Wyobraźcie sobie, że spotkałam osobę, która nie zna twórczości Jej Wysokości i
Eminencji!!!!!! Niesamowite. Postawiłam sobie za cel "zarażenie" jej
chmielewszczyzną. Myślę nawet, że dość łatwo mi pójdzie, bo osoba wyraziła
chęć dobrowolnego przeczytania paru pozycji. No i mam problem: którą książkę
wybrać na ten "pierwszy raz"? Nie jest to osoba małoletnia, więc serię o
Pawełku i Janeczce, tudzież o Teresce i Okrętce zostawiam na później. Myślałam
o "Lesiu", ale czy taka dawka humoru na pierwszy raz jest wskazana???
Co Wy na to??