Dodaj do ulubionych

Lipowy lipiec

01.07.22, 14:08
Przyszedł alert - dziś i w nocy burze z gradem i silny, porywisty wiatr....

Bratanek wpakował swojego ONka do wanny i pierze, wyglada na to, że obaj szczęśliwi.
Ryśka emigruje od świtu do wczesnej nocy do ogródka. wraca i... lokuje się na wełnianym dywaniku. Cóż , kwestia gustu - balkony otwarte, niewatpliwie miałaby tam nocą sporo chłodniej...

Miłego
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Lipowy lipiec 01.07.22, 15:10
      jeden kot zaanektował pudło i zalega głęboko schowany w środku, drugi pod leżakiem i jakimś zielskiem zwisającym z donicy, trzeci zwyczajowo za tapczanem i może dotrwamy do nocy, kiedy może się ochłodzi do 28 stopni...
    • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 08.07.22, 21:53
      Wczoraj za tęczowy most odszedł od nas Corey....
      pamietam jak nas , jego wspierałyscie od samiuskiego początku....
      forum.gazeta.pl/forum/w,14722,165162473,165162473,Grudzien_to_miesiac_zawily_czasem_srogi_czasem.html
      www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/ZWIERZAKI_DO_ADOPCJI/Psy/63476-COREY.html
      Tak traumatyczneych godzin nie mielismy ... chyba nigdy, bo nawet ludzie zostawiali nas bardziej ... delikatnie.
      A tu niby modny ostatnio proces, wg procedur, ale... nie, nie nie! Naprawde lepiej gdy psiak zostaje poprostu niewybudzony, lub "tylko" uspiony...
      Dziękuje wam za te 4 i poł roku wspierania! Mam wielką nadzieję, że teraz tam na górze, z naszymi innymi psiakami, siedza sobie i dobrze nas wspominają....
      Do zobaczenia corey!
    • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 13.07.22, 10:24
      Wczorajszy dzień pełen wrażeń, nie tylko pogodowych smile)
      Po 30 latach spotkałam przypadkiem, a jakze - u weta! smile) Panią doktor, która współ-czuwała nad przebiegiem "powstania" Małej i jej pojawienia się na tym padole wink Porozmawiałysmy sobie miło, naprawdę przemiłe i jakoś dziewnie krótkie wink oczekiwanie na wizytę, u także miłej Pani Doktór Zwierzakowej.
      A potem - cały wieczór pod hasłem - Mała szuka kto zgubił ONkę. Doszliśmy juz do momentu, gdy planowałam gdzie umiescić którego kudlatego, z róznych powodów oddzielnie, a Mała konsultowała się z infolinią KTOnZu. Ale... przez niewyobrazalny przypadek - jej rozmoe komórkową usłyszała przechodzaca obok mama z dzieckiem i ... okazało sie, że to psiak jej teściów. smile)
      O tak banalnej sprawie jak drylowanie wiśni z soku, to juz nie wspominam smile)
      Natomiast wspomnę, że zaskoczyło nas, że po 3 miesiacach od złożenia - Mama dostała przydział do szpitala uzdrowiskowego na jesień....
      Okno pogodowe mamy na plus smile)

      Miłego
        • m_y_q Re: Lipowy lipiec 14.07.22, 22:33
          Cześć. Dostałam do przetestowania aparaty słuchowe, bom głucha jak zmurszały pień. Stare są już strasznie stare i trza do nich co cztery dni wkładać nowe baterie po 3zeta za sztukę. Te nowe są z akumulatorami, ładują się nocą w specjalnej ładowarce. Można je sparować z ośmioma różnymi urzadzeniami typu radio, tv, you tube, telefon i wszystko słychać, nie trzeba wyjmować telefonu z torby. NFOZ i MOPR dopłaci 3400, a ja resztę spłacę w nieoprocentowanych ratach.
          Przyszłam ze spaceru na ostatnich nogach - duszno, jakby się miało na burzę.
            • balamuk Re: Lipowy lipiec 15.07.22, 23:09
              Ho ho! Ja też kongratulejszyns, dobra rzecz ta technika, lubię ją. wink
              W aproposie znowu sezonowo wielbię wynalazcę klimy... Wiecie, że na przyszły tydzień wieszczą 40'C w Londynie i Amsterdamie, a w Brukseli 42'? Zaiste wszystko się popieprzyło na tym świecie.
              Ja też na ziąb nie narzekam, ostatnio kleiłam folię aluminiową na szybach, a żywimy się prawie wyłącznie sałatką z pomidorów, serem i czasem różnymi takimi od Birmańczyka, który nam się na placu targowym zadomowił. Bardzo dobry Birmańczyk.
              To ten, miłego wieczora.
              • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 16.07.22, 08:17
                U nas też miało być 42 w najbliższym tygodniu, a będzie góra 30 i to z chmurami.
                Właściwie to już jesień się zaczyna. Lodowate wieczory i ranki, 12-16 stopni. Letnie kiecki noszę jeszcze takim rzutem na taśmę, ale do tego coraz grubsze i cieplejsze kapotki...,
                Klima to dla mnie najgorszy wymyśl techniki jaki istnieje,unikam jak mogę. Zresztą jak się okazuje - nie ja jedyna, coraz więcej osób kojarzy klimę z awariami górnych dróg oddechowych, czyli nagłe anginy, infekcje zatok, gardła, krtani etc etc etc
                Dziś w planach ogródek, spiżarnia i nieco strychu, a co z planów wyjdzie....
                Miłego
    • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 22.07.22, 09:05
      No i po lecie - zamglone, zachmurzone, wietrzyk nieźle intensywny - wszystko szykuje sie na burze.


      Wczoraj rozśmieszyła mnie opowieść znajomej mojej Mamy, która za parę godzin wybywa na wakacje do Turcji czy innej Grecji, "bo tam to jest pogoda! Upał, słońce.".
      Pani ta od kiedy pamietam za każdym razem gdy latem jest minimum przez dwa dni pod rzad słońce i temperatura powyżej 25 stopni - bije na głowe z narzekaniem na "upały" wszystkie znajome mi Forumki hurtem wziete i to jeszcze w trójnasób. No, ale... TAM to jest pogoda, ze hej1 Cały czas słonce i upał, nie to co u nas.

      Miłego
      • ewa9718 Re: Lipowy lipiec 22.07.22, 09:41
        wink Dla Asi.
        smile Dla Czekolady.
        Wczoraj życie istniało tylko pod wodą. Dziś wprawdzie zachmurzenie, ale nadal ciepło i pływalnie, a w nocy nawet ździebko podlało!
        Dzię.
        • felis2 Re: Lipowy lipiec 22.07.22, 16:31
          No owszem, rano były cieniutkie chmury, ale się zbyły kole 9. O 10 strannie pozamykałam i pozasłaniałam wszystkie okna. Psi spacer trzeba było przesunąć na 21. Kot znów przychodzi tylko przypomnieć, że istnieje, ewentualnie zainkasować posiłek jeśli myszy nie dopisały. Ja tam lubię ciepło, ale ze względu na roślinność wolałabym jednak nieco chłodniej i nieco więcej wilgoci.
          • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 22.07.22, 20:25
            Mój kostarykański pies i ja odzwierciedlamy powiedzenie, że pies upadania się do pana i Vive versa czyli obie możemy się smażyć. Jednakże pies ma lat 13 i rozmaite schorzenia, a ja jakaś odrobinę rozumu. W związku z tym, że Ryś mógłby wyemigrować na stałe do ogródka, a ogródek mocno zalesiony, zacieniony i wilgotny id strony ziemi - wymyśliłam kurtynę wodną. Czyli przepusty szlauch. W efekcie to nie wiem czy róże przeżyją bo x założenia były ogrodowymi nie wodnymi, podobnie z clematisami,na środku ogródka mam lekki staw, zaś Ryś zwiewa na suche,czyli na tereny odgórnie pustynne i niezacieniowane.
            Spacery że względu na moją pracę odbywamy, te zasadniczo długie świtem, czyli po 5 rano,drugi, średni ok 19-20. A ok 15 mamy wyjście toaletowe.
            • balamuk Re: Lipowy lipiec 23.07.22, 16:24
              Jak tam, żyją?
              Z mojej strony bez komentarza. wink

              Mam zagwozdkę. Ociec dzieciom w wywołanej pogodą bezsile oglądał jakiś durny film o smokach i nagle zadał mi pytanie - A ten z Wawelu to jakiej płci był? Zaczem wpadłam w zadumę, bo niby gramatycznie męski ten Smok, ale z drugiej strony? Tych cudnych dziewic nie wykorzystywał, tylko zżerał, może przez babską zawiść? Ciekawe.

              Cześć.
                • jottka Re: Lipowy lipiec 23.07.22, 17:12
                  masz podejście antropocentryczne bez zrozumienia dla smokasad on był niewątpliwie samczykiem, na co wskazuje prosta słowiańska gramatyka, a dziewice zżerał, gdyż był to smaczny i pożywny pokarm, a nie obiekt uciech cielesnych przedstawiciela zupełnie innej gromady kręgowców! fuj. porządny smok rozgląda się za smoczycą, nie jak jakiś perwert za kompletnie innym gatunkiemsad
                • ewa9718 Re: Lipowy lipiec 23.07.22, 17:30
                  O, z ust mję, Czekolado, z ust wyjmnęłaś! Film o wyprawie Baltazara Gąbki (tego, Gąbki wbrew rodzajowi) naocznie dowodzi, że nasz smok narodowy facetem był!
                  Nie żyłam wczoraj, o czym świadczy fakt, że nie miałam siły (naprawdę!) pojechać nad jezioro i dogorywałam w pozycji horyzontalnej. Dziś zjazd temperatury, dosłownie pikuje w dół i zachmurzenie, do południa nawet trochę posiąpiło...
                  Bry.
                  • balamuk Re: Lipowy lipiec 23.07.22, 19:20
                    E, nie mogę się w advocatusa pobawić? Film to żaden argument, to tak, jakby Disneya traktować jako ekranizację braci G. Niby w książkach Smok też męski, ale kto go tam wie. A co do twoich kręgowców, Jottko, o bacy i uowiecce zapomniałaś? wink
                  • felis2 Re: Lipowy lipiec 23.07.22, 19:23
                    Mam ambiwalentne uczucia: popadało, i dobrze, w nocy ma jeszcze, i dobrze. Ale rano znów znalazłam w bukszpanach te paskudne gąsienice ćmy bukszpanowej i zamierzałam dziadostwo wymordować, a teraz mi się działalność trucicielska odsuwa
                    • jottka Re: Lipowy lipiec 23.07.22, 20:52
                      chciałam nadmienić, że ja opieram swój wywód o samczości smoka na solidnych argumentach lingwistyczno-zoologicznych, a nie na chwiejnym założeniu, że baca to kręgowiec. to góral i to ci powinno wszystko wyjaśnićsmile

                      natomiast Smok Wawelski z niezapomnianej ekranizacji, powiedziałabym, miał zadatki na drag queen...smile
                      • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 24.07.22, 09:09
                        lovekrakow.pl/aktualnosci/zalane-ulice-polamane-drzewa-ogromne-utrudnienia-w-ruchu-po-burzy_47014.html

                        To tyle jeżeli chodzi o wczorajszy deszczyk....
                        Może dziś nas oszczędzi🤔

                        Niewyspana okrutnie, a jutro pobudka o 5
                        Miłego
                            • ewa9718 Re: Lipowy lipiec 26.07.22, 13:36
                              A co tam menu smocze! Malućki Mieszko, który ze smutkiem żegnał zakontererkowanego Gniewka zmiękczył ludzi i chłopcy pojechali razem do domu! Dziś pewnie będę nie do użytku wedle oczu, ale jaka radość!
                              DZIĘ!
                                  • ewa9718 Re: Lipowy lipiec 27.07.22, 15:39
                                    Żadne chłodne poranki, wakacje jeszcze nawet nie na półmetku! Choć dziś nie za słonecznie.
                                    Wczoraj popadywało, a nawet raz lunęło, oczywiście własnie wtedy miałam dość daleko do chaupy.
                                    Wasza miss mokrego przodu i nie tylko
                                        • ewa9718 Re: Lipowy lipiec 30.07.22, 10:06
                                          Była już od kilku dni, ale na wszelki wypadek dodałam, żeby nie tylko Asia mogła zobaczyć. wink
                                          Rano pochmurno, ale ciepło, a durne ludzie w kurtkach i w polarach. Co uny zimo bydo nosiły?
                                          Dzię!
                                            • balamuk Re: Lipowy lipiec 30.07.22, 16:19
                                              Wakacje w rozkwicie. Susza w rozkwicie. Rozkwita także kowid, widać susza mu służy, a już szczególnie rozkwitają ceny, co do sklepu pojdę, to nowe kwiecie. Sorry, przed chwilą wróciłam i jakaś taka marudna jestem - właściwie bez powodu, bo pogoda piękna, a sklep dobrze zaopatrzony. wink

                                              No to bry.
                                          • czekolada72 Re: Lipowy lipiec 30.07.22, 16:25
                                            Hmmmm zawsze mówiłam zem durna. Ale jak wychodzę świtem, a tu ziiimno i aż 6 stopni, to nawet nie myślę, by nie ubierać polara. Parasol też obowiązkowy, bo dzień w dzień leje, mniej czy więcej ale leje.
                                            W ogródku nie da się ogarnąć, bo w błocie nie chce mi się grzebać, jarzynka nie rośnie, bo zimno, tak więc generalnie jest do kitu. Nawet prania nie mogę wysuszyć, bo więcej suszarki bałagan się zabierać do chałupy, niż na polu stała. Do tego kolejny alert pogodowy na nie, tak więc .. jest kitowo.i właściwie powajacyjnie.
                                            Miłego
                                            • felis2 Re: Lipowy lipiec 30.07.22, 20:17
                                              Wią, szkoły skończyłam aż za dawno temu, ale mimo to wciąż mnie irytuje i przygnębia to kretyńskie 'witaj szkoło' atakujące w sklepach w połowie wakacji.
                                              • se_nka0 Re: Lipowy lipiec 30.07.22, 21:13
                                                Też mnie irytuje.
                                                Szkola w lipcu, B.N w listopadzie itd. - byle kasa sie zgadzała.

                                                Balamuku kapeczkę deszczu moge Ci podrzucic coby suszy ulżyć.
                                                Ale tylko kapeczkę, bo u mnie pada w sam raz.
                                                I podlewa. Nareszcie.

                                                Na Covid Balamuku wlasnie czwartą dawkę oglosili dla chętnych, tak więc jakies wyjście jest wink
                                                Dobrze, że wszelkie testy dla podróżujacych odwołane, bo dosyć spore dodatkowe koszty to były.
                                                Dzieciątko ostatnio spokojnie latało w te i wewte bez dodatkowych komplikacji.

                                                Ceny i świeżutkie rachunki do zaplacenia już mnie ( przez tyle lat) przestały ruszać.
                                                Chociaz przyznaję, jakos zwiększyl sie repertuar brukowanych słów na stare lata wink big_grin

                                                Dobrego dnia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka