mzrr21 03.11.06, 23:01 Kiedys tam, dawno, dawno temu, wychodziłam z pracy około 19-tej i jak byłam z powrotem o 7-mej rano to godzinę traciłam na przecztanie co sie dzieje na forum. A teraz cały dzień i 3 - 4 no może 6 wpisów. Ludzie!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
woloduch1 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 00:23 Nic sie nie dzieje. Kiedys, dawno temu, Groha urzedowala po nocach, kontaktujac sie z dziecmi, a przy okazji ozywiajac forum. Teraz dzieci ma pod swoim dachem, to nas nieco zaniedbuje (a propos, kiedy dzieci wracaja?). Ide gniecie kaganiec oswiaty, wiec musi byc wyspana (tzn. chwilowo nie udziela sie w zadnym konkursie ani olimpiadzie). Asia zamarza na polnocy, ale ciagle daje oznaki zycia. Woloduch z zasady nie odpowiada na tematy "dzien dobry" i "dobranoc" oraz "jest tu kto?". Czesc P.T Towarzystwa nie ma Internetu w domu (albo im sie komputer zepsul i jeszcze nie polecili go naprawic, jak np. nasz ukochany Baron). G0p0s chyba ciagle przezywa brak gowniarza i tak to sie wszystko kreci... Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
mzrr21 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 00:39 A ja się poświęcam. Wyję z bólu, temperatura na polu mi nie pomaga. Wogóle jest do d.... Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 00:45 No wiesz... Zaskoczylas mni... Nie wiedzialem, ze pisanie tutaj jest poswiecaniem sie... 8-{)> No, chyba ze chodzi Ci o temperature i bol. Ale mam nadzieje, ze pisanie iczytanie tego forum jest terapia. Natomiast co do ostatniego: masz racje. Jak mawial moj kolega, "life is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas". Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
vivictoria Re: Co się dzieje? 04.11.06, 12:08 ... bo wątki są długie. Rzucam okiem, jak widzę tasiemce to nie otwieram, nie dopisuję - czasokresu :)) brak Forma forum jest męcząca i poświęcenie nic tu nie waży. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Co się dzieje? 04.11.06, 13:53 vivictoria napisała: > Forma forum jest męcząca i poświęcenie nic tu nie waży. Nie demonizuj Odpowiedz Link
groha Re: Co się dzieje? 04.11.06, 13:11 Jezu, o czym Wy mówicie? Jakie poświęcanie, jaka męcząca forma?? Toż bycie tutaj, to czysta przyjemność, wysublimowana rozkosz i wspaniały wypoczynek. O oderwaniu się od różnych kłopotów dnia codziennego nawet nie wspominam, bo to wszystkim wiadome. Kiedy się czyta, to się o nich nie myśli. O tych kłopotach znaczy. A kiedy się pisze, to już w ogóle. Można się znieczulić na wszelkie dolegliwości cielesne lepiej, niż mieszanką najmocniejszych środków przeciwbólowych. Tramalu z ketonalem, na przykład. Tylko trzeba chcieć i mieć dostęp do komputera, rzecz jasna. Z tym ostatnim u mnie ostatnio kruchutko, bo rewolucja październikowa trwa w najlepsze, a w dodatku doszedł do niej remont. Chora więc od tego jestem całkiem, a z tęsknoty za Wami szczególnie. Ale jeszcze troszkę i znów wrócę. Będę napawać się chmielewszczyzną, jak dawniej, albowiem bez Was nie ma dla mnie życia. Jeszcze tylko troszkę nacieszę się dzieciątkami, przykleję dwie tapety: jedną w słonecznym odcieniu, a drugą w blade źdźbła traw, omiotę komputer z kurzu i już będę. Szczególnie naszymi nocami, czyli o normalnej porze, prada Wołoduchu? Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Co się dzieje? 04.11.06, 13:55 > nocami, czyli o normalnej porze, prada Wołoduchu? Oglądałaś Diabeł ubiera się u Prady? Odpowiedz Link
mzrr21 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 13:58 sibeliuss napisał: > > nocami, czyli o normalnej porze, prada Wołoduchu? > > Oglądałaś Diabeł ubiera się u Prady? A może byscie książkę przeczytali Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 16:59 A jak sie nazywa i kto jest autorem? Jesli oryginal po angielsku, to jaki tytul oryginalu? Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
lylika Re: Co się dzieje? 04.11.06, 17:18 woloduch1 napisał: > A jak sie nazywa i kto jest autorem? Jesli oryginal po angielsku, to jaki tytul > oryginalu? > > Pozdrawiam > > Woloduch > Lauren Weisberger, The Devil Wears Prada and Everyone Worth Knowing. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 17:40 Dzieki. A jest warta przeczytania? Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Co się dzieje? 04.11.06, 18:21 woloduch1 napisał: > Dzieki. A jest warta przeczytania? > Mowa ))))) Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Co się dzieje? 04.11.06, 18:20 mzrr21 napisała: > sibeliuss napisał: > > > > nocami, czyli o normalnej porze, prada Wołoduchu? > > > > Oglądałaś Diabeł ubiera się u Prady? > > A może byscie książkę przeczytali A myslisz, że nie czytaliśmy? Odpowiedz Link
groha Re: Co się dzieje? 04.11.06, 14:33 Ja wiem, że diabeł tkwi w szczegółach, ale żeby być aż tak spostrzegawczym i błyskotliwie wychwytywać literówki oraz dowcipnie je puentować, to przechodzi moje pojęcie, więc gnę się w niemym zachwycie i szepczę z niedowierzaniem: to moją literówkę znalazł Sibeliuss! Moją! ) Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 16:56 Prada, prada. Ale az Ci zazdraszczam tego pisania, co przed Toba! A nam gratuluje. Przzed nami tyle opowiesci, bajeczek, ktorymi Groha bedzie nadrabiac zaleglosci... Zacieram lapki. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
lylika Re: Co się dzieje? 04.11.06, 21:40 Co się dzieje? Dzieje się coś niedobrego. Forum bardzo się przerzedziło i stało dosyć monotonne. Namnożyło się wątków pogodowych, powitalnych i pożegnalnych, informacyjnych /kto, gdzie, kiedy /, tudzież o stanie zdrowia i niezdrowia. Piszemy o swoim samopoczuciu dopytując się o tych co w szpitalach, po lub przed. Bajdurzymy o śniegu, deszczu, kaloszach, ciepłych ubrankach i o tym kto jaką pogodę lubi.. Przynudzamy o gościach, przeprowadzkach, wymianie okien i tapet – a nawet, o zgrozo, o odchudzaniu lub środkach na porost włosów. Kogo to może obchodzić? Nic dziwnego, że spora część forumowiczów przestała tu bywać, a wiele osób odzywa się bardzo rzadko. Zaś niektórzy z tych co pozostali są tak znudzeni, że nie odzywają się nawet w wątkach ściśle „merytorycznych” takich jak Paczka dla Kacyka, Pytania na spotkanie z Guruą, Nowa Powieść czy tłumaczenie powieści Wszystko Czerwone. I zapewne to znudzenie nie pozwala Im inicjować nowych, inspirujących wątków, które porwałyby forum ku wysokim lotom twórczych dyskusji literackich. „To wszystko z nudów, wysoki sądzie, to wszystko z nudów.” Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 04.11.06, 22:48 Wszystko sie zgadza. Jednakze chcialbym zwrocic uwage, ze podobne zjawisko daje sie zaobserwowac na wszystkich forach poswieconych (zyjacym) pisarzom. Po pewnym okresie zazwyczaj nie ma nic nowego, a szczegolnie, rewolucyjnego, do powiedzenia. Ktos nowy wpadajacy z pytaniem czy ocena dowiaduje sie, ze to juz bylo i dostaje namiar na dawny watek. Natomiast rozrastaja sie watki uboczne, raczej nie zwiazane z tematyka forum. Forum ozywa i rozkwita wraz z wydaniem nowej ksiazki. Taki jest wniosek, jaki wyciagnalem z uczestniczenia w kilku forach. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
lylika Re: Co się dzieje? 04.11.06, 23:33 Nie widzę nic zdrożnego w wątkach ubocznych. To z nich często rodzą się tematy "właściwe", ciekawe a zawsze są to wątki scalające forum i podtrzymujące więzi. Nie jest możliwe stałe wrzenie i rewolucyjne odkrycia. Miło natomiast z kimś sympatycznym pogawędzić - nawet, przepraszam za słowo, o dupie Maryni. Szukanie wydumanych tematów dla odświeżenia czy rozpędzenia nudy na forum nie da spodziewanych efektów - bo nic na siłę. Nie raz tak jest, że interesujące z pozoru wątki zamierają gwałtownie a inne, lżejszego kalibru, rozrastają się i żyją, a z czasem przeradzają w bardzo ciekawe dyskusje. Nie lekceważę ani nie odrzucam żadnego wątku, nawet Dzień Dobry czy Dobranoc, bo te drobne formy grzecznościowe wcale mi nie przeszkadzają. Przeciwnie, miło mi kiedy ktoś z forum życzy mi dobrego dnia czy spokojnej nocy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 00:31 Ja tez nie widze nic zdroznego, tak wiec podpisuje sie pod Twoim postem oboma rekami. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
groha Re: Co się dzieje? 04.11.06, 23:27 O ranyjulek... Mam nadzieję, że to tylko ta zbyt wczesna zima tak fatalnie na Was wpłynęła i stąd takie dziwne rozważania. Ludzie kochane, przecież to normalne, że raz jest nas tutaj pełno, a innym razem życie nas wcina i forum na trochę usypia, nie ma o co drzeć szmatek. Naprawdę, po stokroć lepiej brać przykład z Guruy, naszej mistrzyni dygresji oraz pisania o wszystkim i gadać choćby o tej, no... Maryni, niż tracić energię (jakże cenną w zimowy czas) na tego typu wątki. Chcemy żeby forum tętniło życiem? To piszmy. Po prostu. Jeden temat chwyci, inne nie, jak w życiu. A oczekując czegoś od innych, należy najpierw zacząć wymagać od siebie, nieprawdaż? I wtedy wszystko będzie OK. Odpowiedz Link
lylika Re: Co się dzieje? 04.11.06, 23:52 Groszko, równocześnie choć niezależnie od siebie napisałysmy to samo. Nawet Marynię obie poruszyłyśmy w temacie.)) Odpowiedz Link
groha Re: Co się dzieje? 05.11.06, 01:26 No, popatrz Lyliko, co za zbieg okoliczności) Choć ja nawet nie zdążyłam przeczytać postu Wołoducha, bowiem coś złego stało mi się w portal gazetowy (to tak a'propos pytania, co się dzieje, tylko tak ogólnie, do tematu wątku. To teraz odpowiem, co myślę o twardym trzymaniu się tematu forum, czyli rozmawianiu wyłącznie (powtarzam: wyłącznie) o pisarzu, któremu jest ono poświęcone, pozwolisz Wołoduchu? Otóż na naszych forach, ściśle trzymających się wyznaczonego tematu, zauważyłam zupełnie coś innego - umierają te, które w pewnym momencie nie przyjęły jakiejś luźniejszej formy, nie nabrały cech forum towarzyskiego, lub chociażby czegoś w tym rodzaju. Bowiem każde szczelne zamknięcie, choćby tylko tematyczne, jest w końcu dla forum zabójcze. Duszą się, bo za mało w nich świeżego oddechu. Ja nazywam takie gettem i nie znajduję nic, co by mnie do nich ciągnęło. A tutaj i owszem. Może właśnie dlatego, że nie tylko lubimy Guruę, ale również siebie nawzajem i bajdurzymy sobie o wszystkim, jak to wśród znajomych bywa? Nie wiem czy zauważyłeś, ale akurat do pogaduch, to mamy wspaniały wzorzec. Któż bowiem robi to lepiej, niż nasza Gurua kochana? Z Martusią na przykład, potrafi podobno godzinami... Mamy być gorsi? Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 01:50 Oczywiscie, ze pozwole 8-{)> I zgadzam sise z Twoja opinia. Jesli pozwolisz, opre sie o przykalady dwoch forow (oba anglojezyczne), poswieconych Arthurowi C. Clarke'owi i Tomowi Clancy'emu. Oba sa ulokowane na Usenecie. Otoz to pierwsze ledwie zipie. Ruch zaczyna sie dopiero z pojawieniem sie nowej ksiazki. Tyle tylko, ze Sir Arthur publikuje wyjadkowo rzadko. Ale w zasadzie innych watkow, niz jego tworczosc, nie ma. Tom Clancy wydaje nowa ksiazke (powiesc) srednio co dwa lata, zazwyczaj w sierpniu. Tak wiec od lipca do grudnia ciezko sie przedrzec przez nawal listow. Potem zamieszanie opada, ale forum rozpoczyna dyskusje na dowolne tematy - od polityki do praktyk religijnych grupy Wicca (owszem, maja jedna wiedzme - rezydentke). I wszystko pomiedzy. Na forum pojawiaja sie nowi ludzie, znikaja starzy, czasem starzy wracaja, ale forum trwa i kwitnie. Czasem dochodzi do spiec - i to nawet bardzo ostrych, ale to tylko ozywia forum, bo stali bywalcy (zazwyczaj awantura jest wywolana przez kogos nowego albo kogos o skrajnych pogladach (na cokolwiek)) dolewaja tylko oliwy do ognia. No dobrze, czasem wylewaja oliwe na wzburzone fale. Ale, powtarzam, forum trwa i kwitnie. Nasze rozni sie od tamtego tylko brakiem awantur. I niech tak zostanie. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
ida14 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 16:22 Jak zwykle ja wychodzę na najgorszego potwora. W dodatku się czepiam. Chodzi mi ot, że wchodze na Forum i widze pare postów o tym co kogo oli i gdzie sie leczy, gdzie jaka jest pogoda i kto nie ma czasu. I bardzo dobrze, że sa takie tematy, ale nie dobrze,ze tylko one zyją. Takie jednozdaniowe wypowiedzi pisane w locie ja osobiście moge czyta, ale nie umiem komentowac. Skończyłam czepianie sie. Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 17:26 A ja dodam jeszcze od siebie: Nie mam czasu czytać, nie mam czasu pisać, na nic nie mam czasu, nawet na to żeby rodzinę odwiedzić. Od września miałam może dwa wolne weekendy,które poświęciłam w całości na odpoczynek. Mało aktywny-dodam... Paradoksalnie fakt posiadania internetu w domu jakoś nie pomaga w sytuacji.. Może dlatego że bywam w nim (tzn. w domu) zbyt krótko- w sumie wychodzi na to, że jedynie tu śpię..Zaglądam czasami na forum, ale nie nadążam z czytaniem, więc co mówić o pisaniu... To wszystko powyżej to oczywiście nie jakieś straszne biadolenie ale jedynie próba wytłumaczenia - nieporadna zresztą Niech szanowne Towarzystwo wytrzyma jakoś moją już trochę trwającą nieobecność, obiecuję że wrócę!! Choć boję się że jak wrócę, to Ida mnie zabije-chyba słusznie zresztą... A Wołoduch jej dzielnie pomoże) Pozdrawiam!! Zaganiana Mariurzka Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Co się dzieje? 05.11.06, 17:36 Cos ty, nie zabija cie bo za dobrze spiewasz. Ktozby chcial podstawe sekcji spiewaczej wykonczyc ? Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 20:12 asia.sthm napisała: > Cos ty, nie zabija cie bo za dobrze spiewasz. Ktozby chcial podstawe sekcji > spiewaczej wykonczyc ? Asiu, no wiesz, byli już tu tacy, którzy uciekali przed moim śpiewem))) Zresztą aktualnie to spiewania troszku mam dosyć, przygotowuje z moim zespołem wyjazdowy koncert... Dziś też dopiero co wróciłam z próby... Pozdrówki gorące!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Co się dzieje? 05.11.06, 20:34 O , te gorace pozdrowki bardzo mi sie przydaly. A skoro jestes dobrze wyspiewana, tak jak ja dobrze wysycana , to ja cie nie zmuszam . Ale jesli choc troche masz w zapasie, to odspiewaj nam cos skocznego ..moze ktos podryga, albo co. Trzymaj sie drabiny i nie dawaj nawalom pracy. W razie czego to przypominam slawne motto z KP: Zesraj sie, a nie daj sie. Bardzo pomocne i wyprobowane, slowo daje. Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:16 asia.sthm napisała: > O , te gorace pozdrowki bardzo mi sie przydaly. Ależ proszę bardzo!! Polecam się na przyszłość, jak tylko będzie trzeba) > Ale jesli choc troche masz w zapasie, to odspiewaj nam cos > skocznego ..moze ktos podryga, albo co. Hehehe... Skocznego) Ostatnio to ja same religijne piosenki śpiewam Zachciało się nam koncertu z okazji św. Cecylii, patronki muzyki i śpiewu chóralnego) Przy takich utworach to chyba podrygać się nie da) > Trzymaj sie drabiny i nie dawaj nawalom pracy. > W razie czego to przypominam slawne motto z KP: Zesraj sie, a nie daj sie. > Bardzo pomocne i wyprobowane, slowo daje. Moja mama mówi jeszcze: "Kup sobie kozę, będziesz mieć komplet" )) Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 19:00 Woloduch wprawdzie wie, dlaczego Ida moglaby wyrazac dezaprobate, ale, bedac nieco starszy, zdaje sobie sprawe z realiow miejsc pracy i bierze je pod uwage, dlatego tez nie udzieli jej wspomnianej pomocy. Uff, ale zdanie! Czy Pani Profesor zechcialaby powiedzic mi, ile bledow w nim popelnilem? 8-{)> Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 20:11 Wołoduchu drogi, kątem oka rzuciwszy (wszystko oczywiście w biegu) zauważyłam jedynie jeden zbędny przecinek po "ale" ) Reszta wydaje mi się bez zarzutu, ale w tym zaganianiu to ja się już mogę na niczym nie znać, nawet na zawiłościach wyuczonej i wykonywanej profesji) Odpowiedz Link
ida14 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:06 Wypraszam sobie! Prosze nie robic ze mnie potwora bezwzglednego! jestem potworem wzglednym. Rozumiem Mariurzke, wszak mam rodzine typowo nauczycielską. Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:19 ida14 napisała: > Wypraszam sobie! Prosze nie robic ze mnie potwora bezwzglednego! jestem > potworem wzglednym. Rozumiem Mariurzke, wszak mam rodzine typowo nauczycielską. Iduś!! A broń Boże!!! Żadnego potwora z Ciebie nie robię, ani mi to w głowie!! Tylko smutnie stwierdzam fakt całkowitego mojego zaniedbania w wiadomej Tobie i Wołoduchowi kwestii)) A za zrozumienie dziękuje - nawet w tej chwili podglądam forum, sprawdzam pocztę i jednocześnie sprawdzam zaległe kartkówki... A! I sprawdziany układam! Odpowiedz Link
ida14 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:27 Jakiego zaniedbania Mariurzko? ja tam nie widze zaniedbania. Wiadoma kwestia jest moim zdaniem zakończona Nie stresuj się i układaj sensowane sprawdziany bo bezsensowne mnie wykańczają Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:32 Co do zaniedbania, to bym się sprzeczała, bo to kwestia dyskusyjna)) A co do sensowności sprawdzianów to właśnie zastanawiam się czy nie rzucić tego układania w diabły bo w stanie tego przemęczenia jaki prezentuję same durne pytania mi się wymyślają)) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Co się dzieje? 05.11.06, 22:11 > ... w diabły bo w stanie tego przemęczenia jaki prezentuję same durne > pytania mi się wymyślają)) Ida ci je wymysli, ona wie jak sensowne maja wygladac. PS. Idus teraz ty nie bij Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:41 Wiadoma kwestia nie jest zakonczona. Do jej zakonczenia potrzeba jeszcze dwoch rzeczy. Jedna z nich (pierwsza) w gestii Mariuszki. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:43 Mariurzki oczywiscie, a nie Mariuszki! Chyba zmeczony jestem... Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
mariurzka Re: Co się dzieje? 05.11.06, 21:47 Witaj w klubie Wołoduchu!!! Zmęczenie to ostatnio stan, który wybitnie mnie polubił, żeby nie powiedzieć, że ukochał A co do wiadomej kwestii - podzielam Twoją opinię i mam nadzieję, że to, co w mojej gestii rychło znajdzie szczęśliwy finał Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Co się dzieje? 05.11.06, 22:10 Ciesze sie, ze jestesmy zsynchronizowani. Tak, wiec, kiedy Twoja czesc dobiegnie szczzesliwie do finalu, pozostanie tylko jedna rzecz do zrobienia... a tu mozemy miec drobne klopoty... Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
ida14 Re: Co się dzieje? 06.11.06, 16:42 błahahaha *śmije sie szatańsko* Ze mna nie pójdzie Wam tak łatwo! Nie dam sie! Ps: Asiu *grozi palcem* oj nie ładnie tak sie na Idusi msci, nie ładnie. Odpowiedz Link