Dodaj do ulubionych

Odsmucacze:)

    • g0p0s Alternatywy 4 02.05.06, 13:22
      www.film.org.pl/prace/alternatywy/alternatywy4.html
      • groha Re: Zasłyszane 02.05.06, 23:56
        - Ile ty masz wzrostu?
        - Metr osiemdziesiąt.
        - Taaa, chyba w rolkach!
        • ida14 Re: Zasłyszane 03.05.06, 10:41
          hehe w najbardzije strzelistym cylindrze tongue_out Mój Wujek tak zawsze do mnie mówił
      • lol21ndm Re: Alternatywy 4 23.05.06, 00:54
        Jesli juz mowa o Alternatywy 4, to zajrzyjcie tutaj: warszawa.fotolog.pl/
    • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 04.05.06, 20:17
      znalazlam nowa bajeczke:

      Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej
      Gronkowiec i krętek

      Raz gronkowiec złocisty wyjechał w Bieszczady.
      Wraca, patrzy, a żonę rwie mu krętek blady.
      - Jak mogłaś? rzekł gronkowiec, we łzach topiąc smętek
      - Wszak on brzydki i blady. - Blady, ale krętek!
    • ida14 Dzieciaczki 05.05.06, 23:17
      www.zippyvideos.com/2048202553804876/afvbabies/
      pocieszne smile
    • edeka5 Korespondencja z buszu 22.05.06, 19:38
      Moja koleżanka z liceum jest lekarką w buszu, w Zambii. Kolega opisuje w jaki sposób Jola pisze emalie do niego.

      "murzyni ukradli im klawiaturę i w dżungli mają myszkę, komputer, aparat cyfrowy, internet satelitarny i generator na ropę oraz tablicę z kredą. Cała korespondecja odbywa się w ten sposób, że Jola pisze na tablicy, robi zdjęcie, kopiuje, daje polecenie odpowiedz i mam wiadomość."
      • bumbecki Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 09:16
        dobre smile))
        • mzrr21 Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 10:32
          Wracając wczoraj z pracy, późno bo wysyłamy jakieś niesamowite ilości
          egzemplarzy projektu, więc była chyba już ósma wieczór, widziałam taki oto
          obrazek.
          Przystanek tramwajowy. Na torach stoi starsza pani (około 70-tki), na
          międzytorzu starszy pan (chyba małżonek)i zacięcie się kłócą. Od strony Nowej
          Huty jedzie tramwaj, pani na torowisku stoi, tramwaj dzwoni, ludzie krzyczą na
          panią. Pani nic, dalej wykrzykują z małżonkiem epitety w swoim kierunku.
          Tramwaj stanął, motorniczy wyszedł i powiedział do pani, żeby może jednak
          zeszłaby z torów, bo on by przejechał. Na co pani: moja sprawa gdzie ja stoję,
          tu mi wolno mi stać, a pan niech sobie objedzie dookoła. Zawartość ludzka obu
          przystanków prawie turlała sie ze śmiechu. W końcu jednak jakiś młodzieniec
          około 40-tki, mimo protestów sprowadził panią z torów. Ale co było śmiechu to
          na nasze.
          • groha Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 11:15
            O tym, że macie fajnych motorniczych przekonałam się w ubiegłym tygodniu, gdy
            jechaliśmy samochodem po śródmiejskim torowisku, a za nami, powolutku kolebał
            się tramwaj(w gwarze kierwoców - przecinak) i, o dziwo, nie dzwonił, ani nie
            próbował nas staranować, a pan motorniczy, widząc, że głowa mi się ukręca od
            patrzenia do tyłu, nawet się do mnie uśmiechnąłsmile
            • mzrr21 Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 12:31
              Tak, ale wiesz jakie to wkurzające jak wracasz z pracy,a przed Tobą (tzn. przed
              tramwajem) snuje się taki.Szczególnie, że w Krakowie samochodom po torowiskach
              jeździć nie wolno
              • groha Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 13:12
                Ci z tubylczych samochodów przed nami chyba o tym nie wiedzieli, że nie wolno.
                I nie sprawiali wrażenia snujących się. Pruli przez Karmelicką, aż wizg szedł
                po torach. Swoją drogą, ciekawe, jak inaczej można przez nią przejechać
                samochodem, gdy obydwa pasy zajęte są przez parkujących? A parking zaraz obok.
                Na który, nawiasem mówiąc, właśnie grzecznie jechaliśmy. W dodatku nie po
                samych szynach, bo śliskie są, cholery, jak nie wiem, tylko tak między, dwoma
                kołami tylko... smile
                • mzrr21 Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 16:10
                  Moja noga nie stanęła na Karmelickiej od czasu remontu. A samochody wiedzą, ale
                  każdemu się śpieszy, a te parkujące nie pomagają.
              • g0p0s Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 13:17
                No i widzisz, co narobiłaś? Wkurzyłaś Mzrr21smile
                • bumbecki Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 13:22
                  a mnie zastanowiło, że w Krakowie jakieś specjalne przepisy mają... wink)
      • g0p0s Re: Korespondencja z buszu 23.05.06, 13:18
        Polak (i Polka) potrafi smile))
    • 36krzysiek Re: Odsmucacze:) 23.05.06, 13:47
      Polskie europejsko-metropolitarne arterie przejazdowe w miastach o idealnej
      powierzchni masła skrzyzowanego ze stołem nie dają jakby wielu opcji przejazdu
      przez nie. Trzeba omijać dziury, słupki, studzienki, kwietniki, rowerzystów,
      wystające dupki zaparkowanych samochodów, stojace na awaryjnych dostawczaki,
      biegajacych wzdluz i wszerz pieszych. Wykluczenie mozliwosci jazdy po torach
      ograniczyła by przepustowośc naszych metropolii do "0". Zawsze w upojeniu
      wykorzystuje torowiska do jazdy, bo nigdy nie sa dziurawe, nierowne,idealnie
      wypoziomowane, wytlumione itp. i uwielbiam jak mi zeby obijaja mozg. A dookola
      pelno uczynnych i usmiechnietych kierowcow pozdrawiajacych sie w uklonach i
      niewiedzacych co to klakson. Amen
      • mzrr21 Re: Odsmucacze:) 24.05.06, 08:59
        Ulica Zwierzyniecka, oczywiście w Krakowie. Nie ma dnia żrby nie zrobił się
        korek na odcinku Filharmonia - Jubilat. Wystająca dupa jakieś samochodu, i
        korek na pół Krakowa
    • groha Re: Odsmucacze:) 29.05.06, 14:52
      Na lekcji religii ksiądz kazał dzieciom namalować aniołka. Widząc dzieło Jasia,
      pyta:
      - Jasiu, widziałeś kiedyś aniołka z trzema skrzydłami?
      - A ksiądz widział z dwoma??

      smile)
      • the_dzidka Stanisław Jachowicz "Uczeń niepilny" 29.05.06, 16:38
        Już słońce w okno zajrzało, nasz uczeń jeszcze w głębokim śnie pogrążony. Budzą
        go, on oczu otworzyć nie może, on głowy podnieść nie zdoła. "Wstawaj! już
        późno!" wołają; on: "zaraz, zaraz" odpowiada. Podnosi głowę, a głowa opada mu
        na poduszkę, bo jej nie podźwignęła silna wola, pilność. Natręctwem budzących
        poruszony wstaje, ubiera się; ale we wszystkim przebija się lenistwo.

        Trwoni czas drogi napróżno, niepomny, że straconej chwili już nie odzyska.
        Bierze książkę do ręki, ale już jest za późno, już niema czasu nauczyć się
        dokładnie, gruntownie. Serce mu bije z bojaźni, myśl smutna wszystko zatruwa.
        Co powie nauczyciel? co powiedzą rodzice? a ten głos zakrwawia jego serce.

        Idzie zwolna do szkoły. Cóż go tam czeka? Nie śmie na pilnych spojrzeć
        współtowarzyszów, niepilnych nawet się lęka. Każde drzwi otworzenie nowym go
        strachem przejmuje. I cóź go taką trwogą napełnia? Sumienie, sumienie i jeszcze
        raz sumienie.

        Wszedł nauczyciel. Pilni na niego śmiałem okiem spojrzeli, niepilny w ziemię
        wzrok zanurzył. Przypadła i na niego odpowiedź. Raz ogniem zapłonie, to znowu
        blady jak chusta. Język nieposłuszny bełkoce odpowiedź, ale w odpowiedzi niema
        związku, jąka się...

        Z politowaniem spojrzał na niego nauczyciel. "Szkoda nakładu twoich rodziców,
        zwodzisz ich, odpowiesz za to przed Bogiem - wymówił z boleścią - wiek
        najpiękniejszy trwonisz na niczem, czego się teraz nie nauczysz, później będzie
        niepodobna". Chciał jeszcze karę wymierzyć, ale pilny uczeń wstawił się za nim,
        i własnym zostawiono go wyrzutom. Widział tylko groźny wzrok nauczyciela i ten
        obraz pójdzie za nim do domu.

        Niesmacznym będzie mu posiłek, nie ucieszy go zabawa, nie dozna słodyczy
        odpoczynku. Jak szedł ponury do szkoły, tak wracać będzie do domu, każdy
        przechodzący wyczyta z czoła jego niedopełnienie obowiązku.

        O! niech nie wychodzą rodzice na jego spotkanie, bo smutek ich czeka. Biada
        niepilnym! w młodości bolesne uczucia, w późniejszym wieku niedostatek będzie
        ich udziałem. Będą narzekali na siebie, ale już za późno.
    • mzrr21 Re: Odsmucacze:) 01.06.06, 13:24
      Co to jest ?
      Zielone i je myszy.

      Żaba sierota, wychowana przez kota
    • groha Re: Odsmucacze:) 01.06.06, 13:45
      Parę ślicznych określeń, które choć stare, wciąż mnie śmieszą:

      Syn wiatru i burzy, czyli tuman.
      Mebel stajenny, czyli żłób.
      Przybity, jak paczka gwoździ.
      Wyglądasz tak, jak ja się czuję.
      Kręcisz się, jak wieżyczka czołgowa.
      Wyglądasz, jak idź stąd i nie wracaj.
      Bądź czujny, jak ważka!

      Albo parę zabawnych przejęzyczeń:

      Obstrukcja insługi.
      Tacznie i smanio!
      Słaba troniowa.
      Zarachułać płacinki (zapłacić rachunki)
      Pacha kawnie (kawa pachnie)
      Ziemniać obraki
      Rosy włosną
      Swecy plędzą
      smile)
      P.S. Jachowicz pewnie się w grobie przewraca, ale dobrze mu tak. Wyjątkowo
      straszny był z niego ponurak, uważam.
    • groha Re: Z cyklu: obrazki z życia wzięte 02.06.06, 23:53
      Przez kilka ostatnich dni, jeżdżąc miejskim autobusem linii 44, o tej samej
      godzinie, wielkiej rozrywki dostarczał mi niewielki facecik w średnim wieku, w
      garniturku i z teczką, który wsiadał przednimi drzwiami, stawał, albo usadzał
      się na pierwszym siedzeniu obok kierowcy i skrzekliwym głosem Genowefy Pigwy
      (pamiętacie ją? to taka baba w kwiecistej chuścinie i świętokrzyskiej zapasce,
      a tak naprawdę postać kabaretowa wykreowana przez Bronka Opałko) wołał na cały
      autobus:
      - Panieee! A ten autobus to do Nowego Jorku?
      Kierowca coś tam zamruczał zza tej swojej ściany (oni się teraz poodgradzali i
      zamurowali, jak księżniczki na wieży i ani ich widać, ani słychać), a mnie od
      razu przypomniał się anegdotyczny dialog między mieszkanką podkieleckiej wsi
      Bęczków i kierowcą autobusu MPK, obsługującego linię do tejże wsi:
      - Paniee, a ten samochód to do Bęckowa?
      - Nie, do Nowego Jorku.
      - Ale bez Bęcków?
      Nieobeznanym ze świętokrzyską mową ludową wyjaśniam, że "bez" znaczyło "przez".
      No więc, przypomniało mi się to natychmiast i zaczęłam sobie po cichutku
      chichotać, a głośno zaczęłam, gdy facet przy wysiadaniu zapiszczał:
      - Panieee, to już Nowy Jork?
      - Nie, Francja - wrzasnął kierowca i zaczął zamykać drzwi.
      - A to ja już dojdę na nogach - odkrzyknął facecik już z zewnątrz.
      Cały autobus zrobił się wesoły. Wczoraj tuż po wejściu, tubalnym głosem
      wiejskiej przekupki, zapytał, czy dojedzie do szpitala w Morawicy (największy
      psychiatryczny pod Kielcami), a przy wysiadaniu pochwalił kierowcę, że bardzo
      ładnie jeździ. Doszło do tego, że zbliżając się do przystanku, na którym
      wsiadał, zaczynałam się za nim rozglądać, serio. No i dzisiaj - wsiadł. Jak
      zwykle - przednimi drzwiami i z promiennym uśmiechem zwrócił się do kierowcy:
      - Panie kierowco, pan mnie zawiezie do domu.
      Tym razem, to ja siedziałam na siedzeniu obok (nie ukrywam - usiadłam tam
      specjlanie), więc zobaczyłam, że kierowca uśmiech odwzajemnił i kiwnął
      potakująco głową, a uspokojony pasażer zajął miejsce z tyłu i umilkł. Za to
      przy wysiadaniu przeszedł sam siebie... Przez okienko podał rękę kierowcy ze
      słowami:
      - Dziękuję panie kierowco, że mnie pan tak pięknie dowiózł do domu. Cmok! Cmok!
      I naprawdę - pocałował tę grabę wystawioną z okienka! A przynajmniej tak to
      wyglądało. Zawyłam chyba zbyt głośno, bo kierowca natychmiast mi wyjaśnił:
      - To kolega z emzetka. Zawsze sobie jaja robi.
      Faktycznie, niezły jajcarz. Skoro po pracy ma jeszcze ochotę na bawienie
      publiczności, to albo tak się cieszy z fajrantu, albo taki już po prostu jest
      wesoły z natury. Wszystko jedno, dobrze, że jeździmy tą samą linią. Jeśli znowu
      wymyśli jakąś scenkę kabaretową, to pozwolę sobie natychmiast Wam o tym
      donieśćsmile
    • asia.sthm Re: Odsmucacze:).. kiczowate jak cholera... 06.06.06, 01:47
      Ostrzegam !! Kicz kicza kiczem pogania, ale jakie to piekne smile))))))

      www.laurel-travel.ru/kreo/ballon.html
      • groha Re: Odsmucacze:).. kiczowate jak cholera... 10.06.06, 23:22
        Moje typy, to: rybka (cóż za prostota wykonaniasmile, krówka (ta bez kwiatka, ale
        za to z jaką minąsmile) i płetwonurek (to brzuszysko...smile)
        • asia.sthm Re: Odsmucacze:).. awantura w pudle 21.06.06, 21:57
          zobaczcie, awantura godna chmielewszczykow wink)

          www.totallycrap.com/media/flashanimation/
          • asia.sthm Re: Odsmucacze:).. Szę zwijamy 04.07.06, 00:03
            Czy umiemy smiac sie z siebie ??

            serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3437729.html
            • asia.sthm Wielki różowy królik 20.07.06, 23:41

              www.ananova.com/news/story/sm_1541732.html
              Nie ma sily, zeby sie nie usmiechnac smile))))))
              Juz widze te usmiechniete wycieczki, i usmiechnietych pilotow i usmiechnietych
              pasazetow. Tam samoloty teraz specjalnie beda latac z ludzmi co kluczyk zgubili
              - kuracja u rozowego krolika.
    • ida14 Ankieta 22.07.06, 16:54
      Przeczytałam ankiete zrobiona przez nauczycielke po incydencie w szkole. Kilku
      chłopców paliło w szkole papierosy. Szczególnie spodobała mi się jedna z
      ankiet. Brzmiała mniej wiecej tak:
      1. czemu chłopcy z twojej klasy siegaja po papierosy?
      bo chca się najaraci
      2.co zrobiłbyś gdybyś był wychowawcą:
      wstawił po jedynce
      3.czy podoba ci sie palenie papierosów
      tak sobie
      4.jeśli tak to dlaczego
      bo juz paliłem
      5...nie ważne...
      6. najbardziej w mojej klasie podoba mi się to,że...
      chłopaki jarają

      .....smiać się czy płakać??....

      bardzo podobało mi sie pare odpowiedzi na pytanie 2. kilka osób odpowiedziało
      zabić! lub zabił bym!
      • ida14 Od kolegi 22.10.06, 00:15
        "Gdybyś krzyczal przez 8 lat, 7 miesiecy i 6 dni wyprodukowalbyś wystarczająco
        energii do podgrzania 1 filizanki kawy.
        (Nie wydaje mi sie to warte wysilku.)
        Gdybyś puszczal bąki bez przerwy przez 6 lat i 9 miesiecy wyprodukowalbyś
        wystarczająco gazu równego energii bomby atomowej.
        (No to mi sie wydaje bardziej warte wysilku!)
        Ludzkie serce wytwarza wystarczające ciśnienie aby wystrzelic krew na odleglośc
        20 metrów .
        (O ludzie!)
        Orgazm świni trwa 30 minut.
        (W przyszlym zyciu chce byc świnią)
        Karaluch zanim umrze moze zyc jeszcze przez 9 dni po odcieciu mu glowy
        (Ciągle jeszcze myśle o tej świni.)
        Uderzając glową w ściane zuzywasz 150 kcal na godzine
        (Nie próbuj w domu. Spróbuj w pracy)
        Pchla moze skoczyc na odleglośc 350 dlugości wlasnego ciala. To tak jakby
        czlowiek skoczyl na odleglośc boiska.
        (30 minut... szcześciara z tej świni! Wyobrazasz to sobie?)
        Sum ma ponad 27,000 kubeczków smakowych
        (Co moze byc tak smacznego na dnie stawu?)
        Niektóre lwy kopulują 50 razy dziennie.
        (Nadal chce byc świnią w przyszlym zyciu... stawiam jakośc nad ilośc)
        Motyle smakują jedzenie stopami.
        (Coś co zawsze chcialem wiedziec)
        Najsilniejszym mieśniem jest...jezyk.
        (Hmmmmmm......)
        Osoby praworeczne zyją przecietnie 9 lat dluzej niz osobyleworeczne.
        (Jezeli jesteś obureczny pownieneś wykalkulowac przecietną?)
        Slonie są jedynymi zwierzetami, które nie potrafią skakac
        (OK, to w zasadzie jest fajne)
        Koci mocz świeci w podczerwieni.
        (Zastanawiam sie komu zaplacono, zeby to zbadal?)
        Strusie oko jest wieksze niz strusi mózg
        (Znam takich ludzi)
        Rozgwiazdy nie mają mózgu.
        (Takich ludzi tez znam)
        Niedźwiedzie polarne są leworeczne.
        (Jak zmienią reke to bedą zyly dluzej)
        Ludzie i delfiny są jedynymi stworzeniami, które uprawiają sex dla
        przyjemności.
        (A co z tą świnią )
        A teraz skoro uśmiechnąleś sie prznajmniej raz wyślij to dokogoś kogo chcesz
        rozśmieszyc.
        Czyli: wyślij to do wszystkich!"

        Uśmiechnęłam się przy tym strusiu i rozgwieździe smile też znam takich ludzi smile
    • shepty dowartosciowywacz 25.10.06, 11:24
      a ja lubię sobie posłuchać...

      www.icq.com/friendship/pages/browse_page_18964.php
      • 36krzysiek Re: dowartosciowywacz 27.10.06, 10:14
        A ja mam kawał:
        Siedzą dwie sowy na gałęzi. Siedzą sobie, siedzą i nagle jedna z nich robi
        - U! Huu!
        a ta druga łapie się za serce i mówi:
        - Ty mnie k... nie strasz !
    • g0p0s Re: Odsmucacze:) 12.01.07, 12:43
      Coś takiego mi się nawinęło:
      arturandrus.bloog.pl/.?ticaid=6306d
      • groha Re: Odsmucacze:) 12.01.07, 14:52
        Dzięki Goposiesmile Ja też mam coś dla lubiejących Andruska:
        www.arturandrus.art.pl/aateksty.html
        • g0p0s Re: Odsmucacze:) 12.01.07, 14:59
          Tam jest też Czubaszek, której ostatnio brak.
          • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 20.01.07, 19:54
            Dzieki G i G . Nie znalam Andrusa.....az glupio sie przyznac ile ja nie wiem z
            tych nowszych, waznych spraw i ludzi.
            No dobrze, ze Was mam smile))))
    • groha Re: Z serii rad dla podróżujących :) 20.01.07, 17:47
      " (...) Zawsze chełpiłem się, że jestem w stanie przeżyć miesiąc za granicą,
      zabierając jedynie bagaż podręczny. Wypracowałem nawet pewną procedurę, która
      sprawia, że jedna para majtek wystarcza na 4 dni.
      Drugiego dnia nosi się je tyłem na przód, trzeciego na lewą stronę i wreszcie
      czwartego dnia tyłem na przód i na lewą stronę. Znam pewnego operatora kamery,
      który twierdzi, że opracował kombinację pozwalającą na 5 dni ciągłego
      użytkowania tej samej sztuki bielizny, ale szczerze mówiąc, nie wierzę mu."
      (Jeremi Clarkson. Świat według Clarksona. Wyd. Insignis, Kraków, 2006)
      • groha Re: Z serii rad dla podróżujących :) 20.01.07, 17:52
        O pardon. Jeremi, to był pan Przybora, Clarkson jest Jeremy, a ja mam dzisiaj
        wyraźny spadek intelektu. Cóż, bywa.
        • asia.sthm Re: Z serii rad dla podróżujących :) 20.01.07, 18:34
          Z serii "gacie w podrozy" mam inny przepis: bierze sie z soba same stare sprane
          rzechy i codziennie wyrzuca precz. Nastepnie kupuje sie dwie sztuki nowych i na
          zmiane pierze recznie w umywalce lub potoku. Nastepnie tez sie je wyrzuca i
          wraca do domu bezgatnie w bagazu.
          Moje dzieci wyjezdzajac z domu na bardzo dlugo zabieraja po dwa tuziny gaci i
          potem zbieraja brudne na pelen wsad do pralki...i tak w kolo Macieju az im
          mamusia dokupi nowe smile) Gaci i skarpet musza miec duzo.
    • mzrr21 Re: Odsmucacze:) 25.01.07, 19:22
      Kiedyś pisałam o książce Marty Madery "Przyjaciele". Popełniła
      następną "Ślimaki z ogródka" tez warto przeczytać. Postaciami łączy się z
      poprzednią.
    • groha Re: Forum Romanum 25.01.07, 20:23
      i Kabaret Moralnego Niepokoju mamy nad forum. Gazeta wie, że Gurua też ich lubismile
    • groha Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:08
      Nie jest dobrze. Niektórym przez okno do izby jakieś strachy zaglądają, innych
      smętek ogarniać zaczyna i nikt nie leci z ratunkiem. Kiedyś nie do pomyślenia...
      Czyli odsmucacz jakowyś potrzebny od zaraz. Choćby malusieńki, tyci, tyci,
      tyciusieńki. Nawiasem mówiąc, też bym chętnie skorzystała. Ma ktoś kawałek
      jakiegoś odsmucacza na zbyciu?
      • 36krzysiek Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:16
        Ostatni Odsmucacz wyleciał wczoraj o 13 Tanimi Liniami z Okęcia do Wielkiej
        Brytanii. Żegnały go tłumy zszarzałych i zdeptanych rodaków.
        • groha Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:27
          Dzięki, Baronie. Szkoda, że nie wiedziałam o tym wylocie, psia kość. Chociaż z
          daleka bym chusteczką pomachała... Białą, z hafcikiem. Do otarcia łez również
          pierwsza klasa.
      • lylika Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:29
        Jak to nie odsmuci zasmuconych, to już nie wiem co.

        Icek Unkelbaum chciał zostać sprzedawcą w największym sklepie w mieście i spędził mnóstwo czasu na usiłowaniu dostania się do kogoś z dyrekcji aż wreszcie mu się udało i zaczął przekonywać dyrektora jak będzie doskonały w tej roli i jak bardzo powiększy obroty firmy.
        W rezultacie, dyrektor, zmęczony tyradą Icka zezwolił na jego zatrudnienie.
        Po pewnym czasie dyrektor zawołał księgowego i zapytał o efekty pracy Icka, zatrudnionego w dziale ogólnym.
        Odpowiedź brzmiała: Icek dziesięciokrotnie powiększył obroty.
        Zaintrygowany dyrektor zszedł do działu ogólnego, stanął za filarem i za-
        czął obserwować pracę Icka. A Icek handluje...

        I widzisz pan, kupisz pan sobie takie wędkie i ile masz pan z tego przy-
        jemności.
        Łowisz pan sobie, słoneczko panu piegi przypala, ryba sie pluszcze, sam raj!
        Ale co? Będziesz pan tak stał godzinami? Kupujesz pan sobie takie nasze
        małe krzesełeczkie. Siadasz pan sobie na krzesełeczkie, moczysz pan wędkie
        słoneczko panu piegi przypala, ryba się pluszcze, sam raj!
        Ale wisz pan, ryba to narowiste zwierzęcie jest, ona ma swoje fochy i najlepiej
        bierze w deszcz. To będziesz się pan moczył w tem deszczu jak głupi? Nie,
        kupujesz pan sobie nasz niezawodny parasol. Łowisz pan sobie niezależnie od wilgotności powietrza, ryba się pluszcze, sam raj! Ale deszcz, cholera, lubi czasami zacinać i, choć pod parasolem, boczki mogą panu zamoknąć. To kupujesz pan sobie pereline solidnie gumowaną, oczywiście, naszy firmy, i głupi deszcz może panu nagwizdać. Siedzisz pan sobie przyzwoicie ogacony pereliną, ryba się pluszcze, sam raj! Wszystko git, ale jak ryba nie chce brać w dzień to na pewno będzie brała w nocy. To co, będziesz pan tak siedział na tem naszem, choć niemożebnie wygodnem, jednak tylko, z przeproszeniem, krzesełeczkie? Nogi panu ścierpną. Troszkie luzu jem się należy. Kupujesz pan sobie nasz materacyk i kocyk do okrycia w razie chłodu. Leżysz pan sobie pod kocykiem na naszem materacyku, krzesełeczkie z pereliną i parasolem czekają sobie na lepszą okazje, dla wygody oczu przyświecasz pan sobie naszą latareczką jak się okaże, że ryba się zahaczyła. Już się ona, zaraza, nie pluszcze tylko wrzucasz ją pan sobie naszym podbierakiem do naszego wiadereczkie, sam raj!
        Ale gdzie pan sobie ten materacyk położysz? Na trawie? Wykluczone! Kupisz pan sobie, po prostu, nasz namiocik. Nie wieje, nie pada i całkiem jak w domu. Przysnąć można, bo dzwoneczek, naszy firmy, zawieszony u wędki, tak czy owak, pana zawiadomi, że rybka zahaczona. Sze pluszcze nie pluszcze i tak sam raj!
        Ale czym pan na te ryby pojedziesz? Rowerem? Z pańską pozycją? Kupujesz pan sobie nasz samochód najnowszej marki. Szyku pan zadasz i wygody użyjesz a wszystko co zakupione w kufrze się zmieści. I tak pan sobie na tych rybkach jak hrabia jakiś albo nawet i baron, sam raj!
        I facet, całkowicie otumaniony, kupił wszystko co mu Icek oferował.
        Po udanej transakcji dyrektor podchodzi do Icka z gratulacjami;
        To nadzwyczajne, żeby klient, który przyszedł kupić wędkę, kupił wszystko
        co mu pan oferował, od wędki do samochodu. Tego jeszcze nie było!
        Icek:
        Jakie wędkie?, on przyszedł po paczkie waty dla żony, ma trzy dni wychodne,
        niech idzie na ryby!
        • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:39
          Mnie ten Icek wyraznie dzis na nogi postawil smile))
          ...ale nie tego...on mi na Myklanda wyglada.
          www.dumpert.nl/mediabase/10414/003d7468/index.html
          • lylika Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:47
            smile)) Najbardziej mi się podoba poprawianie obrazka. Muszę to kiedyś wykonać. smile))
            • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 13:52
              a herbatka ? Sprobuj numer z herbatka. Imbryk na sowach , najladniejsza
              filizanka na najpiekniejszej serwecie i paluszek wystaw.

              Ta sie bedzie od dzis nazywac: Zabawa w Myklanda.
              Baronie, zgadzasz sie?
              • lylika Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 14:07
                asia.sthm napisała:

                > a herbatka ? Sprobuj numer z herbatka. Imbryk na sowach , najladniejsza
                > filizanka na najpiekniejszej serwecie i paluszek wystaw.
                >
                W życiu, mojek ukochanej filiżanki i podgrzewacza z sowami nie zaryzykuję. Ale może być obrazek z paluszkiem. smile))
                • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 14:11
                  > może być obrazek z paluszkiem. smile))
                  koniecznie !
                  A jak juz wazne prawo jazdy masz to taka jazde wyprobuj..tez z paluszkiem i tez
                  jaja beda wink))

                  www.dumpert.nl/mediabase/10485/4c449943/index.html
                  • lylika Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 14:16
                    asia.sthm napisała:

                    > > może być obrazek z paluszkiem. smile))
                    > koniecznie !
                    > A jak juz wazne prawo jazdy masz to taka jazde wyprobuj..tez z paluszkiem i tez
                    >
                    > jaja beda wink))
                    >
                    > www.dumpert.nl/mediabase/10485/4c449943/index.html

                    Gucio. Nic nie widać, tylko słychać. sad

                    A Groha, to albo się odsmuciła Ickiem do tego stopnia, że jeszcze nie może trafić w klawiaturę, albo popadła w smutek totalny.
                    • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 14:21
                      Ki diabel? Jak Myklanda zobaczylas, to czemu rajd tylem ci sie nie pokazuje ?
                      Pewnie dobry duch nad Toba czuwa, zeby cie nie pokusilo.
                      wink
                      • lylika Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 14:38
                        A może tak zrobić? Z paluszkiem.
                        www.youtube.com/watch?v=aiXunpWEz4s
                        • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 14:58
                          Nie , takich glupot to nie wypada robic wink)

                          Ja na pierwszej lekcji jazdy mialam tylem wyjechac przez brame z
                          podworka.studni i wyjechalam z niewielka pomoca pana instruktora. Potem zaraz
                          pojechalismy po mlecze na saladke dla jego zony. Spowretem wcelowalam przodem
                          juz bez pomocy. Za moich czasow robilo sie prawko w tydzien...i do dzisiaj zyje.
                          • lylika Re: Odsmucacze:) 23.02.07, 15:08
                            asia.sthm napisała:
                            Za moich czasow robilo sie prawko w tydzien...i do dzisiaj zyje
                            ...
                            Ja robiłam 2 tygodnie. Nigdy nie miałam nawet obcierki i ani jednego mandatu. smile
                            • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 24.02.07, 09:30
                              lylika napisała:
                              > Ja robiłam 2 tygodnie. Nigdy nie miałam nawet obcierki i ani jednego mandatu.

                              Przepraszam , ja tez w 2 tygodnie, tzw intensywny kurs i moze ta sama szkola
                              jestesmy. Egzamin zdawalam gdzies na Zoliborzu. Z gorki w lewo przez tory
                              tramwajowe skecalam, potem maly kawalek po krzakach i ...zdalam.

                              Mandatu tez nie mialam ,ale wjechalam raz w korku w tylek limuzyny i stluklam
                              sobie lampe. Limuzynie nic zlego nie zrobilam, ale wstydu sie najadlam, bo w
                              tym korku wszyscy stali i widzieli ze ze zwyklego zamyslenia zapomnialam na
                              czym mam noge wink
    • groha Re: Odsmucacze:) 24.02.07, 00:01
      Wiedziałam, że na Was zawsze można liczyć. Mykland przywrócił mnie do pionu smile)))
      • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 24.02.07, 09:31
        No sama powiedz Gruhus, czy ten Mykland to nie nasz Mykland ?
        wink))
        • aasiaasienka Re: Odsmucacze:) 05.03.07, 22:02
          nie moglam sobie odmówić, żeby się z wami nie podzielić...

          Otóż uczelnia moja chcąc iść z duchem czasu wiele spraw załatwia internetowo...
          A ja jak na porządnego studenta przystało mieszkam sobie dziarsko w akademiku.
          Rzecz dziala się pod koniec semestru letniego, kiedy to nalezało wypelnić
          formularze o przydzial w akademikach. A że internetowo... wszystko ok. Szkopuł
          w tym taki, że chcąc się dostać do odpowiednich formularzy nalezało pobrać w
          dziekanacie Hasło dostępu, indywidualne dla każdego studenta. Odpowiedzialna za
          to Pani Ela.

          W czym rzecz? zapytacie.. Już śpiesze z odpowiedzią. Otóż stoję sobie dziarsko
          w kolejce, psiocząc pod nosem że tyle czasu... Pani Ela je obiad, wiec pracowac
          nie może... Przede mną jakies dwie panienki niebywale zajete rozmową, gaworzą i
          gaworzą umilając sobie oczekiwanie. Pani Ela po skonczonej konsumpcji (niech
          kobiecie na zdrowie idzie), stanęła za ladą gotowa dalej służyć studentom. Na
          jej nieśmiałe pytanie właśnie do wspomnianych wyżej panienek - O co chodzi?
          Jedna z nich gromkim głosem oświadczyła HASŁO!!!!!. Na to Panie ela z
          uśmiechem: "Żyrafy wchodzą do szafy" !!!

          Odpadłam...

          I jeszcze dla kocich fanów: (tylko nie wiem czy mi zadziała...)
          jeśli nie to uprzejmie proszę o przekopiowanie do paska przeglądarki

          www.kartkiflash.pl/kartki_files2/kartka_5.swf
          • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 26.03.07, 22:32
            Jak sie komus odsmucacze przejadly, to prosze obejrzec sobie przygnebiacza.
            Dzieciom nie pokazywac, bo wpadna w nerwice i nabawia zlej dykcji.

            Wieczorynka TV TRWAM

            www.youtube.com/watch?v=V-oa25rS_5k&mode=related&search=
            • lylika Re: Odsmucacze:) 26.03.07, 23:02
              Ty to umiesz człowieka odsmucić. Nawet przygnębiaczem. smile)))
              • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 26.03.07, 23:04
                No wlasnie, a teraz drogie dzieci niech wam sie przysni ten odgryziony palec.
                Bardzo chmielewski sen to bedzie. Tygrys kapuste a zolw palca.
                Dobrej nocki.
    • groha Re: Szkoła óczy ;) 18.06.07, 23:02
      Przedmiot zwany plastyką:
      "Pegazowi zaniknęły skrzydła w czasie ewolucji i stąd mamy konie"
      "Savoldo znał się bardzo dobrze na anatomii człowieka, więc namalował młodzieńca
      z fujarą"
      "Niektóre obrazy Picassa można nawet oglądać, ale nie wszystkie"
      "Przy rekonstrukcji konserwatorzy usuwali to, co przyniosły wieki, bo piękno
      zawsze jest pod sukienką"
      "Barak, burak, czy jak mu tam, to taki kierunek w sztuce"
      "Przez uderzenie pędzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki"
      "Picasso swe trójkątno-okrągłe, za przeproszeniem obrazy, malował kwadratowym
      pędzlem, dlatego nie zawsze mu wychodziły"
      "Malarze Odrodzenia na swych obrazach czcili piękno ludzi i kobiet"
      • papuga_ara Re: Szkoła óczy ;) 19.06.07, 12:36
        Cuudnesmile Kto zacz autorem owych jest?? (bo pachnie humorem zeszytów z dawnego
        Przekrojusmile))
        • groha Re: Szkoła óczy ;) 19.06.07, 12:49
          Też tęsknię za starym Przekrojemsad Cóż, to se ne vrati.
          A autorzy tych perełek, chyba na szczęście dla nich samych, zawsze są anonimowismile
          Tu jest więcej, proszę bardzo:
          angel.qdnet.pl/txt/humor/zeszyty.htm
          Pośmiej się na zdrowie, Papugo smile
          • papuga_ara Re: Szkoła óczy ;) 19.06.07, 16:48
            Buhahahahaaaaa....smile) Dzięki Groszkosmile) "Zygier mial ospowata sylwetke
            kulturysty a jego wylupiaste oczy ladnie przylegaly do twarzy "
            Hihihiiiii....smile)))))
            • papuga_ara Re: Szkoła óczy ;) 19.06.07, 17:00
              A w ogule, a'propos "szkoła óczy", to bardzo mi się podoba taka pisowniasmile)
              Mósze zaras jehaci do drógiej pracy, hociasz strasznie hce mi sie spaci wink) Ale
              pszynajmniej sie posimiałamsmile A tego mi jurz nikt nie zabieże :-p
              • papuga_ara Re: Szkoła óczy ;) 19.06.07, 17:10
                O mamo, zwijałam się przed chwilą ze śmiechu i turlałam po podłodze (a że nie
                chciałam przeszkadzać pracującej koleżance to miałam bardzo utrudnione
                zadanie), jak doszłam do działu "biologia"...Jeny!!smile)))
                • ida14 Taki mój 11.07.07, 22:47
                  Taki mój odsmucacz marzeniotwórczy:
                  www.youtube.com/watch?v=Tvzy_ubmr8I&mode=related&search=
                  • lylika Re: Taki mój 11.07.07, 22:52
                    Całkiem, całkiem, tylko jak na odsmucacz zbyt melancholijny smile
                    • asia.sthm Re: Taki mój 11.07.07, 23:11
                      My tu w archaizmach sie plawimy a Ida ze swiezutkimi buleczkami...prosto z
                      pieca.
                      Fajne chlopaki smile))
                      a diamenty to znowu wcale nie takie wieczne - pala sie jak wegiel big_grin
                      • ida14 Re: Taki mój 11.07.07, 23:23
                        Własnie chłopaczek mnie tak nastraja hmmm melancholijnie, ale odrywa od
                        rzeczywistosci i przenosi w swiat marzeń smile Jeszcze Wam jakąs bułeczke dam big_grin A
                        nawet moge kilka big_grin
    • lylika Re: Odsmucacze:) 14.07.07, 22:47
      smile))
      pl.youtube.com/watch?v=sshbHTDSwCk&mode=related&search=
    • kasiakaz1 Re: Odsmucacze:) 11.12.07, 21:42
      Odświeżam wątek. W ramach zaprzyjaźniania się z językiem czeskim słucham
      piosenek niejakiego Nohavicy. Wyguglałam ostatnio piosenkę "Metro pro krtky",
      tutaj jest teledysk www.newgrounds.com/portal/view/282245 Należy kliknąć
      "Watch this Movie" i otworzy się filmik. Rewelacja.
      Pozdrawiam.
      • lylika Re: Odsmucacze:) 11.12.07, 21:44
        Sienieotwieratenadreswogóle. Error i szlus.
        • lylika Re: Odsmucacze:) 11.12.07, 21:51
          Otworzyło się nareszcie. smile
        • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 11.12.07, 21:51
          awlasniezesieotwiera - hraj bez titulkuv
          • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 11.12.07, 21:54
            Cuuudne! dzieki

            rrrr rrrrr rrrr
            dobry noc
      • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 11.12.07, 21:48
        O dzieki, uwielbiam po czesku , zaraz sobie zaaplikuje.

        Podtykaja na pierwszej stronie watek o bohaterach lektur, znalazlam
        tam nawet zaprzyjaznione dusze - czytam w odcinkach i coraz wiekszy
        mam katar ze smiechu.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=73011660

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka