edyta95 28.11.08, 12:17 co jedliscie takiego, ze wspominacie ze wstretem i wiecej nie powtorzycie? ja osobiscie chyba owoce morza do tej grupy zalicze, krewetki najbardziej. Zywe musiay byc, bo moge sie zaprzysiac, ze chcialy wyskakiwac z mych ust Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 12:21 1. jajecznica z móżdżkiem 2. krupnik Odpowiedz Link
cafeszpulka Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 12:26 przegrzebki- sie naoglądałam programów kulinarnych i mi sie zachciało. miały konsystencję oka Odpowiedz Link
anmanika Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 12:35 Trufle, odrzuciło mnie na kilometr od samego zapachu. I wodorosty z sushi nie przechodzą mi przez gardło. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 13:52 Małże. Pozostałe owoce morza. Mleko. Tatar. Odpowiedz Link
edyta95 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 13:51 >Śledzie. a ja uwielbiam, byle nie z octu. Podsunełaś mi pomysł na kolację dzisiejszą Odpowiedz Link
jotka13 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 14:43 Zupa kalafiorowa i wątróbka. Odpowiedz Link
anmanika Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 14:50 Zupa kalafiorowa to moja trauma. Jak usiłowano mnie ukatrupić w szwedzkim szpitalu, po operacji wyrostka po tym jak już doszłam do siebie po kilku dniach, podano mi zupę kalafiorową. Czegoś tak ohydnego w życiu nie jadłam. Wtedy też nie jadłam bo sam zapach wywoływał odruchy wymiotne. Odpowiedz Link
dorka_31 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 14:59 Nie wiem co Wy chcecie od tch owoców morza... Dla mnie to same pyszności (zwłaszcza na zimno) ) Najgorzej zaś wspominam chyba zielone oliwki ze słoiczka, białą kiełbasę smażoną (daaawno temu) i jajecznicę w każdej postaci. Odpowiedz Link
asikx Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 15:01 1. śledzie w każdej postaci (ocet, olej, smażone, w śmietanie, w czymkolwiek) 2. podroby oraz pochodne w każdej postaci (móżdżki, wątróbki, gulasze z żołądków, pierogi z farszem z płucek, cynaderki, ozorki, czernina itp, itd.) 3. grzyby wszelkie i w każdej postaci 4. tatar 5. flaki 6. galarety rybne i mięsne 7. owoce morza poza krewetkami 8. smalec i tłuste kawałki mięsa a tak ogólnie to niewybredna jestem Aśka Odpowiedz Link
edyta95 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 15:27 bo ta krewetka przy przegryzaniu robi takie straszne chrup, a w środku miękko, uch Odpowiedz Link
groha Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 15:30 Od pewnego czasu, najbardziej obrzydliwe jest dla mnie chińskie żarcie, a z rodzimego, od zawsze - galareta ze świńskich racic, salceson i inne takie, robione ze średnio jadalnych części zwierzęcych. No, nie mogę, zawór w przełyku mi się zamyka, czy coś. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 15:38 Galareta ze świńskich racic?! Oświętamagdaleno! Kaszaneczka, wątróbeczka, flaczki, tatarek a i owszem, bardzo chętnie. Ale ozorki, cynaderki, salcesony i zupy ogonowe... OOOOOOO NIE! Odpowiedz Link
kamila29091 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 15:36 1. owoce morza 2. podroby 3. barszcz biały i ukraiński Odpowiedz Link
bumbecki Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 15:43 hm hm 1. surowe ryby - a wiec sushi odpada, śledzie też 2. maki tzn wodorosty itp. 3. krupnik a tak... to prawie wszystko jem (łasuch jestem) choć nie wszystko z jednakową chęcią ... Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 16:00 Omatko, jaki cudny obrzydliwy watek. Ja tez kozuch z mleka, ale sklaniam sie ku teorii, ze dorosli ludzie nie powinni pic mleka (zreszta to potezny alergen), wiec poniekad mnie nie dotyczy.. Ale najbardziej jaja na mokro. W jajecznicy niedosmazonej. Tzw. jaja na miekko. Sadzone, ktore sie wylewa. Kiedys slyszalam o pozywieniu, ktore nazywa sie glowizna. Ciekawe co to jest? Odpowiedz Link
dorka_31 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 16:07 Hmmm... to naprawdę ciekawe, że tyle osób nie lubi owoców morza. Mnie od samego czytania wzrósł apetyt i aż poszłam do lodówki po krewetki Odpowiedz Link
groha Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 16:07 Galareta i salceson, mogą być ze wszystkiego, co chodzi, podobnież. Ale uwierzyć w to może tylko ten, kto choć raz w życiu widział, jak gotują się kurze pazury... Tego nie da się zapomnieć, to pewne. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 16:23 A ja właśnie chciałam do swojej listy dorzucić galarety, salceson i te różne ozorki i inne dziwne części zwierzątek. Oraz herbatkę z lnu . Odpowiedz Link
l.mama Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 16:29 mnie do każdego rodzaju pożywienia skutecznie zniechęcją robaki, które się w nim zaplątały, np. mucha w zupie Odpowiedz Link
ewa9717 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 16:56 Bezapelacyjnie śledzie. Maja trzecia babka, ta radosna, bardzo ę i ą, uważała, że dobrze wychowane dziecko nie grymasi, zje wszystko, co podane. Jak zobaczyła wyjście śledzia (ze mnie, przy stole, a jakże), więcej nie próbowała. 2.Nóżki i salceson. Wprawdzie nigdy do dzioba nie wzięłam, ale WIEM, że to jest obrzydliwe, a w salcesonie, choćby był ze złota, na pewno na mnie czyha owłosione świńskie ucho. Odpowiedz Link
woloduch1 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 17:41 Niewatpliwie ozorek. Na przelomie lat 50/60, w poniedzialek (dzien bezmiesny) dostalem w takowy do zjedzenia w najwiekszej i najelegantszej knajpie Wisly. Po ugryzieniu pierwszego kesa zaczalem wymiatac. I tak wymiatalem, ze zawymiatalem pol knajpy. od tego czasu odpadaja podroby - watrobka, cynaderkia, mozdzek, salceson. Ale flaki - uwielbiam. Jako dziecko nienawidzilem szynki - to byla TRUCIZNA. Potem przeszlo. A w ogole, to bardzo lubie smakowac tubylcza kuchnie w odwiedzanych krajach - i jakos nigdy sie nie nacialem. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
goonia Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 17:56 Gluty w jajeczniecy odpadaja, ale jajka po wiedensku mniam Mozdzek i plucka - raczej nie, choc nie jadlam to nie wiem. Kelp i inne wodorosty chrupie zamiast chipsow i jako surowki, owoce morza, grunt zeby sie juz nie ruszaly, wszelkie zupy mniam(czerniny nie jadlam, nie bylo okazji i moze dobrze) gotowane warzywa, watrobka, galaretki, salcesony. Traume w dziecinstwie stanowila kaszanka - probowano mnie nia nakarmic raz. Teraz az mi slina cieknie na mysl o podsmazanej z cebula i musztarda. No wybryk natury. A moze ja dziecko kryzysu jezdem? Polecam salatke z mango, z olejem sezamowym. Wogole olej sezamowy leje ostatnio do wszystkiego Odpowiedz Link
bbbzyta Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 28.11.08, 23:44 Grzane piwo na słodko z koglem-moglem! Błeeee! Cynaderki. W życiu nie widziałam, tym bardziej nie jadłam i nie życzę sobie w ogóle mieć do czynienia. Takoż płucka. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 29.11.08, 00:47 czarne gluty te od szpagata, wiecie ktore i osmiornice - odrzuca mnie na sama mysl nie dam sie nigdy nabrac. Nawet po ciemku wyczuje. Dostalam kiedys czarny makaron , barwiony atramentem z osmiornicy i ...tez nie wszedl, choc tak go zachwalali, fuj. Reszte zjadam bez grymaszenia, choc jako dziecko bylam niejadek. Acha, jedzenie typu jadra byka czy oko kozy to mnie zupelnie ominelo choc bywalam w towarzystwie lubiacym takie frykasy. Ja to szczesciara jestem. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 29.11.08, 00:49 a watrobka, zeby nie wiem jak byla dobrze przyrzadzona to wyladuje pod stolem dla psa. Nie znam sie widocznie. Odpowiedz Link
ter.eska Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 29.11.08, 01:49 U mnie zdecydowanie królują śledzie,nie wezmę do ust za żadne pieniądze,lubię jedynie cebulkę przesiąkniętą ich smakiem Odpowiedz Link
groha Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 29.11.08, 02:16 Przypomniało mi się coś a'propos głowizny, za przeproszeniem, bo samo słowo nie może mi przejść przez klawiaturę, a co dopiero przez gardło, o matko kochana... No więc, a propos tej właśnie części, to znam ją z opowiadań Groha, który dawno temu był zapalonym grotołazem i często drapał się tam, gdzie go nie swędziało, a że czasy były wtedy raczej bezmięsne, więc w czasie tego drapania pożywiał się z kolegami czym się dało. Kiedyś właśnie udało im się zdobyć jedynie konserwy z w/w zawartością, ale niestety, okazała się na tyle mało apetyczna, że przed wejściem do dziury nie dali jej rady. Widocznie nie byli jeszcze głodni, he he. Bowiem już po pierwszej dobie pod ziemią, któryś zauważył, że ta, za przeproszeniem, głowizna nawet da się jeść, a po dwóch, wszyscy, jak jeden mąż, stwierdzili, że to jest po prostu pyszne. Więc Groh przywiózł jedną do domu, żebym też mogła spróbować, skoro on, jak żyje, tak dobrej konserwy jeszcze nigdy nie jadł. Nie zdążyłam, na szczęście, bo wcześniej zobaczyłam jego minę, gdy otworzył puszkę i przyjrzał się zawartości... Za to od tamtej pory święcie wierzę, że w pewnych warunkach i przy odpowiednim poziomie głodu, to nawet najokropniejsze świństwo może być wspaniałym rarytasem. Nawet robale i ta właśnie, jak jej tam, tfu... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 29.11.08, 02:07 Całe menu Instytutu Pediatrii AM w Prokocimiu. Doświadczyłam tego jako dziewięcioletnie dziecię i śni mi się do dzisiaj. Z kromką chleba obłożoną rzodkiewkami spoczywającą na środku talerza pełnego różowawego sosu na czele. Odpowiedz Link
maalza Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 01.12.08, 10:55 1. Placki ziemniaczane - najgorsze według mnie jedzenie na świecie. Robiłam kilka podejść, niestety zawsze kończy się tak samo. 2. Zupa mleczna. 3. Golonko i inne tego typu rarytasy ze świnki. Nie jadłam w życiu, ale sam widok już mi wystarcza. Odpowiedz Link
goonia Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 02.12.08, 18:13 zapomnialam o karpiu - a feeee. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 02.12.08, 20:41 A ja zapomniałam o białku gotowanego jajka. Odpowiedz Link
lylika Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 09:46 Z Waszych obrzydliwych moje ulubione: Frutti di mare, ze szczgólnym uwzględnieniem ostryg, a ze słodkowodnych raków, Móżdżek panierowany podany na grzance, Czernina, Pomidorowa, Śledzie, Tatar, Wątróbka, Grzyby w każdej postaci Flaki, Ryba w galarecie a zwłaszcza karp i sandacz, Ozorki w galarecie, Jajeczko po wiedeńsku, Placki ziemniaczane Oliwa truflowa do sosu typu vinegret Odpowiedz Link
the_dzidka Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 10:22 Marynowane świńskie uszy W dodatku z resztkami szczecinki. W Lisbonie to było. Buuuueeee! Odpowiedz Link
april02 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 12:23 U mnie wszystkie miejsca na podium zdecydowanie zajmuje wątróbka (Asiu witaj w klubie ) Potem: Wszelkie podroby, uszy, kopyta, pazury, "żyły" w mięsie itp. wg mnie niejadalne części zwierzęce Ciepłe mleko i wszelkie zupy mleczne Przetwory z koniny - zamorduję osobę, która mi coś takiego zaproponuje, za bardzo kocham konie Owoce morza - to tak różnie, zależy od nastroju. Czasem mnie odrzuca, czasem zjem. Soki warzywne - raz podjęłam próbę zdrowego odżywiania (się naturalnie) i do tej pory mną rzuca na samo wspomnienie. Za to uwielbiam: śledzie i tatara Odpowiedz Link
g0p0s Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 12:29 Co wy z tą wątróbką? Jak nie krwista, to bardzo dobra. Duszona, z cebulką, z sosikiem i kaszą gryczaną - prima sort Odpowiedz Link
yvi1 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 14:00 Sledzie(obojetnie z czym i w czym) Owoce morza(dziecie moje uwielbia osmiornice,mnie skreca na sam widok) Podroby Wszelkiego rodzaju galarety Ocet Brukselka Odpowiedz Link
the_dzidka Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 14:07 I z jabłuszkiem. Pycha. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 17:35 Ośmiornica z jabłuszkiem? W pysku? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 17:53 Ślimak winniczek. Raz namówiono mnie w ramach poszerzania horyzontów kulinarnych. Nigdy więcej. Może błąd był w tym, że produkt ów był z puszki, ale po tym doświadczeniu nie zjem już w żadnej innej postaci. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 19:02 Za winniczki na talerzu dam się pokroić. Mmmmmmmniamka! Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 19:19 Właśnie wciągnąłem całą miseczkę flaków na gęsto. Pudliszki Odpowiedz Link
lylika Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 22:55 PUDLISZKI? Baronie, na puszkowe jedzenie spadłeś? Nie wierzę... Świat się kończy i korona polska... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 23:52 lylika napisała: > PUDLISZKI? Baronie, na puszkowe jedzenie spadłeś? Na słoikowe. W słoikach to dają. Odpowiedz Link
edyta95 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 00:00 Ha ha, w Oboku wszystko było ze słoika albo z puszki i smakowało Bo to nie wolno widzieć skąd pochodzi i po kłopocie Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 11:13 Chyba nie myślisz, że kupię flaki w mięsnym i je sam przyrządze?! Na samą myśl mam ochotę wymiatać. A tak gotowe, przyprawione, palce lizać Odpowiedz Link
the_dzidka Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 14:02 > Ośmiornica z jabłuszkiem? W pysku? Womtrupka. Ja taka robię, duszoną z jabłuszkiem. W pysku trupka oczywiście Odpowiedz Link
g0p0s Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 14:08 Wizualnie ośmiornica z jabłkiem w pysku wygrywa o kilka długości z wątróbką Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 11:23 I ile zabawy przy smażeniu Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 11:24 36krzysiek napisał: > I ile zabawy przy smażeniu to miał byc komentarz do wątróbki, ale wtrynił się gdzie chciał. Odpowiedz Link
april02 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 12:55 Razu pewnego poszłam w pracy na obiad z trzema innymi osobami. Wszystkie wzięły wątróbkę. To było jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu bo uciec nie wypadało (m.in. towarzyszył mi mój szef ) A czemu tak? Bo ja wiem... Z mroków pamięci gdzieś wydobywa mi się, że w dzieciństwie (wieku przedszkolnym) wątróbkę nawet jadłam. Odpowiedz Link
pompompom Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 22:48 Witam Jaki pyszny wątek z wyjątkami. Mniam Sushi - pychota Ozorki, nereczki, móżdżki i inne wszelkie podroby - jak najbardziej Owoce morza - rewelacja Czernina - zjem, a jakże. Kaszaneczka też niczego sobie. Wszystko to zjem ze smakiem byle nie było w tym śladu zieleniny. Chronicznie, nałogowo od urodenia nie znoszę ZIELENINY!. Surowy ogórek - nawet zapach przyprawia mnie o mdłości. Jajeczniczka ze szczypiorkiem - do zwrotu. Sałata zielona - pfuj. Pomidorowa (pyszna) - z pietruszką odpada w przedbiegach. Młode ziemniaczki, jak z koperkiem, tracą cały urok i wywołują odruch wymiotny. Ja nawet nie znoszę zapachu świeżo skoszonej trawy, świeżo ściętych łodyg. Wysiadłam kiedyś z autobusu, bo jakaś baba uporczywie podtykała mi pod nos łodygi świeżo ściętych gladiolii. A za prawdziwym chińskim żarełkiem tęsknię. Boszsz, jakie to bywa pyszne. Odpowiedz Link
pompompom Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 22:54 Jeszcze dodam, że sto razy bardziej wolę kupować i sprawiać mięso niż owoce i warzywa. Nie mam np. odruch pogłaskania jabłka czy kalarepki, ale poklepać surową wątróbkę jak najbardziej. Rzecz jasna ma to być część odcięta już od reszty, świeża i przeznaczona do smażenia. Rozdyźdanych flaków nie mam zamiaru oglądać. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 03.12.08, 23:04 Ha, cynaderki bym chętnie! Nawet próbowałam zrobić, ale zapach przy obróbce mnie zmógł. Odpowiedz Link
g0p0s Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 11:15 Cynaderki - palce lizać. Też z gryczaną Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 11:18 No proszę, nie słyszałem wcześniej o takiej awersji do zieleniny. A propos czytałem kiedyś o awersji do guzików, takich ciuchowych. Ludzie w panikę wpadali na ich widok a o dotykaniu nie było nawet mowy. Wszystko mieli na rzepy i eklery. Niektórzy nawet mieli takie wymagania, że bardziej odrzucały ich czterodziurkowce. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 12:14 Rany boskie! Jaką mam chcicę na ruskie! Odpowiedz Link
edyta95 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 12:34 z głodu umrę, a ruskich nie ruszę, wyjątkowe paskudztwo Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 13:20 Najlepsze ruskie robi mój jeden taki kumpel. Muszę go zaprosić na łikend Odpowiedz Link
the_dzidka Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 14:05 Najlepsze to robi moja Ciocia. Gorzej, że jak ulepi 20 sztuk (a przypominam, że ma 86 lat) to zjada z nich trzy, a siedemnaście ja muszę. Nie że mam zjeść. Muszę. Inaczej nie wyjdę. Z tego powodu zrezygnowałam z Ciocinych ruskich. Odpowiedz Link
felis2 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 05.12.08, 07:42 Na wynos nie może być? "Ciociu, proszę, takie pyszne, wezmę sobie na później, mogę?' Nie podzielam miłości do ruskich. I nie cierpię pierogów z owocami. Makaronu i ryżu przyrządzonych na słodko też nie znoszę. A najpaskudniejsze są czekoladki z nadzieniem miętowym. Mięta - ok, czekolada - też, razem - yyyyyy. Bardziej zjadliwe są nawet lukrecjowe żelki (syn to paskudztwo kiedyś dostał i koniecznie musiałam spróbować pyszności, odmowy nie przyjął, wepchnął mi to przemocą w zęby) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 12:42 znam ludzia z awersja do roslin doniczkowych - boi ich sie naprawde, do zieleniny jadalnej nie. Moze wyrywkowo ale zeby tak globalnie, to nie znam! Za to awersje do guzikow znam z wlasnego doswiadczenia. Moje dziecko tracilo caly rozum i rownowage od jednego, malego, ukrytego gdzies guziczka na sobie. Teraz mu przeszlo bo musi pracowac w guzikach, czyli koszuli z marynarka nie uniknie, spodnie na gumke w pasie tez nie wchodza w rachube, wiec dziecko przezwyciezylo te ciezka awersje. Jednakowoz z tych guzikow wyskakuje juz w minute po zakonczeniu pracy - przebiera sie w samochodzie. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 13:23 Na te guziki to podobno jest taka reakcja, jak Guruy na wszystko wijące. Odpowiedz Link
heniulaa Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 04.12.08, 20:12 o to widzę że z jednej miski jeść możemy - ogórek zielony to dla mnie katorga zapach okrutny przyprawia o mdłości - na zielonej sałacie siedzą witaminki i na mnie patrzą podobnie na pekińskiej - koperku nie toleruję, pietruszki podobnie i uporczywie robię z nich dodatkowe wzorki na talerzach - szczypiorek przejdzie nawet lubię i o dziwo szpinak i brokuły brukselka to totalna masakra Mięsożerna jestem w stopniu straszliwym nie zrozumiałym dla innych!!! Jadam każde i pod każdą postacią Odpowiedz Link
kajaanna Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 05.12.08, 21:34 Na frutti di mare jestem wściekle uczulona, więc po krewetkach zadrapuję się do krwi, ale lubię je psiakość! Natomiast absolutną paskudą jest dla mnie ryż z owocami rozbełtanymi ze śmietaną oraz twarożek ułyhhh! na słodko. Odpowiedz Link
dziewczynka_do_bicia Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 20:52 Nie nawidze dwóch rzeczy : chałwy (no jak mozna?! jak mozna jeść suchy tłuszcz?!?!) oraz brokuł (brokułów? nie wiem jak poprawnie sie pisze)- ale to po diecie jaka kiedyś sobie zapodałam Skladała sie głównie z brokułów i jajek i nabawiła mnie wstrętu do tych pierwszych . Nieodwołalnego Nawet jak pisze o brokułach to mi niedobrze . Blech. ps. to mój pierwszy post na szanownycm Forum . Cześć i czołem Odpowiedz Link
groha Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 21:09 Czołem i cześć, Dziewczynko Na postawione przez Ciebie pytanie odpowiem, że można. Jeść chałwę. Jak? Całkiem normalnie - otworem gębowym, naprawdę Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 21:33 Witam Cię i ja,jaki fajny masz nick Może napiszesz coś o sobie,zapraszamy do wątku "Skąd jesteśmy",o tu:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=46614314. W sprawie chałwy zgadzam się z Grohą,oj,bardzo się zgadzam,a do tego można tę chałwę jeść z wielką przyjemnością! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 21:36 Fakt, chociaż kiedyś mogłam więcej ))) Odpowiedz Link
dziewczynka_do_bicia Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 21:49 Napisałam ciut o sobie w /w watku. Ja jednak chałwy nie zroumiem A1 i nienawidze też sezamków. (ps. za to uwielbiam frutti di mare - krewetki, kalmary, etc - nawet w wersji totalnie surowej - bo ostatnio odkryłam ze istnieje cos takiego jak sushi i zajadam sie surowizna rybna ) Odpowiedz Link
lylika Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 22:03 Ja ze słodyczy najbardziej śledzia lubię, ale raz w roku serwuję sobie kawałeczek chałwy, tej prawdziwej, tureckiej i mogłabym kilka razy w roku zjeść sezamkę ulubioną. Ale cóż, zęby nie pozwalają, niestety... Odpowiedz Link
eulalija Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 09.12.08, 23:24 Tiiiaa, ja ze slodyczy to golonkę, ostatecznie schabowego z kapustą. Ale chałwy też nie, od czasu do czasu, Edeko, ukłon, bo wtedy mi się udało z mojej nagrody uszczknąć kawałeczki, trochę czekolady. Ale zgadzam się z Dziewczynką, z brokułami jest nie za halo, jestem bardzo sceptycznie do nich nastawiona, zrobiły mi wbrew, położyły się kłodą i stanęły okoniem, niech sobie rosną, ja ich jeść nie zamiaruję. Odpowiedz Link
dziewczynka_do_bicia Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 10.12.08, 09:57 Też jestem z frakcji "ze słodyczy najbardziej lubię śledzie" Jedyne słodycze jakie jeszcze-jeszcze to lody (byle nie czekoladowe!)i owoce (owoce to niekoniecznie slodycze ale słodkie bywaja i cukier w sobie mają). Np. bardzo nie lubie ciast! Kiedys nienawidzilam szpinaku Co prawda jako dziecko karmione w szkolnej stołówce zzieleniałą papka przypominajacą zeżartą i wyplutą przez krowę trawę - jestem niejako usprawiedliwona. Stołówkowy szpinak obrzydził mi te potrawę na wiele, wiele lat. Całkiem niedawno odkryłam dopiero że szpinak (w liściach , nie zmielony) jest pycha a w połaczeniu jeszcze z serem feta i np. czosnkiem - niebo w gębie Odpowiedz Link
g0p0s Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 23.12.08, 11:30 Wigilijna zupa rybna. Za to grzybową mogę litrami. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 23.12.08, 11:42 Może nie aż obrzydliwe, ale niejadalne potrawy świąteczne, kutia, karp, kluski z makiem, ryba po grecku, śledź pod pierzynką. Odpowiedz Link
jotka13 Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 23.12.08, 12:51 Za to ja grzybowej nie za bardzo. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 23.12.08, 13:32 stara.gropa napisała: > Wymiączko A próbowałaś? Odpowiedz Link
spokokolarz Jedzenie 10.11.09, 06:19 Lecę po kolei: Owoce wodne - krewetki lubię, raki kocham (ile ja się tego w życiu nałowiłam...), ostryg bardzo chciałabym spróbować. Jajecznica z móżdżkiem - niekoniecznie, ale móżdżek na grzance chętnie bym zeżarła. Krupnik jest pyszny, byle nie robiony przez moją babcię, bo to woda z kaszą Muszą być ziemniaczki, serca lub żołądki, marchewka, grzyby suszone itd. Czernina - nie jadłam, nie chcę jeść. Przegrzebki - nie mam zdania. Zupa mleczna FUJ, kłaniają się traumy z przedszkola Trufli nie jadłam, ale mogą być smaczne, sushi uwielbiam. Pomidorową też. Do mleka nie mam wstrętu, tatar kocham. Śledzie z cytrynką również. I wątróbkę, taką krwistą i do tego ziemniaczki. Zupę kalafiorową bym pewnie zjadła, chociaż lepiej jest kalafior zapiec w sosie. Oliwki są ok. Jajecznica też, o ile to nie ja ją robię. Biała kiełbasa jest jadalna, chociaż bez rewelacji. Podroby, grzyby, flaki, galarety (ale mięsne, bo rybnych nie znoszę) - jestem na tak. Smalec też w porządku. Chińskie żarcie bywa smaczne. Barszczyk najlepszy czysty i z uszkami, ale każdy zjem. Jajka właściwie też w każdej postaci. Nic nie wiem o herbatce z lnu, za to czerwonej nie cierpię, a mój ojciec to pija i czasem się pomylę w domu... Placki ziemniaczane - FUJ FUJ FUJ, nie ruszę. Golonkę zjem, nic nie mam do karpia. Octu nie znoszę, po co komu ocet, skoro ludzkość wymyśliła sok z cytryny? Ślimaki wymiatają, do dziś wspominam pewną ucztę w Suwałkach. Nie znoszę posypywania czegokolwiek pietruszką, koperkiem czy szczypiorkiem. Pierogi ruskie są najlepszymi z pierogów moim skromnym. Ogórek zielony - czemu nie, z pieprzem i śmietaną. Zielona sałata, pekińska kapusta, bardzo mniam. Szpinak - kiedyś też trauma z przedszkola, teraz lubię. Chałwa FUJ. Ryba po grecku - jakie to jest wstrętne! Hehe, to już wiecie czym mnie karmić w razie czego Świństwa nie uwzględnione w spisie: 1) zupa ogórkowa 2) czerwona papryka 3) tuńczyk 4) baranina Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jedzenie 10.11.09, 20:37 pierogi z jagodami, makaron z truskawkami , zupa owocowa czyli wszytkie "dania deserowe" (owocowe) które niecnie się podszywaja pod "dania obiadowe" bleeech, mam odruch wymiotny na sama myśl i pisanie ps. sushi uwielbiam trufli nie jadłam (tylko takie czekoladowe ) wiem ze nigdy nie zjadłabym "zupki po arabsku" czyli zupy z pływajacym bawolim okiem Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jedzenie 10.11.09, 20:40 ps. krewetki uwielbiam tak bardzo że potrafie jej jeśc na surowo (co koresponduje z tym uwielbieniem sushi) nawet (a zwłaszcza) te wielgasne "tygrysie" surowymi krewetkami dziele sie z moim kotem na zasadzie "raz mnie , raz tobie" Odpowiedz Link
aganoreg Re: Jedzenie 10.11.09, 20:52 A ja nie wiem, bo wszystko zjadam i nic obrzydliwe mi nie jest. Co najwyzej nie smakuje, ale moze za malo probowalam? To, czego unikam to: osmiornica, ostrygi, chalwa i awokado. Trufle mnie nie zachwycily. Powiem wiecej - nie ruszyl ich nawet pies, ktory zjada wszystko lacznie z cebula i cytryna. A, i kawior. Tranem jedzie i zgrzyta w zebach. Swiadomie nie zjadam koniny (a czy nieswiadomie, trudno powiedziec, co tam w tych knajpach daja). Nie wiem, jak smakuje. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Jedzenie 10.11.09, 21:26 Piwo z koglem moglem bbrrrr! Nie wyobrazam sobie. Już na samą nazwę robi mi sie dziwnie na żołądku Jajecznica "ruszająca się" ledwo scięta? Won! Co to jest czernina i czemu jest to rózne od kaszanki? U mnie funkcjonuje nazwa "kiszka" i całe życie myslalam że to są nazwy wymienne? No więc na zimno tak, na gorąco niestety nie zniese Owoce morza odkryłam niedawno. Tzn dawno odkrylam slimaki, których nie cierpię i długo myślalam, że owoce morza WSZYSTKIE smakują jak ślimaki FUJ! Ale odkryłam kalmary...mmnnniam! Ośmiorniczki... mniam... Ostatnio paluszki surimi! My favourite! Kalmary? Wyłacznie podsmażone na masełku... A! I nie cierpie mięsa z królika. Motywacja jest dziwna, mianowicie mam kota. Nie w głowie (choć kto wie?), ale żywego. Zwyklego dachowca. Najpiekniejszego pod słońcem... I jak jem tego królika to sie czuje tak... no nie wiem może przez to podobne futro... No nie wezmę do ust, rośnie mi. Odpowiedz Link
aganoreg Re: Jedzenie 11.11.09, 14:23 salam_ji napisała: > Co to jest czernina i czemu jest to rózne od kaszanki? Czernina to zupa zawierajaca m.in. kacza krew. Osobiscie bardzo lubie, zwlaszcza wszystkie owoce z tej zupy Odpowiedz Link
salam_ji Re: Jedzenie 11.11.09, 23:38 O matuchno... w takim razie postanowiłam, że czerniny też nie lubię... nawet nie chce tego oglądać! Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jedzenie 10.11.09, 21:06 Wszelakie owocowe dania uwielbiam,sushi nie jadłam,trufli też nie jadłam(poza czekoladowymi),z zupek jadam tylko żurek,barszcz z uszkami(tylko czysty),zup mlecznych zero,śledzie średnio,ryby lubię,galarety też,z dań chińskich jadłam tylko zupki w proszku-są niezłe. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jedzenie 10.11.09, 21:08 Chałwę,awokado lubię,wszelkie słodycze i ciasta uwielbiam. Odpowiedz Link
toanita Re: Jedzenie 10.11.09, 21:15 Na nie stanowczo: 1. Zupa owocowa - przypomina kolor scierki i tak samo cuchnie 2. watróbka - trauma z okresu ciąży 3. kasza jęczmienna- nie wiem skąd ten wstręt ? 4. kasza manna Reszta jadalna jak najbardziej, co odbija się na wadze Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jedzenie 10.11.09, 21:33 Zupa owocowa-uwielbiam,najlepiej z mieszanki wieloowocowej,zdecydowanie bez klusków, wątróbka-uwielbiam, ryż-won żadnych kasz bo zamorduje, owoców morza nie jadłam. Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 10.11.09, 23:22 Jak jestem głodna, zjem wszystko. Nawet radziecką zupę juhę z pływającymi rybimi oczami. Z wiekiem przeszła mi też większość dziecinnych traum, np. szpinak. Może mam niedobór żelaza? Jedynie siemię lniane wywołuje u mnie odruch wy. Odpowiedz Link
toanita Re: najbardziej obrzydliwe pozywienie 10.11.09, 23:33 Szpinak ubóstwiam ! Natomiast siemię, no cóż... Wyrzekam, wymiatam... Odpowiedz Link
stara.gropa Uwaga, nie dla delikatnych osób. 10.11.09, 23:31 Przypomniało mi się coś ohydnego. Ale ostrzegam, będzie strasznie! Słonina w czekoladzie. Na samą myśł o tym robi mi się ciemno przed oczami i mam szczękościsk. Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 10.11.09, 23:35 A to istnieje coś takiego, czy to tylko obrzydliwość hipotetyczna? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 10.11.09, 23:38 Oczywiscie, że istnieje i w pewnych kręgach jest uważana za przysmak. Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 12:50 Brzmi na tyle intrygująco, że na pewno bym spróbowała. W tym roku próbowałam suszonego kożucha z mleka, świeżego smażonego kożucha z mleka ze śmietaną, suszonego i świeżego białego sera z mleka jaka, zwarzonego słodkiego smażonego mleka (smakuje zupełnie jak leniwe, pycha), sfermentowanego mleka kobylego, rosołu baraniego bez niczego, rosołu baraniego z kluskami, r.b. z kluskami i marchewką, r.b. z kluskami, marchewką i ziemniakami, oraz mielonej baraniny, tłustej, nieprzyprawianej jako nadzienia do czegoś w rodzaju otwartych pierogów gotowanych i bardziej klasycznych pierogów smażonych na głębokim tłuszczu, a także zielonej herbaty z mlekiem i solą. Do tego zupa ucha z oczami rybimi i ryba omul wędzona w zimnym dymie i wędzona w ciepłym dymie. Zaręczam, że wszystkie powyższe przysmaki są jak najbardziej jadalne, tylko że niektóre z nich jedynie po dłuższym poście. Odpowiedz Link
toanita Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 13:02 biaua_glysta napisała: > Brzmi na tyle intrygująco, że na pewno bym spróbowała. > > W tym roku próbowałam suszonego kożucha z mleka, świeżego smażonego kożucha z m > leka ze śmietaną, suszonego i świeżego białego sera z mleka jaka, zwarzonego sł > odkiego smażonego mleka (smakuje zupełnie jak leniwe, pycha), sfermentowanego m > leka kobylego, rosołu baraniego bez niczego, rosołu baraniego z kluskami, r.b. > z kluskami i marchewką, r.b. z kluskami, marchewką i ziemniakami, oraz mielonej > baraniny, tłustej, nieprzyprawianej jako nadzienia do czegoś w rodzaju otwarty > ch pierogów gotowanych i bardziej klasycznych pierogów smażonych na głębokim tł > uszczu, a także zielonej herbaty z mlekiem i solą. Do tego zupa ucha z oczami r > ybimi i ryba omul wędzona w zimnym dymie i wędzona w ciepłym dymie. > Zaręczam, że wszystkie powyższe przysmaki są jak najbardziej jadalne, tylko że > niektóre z nich jedynie po dłuższym poście. Po przeczytaniu powyższego wydaje mi się, że nie lubię o wiele więcej potraw, niż mi się wydawało Zjadliwa z tego jest chyba tylko ryba wędzona? A tak na marginesie, mam koleżankę, która zajada się kurzymi, gotowanymi łapkami - brrrr, obrzydlistwo... Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 13:06 Akurat ta wędzona ryba była straszliwie słona i sucha, a przeżuwało się ją w pocie czoła i z mozołem. To była ryba na prawdę wędzona, a nie to co u nas w sklepach, moczone w solance o smaku dymu. Odpowiedz Link
ewa_zza_gor Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 13:13 Kozuchy prawie mnie na nice wywrocily, a rosol przypomnial, jak iles lat temu moja (wtedy jeszcze potencjalna) tesciowa zaprosila mnie na Wielkanoc i podala rosol z jagniecia. W rosole plywal jagniecy leb i patrzyl na mnie melancholijnie Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 14:07 I co? Zdecydowałaś się na taką teściową? Odpowiedz Link
ewa_zza_gor Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 14:17 Tesciowa jest boska, tylko leb grzecznie poprosilam won... Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 15:28 Czyli zrobiła Ci test, czy kochasz jej syna pomimo łba Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 15:31 brrrrr, mnie większość rzeczy tu powaliła tzn u Białej, brrr, ale żeby słonine w czekoladzie, tego mój umysł nie pojmuje, nie chce pojąć i mam nadzieje, że czegoś takiego nigdy na oczy nie zobacze, tfu tfu tfu Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 15:56 To przysmak ukraiński, taki ukraiński batonik Mars , ale podobno w jednej restauracji w Lublinie można to zjeść. Restauracja nazywa się Hades. Która z członkiń lubelskich będzie taka odważna i pójdzie tam spróbować słoninki? Odpowiedz Link
ewa9717 Glizdo!!!!!!!!! 11.11.09, 16:13 Mnie się ten suszony kożuch marzy, od kiedy u Newerlego przeczytałam. Gdzie go dorwałaś? Znaczy kożuch, nie Igora. Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: Glizdo!!!!!!!!! 11.11.09, 20:55 Suszony kożuch jadłam u samego źródła, na mongolskich stepach, popijając ajragiem, czyli po polsku kumysem. Jednak do domu tego jako suwenira nie przywiozłam, więc nie poczęstuję, niestety - wybacz. Na pociechę mogę co najwyżej zdjęcie pokazać. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Glizdo!!!!!!!!! 11.11.09, 21:11 Chętnie obejrzę, bom tego baaaaaardzo ciekawa! Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: Glizdo!!!!!!!!! 11.11.09, 21:15 Wysłałam na @ linkę do kożucha. Smacznego! Odpowiedz Link
toanita Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 17:19 Mogę się poświęcić i wysłać któreś z moich dzieciątek Jeszcze młode, spragnione zabawy i jadła, niech sobie użyją w klubie Relację wiernie przekażę na forum. Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 18:24 Mleka nie pije bo nie toleruje laktozy. odrobina wiecej mleka niz takiego do porannej kawy i "wyrzekam" dalej niz widze przypomniało mi sie ze niecierpie jeszcze chałwy (tłusta, słodka do obrzydzenia, cięzka blech) i ... sezamków (jeszcze gorsze toto od chałwy) Ale i tak zupy owocowe i pierogi z owocami - wioda prym . Juz chyba bym te oczy z bawołu zjadła ps. nie rozumiem jak mozna zrobić placki ziemniaczane z posolonych startych ziemniaków dodać od groma tam cebuli , przysmażyć na oleju/oliwie po czym ... posypac je CUKREM !!! To dla mnie róznie niepojete jak jedzenie słoniny w czekoladzie Odpowiedz Link
gabrielle Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 18:45 Galarety. Boże uchowaj, fuj. Wątróbki. Zjeść zjem, ale będą to trudne chwile. Jakiś czas temu byłam zmuszona. Mama przyjaciółki postawiła michę pieczonej wątróbki przede mną z taką dumą, że nie miałam serca odmówić. Wszelkich boczków, golonek, kiełbas. Równie dobrze można przede mną postawić jagnięcy łeb. Reakcja ta sama. Odpowiedz Link
felis2 Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 12.11.09, 08:53 p.aulinka napisała: > ps. nie rozumiem jak mozna zrobić placki ziemniaczane z posolonych startych > ziemniaków dodać od groma tam cebuli , przysmażyć na oleju/oliwie po czym ... > posypac je CUKREM !!! > > To dla mnie róznie niepojete jak jedzenie słoniny w czekoladzie Każde pożywienie można posypać dowolną substancją. Ale placki ziemniaczane posypane cukrem można też później ze smakiem zjeść Ciekawe, czy ta czekolada na słoninie jest słodka... Meksykanskiego kurczaka w czekoladzie na wytrawnie to bym nawet chętnie spróbowała... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 12.11.09, 10:11 Placki są super. Najbardziej różniaste na ostro, ale i ze śmietaną, i z cukrem, a i z dzemerem Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 20:21 Byłoby super Toanito, gdyby Twoje dzieciątka zechciały wziąć udział w eksperymencie. A gdbyby jeszcze zrobiły zdjęcia jak jedzą smakołyk, to już byłby szał ciał i uprzęży. Odpowiedz Link
toanita Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 20:36 Spróbuję swym matczynym autorytetem przekonać moje latorośle. Z negocjacji też zdam raport Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 20:51 Cholera, a zaraz mam jeść kolację. Nie zjem, zrobię wykonawcy przykrość, zjem, czort wie, czy do kibelka dolecę. Podzielę się za to inną refleksją: suszone malutkie, płaskie rybki, podawane na Ukrainie jak chipsy, do piwa. FUJ. Po trzykroć FUJ. Odpowiedz Link
biaua_glysta Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 20:58 No co Ty! Pyszności! Mam w lodówce jeszcze 'kolca' z kalmara z poprzedniego razu. Do piwa nie ma lepszych. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 21:13 Znaczy się Kociu, dziś na kolację masz słoninkę w czekoladzie i stąd te wahania? ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo---- Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 21:16 Tak, Gropciu, i zakąszę ogórkiem z miodem. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 21:20 A potem będą te sny... Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Uwaga, nie dla delikatnych osób. 11.11.09, 23:09 jak czytam o słoninie w czekoladzie to od razu przed oczami stają mi batoniki Mars w panierce smażone w głębokim tłuszczu i podawane z keczupem. Brr! Odpowiedz Link