Dodaj do ulubionych

Upafuga...

17.01.07, 20:12
Pamiętacie tę scenę bezradnego wpatrywania się w słowo odręcznie pisane bez
możliwości zrozumienia, prawda? Jakby człowiek nie patrzył, wciąż wychodzi
"upafuga". Otóż obawiam się, że zaczynam mieć podobnie. Otwieram gazetę -
upafuga. Włączam wiadomości - upafuga. Ponownie zaczęłam czytać "Krętkę i aż
się przestraszyłam, bo z mety pogubiłam się w tych różnych opisywanych
podolcach, czyli - upafuga. Tutaj jeszcze jako tako, odpukać, rozumiem
wszystko. No, powiedzmy - prawie. Ale już takiej np. instrukcji obsługi
telefonu - za chiny ludowe. Albo przepisu prania koszulki bawełnianej, na
której, jak byk jest napisane: prać w ZIMNEJ wodzie. Nie panimaju, jak to
możliwe. Upafuga. Pocieszcie, że też Wam się to zdarza, bo nie wiem, czy to ze
mną już coś nie tak i pora umierać, czy może wszystko dookoła jakieś takie
średnio czytelne się zrobiło... Przyznam, że ta druga wersja bardziej by mi
odpowiadała, chyba smile
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Upafuga... 17.01.07, 20:53
      Upafuge dzis widzialam na wlasne oczysmile))
      Bardzo elegancka kobieta ubrana w przepiekna, fantastycznie skrojona do figury
      jesionke .
      No i upafuga siedzi jej w pasie - jesionkowy, z tego samego materialu pasek,
      jest grubosci anakondy. Jak dwa albo trzy walki do ciasta, taki gruby.
      No i takim "paseczkiem" elegancka kobieta jest udekorowana w talii.Talie
      zmajstrowala sobie szersza niz biust ,biodra razem do kupy zmierzone.
      No upafuga jak malowana. Nie rozumiem i juz!! A gapilam sie jak ciele w
      namalowane wrota starajac sie pojac jaka firma to ubranko sklecila i sprzedaje
      za ciezkie pewnie pieniadze. Ta pani wcale nie miala pistoletu ani noza
      nigdzie przystawionego . Dobrowolnie tak wystepowala w bardzo eleganckim
      swiecie.
      Upafuga!
    • lylika Re: Upafuga... 18.01.07, 08:06
      Też mam upafuga przed oczami, takie więcej monstrualnych rozmiarów. Pcha się natrętnie kiedy czytam =zprowincji=...
      • 36krzysiek Re: Upafuga... 18.01.07, 15:37
        *włączam rano po przebudzeniu radio - upafuga!
        *spoglądam lękliwie w lustro - upafuga!
        *odbieram maile w pracy - upafuga!
        *do telefonu mówię - Słucham - a tam upafuga!
        *dzwonię w sprawie reklamacji a tam upafuga!
        *dzwonię do mojego psychiatry a on upafuga!
        • asia.sthm Re: Upafuga... 18.01.07, 15:43
          Baronie, zmien psychiatre.
          Psychiatra z prawdziwego zdarzenia nie powinien nigdy i nigdzie widziec
          upafugi. Ich szczepią na upafugę !
        • groha Re: Upafuga... 18.01.07, 15:45
          A może to tylko przemęczenie, Baronie?
          • g0p0s Re: Upafuga... 18.01.07, 15:52
            Skoro dla nas czasu nie ma to musi być tylko upafuga.
    • barti84 Re: Upafuga... 18.01.07, 19:52
      nie dalej jak dziś rano miałem upafugę! Takie panie w tefałenie, na polsacie,
      na tiwi 4 i nie wiem gdzie jeszcze po upafugowsku mowily! Ja tepy chyba jestem,
      bo pan nie rozumialem za nic, o co im chodzi i dlaczego! Jesli u[pafuga
      oznacza, ze czas pakowac manatki z tego swiata to ja sie nie zgadzam! Mlody
      jeszcze jestem!
      • groha Re: Upafuga... 18.01.07, 20:03
        Spokojnie Barti, młodych organizmów ta kwestia raczej nie dotyczy, bowiem
        upafuga staje się groźna dopiero wtedy, gdy idzie w parze z wysokim poziomem
        cholesterolu we krwi. W pozostałych przypadkach, to tylko zwykłe
        nierozumiejstwo. Męczące, ale nie grożące natychmiastowym zejściem wink
        • barti84 Re: Upafuga... 18.01.07, 22:59
          czyli jak jadlem bulke z maslem to ten cholesterol jeszcze w normie mialem? to
          znaczy, ze jak widzialem panie w tiwi to mialem ino jedynie zacmienie umyslowe?
          • woloduch1 Re: Upafuga... 18.01.07, 23:07
            To moze oznaczac, ze Ty byles w normie, a panie w TV po prostu belkotaly.
            Zreszta, czy nie jest to prawda, ze polowa tekstow w mediach to belkot?

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • meduza7 Re: Upafuga... 19.01.07, 13:46
              czytam wlaśnie listę rzeczy potrzebnych do sprzątania, wykonaną odręcznie przez
              moją szwagierkę. No i jak bym nie czytała, wychodzi mi "płyn do czyszczenia
              glazury boska bmch...j". Bez kropek w środku. Upafuga kompletna, bo po
              pierwsze, szwagierka wiadomym słowem na ch prędzej by się udławiła niż
              przeszłoby jej nawet przez myśl, po drugie jeśli już to raczej boski, po
              trzecie co za bm, po czwarte, co ma wspólnego z płynem do glazury??? Oświećcie
              mnie, biedną upafugę...
              • groha Re: Upafuga... 19.01.07, 14:13
                Optuję za: dobrze powąchaj. Ale napisz, o co naprawdę chodziło szwagierce, bo
                mnie zaciekawiłaś strasznie smile
              • dorka_31 Re: Upafuga... 19.01.07, 14:21
                Proponuje zeskanowac i powiesic do wgladu. Moze ogół odszyfruje smile))
                • meduza7 Re: Upafuga... 19.01.07, 14:56
                  JUż wiem.
                  Tam bylo napisane "płyn do czyszczenia glazury bardzo brudnej".
                  Ja mam chyba jakąś chorą wyobraźnię...
                  • groha Re: Upafuga... 19.01.07, 15:18
                    E tam, od razu chorą. Też bym się nie domyśliła, bo po co płyn do czystej
                    glazury? Kiedy widać, że jest potrzebny, to znaczy, że jest brudna, a nawet
                    bardzo i cześć smile
                    • minerwamcg Re: Upafuga... 20.01.07, 18:16
                      No kiedy widzisz, niekoniecznie. Są takie maniaczki, co czyszczą wszystko jak
                      leci, nieważne - brudne czy czyste. Większość bohaterek Chmielewskiej do takich
                      NIE należy, więc dla nich taki tekst to może być upafuga smile
                  • the_dzidka Re: Upafuga... 21.01.07, 18:48
                    Meduzo, masz cudowna sygnaturkę, która z całą pewnością NIE JEST upafugą smile
    • 36krzysiek Re: Upafuga... 19.01.07, 15:28
      A jak nalezy sprawdzić stopień zabrudzenia glazury, słaby, średni czy mocny.
      Czy trzeba przeprowadzić jakies skomplikowane badanie laboratoryjne ?
      • g0p0s Re: Upafuga... 19.01.07, 15:38
        Może organoleptycznie:
        widać kolor - zabrudzenie słabe
        widać, że jest glazura - średni
        nie widać - mocnysmile)
        Naukowo, to chyba zeskrobać 1 m kw. i zważyćsmile
        • dorka_31 Re: Upafuga... 19.01.07, 15:48
          Pieknie!... smile))
          A czy tak samo jest w przypadku okien?? wink)
          • lylika Re: Upafuga... 19.01.07, 15:57
            dorka_31 napisała:

            > Pieknie!... smile))
            > A czy tak samo jest w przypadku okien?? wink)
            ...
            Myślę, że tak jet w przypadku wszystkiego z ludziem włącznie.
            • szarafiga Re: Upafuga... 19.01.07, 20:49
              Słyszałam, że warstwa nalotu powyżej jednego centymetra grubości sama odpada.
              Osobiście nie testowałam, jakoś się nie złożyło...
              • asia.sthm Re: Upafuga... 19.01.07, 22:16
                > Słyszałam, że warstwa nalotu powyżej jednego centymetra grubości sama odpada.

                co sie wysuszy, to sie wykruszy. Tylko na blocie na ubraniu testowalam nie
                raz . Z innego tez powinno dzialac jesli pionowe.
    • lylika Re: Upafuga... 20.01.07, 08:39
      Uwaga; upafuga nas osacza! Ostatnio wdarła się na forum. Do niektórych wątków.
      • groha Re: Upafuga... 20.01.07, 17:37
        Się nie damy. Znamy kilka technik odsaczania, jakby co, oraz dysponujemy
        skutecznym orężem. Szydełkiem, na przykład wink
        • marrtawu Re: Upafuga... 21.01.07, 21:53
          Co do upafugi metek na ubraniu, to też taką posiadam. Dwustonną. Raz mam
          narysowane jak byk - czyścić wyłącznie chemicznie!! A z drugiej strony: prać w
          temperaturze 40 stopni, nie wirować.
          Prać temperaturą to chyba fizycznie, a nie chemicznie?smile
          Uwielbiam Was!smile
          • meduza7 Re: Upafuga... 22.01.07, 08:45
            A ja ostatnio obserwuję liczne a prześliczne upafugi polityczne. Jak ten np.
            Pianista... Wiolonczelista... jak mu tam cholercia było?
            Ale już ani słowa na ten temat. Polityce o poranku mówimy nie.
            • asia.sthm Re: Upafuga... 22.01.07, 14:22
              Wczoraj pomalowane paznokcie nadal mi sie lepia.....to czym ja je do cholery
              pomalowalam ? Wlasnorecznie wykonana upafuga znaczy.
              • meduza7 Re: Upafuga... 22.01.07, 15:24
                Podejrzewam, że przeterminowanym lakierem. Też tak kiedyś miałam.
                • asia.sthm Re: Upafuga... 23.01.07, 10:17
                  meduza7 napisała:
                  > Podejrzewam, że przeterminowanym lakierem.

                  Pierwszej mlosci nie byl, to prawda, ale stare lakiery lubia gestniec, ten zas
                  mial dobra konsystencje. No w kazdym razie wczoraj rozmazalo mi sie WSZYSTKO,
                  poprzyklejaly mi sie wloski ze swetra, szalika itp. Mialam wlochate paznokcie
                  az do wieczora.
                  • groha Re: Upafuga... 23.01.07, 13:37
                    asia.sthm napisała:

                    > poprzyklejaly mi sie wloski ze swetra, szalika itp. Mialam wlochate paznokcie
                    > az do wieczora.

                    Asiu, po prostu miałaś FLOKOWANE paznokietki! smile
                    • asia.sthm Re: Upafuga... 23.01.07, 13:45
                      > Asiu, po prostu miałaś FLOKOWANE paznokietki! smile

                      Szkoda, ze go w cholere wczoraj wyrzucilam, a dzis raniutko oproznili mi
                      smietnik. Mozna by to bylo opatentowac i nowa mode wprowadzic.
                      Ludzie, znowu mi szansa wzbogacenia sie przepadla!
                    • g0p0s Re: Upafuga... 23.01.07, 13:46
                      Zawsze to trochę cieplej na mrózsmile
          • felis2 Re: Upafuga... 22.01.07, 16:59
            Metka na kostiumie kąpielowym informowała uprzejmie, że ciucha nie należy
            wystawiać na promienie słoneczne ani moczyć. Nie kupiłam.
            • meduza7 Re: Upafuga... 22.01.07, 21:50
              Podejrzewam, że był to kostium do suchej sauny. big_grin
    • lylika Re: Upafuga... 24.01.07, 09:57
      A mówiłam, ze upafuga nas osacza. Teraz wlazła w temat stołka co to się przeniósł do planów na 2007 rok. smile
      • groha Re: Upafuga... 24.01.07, 10:36
        E, ja myślę, że to nie upafuga, tylko przejaw zmęczenia władzy. Albowiem władza
        człowiekiem jest, to raz, a po drugie - jak każda władza, ma prawo do narowówsmile
        Z drugiej strony, gdyby każda miała tylko takie, jak nasza, o matko, jak byłoby
        pięknie i spokojnie na tym świecie...
    • april02 Re: Upafuga... 24.01.07, 22:49
      Ja cierpię na upafugę każdorazowo na spotkaniu ze swoim promotorem. Każde słowo
      z osobna rozumiem, ale razem jakoś mi się to w całość nie składa smile Operujemy
      chyba na innych poziomach abstracji smile
    • minerwamcg Re: Upafuga... 25.01.07, 12:34
      Przypomniał mi się mój teść, który jako biegły sądowy miał napisać opinię na
      podstawie innej opinii. I napisał, z zastrzeżeniem, że nie może się ustosunkować
      do stron od 16 do 31, bo są napisane nieczytelnie. Za kilka tygodni dostał
      inkryminowane strony przepisane na maszynie, z zastrzeżeniem, że bez akapitów
      tego, tego, tamtego i jeszcze trzech, których nie był w stanie odczytać nikt,
      łącznie z autorem.
      • dorka_31 Re: Upafuga... 25.01.07, 13:33
        1. W podstawówce kiedyś polonistka nie sprawdziła jednego dyktanda.
        powiedziała, że nie jest w stanie rozczytać, więc nie wie czy są błędy, czy ich
        nie ma. Wezwała delikwenta, co by odczytał sam swoją pracę. Dobrnął do połowy,
        dalej nie dał rady.

        2. Poprosiłam kiedyś mojego chłopaka, co by napisał mi pracę z socjologii.
        Napisał. Obejrzałam rękopis i poprosiłam, żeby teraz przeczytał. No to
        przeczytał. Wtedy powiedziałam: "No dobrze, to teraz ja przeczytam, a ty patrz,
        czy dobrze" wink) Dopiero wtedy zyskałam pewność, że uda mi się to bezbłędnie
        przepisać wink)
        • april02 Re: Upafuga... 27.01.07, 22:35
          Mój szef bazgrze jak kura pazurem a do tego uwielbia robić poprawki na
          wszystkich tworzonych przez nas papierach, i żeby nie było za łatwo to z reguły
          są to teksty po niemiecku... Nikogo więc już nie dziwi jak co jakiś czas po
          biurze biega ten czy ów i ze łzami w oczach pyta: "co on tu napisał?".
          Zgadywanie kończy się wspólną kawą i machnięciem ręką delikwenta "napiszę
          cokolwiek, najwyżej mi poprawi". Nie poprawia, bo nie pamięta co chciał smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka