groha
05.08.05, 14:45
było tutaj onegdaj. Taki wniosek nasunął mi się po przeczytaniu wszystkich,
dostępnych wątków (w celach poznawczych, a także, co tu owijać w bawełnę - z
bezsenności). O tym, gdzie ja wtedy byłam, zamiast być tu, nie chcę myśleć,
bo co się stało, to się nie odstanie, a własna głupota boli, jak diabli. Ale
zastanawia mnie, gdzie podziali się ci, którzy tutaj byli, a teraz ich nie ma
i dlaczego sobie poszli. A było ich tutaj mrowie, a mrowie...