Dodaj do ulubionych

Spotkanie grudniowe i ...

13.10.08, 11:54
Pan Tadeusz potwierdził, że spotkania grudniowo/styczniowe są trwale
uwzględniane w kalendarzu Guruy. Kolejne zbliża się dużymi krokami i
mamy problem. Z pomysłem na nie i z prezentami. Może się wspólnie
nad tym zastanowimy? Tak pomiędzy dzieńdoberkiem i nocnikiem, lub
jak komuś pasuje, to odwrotnie. Proszę się grzecznie ustawić w
kolejce i zgłaszać pomysły za pokwitowaniemsmile
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:15
      Potrzebna nam charakterystyczna powieść, w której będzie rekwizyt,
      pozwalający się wykonać w dwa miesiące i nadający się na prezent.
      Ale wymyśliłem! smile
      • 36krzysiek Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:17
        Proponuję Przeklętą barierę, ubierzemy się w stroje z epoki smile
        • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:24
          A kto się za Gwiazdeczkę przebierze? smile
          • 36krzysiek Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:34
            Hobby mamy odpracowane, tylko bursztyn nam został, ale on mało
            plastyczny do obróbki spotkaniowej. Może jakiegoś prokuratora na
            ofiarę? Hmmm... Coś z wyścigami? Znaczkami? Album Schodki i wychodki
            chyba da się zrobić? Muzo! Natchnij mnie pomysłem!
            • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:39
              Ej, Muzo! Wszystkich ponatychaj! smile
    • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:30
      A tak przy okazji, RedNacz całkiem nas porzuciła, cyco? Ani słychu,
      ani widu.
      • the_dzidka Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 13:07
        Red Nacz mimo licznych wystosowanych wczesniej przez nią apeli oraz
        przypominajek została olana redakcyjnie i nie dostała _żadnych_
        materiałów poza wyjątkami od dwóch osób. Wnioski pozostawiam do
        wyciągnięcia.
        • 36krzysiek Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 13:18
          Tu nie ma czego wyciągać, chyba nie mamy nic na swoje
          usprawiedliwienie sad
          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 13:29
            No to wszyscy (prawie) do kąta! Idę pierwsza. sad
            • the_dzidka Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 13:49
              Pewnie jeszcze byśmy zdążyli, ale nie wierzę, że nagle zostanę
              zasypana artykułami. Czuję się zniechęcona, zlekceważona i olana
              ciepłym piwem. Na przyszłość na pewno nie będę się wyrywać.
              • 36krzysiek Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 14:07
                Oj tam, nie bierz tego tak do siebie. Taki już urok Towarzystwa, że
                się długo zbiera i przygotowuję. A nóż, widelec, zbierzemy się do
                kupy i damy radę?
                • the_dzidka Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 14:30
                  Rozumiem, spoko, ale wiesz, biorę to o tyle _do siebie_, że czułam
                  się za projekt odpowiedzialna. No ale cóż. To nie wystarcza.
                  Jesli uważacie, że się sprężymy, to ja jestem otwarta na propozycje
                  i gotowa.
                • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 14:36
                  Najmocniej przepraszam, naprawdę, najmocniej, ale staram się i staram, i jakoś
                  nie potrafię wzbudzić w sobie poczucia winy. Widocznie mam zupełnie, ale to
                  zupełnie inne wyobrażenie o pracy zespołowej, niestety sad
    • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 12:43
      Goposie, trzeba było zatytułować ten wątek "pali się!", "wszystkie ręce na
      pokład!", albo "uwaga, uwaga! prezenty" może wtedy byłby bardziej masowy odbiór? smile
      Żartowałam. Poważnie, to dumam nad zadanym tematem, dumam.
    • stara.gropa Mam wizję spotkania 13.10.08, 13:52
      Oto moja wizja przedstawienia na motywach książki Joanny
      Chmielewskiej Wszystko czerwone:
      - przyciemnione światło w lokalu, przy stołach kręcą się goście, w
      kącie oświetlonym tylko czerwoną lampą siedzi Edek (w tej roli widzę
      Barona) pijany w sztok. Nagle gdy Gurua usiądzie przy stole Edek
      zaczyna krzyczeć - Joanna dlaczego ty się narażasz?! Dlaczego bywasz
      w takich podejrzanych miejscach? Ja ci zaraz coś powiem!!
      wszyscy go uciszamy i przyjęcie toczy się dalej. Nagle na koszuli
      Edka zaczyna pojawiać się czerwona plama, a obok fotela leży nóż.
      Zaczyna się sodoma i gomora, wszyscy krzyczą i mdleją, ktoś wzywa
      polcję. Wkraczają detektywi - w tej roli pasuje mi Gopos i Anmanika.
      Zaczyna się przesłuchanie. Policja szybko odkrywa kto jest mordercą.
      Ku ogólnemu zaskoczeniu okazuje się, że mordercą jest.....
      • 36krzysiek Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:05
        ...Szefowa w peruce Guruy, krzycząca w te słowa:
        - Całe to Towarzystwo wymorduję, jeżeli nie dacie mi w końcu
        świętego spokoju!
        • stara.gropa Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:08
          Po czym wychodzi z lokalu zakuta w kajdanki, prowadzona przez
          komisarzy Goposa i Anmanikę.

          Chyba W11 mi wyszło?
        • the_dzidka Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 20:45
          > ...Szefowa w peruce Guruy, krzycząca w te słowa:
          > - Całe to Towarzystwo wymorduję, jeżeli nie dacie mi w końcu
          > świętego spokoju!

          Krzysiek, pomysł przedni. Tylko czy Gurua da sobie odebrać perukę? ;-
          )))
      • lylika Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:12
        Policja szybko odkrywa kto jest mordercą.
        > Ku ogólnemu zaskoczeniu okazuje się, że mordercą jest.....
        ...
        Zosia? big_grin
      • g0p0s Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:20
        Wygląda na to, że Baron wszyskie role trupów obstawia. Ofiara
        strzału - rozumiem, ofiara rożna - rozumiem. Ale jak będzie musiał
        zagrać wisielca lub topielca?
        • stara.gropa Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:23
          Zwariować z wami można. Nie martwcie się o Barona, co ma wisieć nie
          utonie. Powiedzcie czy taki scenariusz jest realny?
          Moim typem na mordercę była Guruasmile
          • g0p0s Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:27
            U nas wszystko jest możliwe. Na zebraniu padła propozycja akcji
            Lesia z gaśnicą. Też mnie się podobasmile
            • stara.gropa Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:30
              Możemy to połączyć, najpierw psikamy gaśnicami a potem mordujemy
              Edka. Policja będzie miała pełne ręce roboty.
              • the_dzidka Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 14:33
                > Możemy to połączyć, najpierw psikamy gaśnicami a potem mordujemy
                > Edka. Policja będzie miała pełne ręce roboty.

                Chyba raczej obsługa sprzątająca w lokalu big_grin
                • ter.eska Re: Mam wizję spotkania 13.10.08, 16:59
                  jeszcze znajdźmy pistolet,żywopłot z dziurą,samochód do spalenia i możemy
                  zaczynaćsmile))))))))))))))))))))
                  a tak ogólnie-pomysł jest supersmile))
    • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 15:51
      Myślimy, myślimy, wszyscy myślimy... Pani w niebieskiej bluzce też
      myśli!
    • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 16:06
      ostatnio u Lyliki nie chciałam się wpychać na ostatnią chwile, ale
      czy tu mogę mieć ta malutką życiodajną nadzieję że będę mogła być na
      spotkaniu i poznać bóstwo??
      • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 16:10
        Życiorys, podanie, zaświadczenie szczepienia ospy, morfologia i świadectwo moralności od sołtysa.big_grin
        • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 16:15
          do kogo i do kiedy?? sołtysa nie znam, a może być pani profesor
          języka polskiego??
        • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 16:16
          Ufff... całe szczęście, że z parafii nic nie potrzeba wink
          • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 16:19
            świadectwo chrztu, bierzmowania, czy komuni by się pewnie znalazło
            • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 16:32
              No, to nie ma się czym martwić, Kamilo. Jeszcze tylko prawo jazdy, legitymacja
              ubezpieczeniowa, wyciąg z konta, zaświadczenie o niekaralności, kserokopie
              wszystkich dyplomów, życiorys poświadczony notarialnie, testament sporządzony w
              obecności co najmniej dwóch świadków... smile
              • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 17:41
                praw jazdy nie posiadam. na ubezpieczeniach się nie znam i tym się
                zajmują rodzice i Artur, konto wspólne, z dyplomami nei będzie
                problemów, zyciorys mam barwny a testament się zrobi. ale z tego co
                widzę za mało warunków spełniam sad
                • ewa9717 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 20:04
                  E, nazbierasz papiórków! Ja najgorzej miałabym z bierzmowaniem -
                  byłam, ale za zadną cholerę nie pamiętam imienia!!!!! Robię różne
                  podchody, może zorganizujemy napad ciężarnych sprzątaczek na biuro
                  parafialne?
                  • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 20:22
                    ja pamiętam imię primo bo to było nie tak dużo lat temu, secudno
                    dzieki temu że się biskup pytał świadka 3 razy jak, i w końcu się
                    śmiał. Bo ja wzięłam Ida, a to jest patronka kobiet w ciąży a on nie
                    wiedział
                  • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 20:24
                    A ja swoje pamiętam: Joanna. smile)
                • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 20:39
                  A ja w ogóle do żadnych papiórków nie mam głowy, za to wyobraźnia ruszyła mi z
                  kopyta, jak stara chabeta, co zwąchała siano w stajni, hihi, i podsunęła obraz,
                  jakby żywcem z tego kursu BHP, albo innej nasiadówy, o których kiedyś pisała
                  Gurua: ze stołem prezydialnym z zielonym suknem i paprotką; z mównicą, karafką i
                  szklanką wody oraz z prelegentem wygłaszającym referat, np. o podstawowych
                  zasadach BHP wszystkochmielewskiej, o zasługach Guruy w rozwoju hodowli kur
                  monogamicznych, albo na zupełnie inny temat, byle każde zdanie zaczynało się
                  tradycyjnym zwrotem: kolieżanki i koliedzy!, a zebrani reagowali burzliwymi
                  oklaskami. Żeby nie usnąć, rzecz jasna. Po odpowiednio ciekawym referacie i
                  uroczystym przekazaniu protokołu Gościowi, temat dyskusji wręcz sam by się już
                  narzucał: jak bezpiecznie i higienicznie zamordować prelegenta... smile
                  • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 20:58
                    no to mamy zaczęte spotkanie. Na sam początek zostanie odczytan
                    przez Barona mowa, która zacznie słowami: ,,Towarzyse i towarzyski!
                    Łobywatele i łobywatelki! Wy idzieta w te marsze jesinne na
                    pamiątkie Tadeusa Kościuszki, któren przy boku Armii Radzieckiej
                    pobił hitlerowskiego gada pod Grunwaldem!,, a potem referat o czymś
                    cosię wymyśli
                    • heniulaa Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:15
                      A czy całkiem "nowa skórka" może być na grudniowo-styczniowym?
                      Czytać potrafię i chyba pasuję. Dziś było ulgowo - w porannym zamotaniu
                      zaparzyłam sobie kawę w popielniczce.

                      Pozdrawiam szanownych
                      • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:18
                        Cześć Heniulaa, skod przybywasz? smile
                        • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:19
                          SKĄD!!!
                          • heniulaa Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:41
                            A teraz to już "tutejsza" jestem, tzn. "trochę" z Warszawy i tak Was podglądam
                            od jakiegoś czasu i popłakuje sobie e mnie tam nie ma
                            • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:45
                              Gdzie Cię nie ma? Bo niekumata jestem.
                    • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:16
                      Może być referat w stylu Gomułki, jak to kiedyś uczynił, nieodżałowanej pamięci, Wiesław Dymny:
                      www.youtube.com/watch?v=2UvDHJYC0Ck
    • april02 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:51
      Jeszcze możemy się sprężyć i poszukać Wymarzeńca po tych lasach i
      samotniach czy gdzie on tam przebywa,
      • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:54
        Aprilku, artykulik do gazety prosiemy. smile
        • april02 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:05
          O, chętnie smile
          Temat/styl narzucony przez szefostwo czy dowolny?
          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:25
            Hfilunia... tu nie ma tematów narzuconych. Wszystko jest dowolne.
            • april02 Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:28
              he, he
              Dowolne, mówisz wink
              To się może źle skończyć smile
          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:28
            april02 napisała:

            > O, chętnie smile
            > Temat/styl narzucony przez szefostwo czy dowolny?
            ...
            Absolutnie dowolny. Piszta co chceta. smile
    • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 21:56
      Cześć, Heniulaa smile
      P.S. Zapomniałam dodać, że to powyżej, to tylko tak sobie napisałam,
      niezobowiązująco, bo akurat mnie naszło, więc absolutnie proszę się tym nie
      przejmować. Głupotami absolutnie nie należy.
      • heniulaa Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:06
        Oko a popłakiwałam bo z Wami mnie nie ma!!!
    • isystem Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:30
      zadam pytanie, może głupie, alę się nie orientuję. A Garwolini
      kosmitów przerabialiście??
      • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 22:35
        Przerabialiśmy.
        • heniulaa Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 23:08
          a głowa łosia do powieszenia na trakcji??
        • papuga_ara Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 23:13
          No i właśnie szkoda. Też mi się "Lądowanie" marzyło....
          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 13.10.08, 23:22
            A kto powiedział,że nie? Powiedział tylko, że ćwiczyliśmy lądowanie.
            • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 14.10.08, 12:46
              a jak to wyglądało?? bo może byśmy wykorzystali reszte... gołą
              sekretarkę, tłum sklepowy, pertraktacje redakcyjne
    • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 14.10.08, 12:36
      Czyli na razie mamy dźganie Edka, Lesia z gaśnicą i szkolenie BHP. A
      fanty?
      • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 14.10.08, 14:15
        No, i stało się to, czego od dawna się obawiałam. Zwariowałam całkiem i nie ma
        już dla mnie ratunku. Coraz częściej zaczynacie mi się śnić...
        Mogę opowiedzieć? Dobra, wyrzucę to z siebie, co się będę sama męczyć. Może i
        nie bardzo tutaj pasuje, ale prezent też tam występował, więc niech już będzie.
        Aha, z góry przepraszam i uprzedzam, że wszelkie podobieństwo postaci sennych z
        rzeczywistymi było absolutnie niezamierzone, wiadomo. Więc wyglądało to, mniej
        więcej, tak:
        Na środku jakiegoś pomieszczenia stało krzesło. Duże, całe spowite niebieską
        szmatą w złote gwiazdki, takie jak na fladze UE, tylko było ich więcej. A na
        krześle stał Anioł. Piękny! W białym gieźle, z wielkimi skrzydłami i rozwianym
        włosem. Wznosił ręce do góry i wołał:
        - Silentium! silentium!
        Albo coś podobnego, ale też po łacinie, jak mi się zdawało. W każdym razie,
        skierowane to było do tłumu, który był niżej niż to krzesło, czy jakoś tak, i w
        ogóle Anioła nie słuchał. Ktoś krzyknął, że to nie żaden Anioł, tylko nasza
        Stara Gropa, a ktoś inny, że skąd, przecież to Gopos! Też byłam w tym tłumie i
        coś krzyczałam, ale nie wiem co. W każdym razie - tłum się kotłował, a Anioł
        nic, tylko prosił o ciszę. Po łacinie, rzecz jasna. I tak strasznie tupał, że o
        mało krzesła nie rozwalił, a te gwiazdki na szmacie podskakiwały do góry, jak
        pchełki. Za to na dole, pod krzesłem, trwało istne pandemonium - radio darło się
        na cały regulator, wszyscy tańczyli, a nad głowami latały koguty i strasznie
        piały... I nagle wszystko ucichło, jak nożem uciął, bo Anioł zaczął otwierać
        wielką paczkę. Przeszedł szmer: prezenty! prezenty! I tłumek zamarł w
        oczekiwaniu. A Anioł powoli i z namaszczeniem, wyjmował z pudła - kartki
        grające. Takie z pozytywką, często rzężącą melodie "Dla Elizy" albo "Jingle
        Bells", czyli cud-miód i malina. I on, ten Anioł, każdą z nich otrzepywał
        skrzydłem, otwierał, brał lekki zamach i puszczał, jak papierowy samolocik... W
        powietrzu krążyło ich coraz więcej i więcej, a my nic, tylko staliśmy cichutko,
        jak myszki i zachwyceni patrzyliśmy, jak one ładnie i spokojnie nad nami
        fruwają. A Anioł puszczał je, i puszczał, bez końca. Chyba było trochę, jak w
        Niebie, czy coś, ale do końca nie wiem, bo w tym momencie koty mnie obudziły.
        No, to tyle. Być może, wszystko przez to dumanie o fantach, wieczorną lekturę
        "Nieba" Guruy, lub nocne oglądanie anioła Giordano z Krakowa, ale nie można
        wykluczyć, że to jednak objaw beznadziejnego, nieuleczalnego i poważnego
        wariactwa, nie? smile
        • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 14.10.08, 14:34
          Jak by tu...
          Ogólną atmosferę spotkań i ponującego na nich ładu i porządku sen
          odwzorował wiernie. Nawet skrzydlaci nam nie dadzą rady. Pomysł z
          podskakującym wzorkiem na tkaninie przedni! Tylko czy z ubrania to
          nie będzie spadało? Chociaż nie, jak nie zsypało się z krzesła, to
          znaczy, że technologia dopracowana. Pomysł z latającymi i grającymi
          kartkami troszkę trudny w realizacji. Ale może się mylęsmile
          Mnie z kolei dziś się śniło, że możliwa jest materializcja osoby ze
          zdjęcia. W oryginalnej wielkości w postaci wiernego fantomu (?)
          manekina (?). Opis nie koniecznie przyjemnie wygląda, ale w śnie
          nikt się tego nie bał. Takie uzupełnienie przeglądania zdjęć z
          wakacji smile
          Myślę, że lekkostrawne kolacje i wietrzenie pokoju przed snem
          powinny wystarczyć smile smile

          • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 15.10.08, 07:06
            Pitu i fitu takie inne, a najważniejsze pytanie brzmi: Czy Groha i
            Groh będą na spotkaniu grudniowym? Hę?
            • edyta95 Re: Spotkanie grudniowe i ... 15.10.08, 09:04
              pewnie tradycyjnie będą smile
            • asia.sthm Re: Spotkanie grudniowe i ... 15.10.08, 09:47
              Jakie pitu fitu, skrzydla szykuj i lacine doszlifuj

              Cudny sen Groho, ja sie podpisuje aby to zrealizowac.
              • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 15.10.08, 14:24
                Jasne, że pitu pitu, bo to był tylko sen najseńszy, czyli trudny nawet do
                wyobrażenia, a co dopiero mówić o realizacji. Widział kto kiedyś Grohę na takim
                spotkaniu, albo Anioła, używającego swoich śnieżnobiałych skrzydeł, jak zwykłej
                ścierki do wycierania kurzu? wink
                • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 15.10.08, 14:41
                  Czyli Groha i Groh na spotkaniu to senna mara?
                  • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 15.10.08, 15:27
                    Stara Gropo, sen mara, a wiara cuda czyni i w zębach góry przenosi, czy jak tam
                    mówi ludowe przysłowie, więc zawsze wierzę, że i nas kiedyś przytarga, mocno
                    wierzę smile
                    • groha Re: Rany.... 16.10.08, 13:07
                      zabiłam wątek tym swoim pitu-pitu? Nie miałam takiego zamiaru, naprawdę.
                      Chciałam go tylko troszkę popchnąć...
                      • asia.sthm Re: Rany.... 16.10.08, 13:09
                        nic nie zabilas, myslimy intensywnie az dym uszami idzie
                        • g0p0s Re: Rany.... 16.10.08, 14:12
                          Może przez wiszenie na gwoździu się nie wiedzie? Temu wątku. Bo że
                          wszyscy myślą, to jest pewne smile smile smile
                          • lylika Re: Rany.... 16.10.08, 14:48
                            Moim zdaniem, wiszenie na gwoździu nie pomaga. Przypominam sobie o nim średnio co trzeci dzień.
                            • eulalija Re: Rany.... 20.10.08, 08:28
                              Też mi się wydaje, że robi krzywdę takie zawieszenie. Może zdjąć?

                              Dwie rzeczy mi przyszły do głowy. Może by tak audycję typu dziennik
                              zapodać na spotkaniu? Anmanika z fryzurą na piramidę z litrem
                              lakieru na włosach czytająca wiadomości ze świata? Sygnał starego
                              dziennika TV może by się gdzieś jeszcze dało w internecie znaleźć?

                              Ponieważ też mam trochę obiekcji co do szans powodzenia akcji z
                              gazetą kombinuję tak sobie, żeby może obniżyć nieco loty i wydać coś
                              w stylu "Biuletyn Chmielewski niecykliczny"? Ucieklibyśmy od dużego
                              formatu, składu gazetowego, na jakimś ładnym papierze plujką można
                              by wiele różności wydrukować, a zszyć i oprawić to się by chyba
                              dało, tak jak oprawia się np. prace dyplomowe. Może w formacie B5? I
                              nawet nekrologi i ogłoszenia drobne by by mogły być. Nie mówiąc o
                              zdjęciach schodków i wychodków czy wielkim kącie poezji.

                              Ale to tak sobie gdybam ...
                              • lylika Re: Rany.... 20.10.08, 11:37
                                Wydaje mi się, że lepiej przenieść na dół i wtedy ludzikowie zaczną się wypowiadać. Tu wątek jest w zamrażarce.
                              • g0p0s Re: Rany.... 20.10.08, 11:48
                                Jak zrobimy gazetkę, to nie zrobimy w przyszłości gazety. Jestem za
                                tym, żeby następnym razem się sprężyć.
                              • papuga_ara Re: Rany.... 21.10.08, 13:59
                                eulalija napisała:
                                > Ponieważ też mam trochę obiekcji co do szans powodzenia akcji z
                                > gazetą kombinuję tak sobie, żeby może obniżyć nieco loty i wydać
                                coś
                                > w stylu "Biuletyn Chmielewski niecykliczny"? Ucieklibyśmy od
                                dużego
                                > formatu, składu gazetowego, na jakimś ładnym papierze plujką można
                                > by wiele różności wydrukować, a zszyć i oprawić to się by chyba
                                > dało, tak jak oprawia się np. prace dyplomowe. Może w formacie B5?
                                I
                                > nawet nekrologi i ogłoszenia drobne by by mogły być. Nie mówiąc o
                                > zdjęciach schodków i wychodków czy wielkim kącie poezji.
                                >
                                > Ale to tak sobie gdybam ...
                                >
                                A mnie się ten pomysł bardzo podoba. Jeżli teraz nie uda się Gazety
                                dużej, to szkoda byłoby odkładać do lamusa te ładne kawałki, które
                                nam wyszły. A nową i dużą gazetę zawsze możemy kiedyś zrobić, ze
                                świeżymi materiałami. Pomysł z biuletynem dla mnie bomba.
                                • papuga_ara Re: Rany.... 21.10.08, 14:03
                                  Powracam również do pytania o "Lądowanie". Czy Gurua to widziała, cz
                                  ćwiczone było tylko w zaciszu memłonowym? Bo jeśli nie widziała, to
                                  może by tak???
                                  • lylika Re: Rany.... 21.10.08, 14:34
                                    Lądowanie odbyło się na spotkaniu z trumienką. Ja na nim nie byłam.
                                    img227.imageshack.us/img227/3239/fotoedytarne095yj4.jpg
                                    img511.imageshack.us/img511/6756/fotoedytarne141nq0.jpg
                                    Niech opowiadają Ci co byli.
                                    • papuga_ara Re: Grudniowe 21.10.08, 14:41
                                      Aaaa... to jednak Gurua była przy tym. To może... Dzikie Białko??
                                      (jedna z dwóch ulubionych powieści Guruy)Tylko skąd stonki o tej
                                      porze roku weźmiemy? wink)
                                      • groha Re: Grudniowe 21.10.08, 14:46
                                        Równie dobrze można wziąć kury, one są całoroczne smile
                                        • papuga_ara Re: Grudniowe 21.10.08, 14:55
                                          O! Czyli Lądowanie jeszcze nie jest spalone? big_grin
                                          Kury też dobry pomysł, zamiast dorosłych weźmy może jajka, będą od
                                          razu z salmonellą wink)
                                        • asia.sthm Re: Grudniowe 21.10.08, 20:29
                                          Dzikie Bialko nie jest wcale guuupie. Mozna sie przebrac za co kto
                                          chce, przyniesc co kto chce, aby zdrowe bylo.

                                          W najgordzym wypadku wypozyczyc slonia i pomalowac go grupowo na
                                          rozowo. Co dalej nie wiem. Niechy sie Gurua na nim przejechala
                                          dookola Placu 3Krzyzy. Budke mozna zrobic taka jak Stas dla Nel i
                                          juz.
                                    • g0p0s Re: Rany.... 21.10.08, 14:44
                                      To nie było lądowanie. To miała być poczta lotnicza ze zdjęciami
                                      Warszawy sprzed Powstnia. Ale zawaliło się nam wydrukowanie i
                                      prezent przeszedł na garbate sprzątaczki, szkoda że już bez pilotasmile
                                      Przed zapalniczkowym spotkaniem była propozycja przebrania się za
                                      ufoki, ale jakoś nikt się nie skusił, może winne są opony
                                      bezdętkowesmile
    • kasiakaz1 Re: Spotkanie grudniowe i ... 17.10.08, 21:42
      Tak a'propos snu Grohy. Padł kiedyś dawno temu pomysł coby wspólnymi siłami
      nagrać "Niebo". Może by się dało? Czy ktoś ma odpowiedni sprzęt? Albo dojście do
      jakiegoś studia?
      • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 14:15
        Pomysł był, pamiętam. I właśnie sobie uświadomiłam, że nawet znam takie nadające
        się studio, ale jest w nim straszliwie dużo przedziwnych szpejów, więc przenieść
        je do Stolicy byłoby raczej trudno, niestety. Za to podczas ostatniego,
        weekendowego szlajania się po świeżym powietrzu, istniały chyba jakieś wyjątkowo
        idealne warunki do przewietrzenia zjełczałej wyobraźni, bo zaczęły przychodzić
        mi do głowy takie wariackie pomysły, że koniec świata. Ale na szczęście
        większości już nie pamiętam, he he, a te mniej szalone, które jeszcze mi się
        kołaczą, to mniej więcej takie coś:
        - aaa może by tak zebrać tutaj do kupy "Złote myśli J.Ch" i wydać je w formie
        ślicznego albumiku?
        - aaa może by tak zebrać do kupy wszystkie posty w stylu: "za co kocham J.Ch" i
        tym podobne, uzupełnić o wypowiedzi nowych forumowiczów, ładnie wydrukować i
        niech Gurua ma taki panegiryk na swoją cześć, czy jak to tam zwał, a co?
        - aaa może by tak spontanicznie, wspólnymi siłami, stworzyć tutaj jakiś śmieszny
        i absurdalny pastisz poradnika, na przykład: "Jak wytrzymać bez Joanny
        Chmielewskiej"?
        - aaa może by tak na tym grudniowym spotkaniu, faktycznie zrobić coś z tym
        "Niebem", choćby przebrać się za aniołki, potrenować pienia anielskie, albo
        dziki wrzask rajskich ptaków, podać gościom kaszę mannę niebieską, rozsypać
        szyszki...?
        - aaaa może by tak...
        Pardon, chwilowo więcej nie pamiętam, ale zaraz idę grabić kilka ton suchych
        liści, więc może jeszcze coś sobie przypomnę. Wiem, że po nic, ale Gopos kazał
        myśleć, nie?
        • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 15:22
          - aaa może by tak zebrać tutaj do kupy "Złote myśli J.Ch" i wydać je w formie
          ślicznego albumiku?
          - aaa może by tak zebrać do kupy wszystkie posty w stylu: "za co kocham J.Ch" i
          tym podobne, uzupełnić o wypowiedzi nowych forumowiczów, ładnie wydrukować i
          niech Gurua ma taki panegiryk na swoją cześć, czy jak to tam zwał, a co?
          - aaa może by tak spontanicznie, wspólnymi siłami, stworzyć tutaj jakiś śmieszny
          i absurdalny pastisz poradnika, na przykład: "Jak wytrzymać bez Joanny
          Chmielewskiej"?
          ...
          Wszystkie trzy pomysły wykonalne. smile W spektakl Nieba nie bardzo wierzę. Ale może ja jestem małej wiary. smile
          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 20:32
            Co jest? Takie fajne pomysły prezentów Groha wrzuciła a wszyscy milczą jak zaklęci.
            Idę szukać wątku za co kocham Joannę Chmielewską.
            • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 20:38
              Nie ma! Nie ma takiego wątku. sad
            • edyta95 Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 20:38
              Myślimy i coś nam nie idzie, ale że my chmielewscy to się tak łatwo
              nie poddamy smile
              • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 20:53
                O tym, że dla Szanownych nie ma rzeczy niemożliwych, to ja dobrze wiem i dlatego
                sobie tak pozwalam pozwalać z tymi pomysłami, ha ha. Ba, jestem głęboko
                przekonana, że nawet te całkiem szalone, o których już zapomniałam, też by były
                wykonalne, bo Wasze możliwości, jak pamiętam, zawsze były wprost nieograniczone.
                Aha, wątku o tym kochaniu Guruy, to faktycznie chyba nie było, ale za to był o
                uwielbianiu mimo wszystko:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=47879011&a=47879011
                I już Was przestaję męczyć, bo coś czuję, że mi chwilowo ręce dyndają grubo
                poniżej kolan. Od tego ręcznego narzędzia nagarniającego, jak przypuszczam.
                • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 21:48
                  > .
                  > Aha, wątku o tym kochaniu Guruy, to faktycznie chyba nie było
                  ... No to siup. Zakładam!
                  • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 22:03
                    Wypada też powiesić wątek dla oponentów. No to siup. Też zakładam.
                    • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 20.10.08, 22:04
                      Bardzo ładnie będzie się komponował z poprzednim.
                      Siupam z nim.
                      • lylika Wątek dla opozycjonistów Guruy 20.10.08, 22:06
                        Tu się można wpisywać.
                        • asia.sthm Re: Wątek dla opozycjonistów Guruy 20.10.08, 22:38
                          Jak to jest nowy watek to jestem ksiezniczka czardasza, ale niech
                          bedzie. Opozycjonistow tu jak mrowkow, niech se poszukaja. Ja ide
                          stad.
                          • lylika Re: Wątek dla opozycjonistów Guruy 21.10.08, 11:18
                            asia.sthm napisała:

                            > Jak to jest nowy watek to jestem ksiezniczka czardasza, ale niech
                            > bedzie.
                            ...
                            Ciii... to jest wątek ukryty. big_grin
                            • groha Re: Wątek dla opozycjonistów Guruy 21.10.08, 11:33
                              E, śmiem podejrzewać, że opozycjoniści Guruy na forum jej fanów już dawno umarli
                              z nudów, hehe. No, chyba, że który niechcący zabłądzi. Zdecydowanie większym
                              zmartwieniem są pasjonaci, uważam. Bo też jakby już trochę na wymarciu.
        • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 11:11
          Tak mi chodzi po głowie, żeby coś ze światłem na spotkaniu zrobić.
          Jeszcze nie wiem co. Zgasić i zapalić, zgasić i nie zapalić? Zgasić
          coś zrobić i zapalić? Muszę jeszcze nad tym popracowaćsmile
          • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 11:22
            Pomigotać? Zapalić i nie gasić? Zgasić i nie zapalić, bo jak ciemno, to
            przyjemno? smile
            • dorka_31 Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 11:41
              groha napisała:

              > Zgasić i nie zapalić, bo jak ciemno, to przyjemno? smile

              A potem pomachać za oknem mordą upiora (to tak w ramach prezentu) wink
          • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 11:28
            Coś takiego chcesz zrobić?
            www.pora.pl/event/kolacja-w-ciemnosci
            Kelnerów nie potrzebujemy, sami się obsłużymysmile
            • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 11:56
              A czy po takiej kolacji nie ma się diurek w policzkach, i to od razu
              po 3 lub 4? Czy tylko łyżkami? smile
              • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 12:19
                Za to ile radochy, gdy uda się trafić w talerz! Ze spaghetti z sosem
                pomidorowym, na przykład. Pstryk światło - i wszystko czerwone smile
                • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 12:59
                  A w ciemnościach możemy wyprodukować jakiegoś gustownego denacika
                  dla ożywienia kolacjismile
                  • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 13:07
                    No i co z wymyślaniem prezentów? Trzeba się śpieszyć.
                    https://img266.imageshack.us/img266/7972/slimakal6.gif
                    • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 13:13
                      Śpiesz się powoli.
                      • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 13:15
                        Zgasimy światło i powiemy, że prezenty zginęłysmile
                    • kamila29091 Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 19:25
                      a gdzie dokladnie odbedzie sie to spotkanie ze tak spytam?? i
                      kiedy??
                      • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 22:17
                        kamila29091 napisała:

                        > a gdzie dokladnie odbedzie sie to spotkanie ze tak spytam?? i
                        > kiedy??
                        ...
                        Dokładnie, to najstarsi górale nie wiedzą, a kiedy, to wie tylko Gurua.
                        Coś pomiędzy 27 a 31 grudnia.
                        • edyta95 Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 22:42
                          a jeśli chodzi o to "gdzie?" to czeka nas piękne ustalanie smile
                          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 21.10.08, 23:30
                            Funky Jimmy?
    • kocio_pierzaczek Stylowo ma być? 22.10.08, 22:04
      "Przeklętą barierę" ostatnio czytałam i tak mi się nasunął styl
      nieco staroświecki - garnitury, muchy, długie kiecki, itepe... tak
      tylko luźno sobie myślę.
      • dorka_31 Re: Stylowo ma być? 22.10.08, 23:15
        Nooo, to by było coś! A jaka elegancja smile
        • papuga_ara Re: Stylowo ma być? 22.10.08, 23:53
          Tyz pikniesmile Nawet bardiej mi się podoba niż te moje wymarzone
          dętki wink Chociaż dętki są zaraz na drugim miejscu! big_grin
          • asia.sthm Re: Stylowo ma być? 23.10.08, 00:09
            a nieboszczyki po ekshumacji zaraz na trzecim.

            Ja jak Baron z p.Tadeuszem teraz bede po watkac latac, tyle ze z
            nieboszczykiem. No!
            • kocio_pierzaczek Re: Stylowo ma być? 23.10.08, 16:49
              Asiu, nieboszczyk też może być na wielki dzwon i nawet ma prawo
              pochodzić z XIX wieku... smile)))))))))))))))))
              • lylika Re: Stylowo ma być? 23.10.08, 22:21
                Jeśli ma na spotkaniu występować gaśnica, to my powinniśmy być ubrani w płaszcze przeciwdeszczowe lub sztormiaki z kapeluszmi rybackimi i dodatkowo parasolami.
                • lylika Prezenty. 23.10.08, 22:23
                  Ludzie, rany boskie, koniec października a nie mamy wymyślonego żadnego prezentu!!!
                  • lylika Re: Prezenty. 23.10.08, 22:43
                    A może reaktywować "składzik"?
                    forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=14722&w=58246510&a=59171427&rep=1&t=1224794381845
                    Eulalija ma gdzieś całość.
                    Katalog można zrobić raz dawa.
              • edyta95 Re: Stylowo ma być? 23.10.08, 22:22
                kociu a jakby tak lata 60? takie kołtuny piękne na głowach byśmy
                sobie porobiły, oczy wymalowane w takie straszne czarne krechy,
                bajka smile
                • lylika Re: Stylowo ma być? 23.10.08, 22:25
                  edyta95 napisała:

                  > kociu a jakby tak lata 60? takie kołtuny piękne na głowach byśmy
                  > sobie porobiły, oczy wymalowane w takie straszne czarne krechy,
                  > bajka smile
                  ...
                  Dobra, na spotkaniu będzie moje zdjęcie z lat 60-tych. Kołtuna za nic dzisiaj nie zrobię.
                  • kocio_pierzaczek Re: Stylowo ma być? 24.10.08, 13:30
                    Krechy mogą być, gorzej z kołtunem - ni mom co utapirować.
                    • jotka13 Re: Stylowo ma być? 24.10.08, 13:52
                      zawsze możemy nasze blond peruki przerobić na piękne tapirowane koki
                    • groha Re: Stylowo ma być? 24.10.08, 14:04
                      Kociu, myślisz, że w latach 60-tych niektóre baby miały co tapirować? A
                      wszystkie nosiły na głowach takie lakierowane materacyki, że mucha nie śmiała
                      usiąść. Takie twarde były. Piękne. Już dawno proponowałam, żebyście się zrobiły
                      na takie wytapirowane bóstwa z kocimi powiekami, już dawno. A jakby tak jeszcze
                      można było we wszech obecnych wtedy ortalionach... O matko! Klękajcie narody.
                      Aha, jakby co, to mam prezent - ostatnią_deskę_ratunku. Jest to wstrząsające
                      dzieło sztuki abstrakcyjnej, czyli tzw. pikasiak, pod równie wstrząsającym
                      tytułem: "Guruarnika". Autor - ja, ale chyba lepiej napisać: nieznany wink
                      • g0p0s Re: Stylowo ma być? 24.10.08, 14:22
                        ?
                        A gdzie dzieło? Chcemy być wstrząśnięci i się nie zmieszamysmile
                • kamila29091 Re: Stylowo ma być? 24.10.08, 15:18
                  tak tak tak. kocham lata 60. jestem za. upieram się przy tym pomyśle
                  zadnimi nogami, rękami i czym tam jeszcze mam.
    • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:08
      A może urządzimy taką zabawę, że każdy przebierze się za swoją
      ulubiona postać i razem z Guruą będziemy potem zgadywać kto jest kim?
      Dla zwycięzcy będzie nagroda (jeszcze nie wiem jaka)
      • jotka13 Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:10
        książka z autografem? wink
        • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:16
          Sam autograf nie wystarczy?smile
      • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:15
        stara.gropa napisała:

        > A może urządzimy taką zabawę, że każdy przebierze się za swoją
        > ulubiona postać i razem z Guruą będziemy potem zgadywać kto jest kim?
        ...
        OK. Przyprawiam garb, biorę gaśnicę i pochodnię. Nikt nie zgadnie kim jestem. big_grin
        • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:17
          Garbatą Lyliką z pochodnią i gaśnicą?
      • g0p0s Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:19
        W tej formule ulubione zwłoki Asi się zmieszcząsmile
        • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:26
          Ekshumowana nieboszczka luzem?
          • 36krzysiek Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:34
            Oooo! Mam swojego typa! wink A nawet dwa!
            • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:39
              Będziesz się przebierał w trakcie spotkania?
        • groha Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 14:42
          W takiej sytuacji, diabelnie mnie ciekawi, czy ktoś będzie robił za
          arystokratyczną praprapraprababkę z precjozami od Napoleona?
          Goposie, z pikasiakiem jeszcze się wstrzymam. Może obejdzie się bez niego?
          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 15:15
            groha napisała:
            > Goposie, z pikasiakiem jeszcze się wstrzymam. Może obejdzie się bez niego?
            ...
            Absolutnie się nie obejdzie. Nie wstrzymuj, tylko puść biedaka. smile
            • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 22:47
              Hi hi. Może za raka ze "Ślepego szczęścia" się ktoś przebierze?
              Albo -uuuu!... - za tego ducha z zamku!
              • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 24.10.08, 22:55
                Słuchajta Baryłajta! Musimy wybrać książkę jako temat. Były Kocie Worki, Romans Wszechczasów, Lesio ze sprzątaczkami. Wybierzmy coś i tego się trzymajmy.
                • lylika Pomysł na prezent. 24.10.08, 22:58
                  Mam! Trochę ściągnięty, ale zmodyfikowany. Świetny! Kto jest za? big_grin
                • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 26.10.08, 12:21
                  Harpie?
                  Przebierzemy się za Wandeczkęsmile
                  • asia.sthm Re: Spotkanie grudniowe i ... 26.10.08, 12:36
                    wielkanocne palemki beda sie ladnie komponowac z wystrojem
                    poswiateczno-sylwestrowym, hi hi
                    • stara.gropa Re: Spotkanie grudniowe i ... 26.10.08, 12:39
                      2w1smile
                      • papuga_ara Re: Spotkanie grudniowe i ... 27.10.08, 16:23
                        Lądowanie??
                        • papuga_ara Re: Spotkanie grudniowe i ... 27.10.08, 16:24
                          Może Lądowanie w Garwolinie?smile
                        • papuga_ara Re: Spotkanie grudniowe i ... 27.10.08, 16:24
                          A jakby tak lądowanie?
                          • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 27.10.08, 22:11
                            Papuniu, czy Ty po przeprowadzce wylądowałaś w Garwolinie?
                            • asia.sthm Re: Spotkanie grudniowe i ... 27.10.08, 22:13
                              i patrzcie jak szybka w palcach, ta Papunia.
                              • lylika Re: Spotkanie grudniowe i ... 27.10.08, 22:53
                                Ona ma kilka klawiatur i na wszystkich jednocześnie pisze. big_grin
                                • papuga_ara Re: Spotkanie grudniowe i ... 28.10.08, 10:18
                                  Hehe, rozszyfrowałaś mnie z tymi klawiaturami wink
                                  A do Garwolina po przeprowadzce to już mi niewiele brakuj, tam
                                  niezła psychiatria jest wink
                                  A tak serio serio, to może zrobimy "Lądowanie" na grudniowym
                                  spotkaniu? big_grin
                                  • papuga_ara Re: Spotkanie grudniowe i ... 29.10.08, 23:50
                                    Rozumiem, że ten pomysł odpada. Dobrze, dobrze, dotarło juz do mnie
                                    i przestaję. wink
                                    • asia.sthm Re: Spotkanie grudniowe i ... 30.10.08, 00:50
                                      Oj Papuniu. Jak opon nie chcesz to sam durszlak z powtykanymi
                                      drutami numer.. (cholera jaki to byl numer?) no nic przypomni sie.
                                      Wiez durszlak z drutami i ubijaczka do piany.
                                      Na dole spodnica na dwoch halkach i szpileczki. Bluzke sama
                                      dokombinuj i zaloze sie, ze Gurua nie zgadnie dlaczego ci sie
                                      ksiazki pomylily.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka