • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 18:06
                        Witam się uprzejmie. Podążam właśnie w stronę Kraka osobiście skontrolować parkowanie na Karmelickiej smile
                        Psie łapy. Mój Boże. Owczarek własny-Cedar-dawał je do wycierania z miernym protestem,podszytym rezygnacją.Ale do czterech wytrzymywał, nie wiem co by było, gdyby był chrząszczem. Albo pajączkiem. Owczarek przybrany-Angie-protestu ma w sobie zdecydowanie więcej i chyba wie, że ciocia Papuga ją rozpieszcza, bo dochodzimy do dwóch i pół i dalej błoto niesie się hen! po salonie. Dobrze, że to zawsze jest pod nieobecność Właścicieli!
                      • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 18:11
                        Dzisiaj na liście rzeczy do zrobienia znalazło się też doczytanie wiadomości na forum i napisanie czegoś od siebie smile. Ponieważ aktualnie jestem korpo-szczurem lub korpo-człowiekiem, a zarazem jest też boginią ogniska domowego i tak jakby muszę dość mocno naginać czasoprzestrzeń, żeby być jeszcze sobą. W efekcie padam na twarz około 22. Przestawianie na nową rzeczywistość trwa. Aktualnie jestem na etapie wymyślania menu na cały tydzień oraz sposobów przechowywania poszczególnych potraw. Podobno zresztą dania jarskie/wegańskie dłużej pozostają świeże. Wie ktoś może, gdyż sprawdził organoleptycznie, ile w lodówce może czekać na skonsumowanie taki na ten przykład faszerowany bakłażan?
                        Idę po kocyk po zimno i biorę się za płacenie rachunków, fuj.
                • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 00:23
                  Fajne. Myślę, że facet najpierw zdobył skądś wytrych odpowiedni do otwarcia założonej mu przez granatowych czy tam policję blokady, a potem przerobił zamek i gadżet woził ze sobą, bo mu dawał stuprocentowe prawie bezpieczeństwo przy parkowaniu w najdzikszych miejscach. Bardzo praktyczne.
                  W Krakowie w kronikach zapisała się dama, która na Karmelickiej zaparkowała auto i poszła do fryzjera. Ludzka rzecz, tyle, że ona zaparkowała tak, że wchodziło na tory tramwajowe big_grin
                  • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 00:36
                    Moze okularow zapomniala.
                    • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 08:24
                      A może gdzie indziej (blisko fryzjera) nie było miejsca.
                      Cześć.
                      • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 09:54
                        Ściera.
                        Witam.
                  • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 12:37
                    Żeby zablokowac Karmelicka, to trzeba być niezłym artystą!
                    Natomiast nie jest to generalnie w Kraku dziwo specjalne - non stop miasto nie moze sobie poradzic z blokujacymi, krzywym parkowaniem, Długą i Rakowicką, a ostatnio tez główny przejazd przez stare Podgórze czyli Kalwaryjską.
                    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 19:38
                      O tej kobitce od fryzjera przez dwa dni pisali w gazetach smile I w TV Kraków było. Publika nie posiadała się nie tyle z powodu zablokowania tramwaju, co tego fryzjera smile
                      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 19:10
                        O Długiej i Rakowickiej pisza non stop i non stop pojawiaja sie nowe pomysly na odblojkowywanie. Niestety przynajmniej z polowa pomyslow zrobi ludziom tzw ziazi uncertain
    • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 22:17
      Ja się nie czepiam, ale GOONIU, GDZIE JESTEŚ??? Jutro połowa miesiąca, piątki mijają jeden za drugim, no jak to tak?!
      • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 22:44
        Goonia faktycznie przepadla nam na amen. Jakas delegacje oddelegujmy, niech jedzie i sprawdzi.

        Czy ktos wie dlaczego czlowieka napada straszny apetyt na pietruszke? Czego mu brakuje i dlaczego akurat tylko pietruszka sie obzera jak woloduch. Ile tej pietruszki mozna zjesc aby nie zaszkodzila?
        • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 23:02
          Do delegacji proszę dopisać moje Młodsze, marzy o Kanadzie. wink
          Pietruszki nie znoszę, ale podobno jest niewiarygodnie zdrowa. O, takie mi wyskoczyło: www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/natka-pietruszki-wartosc-odzywcza-uprawa-przechowywanie-przepisy_37300.html
          I szalenie mi się podoba, że „kamień wypędza, krusząc go w nerkach i pęcherzu, pomaga na krzyża bolenie i pacierza”. Może twój P.T. pacierz coś sugeruje i dlatego, pardą, tak żresz?

          • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 23:22
            No taaa, ale ja nie natke a korzen tak zre. Z zupy lub na surowo, z sokiem z mandarynki lub z chrzanem.
            W poniedzialek moze natki kupie ....dla odmiany.
            W ciazy mialam zawsze natke w kieszeni i pogryzalam (kwas foliowy) - to rozumiem, ale teraz ???? zeby tak zrec pietruszke. To jakas poprzeprowadzkowa mania.
            • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 23:43
              A proszę bardzo, równie zdrowy narkotyk! wink
              www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/pietruszka-korzen-wlasciwosci-lecznicze-i-odzywcze_42911.html
              Korzeń lubię i używam, wolę tego nie analizować.
              • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 14.01.17, 23:50
                w korzeniudwie substancje psychoaktywne o nazwie apiol i mirystycyna.

                No i na stare lata narkomanka zostane - lepiej pozno niz wcale. No ktoby to pomyslal!
                Balamuku, ty tez to lubisz - jak milo miec towarzystwo do grzeszenia.
                • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 08:37
                  Hi, hi, pietruszkotropy, degrengolada ogarnia sekcje zagraniczne. wink))
                  Odlotowej niedzieli!
                  • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 08:54
                    Nawet nie masz pojęcia, do jakiego stopnia masz rację. Wczoraj na targu ucieszyłam się niezmiernie (o ! pietruszka !) i nabyłam pięć dorodnych korzeni. Natkę zawsze mają, płaską lub ufryzowaną, ale korzeń pietruszki występuje rzadziej.
                    Na razie tylko lubię. Jak się uzależnię, to doniosę.
                    • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 09:19
                      Najpierw musi sie Gat na te piec dorodnych korzeni rzucic i pozrec w jeden dzien po czym jutro znow na targ leciec i dokupic - tak to sie zaczyna.

                      Dzis ozorek z duza iloscia pietruszki i do tego chrzan.... az uszami wyjdzie. To danie wymyslila moja kolezanka 30 lat temu i po tylu latach sie mi raptem przypomnialo. Gdzie ja ten ozorek znajde w niedziele? Ot narobila sobie baba klopotu. Sama siebie rozsmieszam.
                      Pietruszki mam zapas, na szczescie.
                      • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 09:48
                        Ni ma tak dobrze sad Jakom wspomniała, prawdziwa pietruszka to niecodzienny rarytas i ot tak o jej nie znajdę. Ludzie tu nagminnie mylą pasternak z pietruszką, a przecież to są dwa jakże odrębne byty! Musiałabym pojechać do takiego wieeeelkiego sklepu z owocami i warzywami, "po kursie z Hal" się on zwie i nieodparcie mi Zolę na myśl przywodzi. Ale mi się zagołoledziło, a tam jest ostro (hmmm... trochę ostro) pod górkę. No i właśnie - najwyraźniej nie jestem uzależniona, bo dopiero kombinuję, jak tę pietruszkę prawdziwą przyrządzić. Ozorek by mi się podobał, ale nie mam. Może zrobię pióro z pietruszki? Tak zwykłam robić z selerem, mogę dać przepis na purée z selera bulwiastego, jak kto lubi. Ja lubię.
                        Idę palić w kominku, bo potrzebuję popiołu do posypywania oblodzonych schodków. My to my, my mamy odpowiednie obuwie i jesteśmy ostrożni, ale PT wyskakuje do ogrodu w takim tempie, że mógłby się uszkodzić jak nic na tej szklance.

                        PS A w tej jakże gastronomicznej Francji nawet nie mam co marzyć o żywym chrzanie. Bywa w słoiczkach, bo Alzacja jada, ale na niemiecką modłę, więc prawie na słodko. Chyba w tym roku zapuszczę sobie chrzan w ogrodzie. Mam taki kawałek za garażem, gdzie będzie walczył o prymat tylko z bambusami. Ciekawe, kto wygra, bo obie rośliny mają reputację nieustępliwych.
                        • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 10:51
                          Zapuść i donoś, które górą wink
                          Pietruszkę to i w polskich sklepach dostać trudno, wszędzie udający ją pasternak.
                          Dzisiaj jestem muzykalna, już sobie pograłam, po południu bisuję.
                          Dzię!
                          • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 15:59
                            Pochwalam muzykalność i naśladuję wink
                            I wią, ile ludzi dziś gra? Super orkiestra się zebrała smile
                            Dobrego dnia.
    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 18:35
      Dałyście mi do myślenia. Pietruszka kontra pasternak. I pasternak chtrze przebrany za pietruszkę. Czy to dlatego czasem odrosty od pietruszki ("powiedz temu panu, żeby tu nie klął. Nie mówi się nać, tylko odrosty") mi smakują i są pietruszkowe, a czasem nie, i są jakieś takie, badylasto-ostre? Nie! Sprawdziłam na kulinarnym blogu, liści pasternaku nie da się pomylić... i chyba lepiej ich nie jeść. W każdym razie wiem już, jak warzywka odróżnić. Jakby co, to tutaj o - pinkcake.blox.pl/2015/10/Pasternak-i-pietruszka-czym-sie-roznia.html
      • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 19:14
        Madame Jourdain to ja. Właśnie z linku Minerwy dowiedziałam się, po czym odróżniam pietruszkę od pasternaka. Gdybyście mnie zapytały o to wcześniej, to bym odrzekła "bo to widać" sad No przecież nikt mnie nie pyta, jak odróżniam mandarynkę od banana ?
        • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 19:51
          A mnie by zmyliło. Bo na zdjęciach pietruszka taka bardziej krzepka niż pasternak, a u mnie odwrotnie, pietruszka na placu szczuplejsza i jakby ciemniejsza. Ogólnie biorąc, od razu widać. wink
          Przy najbliższej okazji zajrzę im do pępka.
          • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 19:56
            No nie, to znaczy tak. Masz rację, ale ja sobie od razu przeskalowałam te zdjęcia. Bo tutejszy pasternak zwykle jest bardziej dorodny i zdecydowanie większy od koleżanki pietruszki.
            • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 20:04
              Czyli nam się zgadza. A w ogóle to kiedyś doszłam do wniosku, że pasternak powinien być mężem pietruszki.
              • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 22:00
                Zaskakujecie mnie. To pietruszkę da się jeść tak jak marchewkę? Jakoś mnie ta potrawa ominęła i teraz będę naganiać, ale dopiero pod koniec tygodnia, gdyż dzisiaj przygotowała już sobie zapasy na kilka dni (tak w ramach reorganizacji życia rodzinnego).
                Gat, Ty masz w ogrodzie bambus? Powiedz coś więcej. Zastanawiamy się sobie tak owego nie posadzić i nie mamy od kogo uzyskać porady technicznej smile
                • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 15.01.17, 23:29
                  Georgine Dandin to ja. Ale skoro się już wepchałam (sama chciałam!) na te kulinarne salony, to się przyznam - za chu...lerę nie miałam pojęcia, jak wygląda pasternak. Wiedziałam, że takie coś istnieje, być może jest rzeczą jadalną, a używa się go do wzmacniania asertywności ekstremalnej, kiedy zwykła figa z makiem nie wystarczy. Informacja, że bywa podobny do pietruszki, i że być może w dobrej wierze nabywałam go jako pietruszkę zelektryzowała mnie do tego stopnia, że postanowiłam sobie łobuza obejrzeć i wykuć podobieństwa i różnice.
                  Tak jak z kanią i muchomorem - kto wie czym się róznią, ten mógłby oba grzybki pomylić wyłącznie w ciężko pijanym widzie, ale kto nie wie? Kto nie wie, też nie pomyli, bo na wszelki wypadek nie zeżre ani jednego ani drugiego (i w przypadku kani poniesie duża stratę, bo grzybek jest prima), ale co się nadenerwuje to jego.
                  Porównanie o tyle nietrafione, że spożycie korzenia pasternaku niczym nie grozi, ale wiecie o co chodzi. Pewne rzeczy albo się wie, jak Gat o mandarynce i bananie, albo nie smile
                  • jottka Re: Pierwszy z 12 braci 16.01.17, 00:49
                    sorry, że się wtrącę, ale jak o pietruszce, to ja nie mogę. znaczy pieczona! pieczona z ziemniakami, z dowolnym innym składnikiem wegetariańskim albo nie jest ale boska i żaden inny składnik jej nie dorównuje!

                    a pasternak jest bardzo dobry do rosołusmile
                    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 16.01.17, 01:26
                      Jottka, dajże spokój, a czemu miałabyś się NIE wtrącić? "Jest tu panna Cecylia u siebie i nikt niczego nigdy nie skąpił" - chcesz pietruszkę, nie pożałujemy, a i pasternak się znajdzie smile
                      Krótko mówiąc, korzeń pietruszki ma zastosowanie także w stanie pieczonym. Zupa jarzynowa albo rosół bez pietruszki nie żyje, jako i wszelkie wywary warzywne. Sałatka jarzynowa, nawet taka najpospolitsza, to samo. O zastosowaniach zielonego w ogóle nie wspominam, bo wołowa skóra podrożała, a do spisania trzeba by ze dwie.
                • gat45 Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 08:23
                  szkorbut-lumbago napisała:

                  > Gat, Ty masz w ogrodzie bambus? Powiedz coś więcej. Zastanawiamy się sobie tak
                  > owego nie posadzić i nie mamy od kogo uzyskać porady technicznej smile
                  >

                  Szkorbucie, na razie napiszę tylko tyle : NIECH CIE REKA BOSKA BRONI !!!!!!!
                  Na stu wołowych skórach nie spiszę kłopotów, jakich ta wściekła roślina przyczynia ogródkowiczom, a Minerwa twierdzi, że skóra podrożała. Ja się ostatnio - dosłownie ostatnio, bo już w tym roku - wykosztowałam na zakup płyt chodnikowych 60x60, które zostały umieszczone wzdłuż bambusowego szpaleru, który zgadzam się zachować. Dwaj silni panowie wykopali transzeję, ustawili te płyty na sztorc, zacementowali łączenia i na powrót ubili ziemię tak, że wystaje 5-7cm płyty. Szpaler z drugiej strony ma kamienny mur (typowe ogrodzenie w moim regionie, gdzie ziemia kamienie rodzi) i teraz jest tak, że bambusy znalazły się jakby w donicy. Dzięki tej operacji zaczęła świtać mi w duszy nadzieja, że tego roku nie przeżyję horroru, jakim jest całosezonowa walka z inwazją bambusów. Te bydlęta duszą wszystko, co napotkają, a mnożą się z żelazną konsekwencją i nieubłaganie ruszają na podbój nowych terytoriów. Najpierw podziemna siatka niesamowicie gęstych korzeni na głębokości do mniej więcej 30-40cm, a kiedy z niej zaczynają wybuchać pędy, to znaczy, że już jest za późno. Puszczają się już w kwietniu i kończą w październiku. Nie działa na nie żaden środek chwastobójczy, nawet te najostrzejsze, za które powinno się zamknąć w więzieniu całą wierchuszkę Monsanto. Oczywiście w jesieni teren dookoła został głęboko przekopany (znowu trawnik diabli wzięli) i wysupłano z niego 18 (osiemnaście !!!!!) wielkich worów korzenia bambusowego. Trochę sobie wysuszyłam i z mściwą rozkoszą palę je w kominku. Jako odreagowanie. Zemsta.
                  Kiedy zaczynałam walkę z tą żółtą zarazą zaczęłam bywać na różnych forach ogrodniczych. Niepotrzebnie, bo już na początku natknęłam się na pytanie o to, jak się pozbyć bambusów, a fachowiec odpowiedział "stuprocentowy skutek gwarantuje tylko przeprowadzka". Cała późniejsza lektura była tylko potwierdzeniem tej wielkiej prawdy, za to co się naczytałam o tym, co nie działa, to moje. Największe wrażenie wywarła na mnie ilustrowana opowieść o budowie parkingu na miejscu gaju bambusowego : buldożery ściągnęły metr ziemi, którą potraktowano specyfikiem o nazwie Rond Up (od tego roku zakazany we Francji), położono dwukrotnie grubszą niż zwykle warstwę tłucznia i zalano czym tam trzeba. Po dwóch latach pojawiły się rysy na asfalcie, a po trzech - pędy bambusa utworzyły na nowo zagajnik. Były zdjęcia. Fuj !!!!! Doszło do tego, że nie mogę patrzeć nawet na bambusowe motywy na tkaninach.
                  No i wybuchłam, mimo zapowiedzi, że będzie krótko i dosadnie. Czy to nie u Chmielewskiej pojawia się gdzieś motyw zbrodni na nieuczciwym ogrodniku, który komuś wcisnął bambusa do wypieszczonego ogrodu ? Otóż potwierdzam : to może być powód do morderstwa. Jak moje bambusy udusiły taki śliczny placek paproci w dwóch odmianach, to mi się płakać chciało. A już się zabierały do małej magnolii... Mam nadzieję, że ta zbrojna transzeja zda egzamin i że pobliskie hortensje, mała magnolia, migdałowiec i drzewko laurowe w tym roku będą sobie żyły normalnie.
                  Tyle.
                  Ciesz się, że tego świństwa nie masz w pobliżu sad Gdyby sąsiedzi posadzili, to bij na alarm, bo żółta zaraza kpi sobie z ksiąg wieczystych i praw właścicielskich, przylezą do Ciebie jak nic. Podobno po posadzeniu można się ich skutecznie pozbyć jeszcze przez dwa lata, potem wpadłaś i koniec.
                  Ufffffffffffffff. Zagotowałam się byłam.
                  • se_nka0 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 08:48
                    S-L - Ty, chmielewszczanka masz wątpliwości co do bambusa????
                    Przecież Gurua pisała, przestrzegała wielkimi literami !!
                    Ni ogniem, ni żadna trucizna nie da rady wyplenić.
                    Tak Gatu - u Chmielewskiej.

                    Gat napisała o co chodzi i wyłuszczyła powody NIE sadzenia bambusa.
                    Decyzja należy do Ciebie wink big_grin

                    Dobrego dnia.
                    • ewa9717 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 15:39
                      O matuś, to ja powinnam na kolanach do Częstochowy zaiwaniać, że żubrówka, której niefrasobliwie z kępki o metrowej może średnicy pozwoliłam rozleźć się na pół areału, została zdezaktywowana przez jednego dziarskiego faceta z łopatą i wywieziona do lasu traktorowymi przyczepami!
                      A o bambusie rzeczywiście Gurua niemal brukowanymi wyrazami pisała wink
                      Dzię.
                      • gat45 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 18:47
                        No to sobie zapuszczę także żubrówkę. Tubylec się ucieszy smile Jest taki skrawek ogrodu, doskonale wydzielony (trzy mury i stary, gęsty żywopłot strasznie kolczasty, gruby prawie na metr), a na tym skrawku też szaleją bambusy. Ale w tym Zakątku Kłapouchego Ponurym i Smutnym mi to nie przeszkadza. Rosną tam dwie leszczyny i panuje zacienienie typu wieczny mrok. Bambusów pilnuję tylko, żeby nie rosły za blisko ściany domu, bo już raz mi rozwaliły rynnę, a dwa razy ją zatkały. Nie walczę z podziemiem korzennym, tylko bezlitośnie ścinam pędy rosnące za blisko przy domowej ścianie. Wiecie, że pęd bambusa ścięty sekatorem przy samej ziemi rośnie jeszcze ze 30-50 cm wzwyż ? Nieodmiennie kojarzy mi się to z włosami i paznokciami nieboszczyków, które to skojarzenie daje dobry obraz moich uczuć wobec tej podłej rośliny. I obrazuje moje słodycz moich dziewczęcych marzeń i snuffff (zrobić z bambusa trupa).
                        Tam właśnie zamierzałam posadzić chrzan. Teraz posadzę chrzan i żubrówkę. Zapowiada się ciekawe pole walki. W sezonie będą komunikaty.
                        Ma ktoś pomysł, jak ściągnąć z Polski chrzan do posadzenia ? Bo trawkę żubrową chyba można po prostu posiać, nie ?
                        • koszmarna.baba Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 20:17
                          >Ma ktoś pomysł, jak ściągnąć z Polski chrzan do posadzenia ?

                          Jak chcesz to mogę wysłać pocztą. Ta fajna roślinka nawet na wpół uschnięta potrafi ożyć niczym róża z Jerycho. smile
                        • felis2 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 20:47
                          A musi być z Polski? Będziesz z nim rozmawiać?wink
                          Chrzan podobno też można posiać.
                          Jeśli Francja to taki dziki kraj, że nie ma w nim chrzanu jako chwasta, to może sklepy ogrodnicze (zwłaszcza internetowe) oferują jako ciekawostkę.
                          Jeśli nie, poszperaj w sezonie po polskich sklepach, czy wysyłają za granicę.
                          Jeśli wszytko zawiedzie, a wciąż będziesz spragniona chrzanu, mogę spróbować poeksperymentować z robieniem sadzonek, a nuż się uda.

                          Jeszcze jedną rośliną, której absolutnie nie należy sadzić jest rdestowiec. Możliwe, że zaraza gorsza od bambusa. Przebija asfalt i beton, a korzonki może mieć tak na 3 metry w głąb. Uprawa i handel bez ekstra zezwoleń są zabronione i karane, ale lekkomyślnie można sobie wsadzić do ogródka przywleczoną ze spaceru pozornie ładną roślinkę.
                          • jottka Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 20:54
                            ja się nie znam, ale kiedyś bodaj na forum kuchnia jakaś dziewczyna z uporem przemycała sadzonki chrzanu do Francji (gdzieś na południu mieszkała) i nieposkromiony chwast krajowy tam się w ogóle nie chciał przyjąć. skończyło się na tym, że woziła po staremu słoiczki i korzenie z ojczyzny, ale może tam, gdzie mieszkasz, będzie miał zbliżone warunki klimatyczne?
                        • asia.sthm Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 20:49
                          No prosze jak latwo z pietruszki zejsc na bambus.

                          Chrzan potrafi wedrowac w ogrodzie - z mojego calkiem wyszedl i poszedl rosnac poza, na sciezce za posiadloscia. Musialam latac za nim aby ukopac do ogorkow. Ale rozsl jak wsciekly to juz nie przenosilam z powrotem na moje.
                        • szkorbut-lumbago Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 16.01.17, 21:10
                          Chciałam sobie taki bambusowy płot zrobić, wysoki i zielony. Może przestawię się na trawę słoniową. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie.
                          Czy ja też powinnam zacząć udzielać się na forum ogrodniczym smile?
                          Najmłodszy jest chory i nie bardzo spaliśmy w nocy, a teraz muszę skądyś znaleźć energię na pracę. Jest zabawnie.
                          • eulalija Zima wróciła 17.01.17, 08:45
                            Ujemne trzy.
                            Nowe białe.
                            Żadnej Ukrainy.
                            Witam.
                            • franula Re: Zima wróciła 17.01.17, 12:41
                              Dzień dobry w nowym roku
                              ja po poważnych decyzjach i rzucaniu papierami (jednocześnie ze Szkorbutem) bezrobotnam. Liczę że chwilowosmile
                              ogarniam siebie i domostwo.
                              Ciekawe co 2017 przyniesie...
                              F
                              • ewa9717 Re: Zima wróciła 17.01.17, 14:00
                                No to jestem za tą chwilówką wink
                                Nie wiem, gdzie jest granica między białym dolnym a białym górnym...
                                www.youtube.com/watch?v=E-0If8l_K3Y
                                Ze względu na dziecko we mgle i jakaś dziwną nostalgię za Breslau, która mnie od dobrego tygodnia trzyma...
                                Dzię wink
                                • balamuk Re: Zima wróciła 17.01.17, 22:27
                                  Za chwilówkę kciuki, będzie dobrze, Franulo. smile
                                  Kolejny atak zimy mam. Śnieg nawet trochę odpuścił, za to piiiiiiiii, ten, silny wiatr wieje. Moje myśli w sposób naturalny szybują w stronę Kieleckiego.
                                  A Gooni dalej nie ma.
                                  Cześć.
                                  PS Uwielbiam, jak Kaczmarek tym swoim praktycznie pozbawionym wyrazu głosem śpiewa wtedy złość ma szlachetna eksploduje jak Etna, odkąd mam nowego kierownika, bardzo mi ten fragment pasuje. wink
                                  • szkorbut-lumbago Re: Zima wróciła 17.01.17, 23:19
                                    Goonia pisała, a ja Wam gdzieś napomykałam, że pracy dużo i codzienność naciska i w konsekwencji brak Gooni. Rozumiem, że jednak czas zacząć naciskać na Goonię żeby się jednak trochę chociaż odezwała smile
                                    Ciekawa rzeczy teraz robię Nisko płatne, ale interesujące zadanie. Cóż i tak się dzieje. Czytam Guruę w kolejności, głównie w środkach komunikacji miejskiej, a że mam do przejechania 5 stacji metra to jakoś powoli mi idzie.
                                    Spaaaaać. Dobranoc.
                        • szkorbut-lumbago Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 05:44
                          Gatu, to będzie pytanie super laika, bo ja rozumiem, że ten bambus to od dołu (tzn. ode korzenia vel pęda) straszliwa cholera jest, ale gdyby to tak w jakichś donicach posadzić, to czy będzie się też rozsiewać drogą lotną? Wybaczcie brak odpowiednio botanicznego słownictwa, ale nie była to część biologi, która mnie nadmiernie interesowała.
                          • se_nka0 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 10:31
                            Obawiam się, że donice rozsadzi smile
                            Podziemne pędy po kilku latach, mogą rozprzestrzenić sie po całym ogrodzie.
                            Poczytaj w necie, jest trochę n/t.

                            Zdrowia wszystkim chorym. Te wirusy szaleją wszędzie, ciepłe łóżeczko w stałym użyciu, tylko lokatorów zmienia smile

                            Dobrego dnia.
                          • gat45 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 10:38
                            W donicy możesz. Ten..[ocenzurowano]... rozmnaża się tylko podziemnie. Przez tzw rozłogi. Nawet jak zakwitnie, to nic z tego. Znaczy z rozsiewania. Aha, ja marzę, żeby mi wszystkie zakwitły, bo po wydaniu kwiatków roślina podobno obumiera. Jeszcze kwiatka bambusinego nie widziałam w swoim gaju, choć podobno można nie zauważyć, bo niepozorne są.
                            • gat45 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 10:41
                              Doczytałam to, co pisze se_nka tuż nade mną. Święta racja, w donicy można, ale uchowaj Boże nie w takiej wkopanej w ziemię. Bo jak rozsadzi - a według mnie duże jest prawdopodobieństwo, że glinianą dowolnej grubości rozsadzi - to się rozpełznie po bokach i koniec z Twoim ogrodem. Jakiś betonik zbrojony ?
                              • felis2 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 17:13
                                Szukając zalet przerośniętego trawska (mnie nie zachwyca i chciałam się dowiedzieć co inni w tym widza, poza oczywiście prywatnym gustibusem) znalazłam takie coś: www.bambusowysen.pl/bambus-ogrodowy-dla-poczatkujacych/
                                Może te kępowe byłyby rozwiązaniem problemu? Aczkolwiek przed napaleniem się na sadzonki sugerowałabym jednak konsultacje z ogrodnikamiwink
                                A co do możliwości rozsadzania donic przez korzonki: dostałam sadzonki winorośli. W plastikowych doniczkach, takich zwykłych, nie tych cieniutkich do sadzonek. Nie mogłam się zdecydować, gdzie je wsadzić, potem miejsce, które wymyśliłam wymagało dodatkowych zabiegów, potem coś tam jeszcze. Żeby mi roślinki nie zmarzły, wkopałam doniczki w ziemię. Tkwiły tam bidule przeszło rok. Jak wreszcie wzięłam się do sadzenia, musiałam ciąć doniczki na kawałki, bo korzenie zdołały go poprzebijać i wyłaziły na wszystkie strony.
                                • gat45 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 18:26
                                  Nie wiem, ale ja jestem do tego świństwa uprzedzona i nic a nic mu nie wierzę. Podstępne toto, złośliwe, zjadliwe i zdradzieckie. FUJ !!!!! Fuj bambus pod każdą postacią. Amen.
                                  • se_nka0 Re: Bardzo poważnie do Pani Prezes 21.01.17, 19:16
                                    I pamiętaj, że ,,Zbrodnia w efekcie,, została już przez Guruę napisana wink

                                    Sprzedawcy reklamowali tytuł :
                                    m.in.
                                    ,, W EFEKCIE szalejącego pędu bambusa,, big_grin
    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 18.01.17, 15:29
      Szlag. Nagły, jasny i porywisty.
      W poniedziałek dzwoni wychowawczyni, że Chomika boli głowa i ma gorączkę. Lecę do szkoły - jeszcze by nie, przy 39 stopniach ma prawo głowa boleć. Lekarz mówi, że wirus, przejdzie. W nocy równo 39,5, leki nie pomagają. Lekarz do domu. Mówi, że do pojutrza ma być poprawa. Następnego dnia ja też chora. W nocy 39,5, Chomik tylko 38. Dzisiaj w dzień Chomik jak szczypiorek (z krótką przerwą na gorączkę), ja nieżywa. Zgodnie z założeniami Chomikowi jutro ma być lepiej... to może mnie pojutrze? Oby. Mam wrażenie, że dopadła nas grypa. Prawdziwa, pięciogwiazdkowa. Arthur też się czuje nienajlepiej...
      Pozdrowienia z domu zadżumionych.
      • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 08:47
        Zdrowia dla wszystkich, nie lubimy grypy sad

        Świat pomalowany na biało, nawet ładnie to wygląda.
        Szczególnie na drzewach/krzewach.

        Dobrego dnia.
        • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 09:05
          Ojojoj, nie chorujcie ludzie!

          Mnie tez gardlo pobolewa od tego ataku na pietruszke chyba, a tu nie mam czasu chorowac - jutro wazne waznosci do zalatwienia i przyjdzie obchuchac niewinnych.
          Szlachetne zdrowie...itd.
          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 10:44
            Jedna taka, co wie wszystko, mówi, że w pipidówku jakiś złośliwy wirus panuje, do tzw. rodzinnego kolejka już ponoć ponadtygodniowa. W rodzinie (100 km od pipidówka) mielim chyba tego złosliwca, który kładł pokotem, jak leci, a nawet do omdleń prowadził, co poskutkowało wezwaniem pogotowia. Po całodziennych badaniach diagnozy nie było (ja jestem głęboko przekonana, że nasza tzw. słuzba zdrowia ewentualnie stwierdzi, że ręka złamana, jak się gibie na kości, co do reszty, to... No ale pożytek jest taki, że zawiezionego na SOR delikwenta wprawdzie wymęczyli dokładnie przez 8 godzin i kwadrans, ale porobiono mu różniaste badania (łącznie z tomografią), na które normalnie czekałby pewnie z rok albo i dłużej. A po tej optymistycznej opowieści wszystkim życzę zdrowia i NIEPOTRZEBY kontaktu z SZ.
            Dzię!
            • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 16:54
              Ament.
              Niby wybieram się do rodzinnego po skierowania na badania takich tam normalnych, które wypada czasem przebadać, ale na myśl o zakatarzonym tłumie w poczekalni odwleeekaaam.
              Po cichutku trzymam kciuki za Młynarskiego.
              Cześć.
              • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 19:49
                Mnie też coś próbuje dopaść i już sama nie wiem czy to dar od dziecka czy może z pracy przywlokłam (bo w mojej aktualnej pracy, jako w porządnej korporacji, chorzy ludzie przychodzą do biura zarażać resztę). Nie do końca potrafię to korporacyjne życie zrozumieć i podejrzewam, że raczej się nie przyzwyczaję, ale kilka lat chyba dam radę wytrzymać. NA razie czekam aż ruszy projekt, dla którego w ogóle tam poszła i marzy mi się że strzeli z kopyta, a ilość pracy mnie przygniecie (ale za to ile przyjemności wink). Na razie zastanawiam się nad środkami zaradczymi chorubsku, bo do pracy muszę jednak jutro iść (patrz zdanie powyżej), a w sobotę jadę na ślub z weselem i chciałabym nikogo nie zarazić, na czele z panną młodą oczekującą smile.
                • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 21:02
                  S-L, po pierwsze zarazie a sio, a po drugie - napisz czasem, jak takie korpożycie wygląda, bo w gazetach dziwne (a czasem i straszne) rzeczy piszą, po ludzku ciekawa jestem. smile Ostatnio znajoma w czymś takim wylądowała i mówi, że najbardziej wykańcza ją przymusowa godzinna przerwa obiadowa (pardą, na lancz).
                  • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 23:05
                    Cześć.
                    Papug ćwiczy od 20 lat życie korporacyjne i jak mi pozwoli, to jestem gotowa, Balamuku, Twą ciekawość zaspokoić. Powiem tyle,że aktualny projekt jest katorżniczy i męczący niemożebnie.
                    Minerwo, fluidy na szczypiorek dla żywych przesyłam!!! ~~~~~~~Albo na pietruszkę! smile
                    Tia.
                    A ja jednak mam krętki. To już postanowione, od wczoraj. Od wczoraj przestałam dyskutować z pomysłem, że mam to s*****stwo na be, a moja pani doktor skomentowała to tak:"Czy wydała pani wystarczająco dużo pieniędzy, żeby w to uwierzyć?" No tak, czasem za wiarę trzeba sporo zapłacić. A mogła być nowa torebka. Razy trzy. W każdym razie świństwo podobno stare, ale parę krętek łebek podnosi. Na razie antybiotyk na 2 miesiące, w sumei dwa, ale jeden bierzemy w dni nieparzyste, a drugi w parzyste. Żeby krętkę bladą zmylić, tak mówi pani doktor. Że niby co się cholera przygotuje na jedną substancję, to jej bach drugą. I ponoć mam dobry system immuno, co sobie sam z cholerstwem radzić próbował jak umiał i nieźle mu wyszło. No, chmielewski on, ten układ, to co się dziwić.
                    Idę czytać o pasternaku. Czy jak w sklepie napisano, że pietruszka, to zawsze pietruszka? Ale kyrk.
                    • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 20.01.17, 06:26
                      Ajajaj, Papuniu. Niech się twój immuno trzyma, ściskam mocno.
                      • franula Re: Pierwszy z 12 braci 20.01.17, 10:14
                        dzień dobry wszystkim
                        pewność cenniejsza niż trzy torebki, Papugo

                        w ramach bezrobocia robię porządek metodą znaną od wieków znaczy wywalam wszystko na podłogę z jakiejś szafy po czym tracę zapał, zostawiam rozpirzone i oddalam się do ciekawszych zajęć
                        w dawnych czasach powrót do tematu zajmował mi nieraz kilka dni, obecnie rodzina raczej by tego nie zniosła więc muszę wyrabiać ze zmuszeniem się do powrotu do roboty zanim zjadą do domu

                        miłego, idę się zmusić.
      • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 19.01.17, 20:56
        W domu zadżumionych dzisiaj tak: Chomik bez gorączki, pokasłuje. Ja dalej 38, dzięki antybiotykom otrzymanym na zapalenie zatok przestałam kaszleć, i chwała Bogu, bo mnie nicowało. Przespałam dzień. Arthur kaszle, mówi, że go bierze. Chomik jak szczypiorek, dorośli nieżywi.
        • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 20.01.17, 15:42
          A ogÓp tę cholerę skutecznie, Papugo, i na ament!
          Też miałam robić jakiś porządek, ale aura mnie skutecznie zniechęca (inna rzecz, że do robienia porządków zniechęcić mnie może cokolwiek), więc oddam się mniej wymagającym czynnościom.
          Bry.
          • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 21.01.17, 05:32
            Korpo życie u mnie takie bardziej gazetowe, ale na obiad możemy chodzić w dowolnie wybranym terminie smile. Dla porównania rozmawiałam ze znajomymi z Łodzi (z kilkoma osobami, nie to że jedna sztuka się uchowała big_grin) i ich korpo życie jakieś takie mnie korpo jest. Dobrze przynajmniej, że ja swoją pracę na prawdę lubie, jest super interesująca, no nowo odkrywam swój zawód i gdyby nie to że chcę widywać dzieci to mogłabym z resztą korpoludzi do tej 19-20 siedzieć.
            A jutro ślub i wesele z katarem. Supcio smile!!!!!
        • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 21.01.17, 00:30
          Diabła tam. Mnie lepiej, wstałam nawet, za to Chomikowi gorzej. Niby zapalenie oskrzeli po czymś takim rzecz zwyczajna, mnie się bez antybiotyku nie udało, ale myślałam, że Chomikowo owszem. Podobno jest epidemia, jakiś wirus grypy, który przechodzi w bakteryjne nadkażenie w oskrzelach. Zapisali antybiotyk, ale będzie w aptece dopiro jutro, bo... zapas się wyprzedał z powodu epidemii.
          Pocieszczie mnie trochę, bo dość już mam tych choróbstw.
          • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 21.01.17, 05:41
            Przykro mi, nie pocieszę, ale łącze sie z Tobą. Z tego co piszesz muszę szybko Jula sprawdzić po d kątem oskrzeli. Niby wczoraj nic nie miał, ale u nich to się potrafi z godziny na godzinę zmienić sad. Też mam dość chorób i szczerze nie wiem co robić. Dietę prowadzimy już taką bardziej zdrową i pewnie da sie coś ulepszyć, ale już na prawdę niewiele. Suplementujemy tran (czy tran można suplementowac?, w każdym razie pobieramy) i wit. D, a ja i małż jadamy codziennie kaszę jaglaną. I tak ciągle ktoś jest u nas chory. Nie wiem, może faktycznie zaczniemy chodzić w kapciach. Macie jeszcze jakieś koncepcje. Może zdecyduje się jeszcze na wit. c, ale ile można tego wszystkiego sztucznie dodawać do organizmu. O, jeszcze zasadniczo mogłabym podawać bakterie jelitowe, ale to nie w czasie choroby, bo podobno nieodpowiedni dobrany probiotyk podany w trakcie choroby może mutować i z dobrych bakterii przepoczwarzać się w złe, co jeszcze wzmacnia choróbsko. Same zagrożenia smile, wracam do pracy.
            Papuniu, nie daj się krętką i walcz (metoda taka z tych bardziej orkopniastych, ale ...).
            • felis2 Re: Pierwszy z 12 braci 21.01.17, 16:52
              Swego czasu, po okresie upadku zdrowotnego, faszerowałam Juniora zestawem tran + czosnek + witamina C 500 o przedłużonym uwalnianiu. Skutki były znakomite, jak z trzech klas do szkoły przyszło siedmioro dzieci, to wśród nich było moje. Mocno niezadowolone, bo szkoła nie jest czymś, co Tygryski lubią najbardziej.
              Jeszcze lepsze efekty dał Florek. Niezmiernie grzeczny kundel szybciutko nauczył się, że cały dzień nikt go niańczył nie będzie, ale raz dziennie należy mu się uczciwy, porządny spacer. 6-8km dziennie doskonale wpłynęło zarówno na obwód moich bioder jak i na system odpornościowy. Od półtora roku dwa razy zdarzyło mi się przeziębienie, oba wskutek usilnych starań własnych. Widocznie w tym hartowaniu coś jest.
              • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 22.01.17, 11:31
                Aż pożałowałam, że kicia nie domaga się długich spacerów. Miałabym motywację.
                Jakoś pusto.
                Cześć.
                • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 22.01.17, 11:38
                  Bo odwilż Balamuku wink

                  Idealne warunki dla wszelkiej maści wirusówsad Nie dajmy się.

                  Motywacja konieczna, wiem coś o tym big_grin Im człowiek starszy tym solidniejsza musi być wink

                  Dobrego dnia.
                • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 22.01.17, 11:38
                  Przy dzisiejszej pogodzie motywacja się kurczy...
                  Bry.
                  • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 22.01.17, 11:47
                    U mnie -5 i słońce. Rano było -9. Pies uznał to za wysoce niestosowne, bo był także ostry wiatr. Śniegu ani na lekarstwo.
                    • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 22.01.17, 18:52
                      Coz, nasze kudłate uważają, że w białe (lub szare) błoto, lub zaspy - wychodz,,a wyłącznie szalency, a oni do takowych nie nalezą wink
                      • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 23.01.17, 00:00
                        Dziękuję za życzenia owocnej walki, postaram się, żeby taka była!
                        Jedno jest pewne - jeżeli przytrafi mi się w najbliższym czazie infekcja wirusowa, to nie będzie miała szans zostać nadkażona bakteryjnie wink
                        Urobiłam się dzisiaj piekąc kurczaka z jabłkami, suszonymi śliwkami, jałowcem, tymiankiem i w cydrze. Brzmi fajnie, ale efekt jakby taki sobie. To znaczy owszem, mięsko miękkie i soczyste, z tymi owocami na ciepło miłe dla podniebienia, fajny sosik się zrobił, ale.... Myślałam, że z tymi wszystkimi składnikami to będzie szał ciał i uprzęży, że smak będzie wyrafinowanie niesamowity, a jak otworzę piekarnik to dizęki jałowcowi jak walnie lasem..... A tu tak sobie, wionęło najwyżej zagajniczkiem. Phi!
                        Rozczarowanie kulinarne odpracowane, idę spać!
                        • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 23.01.17, 08:59
                          Oho! Jalowca mi sie zachcialo! Pojde do lasu i chyba podgryze krzak skoro roboty przy kurczaku za duzo.

                          No to poniedzialek dobry i hej tam w dolinie.
                          • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 23.01.17, 09:10
                            Wielki sysak wreszcie wylazł.
                            Witam.
                            • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 23.01.17, 17:42
                              Papuni rozczarowanie kulinarne bardzo apetycznie się czyta wink

                              Nic mi się nie chce.
                              I w związku z tym, jutro mam zamiar odstroić się w energetyczne kolory i iść na proponowane spotkanie.
                              Na przekór wink

                              Dobrego dnia.
                              • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 23.01.17, 21:19
                                O, jakie to podnoszącenaduchu, Senko! smile
                                A co do rozczarowań kulinarnych - upiekłam placek kakaowy z zamiarem stworzenia tortu. Kakaowy świadomie, nie biszkopt, bo miałam wizję czegoś cięższego, takiego zimowego. No i upiekłam, ładnie się upiekł, akurat na trzy warstwy, odstawiłam do ostygnięcia. Po jakiejś godzinie do pokoju wparowało dziecko i oznajmiło, że świetne ciasto mi wyszło... Cóż, tort z 7/8 okręgu jakoś nie bardzo, chyba jutro upiekę następne. wink
                                • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 05:48
                                  Balamuk, jeżeli już 7/8 okręgu nie bardzo, to jeżeli dalej chcesz tort to chyba nie pozostaje Ci nic innego jak piec wink.
                                  Felis, ja się nie upieram przy bambusie, chcielibyśmy mieć ścianę zielonego i wyszło nam, że to byłoby całkiem niezłe rozwiązanie smile, ale może być to ściana zieli wykonana z innej rośliny. Macie jakieś pomysły?
                                  Asiu, mój mąż chciałby wiedzieć ile przeciętny mieszkaniec Skandynawii ma stopni ciepła zimą w domu, w podziale na pokój dzienny i sypialnię. Możesz mi udzielić takiej skomplikowanej informacji smile?
                                  Przyzwyczajam się do nowego tempa życia, w związku z czym zastanawiam się nad sposobem wyboru przyzwyczajeń wartych poświęcenia snu i tych zdecydowanie nie wartych, a teraz wracam do moich pociągów.
                                  Miłego dnia.
                                  • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 09:05
                                    S-L o jakiejś upiornej godzinie zaczyna dzień ...
                                    Rząd jałowców jak u Kręcidupci? A może tuj?
                                    Tui? Tujów? Jak to się pisze?
                                    Jeszcze chyba śpię...
                                    Ssaka nie ma.
                                    Witam.
                                  • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 09:16
                                    > Asiu, mój mąż chciałby wiedzieć ile przeciętny mieszkaniec Skandynawii ma stopni ....

                                    Przecietny to chyba wedlug zalecen 20-24 C najchetniej 22. W sypialni lubia zimniej i kazdy sobie oknem reguluje. Kazdy przecietny mieszkaniec Skandynawii w takim Londynie np. strasznie marznie juz od lotniska na luksusowym hotelu skonczywszy - tam to dopiero zimno i przeciagi szleja.

                                    dziendoberek
                                    • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 09:41
                                      A we Francji ustawowo jest 19 C. Mało, ale na ogół przestrzegają.
                                      Zauważyłam prawidłowość, że ludy, które nie znają takich prawdziwych zim, paradoksalnie lepiej znoszą ziąb domowy. Domy mają budowane pod przewiew i chłód, więc trudniejsze do ogrzania. No i w zimie jest zimno, taki lajf. Ja tam nigdy w życiu tak nie zmarzłam jak na BN w Hajfie...
                                      U siebie mam różnie. Prawdziwie ciepło tylko w łazience, tej używanej na co dzień. Przepisowe 19-20 w kuchnio-jadalni. W sypialni 12-14. W pokoju, w którym przesiaduje Tubylec - ustawowe 19, a w tym, w którym przesiaduję ja - 21-22, bo jak mniej, to mi rączki grabieją. A jak już się robi naprawdę zimno, to biorę laptopa pod pachę i idę do pokoju z kominkiem, prawie nie ogrzewanego jak nie ma gości. I pławię się w cieple prawdziwego ognia.
                                      W każdym pomieszczeniu PT ustawia się jak najbliżej kaloryfera. On przeżył pięć zim w otwartym boksie, więc ciepło to dla niego największy przyjaciel.
                                      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 17:40
                                        A ja po założeniu ogrzewania podłogowego, ok - jeszcze w trakcie zakladania, a nawet przed - mialam wizje. Wizje, jak to kudlate na cieplutkiej podlodze wygrzewaja sie.... I co? I to, ze kudłata majchetniej wyleguje sie pod najmniejszczelnymi drzwiami balkonowymi, a kudłaty - w okolicach przeciagowych.... I tyle z wizji mych.... Za to Dziecko kocha ganiac na bosaka i domaga sie cieplutkiej podłogi...
                                        • felis2 Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 20:44
                                          Kudłate mają własne poglądy na życie. Floruś ostatnie dwie nocki spędził w budzie. A wczoraj rano było -10. Mamusia przyszła w odwiedziny i jakoś nie ma ochoty wracać do siebie, więc urzędują razem, nie zwracając uwagi na mróz. Florian przychodzi pod wieczór poprzytulać się i drzemnąć pół godzinki na kocyku, zjada kolację i idzie w diabły. Możliwe, że i dziś nie raczy wrócić.
    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 24.01.17, 23:59
      A nam kilka lat (a więc i zim) temu oblepili styropianem blok. I odtąd kaloryfer mamy zakręcony i nie odkręcamy, przez chałupę lecą dwie cienkie rurki z gorącą wodą i to nam ogrzewa cały areał.
      Za to u mojej mamy w Krakowie... Haaa. Stare budownictwo z nieszczelną stolarką, pisałam o tym parę razy, więc nie ma potrzeby się powtarzać. Zacytuję tylko bajkę, którą kiedyś opowiadałyśmy sobie z Chomikiem.
      Jest mróz. U babci na balkonie mieszkają pingwiny, w łazience niedźwiedzie polarne, w kuchni renifery. Temperatura spada. Renifery przenoszą się do pokoju babci. Ich miejsce zajmują niedźwiedzie polarne, pingwiny z balkonu wprowadzają się do łazienki. Robi się jeszcze zimniej. Renifery włażą babci pod kołdrę. Niedźwiedzie polarne w przedpokoju ubierają się w nasze kurtki i szaliki. Pingwiny siedzą w kuchni i ciągną herbatę z sokiem malinowym. Temperatura dalej spada. Renifery leżą w jadalni przy piecu. Niedźwiedzie u babci pod kołdrą. Pingwiny pukają do pokoju babci i mówią, że im zimno.
      Dla wyjaśnienia, wyż. wym babcia, czyli moja mama, utrzymuje w swoim pokoju temperaturę 12 stopni, bo mówi, że jej za gorąco.
      • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 06:52
        Wstałam, ugotowała, popisałam, teraz konsumuję i za chwilę idę zdobywać świat smile. W ramach relaksu czytam sobie Chmielewską w metrze i do obiadu, podróż zajmuje mi około 10 minut i już sama nie wiem ile dni czytam podejrzanych (a zasadniczo to się da przeczytać w jeden dłuższy wieczór, no może dwa smile). Czy jutro też planuje być tak zimno? Muszę się ubrać tak bardziej i powinnam mieć odpowiedni obów, ale w taka pogodę ja w miasto w szpilkach nie idę i już. Miłego poranka smile
        • franula Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 08:48
          siedzę zasmarkana i cieszę się że nie muszę wychodzić
          bal mam w sobotę wytworny i myślę coby się za Rudolfa przebrać nosa bym nie musiała charakteryzować

          nadrabiam modny ostatnio program satyryczny żeby nie być całkiem off bo przestałam rozumieć żarty w towarzystwie
          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 09:01
            Mamunia Minerwy prawie mój człowiek. Prawie, bo jednak 12 na stałe troszku by mnie wymiękło, ale 16 jest całkiem OK.
            Chyba zima. Wprawdzie bez temperatury, za to biało od góry do dołu. Czy znów napadało, będę miała szansę stwierdzić, gdy oko gmłę zdoła przebić.
            Bry.
            • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 15:01
              Dzię!
              Kompletna zmiana tematu. Nie będzie ani o roślinach, ani o temperaturach smile. O zwierzątkach też nie.
              Otóż przeglądam ci ja sobie listę nominowanych do Oscara, rozczarowana jestem brakiem nominacji dla mojego faworyta w drugoplanowej roli, a tu nagle rzuca mi się w oko kandydat w kategorii filmów obcojęcycznych : "Mężczyzna imieniem Ove"!
              Jak ktoś posłuchał literackich sugestii Asii, to wie, o co chodzi. Pierwowzór książkowy ukazał się po polsku jakiś czas temu i jeżeli ktoś jeszcze nie zna, to polecam się zapoznać, bo warto. Nie tylko dlatego, że zrobiono z tego film kandydujący do nagrody.
              Asiu, a czy Ty widziałaś wersję filmową? Podziel się wrażeniami!

              A SzanPaństwo widziało "Boską Florence"? Zachwycił mnie aktor grający akompaniatora Florence, uważam, że to prawdziwie oskarowa rola, a tu nic, panie. Nawet nominacji nie dostał uncertain ...
              Fakt, nie widziałam ról konkurencji, więc może nie powinnam narzekać.
              A "La La Land" SzanPaństwo widziało? I co? Bo ja wybieram się jutro.
              • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 16:11
                O Lalala slyszalam tyle zachwytow, ze chcialabyn na wlasne slepia obaczyc, ale podejrzewam, ze gdy znajde czas - w kinach juz nie bedzie sad
                • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 18:54
                  Lalala smile
                  Nie widzielim. A w 'Boskiej Florence' tego akompaniatora gra zdaje się jeden z aktorów występujących w seialu 'Teoria wielkiego wybuchu', znaczy 'wielkiego podrywu' ( takie tłumaczenie), ale big bang może też być wybuchem wink I wierzę, że mógł zagrać doskonale! Uwielbiam ten serial, btw smile
                  Podoba mi się ogromnie wdzięczna klamra, która spięła wątek bambusowy z kulinarnym - tu i tu wystąpił jałowiec! A gdzie on tam był, u tej, pardon, Kręcidupci?
                  • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 19:56
                    A Papuga widziała, że zębata Karolina wróciła na lód? Dali jej trochę punktów za wysługę lat, po krótkim jest trzecia wink
                    • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 20:05
                      Czy łyżwiarzy można gdzieś w internecie, a nie w tv oglądać? Przypomniałam sobie, że mieli uruchomi mi online kanał, an którym tylko ze dwa programy nie nadają się do oglądani (podług mnie i małżonka oczywiście), tylko kiedy to ogląda teraz. Pora na wieczorem zabawy z dziatwy kładzeniem. Dzisiaj jestem matką radzącą sobie samą, jest nieźle, ale mały podział by nie zaszkodził smile
                      • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 25.01.17, 20:48
                        Od dzisiaj mój państwowy kierownik jest na urlopie. Nareszcie będzie można normalnie popracować...
                        Cześć.
                      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 26.01.17, 20:15
                        szkorbut-lumbago napisała:

                        > Czy łyżwiarzy można gdzieś w internecie, a nie w tv oglądać?

                        Podobno na tvp sport
                        • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 26.01.17, 20:16
                          a, w necie ponoc tez, jakas forumka kiedys wspominala, ale jak trafic?.... niestety nie wiem sad
                    • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 00:45
                      ewa9717 napisała:

                      > A Papuga widziała, że zębata Karolina wróciła na lód? Dali jej trochę punktów z
                      > a wysługę lat, po krótkim jest trzecia wink

                      Właśnie oglądam nagrane łyżwy z dziś i Karolina za chwilę. I miałam Ci pisać, że łyżwy są smile
                      • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 00:50
                        Ale za "wysługę lat" masz u mnie krechę. (przejęłaś się aby?)
                        • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 01:25
                          No i już wszystko wiem. Brawo Karolina! Tak wyjść po Miedwiediewej (i po 2 latach przerwy) i nie poddając się presji zrobić swoje i wywieźć medal - szacun! smile
                        • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 01:29
                          Nie przejęłam się, bo po krótkim nadmiernie ją punktami uhoredowali (kurczaki, tak to szło????), za to dziś byłam pełna podziwu! Naprawdę, rzetelnie i szczerze!
                          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 10:15
                            Tyle zwierzów trąbatych na Ukrainie wink Chyba od biedy da się zacząć sezon na cyklistów itepe wink
                            Eulalijka do lochów zstąpiła?
                            Dzię!
                            • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 12:10
                              Dzięki Ewie i Papuni łyżwiarek nie przegapimy. Trzymają rękę na pulsie smile
                              Lochy zimą nieczynne - Eulalijo daj głos wink
                              Nie ma na co narzekać, wią? Lazur i słonice - jest cudnie.
                              Jest cudnie - jak śpiewa Rodowicz.
                              Dobrego dnia.
                            • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 12:20
                              Ale jak to "Eulalja do lochów wstąpiła"? Nie może być! Latem to i owszem, ale teraz przecie takie temperatury, że lochy chwilowo niepotrzebne!
                              • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 16:20
                                embepe napisała:

                                > Ale jak to "Eulalja do lochów wstąpiła"? Nie może być! Latem to i owszem, ale t
                                > eraz przecie takie temperatury, że lochy chwilowo niepotrzebne!


                                z-s, kochana embepe, zs.
                                Do lochów się ZY-stępuje. Wiem, bo mam wprawę w bywaniu wtrąconą. Na innym forum zapanował Tyran, a że się nie chciałam podporządkować, to zostałam wtrącona. Lochy były fajne, suche i przytulne, a ponieważ to ja zaklepałam sobie od początku rolę ludu, to wszyscy łącznie z tyranem mnie błagali, żebym wyszła. Nic z tego. Parę miesięcy tam przesiedziałam i chwaliłam sobie. Dopiero później Tyran poszedł po rozum do głowy i zaczął wtrącać do MOICH lochów dodatkowych lokatorów (musiał brać z ministrów i innej wierchuszki, bo całym ludem byłam ja). Po zagęszczeniu lochy przestały być przytulne, dałam się uwolnić i wreszcie tyrania miała swój lud do rządzenia. Bardzo delikatne musiało to być rządzenie, bo wciąż istniało ryzyko, że lud się obrazi i wyemigruje. Oto jak się tworzy tyranię oświeconą. Byliśmy na dobrej drodze do monarchii konstytucyjnej, ale przyszły wakacje, ludzie się rozjechali i mały forumek ucichł....
                                • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 16:35
                                  Aaaa, widzisz, Gatu, tak jak po ogólności się z Tobą zgadzam, tak tu będę się upierać, że wstąpiła, bo to "wstąpienie" ma taki bardziej tymczasowy charakter typu "mogę wstąpić na chwilkę?".
                                  Niech sobie Eulalija bywa w tych lochach, skoro lubi, ale chwilowo!

                                  I pytanie do Ciebie, Gat: czy Ty w tych fajnych, suchych i przytulnych lochach miałaś szydełko? I czy będąc w roli ludu kazałaś się tytułować jej królewską mością? Bo wiesz, podobno był taki przypadek... wink

                                  Bardzo podoba mi się koncepcja wakacji jako środka przeciw tyranii oświeconej/ konstytucyjnej czy jakiekolwiek innej! smile
                                  • gat45 Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 18:09
                                    Mogłam mieć, co chciałam. Tyran spełniał wszystkie moje zachcianki, żebym tylko wylazła. Ale ja nie chciałam, więc po co mi narzędzia do drążenia ? Dostawałam codziennie owoc mango - import samolotowy, bo te sprowadzane drogą morską to do niczego nie podobne są - kosze innych owoców oraz kwiatów, jako też stosy lektur. Lochy były z dostępem, więc muzykę zapewniałam sobie sama via internet. Takie internowanie z internetem i zabezpieczoną realizacją wszelkich zachcianek - to jest to ! Mogę się znowu dać wtrącić choćby dziś. Oczywiście lochy przewiewne, w razie potrzeby ogrzewane, z własnym ujęciem źródlanej wody, sauną, jacuzzi, prysznicem 360 stopni (znaczy że ze wszystkich stron, nie że temperejczer taki), skromnym basenem (ćwiartuchna olimpijskiego), salką gimnastyczną odpowiednio wyposażoną, ogrodowym wybiegiem dla psa...
                                    Uuuuuuch, rozmarzyłam się. JA CHCĘ DO LOCHU !!!!!!
                                    • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 29.01.17, 09:34
                                      Piękne marzenie Gat.
                                      Na lato będzie jak znalazł.
                                      Nigdzie nie wstępowałam ani podobnego nic nie robiłam.
                                      Dopadło mnie rekordowe przeziębienie.
                                      Z nosa leciało jak Niagara.
                                      Kolorem mogłam konkurować z Rudolfem.
                                      Oczy spuchnięte.
                                      Uszy z watą.
                                      W tych warunkach nawet przy komputerze w kocyku się siedzieć nie dało.
                                      Ale już mi lepiej.
                                      Wolę jednak solidną grypę, dwa dni gorączki i po wszystkim.
                                      Witam.
                                      • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 29.01.17, 15:48
                                        Wypluń to slowo, tegoroczna grypa trzyma w okowach minimum trzy tygodnie - mam znajomych wsrod pogromionych, to wiem. Chlopy jak deby oraz drobniutnie silne kobiety kladzone byly rownym pokotem. tfu tfu na psa urok!!! wybaczcie te klatwe, przyjaciele piesow,

                                        No i straszliwie zamglona niedziela sie konczy, popadnie w ciemnosci znaczy.
                                        A dzien to u nasz panie juz dlugi, do czwartej trwa.
                                        • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 29.01.17, 19:27
                                          Jakaś, kurna, grypia międzynarodówka musi! U nas z miejsc róznych o tym kładzeniu pokotem donoszą, nawet rodzinę mi zaatakowało z(nie)nacka!
                                          U nas dzień piękny, słoneczny i na pewno dłuższy. Byłam w lesie cudownie biało-zielonym: ogólnie biały, ale pod świerkami równiutkie zielone kółka, aż oko głupiało pełne nadziei na jakiegoś grzyba wink
                                          Czór!
              • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 26.01.17, 13:11
                > Asiu, a czy Ty widziałaś wersję filmową? Podziel się wrażeniami!

                Puchne z dumy, bo przeciez rozpoznalam geniusza w autorze (Fredrik Backman) juz od pierwszego zdania. Film tez widzialam i choc filmy oparte na ukochanej ksiazce dostarczaja przewaznie rozczarowan, to ten nie dostarczyl, wrecz zachwycil. Ovego gra moj ulubiony aktor, a ze jest gigantem w sensie rozmiaru, to Ove tak jakby okazal sie wiekszy niz przewidzialam , ale reszta sie zgadza. Film polecam z calym rozmachem, tak jak ksiazke.

                Skoro filmowo, to to powiem ze jest juz druga, filmowa czesc Stulatka: Stujednolatek, ktory zwial przed rachunkiem (w restauracji co sie robi kiedy sie zwiewa nie zaplaciwszy?) i przepadl.
                Gra w nim moja ukochana 104 letnia Dagny, o ktorej wam pisalam, najstarsza blogerka swiata. Stujednolatek sie do niej zaleca jak cholera. Film ten nie ma wlasnej ksiazki ale autor pierwszej jest wmieszany w scenariusz, produkcje i wszystko. Film u nas zostal uznany za najlepszy roku 2016 wedlug publicznosci. Jak do was dojdzie to nie darujcie mu, tez polecam, boki zrywac taki smieszny.
                • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 26.01.17, 17:28
                  Z taką rekomendacją, na pewno nie darujemy wink
                • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 09:28
                  Moja ukochana Dagny - 105 lat wkrotce. Sama bym sie do niej pozalecala.

                  https://cached-images.bonnier.news/cms30/UploadedImages/2016/8/2/18fd22a0-4cc8-4c27-a4aa-34dedc783ba6/bigOriginal.jpg?interpolation=lanczos-none&downsize=*:297&output-quality=80&output-format=jpeg
                • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 22:30
                  Asiu, ponieważ Ove książkowy zachwycił mnie, robię mu reklamę, gdzie tylko można, a przy okazji nominacji oskarowych zachęciłam doń kolejną grupkę. Obejrzałam sobie zwiastun filmu, wygląda obiecująco! Polska premiera jest zapowiadana na lipiec. Pójdę i zaciągnę z sobą tabun zaprzyjaźnionych jednostek!

                  Dzięki za oświecenie na temat dalszych losów Stulatka. Niech się tylko pojawi w Polsce, to od razu lecę!

                  A La La Land jakoś nie wzbudził moich zachwytów. Owszem, są piękne sceny, brawurowe tańce przy fajnej muzyce, ale hm... no nie przesadzajmy! Jedna Emma Stone wiosny nie czyni! Jak ten film dostanie te wszystkie nagrody, do których się pcha, to chyba pojadę do Ameryki z awanturą. (big_grin big_grin Już widzę, jak ktokolwiek się tym przejmuje! big_grin big_grin) A co najmniej się oflaguję na znak protestu!
                  • koszmarna.baba Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 23:47
                    embepe napisała:

                    >Jak ten film dostanie te wszystkie nagrody, do których się pcha, to chyba pojadę do Ameryki z awanturą. (big_grin big_grin Już widzę, jak ktokolwiek się tym przejmuje! big_grin big_grin) A co najmniej się oflaguję na znak protestu!

                    Oj tam, oj tam jeżeli zrobisz to w mocno niekonwencjonalny i do tego medialny sposób to przez tydzień będziesz gwiazdą info. big_grin
                  • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 31.01.17, 10:14
                    Re: film Mezczyzna o imieniu Ove juz ma pierwszy wstrzas oskarowy.
                    Chyba nie pojada na impreze rozdawania Oscarow, bo glowna aktorka ma pochodzenie iranskie i nie wpuszcza jej do USA. Cala ekipa postanowila nie jechac w ramach protestu. Ona zas uwaza zeby jechali, i w razie nagrody przywiezli statuetke do domu wyglosiwszy odpowiednia mowe podziekowawszo-polityczna wpierw. Zdania sa podzielone, co robic. No i narobil Trump Ovemu!

                    Dzien dobry poniedzialkowi i Towarzystwu.
    • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 26.01.17, 21:39
      Cholera, jeszcze i to.
      Umarł Tadeusz Malak. Stary aktor ze Starego Teatru, a mój stary przyjaciel. Mistrz wiersza. Czarodziej monodramu. Czasem mam wrażenie, że ostatni, który wiedział, jak powinien wyglądać porządny teatr.
      Autor słów, które zobowiązują mnie jak testament - kiedy głaszcząc małego Chomiczka powiedział "Ma szczęście. Urodziła się dobrym ludziom."
      • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 07:19
        Dzis ide na pogrzeb kuzyna - zmarl nagle - mial 41 lat... zaczynaja umierac ludzie mlodsi ode mnie.....
      • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 07:59
        > "Ma szczęście. Urodziła się dobrym ludziom."

        Wybornie powiedziane i faktycznie zobowiazuje, ale to piekny komplement.

        Ty Minerwo cos podobnego powiedzialas naszemu ciezarnemu Szkorbutkowi, tez ci pieknie wtedy wyszlo. Ja pamietam choc mam skleroze.

        Dzien dzien.
        • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 11:30
          A bo są ludzie, którzy stanowczo powinni się rozmnażać smile I S-L do nich należy, bezwarunkowo.
          • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 27.01.17, 12:57
            Tez to dobrze pamietasz big_grin
            Niektore zdania wrywaja sie w pamiec bez najmniejszego wysilku.
            A niektorym to samo sie wrywa jednoczesnie.
    • embepe Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 16:42
      Zaokrągliłam do tysiąca wink
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ff/ff/bpqv/cFAILtm3YiWZyNN2oX.jpg
      • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 17:31
        Brawo, Embape, bardzo estetycznie wyszło. wink))
        Słonice dzisiaj były, wdzięczne, acz nieśmiałe. Na jutro też je próbuję zwabić, bo mam pranie na zewnętrznych sznurkach. Czym się zanęca słonice?
        I rosół pyrkocze, z okazji mrozów utylizujemy ostatniego wiejskiego kuraka.
        Cześć. smile
        • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 28.01.17, 17:34
          Jakie znowu Embape, sorry, brzmi jak kacyk z Ghany, to przez te opary rosołu!
      • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 31.01.17, 01:07
        Embepe, bardzo ładnie!
        To rozbijamy kolejny tysiąc.
        Brzmi, jak rozbijanie banku.
        Dzień dobry.
        W niedzielę dokonałam czynności przełomowej w życiu mym, albowiem okryta li i jedynie ręczniczkiem stanęłam u wrót sauny. Niestety miejsca były zajęte co_do_jednego i musiałam wykonać odwrót spod wrót i wejść do wód, czyli do basenu. Rozpaczać nie rozpaczałam specjalnie, bo saunowanie miało być do towarzystwa, a nie z gwałtownej potrzeby duszy własnej. A co się napatrzyłam przy okazji na golasy, to moje big_grin
        • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 31.01.17, 09:33
          O! Papuniu!
          Ssak jest.
          Pół dworca.
          Ujemnych było siedem.
          Witam.
          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 31.01.17, 11:23
            Mnie sauna nie służy, ale w moim ulubionym hotelu w tym roku przebili bezpośrednie wyjście z sauny do basenu akuracik na wprost mojego ulubionego toru wodnego. A że jak już bywam, to z basenu prawie nie wychodzę, widoków mam a widoków, niestety najczęściej stare Miemce pciów oboich crying
            Jaoś sino, nie wiem, czy nie wrócić do gniazda z książeczką...
            Bry.
            • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 31.01.17, 11:50
              Na koniec Stycznia wyszły nam Chałupy welcome tu wink

              Dobrego dnia.
              • papuga_ara Re: Pierwszy z 12 braci 01.02.17, 00:45
                se_nka0 napisała:

                > Na koniec Stycznia wyszły nam Chałupy welcome tu wink

                smile
        • szkorbut-lumbago Re: Pierwszy z 12 braci 31.01.17, 22:50
          Od kilku dni próbuje, dać znać że czytam i za każdym razem zanim dobrnę do końca zasypiam. Dzisiaj postanowiłam zacząć od znaku i to był dobry pomysł, bo juz czuję że mi się oczy same zamykają i chyba im ulegnę.
          Dobranoc SzanPańśtwu.
    • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 29.01.17, 19:32
      Na górze piszo, ja na dole patrze... A bo mnie też rozkłada.
      Zdrowia i na pohybel grypom!
      • minerwamcg Re: Pierwszy z 12 braci 29.01.17, 20:35
        Na pohybel! Rosół bardzo pomaga na wyzdrowienie. "Szlachetne drobie, nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się ugotujesz..." czy jakoś tak to szło. W każdym razie na zdrowie!
        • asia.sthm Re: Pierwszy z 12 braci 30.01.17, 08:38
          I Amol. Sam zapach juz wyzdrawial moje dzieci. Nawet na rzese w oku pomagal. Ha ha ha.
          Jak cos bolalo to od razu slyszalam: - Mamo, amolu!!!
          • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 30.01.17, 10:07
            Ja wierzę w mleko z miodem i olejkiem anyżowym - może dlatego, że to tylko wspomnienie z dzieciństwa, zweryfikować nie mogę, bo olejku anyżowego od dziesięcioleci dopaść nie mogę wink
            Sino.
            Bry.
            • se_nka0 Re: Pierwszy z 12 braci 30.01.17, 10:25
              Wiara czyni cuda wink
              Każdy coś tam ma swojego, sprawdzonego, cudownego smileNajważniejsze, żeby pomogło.
              Słonice.
              I leniwiec wink smile
              Dobrego dnia.
              • eulalija Re: Pierwszy z 12 braci 30.01.17, 12:07
                Ssaki są.
                W znachorskie cuda nie wierzę ale niektóre stosuję.
                Rosół szczególnie.
                Witam.
                • balamuk Re: Pierwszy z 12 braci 30.01.17, 17:53
                  Rosołem ratuję się (i rodzinę) od przedwczoraj i sama siebie chwalę, że taki wielki gar ugotowałam. Nie mam pojęcia, czy to zdrowotne, ale na pewno łatwo wchodzi. wink
                  Cześć, jutro będzie lepiej.
                  • czekolada72 Re: Pierwszy z 12 braci 30.01.17, 18:43
                    Ja tam zawsze sie wyleczam garami wypijanej herbatki z lipy i kwiatów czarnego bzu + miód i maliny smile
                    Zdrowka!
                    • ewa9717 Re: Pierwszy z 12 braci 01.02.17, 10:23
                      Czy ktoś jeszcze pamięta lute mrozy w lutym?
                      Chyba czas wyruszać na trasy do lasuwink
                      Ahoj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka