06.03.06, 22:19
Wlasnie przed chwila Groha rozpalila wirtualne ognisko. W zupelnie innym watku
rozmowa troche zdryfowala i rzucilem - nie, nie miesem! Slowami poczatku
piosenki. Groha poprsila o reszte, a odpowiadajac na moje pytanie, czy ja zna,
odpowiedziala twierdzaco, mowiac o wspomnieniach. W ten sposopb rozpalila
wirtualne ognisko, do ktorego zapraszamy wszystkich. Nie ma znaczenia, ze w
Europie i Ameryce Pln jest zima, zas w Australii i Nowej Zelandii lato, ze
gdzies jest wczesny ranek, gdzie indziej popoludnie, a jeszcze gdzie indziej
pozny wieczor. Zasiadzmy przy tym ognisku i zaspiewajmy...

Pozdrawiam

Woloduch
Obserwuj wątek
    • ida14 Re: Ognisko 06.03.06, 22:27
      No to ja moge posiedziec, lubie ogniska. Śpiewać to nie wiem... tak raczej
      marnie mi to idzie, ale chetnie posłucham smile
    • groha Re: Ognisko 06.03.06, 23:31
      Przysiadam się z wielką radością i dorzucam drewko do ogniasmile Co śpiewamy?
      • groha Re: Przy ognisku 06.03.06, 23:57
        Cisza dokoła, las tylko szumi
        Wiatr lekko zgina konary drzew
        Żaden gwar pieśni naszej nie stłumi
        Bo to chmielewski potężny śpiew!
        Jakże wesoło ognisko płonie
        i w sercach naszych rozpala krew
        Więc zasiądziemy w braterskim gronie
        Na komendantki naszej zew! (czyli Starej.Gropy)
        smile)
        • asia.sthm Re: Przy ognisku 07.03.06, 00:09
          Na szeleczkach ma majtaski
          Kozioleczek Rududu,
          a z majtaskow w biale paski
          kozi ogon sterczy mu.

          smile
          Widze zescie tak pieknie rozspiewali, wiec musialam, no musialam sie dolaczyc.
          A poniewaz padam juz z nog, to prosze mnie obudzic jak sie kartofle dopieka.
          • woloduch1 Re: Przy ognisku 07.03.06, 01:53
            Od staregomksiedza z kruchty bialej
            W mojej wsim ja te opowiesc znam
            O chlopczyku i o jego malej
            I o dzwonach ktore byly tam

            Mlodzi byli chetnie by sie brali
            Bo bez siebie wprost nie mogli zyc
            Lecz rodzice im nie pozwalali
            Bo na slubie dzwony musza bic

            Dzwony te od dawna nie dzwonily
            W starej zwonnicy drzemiac w sinych mglach
            Lecz sie pewnej nocy przebudzily
            Budzac w ludziach wielki strach

            I choc w nich pekniete serca byly
            Czar zwyciezyl zla potege snu
            Wielka milosc glos im przywrocila
            I jak dawniej zadzwonily znow...
    • vivictoria Re: Ognisko 07.03.06, 20:59
      Spod igiełek kwiaty rosną,
      Mknie za ściegiem ścieg,
      Żałuj, żałuj hoża wiosno,
      Że cię tuli śnieg!
      Zanim niebu się ukorzy
      Twój kobierzec z róż,
      My pod stopy Matki Bożej
      Nasz złożymy już.
      Nim wiosenne przyjdą dary
      Mnóstwo młodych par,
      Na bławatkach tej ofiary
      Serc zamienią dar.
      • groha Re: Ognisko 07.03.06, 21:32
        Iiiii... coś nędzniutkie to ognisko. Przy takim rachitycznym żarze, to nawet
        niewinne dziewczę raka nie spiecze, cóż mówić o pieczonych ziemniakach. Ognia
        nam brakuje, ognia! A nie, zapalniczkę mam. Czyli - albo nie umiemy porządnie
        rozpalić, albo znowu ktoś podprowadził drewno... smile
        • asia.sthm Re: Ognisko 07.03.06, 21:43
          Cholera, wszystkie nieprzyzwoite teksty mi glowy wywialo..ale do ognia mam co
          dorzucic. Wiecie jak moj maz piknie umie rabac drzewo? I w rowne stosy ukladac?
          Oj pieknie. Drewna nie zabraknie, a wy spiewajcie na cztery glosy.
          • woloduch1 Re: Ognisko 07.03.06, 22:10
            A Ty co, od macochy?

            Wszyscy spiewamy!

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • asia.sthm Re: Ognisko 07.03.06, 22:31
              Od macochy i spiewac nie bede. Moge isc chrustu nazbierac, patykow nastrugac,
              patelnie ewentualnie umyje..
              • groha Re: Gawędziarze 07.03.06, 22:55
                To jedna z moich ulubieńszych piosenek. Mam wrażenie, że ona trochę o nas jestsmile

                Takie zwykłe, takie małe
                Tutaj mają wielką wagę
                Wykrzykniki kolorowe
                Wyglądają wciąż, jak nowe.
                Gawędziarze, gawędziarze
                Odgrzebują stare sprawy
                Przy ognisku i przy kawie
                Nieciekawe i ciekawe.

                O tym, jak kiedyś w górach na pomoc ktoś krzyczał głośno
                O tym, jak na Mazurach ktoś złamał wiosło.
                O tym, jak patyk trzasnął, gdy wiatr za mocno dmuchał
                I chyba każdy już zasnął, tylko autor słuchał.

                Oczy szerzej się otworzą i przypomną i pomarzą.
                Oni już nie mają czasu, ale dzieciom się przydadzą
                Opowieści, opowieści, takie tanie, no bo własne
                Uśmiechają się, a jeśli przesadziłeś coś - nie zasną.
                • woloduch1 Re: Gawędziarze 10.03.06, 04:21
                  Trzy milosci - Bulat Okudzawa

                  Pierwsza milosc z wiatrem gna,
                  Z niepokoju drzy,
                  Druga milosc zycie zna
                  I z tej pierwszej drwi,
                  A ta trzecia jak tchorz
                  W drzwiach przekreca klucz
                  I walizke ma
                  Spakowana juz.

                  Pierwsze klamstwo, myslisz ech,
                  Zazartowal ktos,
                  Drugie klamstwo, gorzki smiech -
                  Smiechu nigdy dosc.
                  A to trzecie gdy juz
                  Przejdzie przez twoj prog
                  Glebiej rani cie
                  Niz na wojnie wrog

                  Pierwsza wojna, pal ja szesc!
                  TO juz tyle lat!
                  Druga wojna - jeszcze dzis
                  Winnych szuka swiat...
                  A tej trzeciej, co chce
                  Przerwac nasze dni,
                  Winien bedziesz ty,
                  Winien bedziesz ty...
                • woloduch1 Re: Gawędziarze 10.03.06, 04:25
                  Samotna fregata

                  W dalekim porcie, gdzieś na krańcu świata,
                  Gdzie martwa fala uderza o brzeg,
                  Stoi od dawna samotna fregata
                  I na coś czeka u ujścia dwóch rzek.

                  Rzeki wpadają do jednego morza,
                  Ale w dwie strony unosi je prąd.
                  Fregata czeka, choć chciałaby może
                  Podnieść kotwicę i odpłynąć stąd.

                  W dalekim porcie, gdzieś na krańcu świata,
                  Gdzie martwa fala uderza o brzeg,
                  Mieszka dziewczyna, co przez długie lata
                  Na kogoś czeka u ujścia dwóch rzek.

                  Rzeki wpadają do jednego morza,
                  Ale w dwie strony unosi je prąd.
                  Smutna dziewczyna pragnęłaby może
                  Porzucić wszystko i odpłynąć stąd.

                  Ale kotwice trzymają zbyt mocno,
                  Dwie rzeki płyną w dwie strony od lat,
                  Tylko po wodzie o zorzy północnej,
                  Jak list, odpływa śnieżnobiały kwiat.

                  I tak się jakoś los dziewczyny splata
                  Z losem fregaty stojącej od lat
                  W dalekim porcie, gdzieś na krańcu świata,
                  Tam, gdzie beztrosko śpiewa tylko wiatr.
                • woloduch1 Re: Gawędziarze 10.03.06, 04:30
                  Hej chlopcy

                  Gdy odpłynie najbliższy nam ląd,
                  Gdy będziecie daleko już stąd
                  I gdy gwiazdy stać będą na wachcie,
                  Niechaj z wami wyruszy przez świat,
                  Przez upały i burze, i grad,
                  Ta piosenka jak flaga na maszcie.

                  Hej, chłopcy, morze ma barwę zieloną,
                  Tam w kraju drzewa w zieleni już toną.
                  Hej, chłopcy, morze ma barwę błękitną,
                  Tam w kraju chabry błękitem już kwitną.

                  Hej, chłopcy. Chłopcy, złociste jest morze,
                  Tam w kraju złoci się zboże, o hej...
                  Złoci się zboże, o hej...

                  W tej piosence kołysze się wiatr,
                  W tej piosence jest uśmiech i łza,
                  I dziewczyna wciąż w okno wpatrzona.
                  Z tą piosenką nie dłużą się dni.
                  Z nią radośnie na wachcie wśród mgły,
                  Z nią i woda jest w morzu mniej słona.
    • kasiula.g Re: Ognisko 10.03.06, 07:56
      z chęcią dołoczę się ogrzać i posłuchać smile; przyjmijcie zmarźlaka - kielbaski
      przynoszę -)))--
    • groha Re: Ognisko 13.03.06, 21:19
      Przy ognisku nad Szczawniczkiem

      siedzimy razem przy ognisku
      gwiazdy spadają nam na głowę
      ogień jest wielki i okrutny
      gałęziom ogryza młodą korę

      wrzucamy do ogniska listy
      te najpiękniejsze - nie napisane
      płomienie wciąż w upartym szepcie
      same składają się na amen

      czasem kieliszek z wódką czystą
      na cienkiej nóżce przejdzie między nami
      i chce się śpiewać chce się wyć
      ze szczęścia które właśnie mamy

      siedzimy razem przy ognisku
      gwiazdy spadają nam na głowę
      konary siwieją mocno nadpalone
      Bóg sypie włosy nam popiołem


      Podrzuciłam, żeby całkiem nie zgasło.
    • 36krzysiek Re: Ognisko 14.03.06, 09:46
      Płonie trabancik w lesie
      Wiatr spaleniznę niesie
      Przy ogniu zaś rodzina
      Smażone dętki wcina
      Hrup hrup mniam mniam
      Hrup hrup mniam mniam
      Smażone dętki wcina
    • dc22 Re: Ognisko 14.03.06, 16:56
      a ja sie z gitara dosiadam...

      i buki mi w duszy plona...

      " w bukowinie zarosniete echem lasy...
      w bukowienie rosna skrzydla swietym bukom..."


      gory mi sie marza..
      i spiewanie do pozna w noc..

      mruze oczy przed iskierkami - lec piosenko....

      "i byl beskid i byly slowa
      zanurzone po pepki w cerkwi dzbanach
      rozlozyscie zlotych
      smagajacych sie z wiatrem
      do krwi..."
      • groha Re: Ognisko 19.03.06, 22:48
        Rozdmucham je na nowo. Zawszeć to milej, gdy ogień płonie...

        BUKOWINA II

        muz i sł: W. Belon

        Dość wytoczyli bań próżnych przed domy kalecy
        Żyją jak żyli - bezwolni głusi i ślepi
        Nie współczuj - szkoda łez i żalu
        Bezbarwni są, bo chcą być szarzy
        Ty wyżej wyżej bądź i dalej
        Niż ci co się wyzbyli marzeń

        Niechaj zalśni Bukowina w barwie malin
        Niechaj zabrzmi Bukowina w wiatru szumie
        Dzień minął dzień minął - nadszedł wieczór
        Świece gwiazd zapalił
        Siadł przy ogniu pieśń posłyszał i umilkł.

        Po dniach zgiełkliwych, po nocach wyłożonych brukiem
        W zastygłym szkliwie gwiazd neonowych próżno szukać
        Tego, co tylko zielonością
        Na palcach zaplecionych drzemie
        Rozewrzyj dłonie mocniej, mocniej
        Za kark chwyć słońce, sięgnij w niebo

        Odnaleźć musisz - gdzie góry chmurom dłoń podają
        Gdzie deszcz i susza gdzie lipce, październiki, maje
        Stają się rokiem, węzłem życia
        Twój dom bukowy zawieszony
        U nieba pnia, kroplą żywicy
        Błękitny, złoty i zielony
    • woloduch1 Re: Ognisko 05.04.06, 05:26
      Byłaś u kresu drogi dalekim światełkiem
      Nadzieja, którą darmo szukać mędrca szkiełkiem
      Byłaś serca stukotem i myśli gonitwą
      I żebyś wreszcie przyszła, żarliwą modlitwą

      Byłaś liściem świecącym w purpurze jesieni
      Byłaś drzwi niecierpliwym uchyleniem w sieni
      I chwilą, w której zamarł czas i znikła przestrzeń
      Przez jedną chwilę byłaś, tym byłaś a jesteś...

      Jesteś wesołym ogniem co strzela wysoko
      Nadzieją, którą darmo szuka mędrca oko
      Czasem mierzonym serca biciem niecierpliwym
      I żebyś tu została westchnieniem żarliwym

      Jesteś moją muzyką w siedmiu strunach śpiącą
      I garścią śniegu, w która wtulam twarz płonącą
      I nitką co się złoto w przędzy myśli przędzie
      Tym wszystkim dla mnie jesteś, tym jesteś, a będziesz...

      Będziesz wiatrem wiosennym co wieje od rzeki
      Będziesz snem, co zmęczone zamyka powieki
      Moim świtem spokojnym, dni szarych pogodą
      Będziesz soli okruchem i chlebem i wodą

      Będziesz niezgrabnym wierszem i świerszczem w kominie
      Babim latem w jesieni i kolędą w zimie
      Bo tak nam już sądzone, tam gdzie ja i Ty wszędzie
      Byłaś jesteś i będziesz...
      • ida14 Dokładam do ognia 02.05.06, 12:08
        chyba trzeba dołożyc do ognia bo wygasa. Temat jak najbardzie aktualny bo
        majówkoy.
        Ja miałam mieć wczoraj ognisko prawdziwe, ze znajomymi, ale deszcz pokrzyzował
        nam plany i skończyło sie na ogladaniu filmów i gadaniu u koleżanki. tez było
        fajnie.
        • groha Re: Piosenki majowe do nucenia przy ognisku;) 02.05.06, 12:28
          Maju! Maju! Co zobaczymy dziś?
          albo:
          Wiec chodź, pomajuj mój świat...
          smile)
          • groha Re: Piosenki majowe do nucenia przy ognisku;) 02.05.06, 12:46
            O, albo piosenka o majeniu pretensji:
            Dorosłe dzieci MAJĄ żal, za kiepski przepis na ten świat...
            smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka