Plącze mi się dzisiaj po głowie taka myśl naszej prześwietnej Gurui, że ponoć
po butach można poznać człowieka. Jeśli nosi eleganckie (o czystości nie
wspominam, bo to oczywiste) - człowiek jest na poziomie, godny zaufania i w
ogóle - człowiek. A kobieta, której jeszcze zależy, powinna zawsze nosić
pantofelki, które nie tylko podkreślają walory jej nóg, lecz dodają ogólnego
powabu.
Kupiłam prześliczne szpilki. Przestałam je lubić już po pierwszym wyjściu. I
stoją. A ja nadal chodzę w wygodnych cichobiegach, choć moja dusza wolałaby
słyszeć drobniutki stukot szpileczek... Niestety, ciało woli wygodne, ciche
człapanie. Jeśli kiedyś się spotkamy (o czym marzę), to proszę - patrząc na
moje obuwie, nie oceniajcie mnie zbyt surowo

) Czy ktoś z Szanownych nosi
szpilki na codzień? Przyznam, że negatywna odpowiedź, podniesie mnie nieco na
duchu

)