Dodaj do ulubionych

O czym świadczą moje buty?

19.04.05, 13:59
Plącze mi się dzisiaj po głowie taka myśl naszej prześwietnej Gurui, że ponoć
po butach można poznać człowieka. Jeśli nosi eleganckie (o czystości nie
wspominam, bo to oczywiste) - człowiek jest na poziomie, godny zaufania i w
ogóle - człowiek. A kobieta, której jeszcze zależy, powinna zawsze nosić
pantofelki, które nie tylko podkreślają walory jej nóg, lecz dodają ogólnego
powabu.
Kupiłam prześliczne szpilki. Przestałam je lubić już po pierwszym wyjściu. I
stoją. A ja nadal chodzę w wygodnych cichobiegach, choć moja dusza wolałaby
słyszeć drobniutki stukot szpileczek... Niestety, ciało woli wygodne, ciche
człapanie. Jeśli kiedyś się spotkamy (o czym marzę), to proszę - patrząc na
moje obuwie, nie oceniajcie mnie zbyt surowo smile) Czy ktoś z Szanownych nosi
szpilki na codzień? Przyznam, że negatywna odpowiedź, podniesie mnie nieco na
duchu smile)
Obserwuj wątek
    • kmsanczia Re: O czym świadczą moje... spodnie? 19.04.05, 15:07
      Ja też chodzę w człapach a jak obcasy, to tylko grube koturny. wink

      Ale Gurua zdaje się ma też inną obsesję - spodnie. A raczej anty-spodnie. Kto to
      widział, żeby baba chodziła w spodniach?

      No i piękne sa opisy ciuchów w "Przeklętej Barierze", kiedy dama z innej epoki
      ogląda "gołych" ludzi na ulicach Paryża. wink
      • dc22 Re: O czym świadczą moje... spodnie? 19.04.05, 15:51
        jako swiezo upieczona zmotoryzowana postanowilam ze od teraz wysiadac bede z
        autka nogami naprzod w arcy elegancki m obuwiu na obcasie... do tej pory
        tlumaczylam ze trudno sie stuk stuk w szpileczkach za uciekajacym tramwajem
        ochoczo podaza....

        postanowienie realizuje... hm... specyficznie...
        wczoraj nabylam sandalki "jezuski" scholla....


        sad



        i w spodniach siedze.


        ech

        smile
        • meduza7 Re: O czym świadczą moje... spodnie? 19.04.05, 19:04
          Na szpilkach nie chodzę, bo nie umiem, nie umiałam i prawdopodobnie już umieć
          nie będę.
          W spodniach przechodziłam prawie cały zeszły rok. Nie wiem, czy choć kilka razy
          założyłam spódnicę. No, może w lecie.
          A Gurua wychowała się w epoce, w której panowały zupełnie inne kryteria oceny
          wyglądu kobiet. I to jej zostało.
        • siwapp Re: O czym świadczą moje... spodnie? 19.04.05, 21:19
          Też jestem świeża zmotoryzowana i najchętniej zakładam jeansy i takie obuwie na
          płaskim z trzema paskami smile Na szpilach mam coś okolo 185 cm i czuję się
          zdecydowanie za duża - zakładam je tylko od wielkiego dzwonu.
          • lol21ndm Re: O czym świadczą moje... spodnie? 24.04.05, 18:02
            Cale zycie nosilam spodnie i w miare plaskie buty. Na szpilkach chodzic nie
            umiem, a to z powodu, ktory wiaze sie ze spodniami... Chcialabym i szpilki, i
            miniowki, a niechby i takie za kolana, ale nie moge! W spodnicach wygladam
            dziwnie, a szpilki te dziwnosc powiekszaja... Nic nie poradze na to, ze natura
            nie dala mi ladnych, zgrabnych nozek - mam takie krotkie, grubej kosci slupy i
            nawet jak bylam szczupla to tak samo wygladaly. I co Gurua na to?
            • aniel obcasy 25.04.05, 08:50

              Bardzo lubię chodzić na szpilkach,i robię to jak najczęściej. Niestety polskie
              chodzniki, a zwłaszcza wrocławski rynek, zdecydowanie projektowane są przez
              facetów smile
              Szpilki wysmuklaja nogę, dodają jej kobiecości i są po prostu... kobiece

              Najłatwiej zacząć od sandałków zapinanych dodokoła kostki,i najpierw od małego
              obcasa, stopniowo kupując coraz wyższesmile Ja juz nawet zimowe kozaczki mam na
              wysokiej szpilce. No, ale pogoń za autobusem odpada smile
              • czekolada72 Re: obcasy 25.04.05, 11:10
                Takze "kocie łby" nie zostały wymyslone przez kobiete tuptajaca na szpilkach wink
                Takze nawierzchnia Rynku krakowskiego z przyległosciami zaprojektoana byla
                przez faceta

                Natomiast ja do rozpoczecia proponuje raczej pelne czółenko, nawet na lekkim
                klocku, zmieniajac powoli na coraz to wezsze szpile
                • lol21ndm Re: obcasy 25.04.05, 22:12
                  W czolenkach z obcasem do 5 cm chodzilam. Ale w wyzszych sie nie dalo. Szkoda
                  stop. wink
    • asia.sthm Re: O czym świadczą moje buty? 19.04.05, 21:20
      Moje buty zdecydowanie swiadcza o tym, ze mam stopki jak ksiezniczka na grochu.
      Wcale by nie swiadczyly, bo najchetniej chodzilabym boso, nawet skatpetki mnie
      dusza, ze o rajstopach, ani o ponczoszkach z podwiazka, nie wspomne...
      Spodnie mnie nie dusza, spodniowa jestem.
      Gdyby sie jednak trafilo spotkanie z Gurua, chetnie przebiore sie za kobiete,
      zaloze szpileczki, kostiumik i wszystko co trzeba smile)))))
    • sloggi Re: O czym świadczą moje buty? 19.04.05, 21:22
      To nie jest myśl Gurui tylko staropolskie powiedzenie, któremu Ona sama jest
      wierna (i ja też).
    • asia.sthm Re: O czym świadczą moje buty? 19.04.05, 21:24
      groha napisała:

      > Plącze mi się dzisiaj po głowie taka myśl naszej prześwietnej Gurui, że ponoć
      > po butach można poznać człowieka. Jeśli nosi eleganckie (o czystości nie

      Czlowieka mozna poznac po doskrobanych pietach smile))
      • kmsanczia Re: O czym świadczą moje buty? 20.04.05, 00:02
        Pytanie nastolatki do specjalisty w młodzieżowym brukowcu(autentyk):
        "Zapuściłam się przez zimę, piętami drę rajstopy. Co robić? Pomóżcie!" ;-0

        A co do kostiumików, to Gurua miała tzw. wieczny kostiumik. Na zdjęciach z
        autobiografii widać, że nie był to szczyt elegancji, ale cóż, czasy były
        siermiężne.
        • xemxija Re: O czym świadczą moje buty? 20.04.05, 03:07
          Jak jeszcze bylam kobieta bezdzietna (3 lata temu) chodzilam w szpilkach
          nagminnie. Bardzo je lubilam i dobrze sie czulam, jak rowniez wygladalam. Ale
          tak z wozkiem i w szpilkach to nie bardzowink No i sprint za moja dziewuszka
          (lubi dac noge w dziwnych miejscach) na szpilkach dostarczalby uciechy
          gawiedzi, wiec leza bidule w szafie. Ale jeszcze do nich wroce!smile))
    • xkropka Re: O czym świadczą moje buty? 20.04.05, 09:17
      Szpilki to nie, bo nie jestem w stanie wbić stopy w buty z czubkiem, a tylko
      takie dobrze wygladają na szpilce, ale nieco masywniejsze ośmiocentymetrowe
      obcasy - dlaczego nie? Całą zime przechodziłam w czymś takim w pracy - do biura
      w kozaczkach lub innych cichobiegach, a w biurze - eleganckie szczudła.
      Ogólnie - lubie bardzo, tak jak i spódnice. Ale teraz trochę mnie hamują
      względy estetyczne - mój MałyŻonek jest wyższy ode mnie raptem o centymetr i
      raczej nie wychodzę z nim na obcasach wyższych niż 4 cm, bo zaczynamy głupio
      wyglądać.
    • czekolada72 Re: O czym świadczą moje buty? 20.04.05, 09:41
      Odjesieni do wiosny praktycznie nie wychodze ze spodni, latem zas i spodnie
      (nieodzowne wrecz na wakacjach), spodnice, sukienki.
      Szpilki uwielbialam, jeszcze zanim zaskoczylam, ze to ulubiony bucik Guruy, ale
      za to przez wlasna mamusie, ktora tez tylko szpilki, klasyczne czółenka, bez
      super wydluzonych nosow!
      Ganiam w nich wiosna i jesienia na zmiane z adidaskami. Na szczescie pracowac
      nie muoge tez w stroju "roboczym" a nie extra-eleganckim. W zimie - tylko butki
      z podeszwa przyczepna do lodu!
      A kostiumiki - no mam kilka... ale, zeby powiedziec, ze sie w nich dobrze
      czuje.....
      No i zawsze wysiadam najpierw nogami, bo niby jak inaczej??
      • blue_ice1 Re: O czym świadczą moje buty? 22.04.05, 10:40
        Nienawidze szpilek z suuuuuper wydluzonymi noskami - moje stopy *rosna* w
        nich nagle i zamiast nr 4 mam nr 6 (albo i wiecej ?), wygladam koszmarnie!
        Zwlaszcza ,ze mam b. szczuple nogi sad
        Zazwyczaj nosze 3-4 cm *klasyki*, maly koturn lub zupelnie plaskie. Wysokie
        szpile zupelnie nie dla mnie- 2 razy zlamalam noge w kostce. Na 3 raz nie mam
        ochoty smile))))
        • goonia A coz to za podstepne pytanie:) 22.04.05, 19:22
          Ja nie umiem chodzic tak zeby sie nie uchlapac, zatem na moje obowie lepij nie
          patrzec. W szpilkach to kiedys biegalam szybciej niz moja sistra w adidasachsmile
          Teraz wygodnicka jestem, jak sie da to bez obcasow, kotorny i raczej nizsze
          obcasy. Ale szpilek mam sporo i czesto zakladam. Tylko czyscic butow nie znosze
          i wysluguje sie lepsza polowa.
    • married Re: O czym świadczą moje buty? 25.04.05, 15:23
      Ja nie noszę szpilek prawie wcale. Nawe chyba nie mam. Odką urodziły się moje
      słoneczka, buty w rodzaju szpilek nie mają u mnie prawa bytu... i to wcale nie
      dlatego, że ja nie chcę, tylko po prostu nie wyobrażam sobie biegania za moim 5
      letnim synem po parku w szpilkach. Albo prowadzenia wózka na spacer w
      szpilkach. Wolę stanowczo moje "cichobiegi" i dobrze się w nich czuję wink Ale
      zdaje się, że niedługo będę jednak musiała przeprosić się z wysokimi obcasami.
      Czekają mnie chrzciny mojego młodszego synka. Nie wypada chyba do eleganckiego
      kostiumu wkładać rozklekotanych aczkolwiek wygodnych bucisków wink))
      • grazyna10 Re: O czym świadczą moje buty? 02.05.05, 21:06
        Ojej szpilki. Az sie rozmarzylam. Chodzilam w szpilkach zawsze, a juz w
        ostatnim czasie w pracy to wrecz obowiazkowo (takie stanowisko) kostium z waska
        spodnica i szpilki. Problem chodzenia po wroclawskim Rynku (obok byla siedziba
        firmy) rozwiazalam w ten sposob, ze szpileczki staly w szafie w biurze, a na
        zewnatrz cos wygodniejszego. Teraz w kraju wiatrakow szpileczki i waskie
        spodnice odpadaja, kiepsko sie na rowerze jezdzi. Ale mam, mam i to kilka par
        kalsycznych szpilek na 14 cm obcasie, z waskim noskiem i gleboko wyciete.
        Ubieram czasem wieczorem do dlugiej kiecki z rozporkiem lub super miniowy aby
        mojecho chlopa troche podbudowac. Niech se bidula popatrzy bo jego krajanki go
        takim widokiem nie uszczesliwia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka