lylika
02.03.09, 20:54
W najnowszym Bluszczu Gurua pisze o kotach.
"Nie ma tak, żeby kot przez tydzień nic nie jadł w oczekiwaniu na powrót ukochanej istoty".
Nie zgadzam się. Tak było z Tycjanem dwa lata temu, kiedy mężydło wyjechał w Tatry. Przez cztery dni nie jadł nic, chyba, że chodził do restauracji. Następne cztery dni jadł ilości śladowe, takie dla podtrzymania życia i wyglądał jak półtora nieszczęścia. Na twarzy miał wypisaną rozpacz. Wieszałam już to zdjęcie wtedy, ale powieszę też teraz. To jest dowód na to, że kot tez może rozpaczać.
To zdjęcie dedykuję Gurui.
img187.imageshack.us/img187/4312/009c.jpg