20.05.09, 11:43
No właśnie. Rozpoczął się sezon bobowo-czereśniowy? Bobu żywego
jeszcze nie ma, za to czereśnie widziałem. Nawet ceny nie miały,
żeby przechodnie się nie przewracali zapewne. Nie rozmawiałem z nimi
(z czereśniami, nie przechodniami), ale na nasze to one nie
wyglądały. Jeszcze trzeba poczekać.
Obserwuj wątek
    • groha Re: Sezon? 20.05.09, 12:12
      Na bób i czereśnie jeszcze nie, niestety, jeszcze nie. Na razie mamy tylko sezon
      na kleszcze.
    • kocio_pierzaczek Re: Sezon? 20.05.09, 13:56
      Bezcenne były zapewne. Ale już niedługo... Nabyłam w Piaskach
      ciekawostkę przyrodniczą, bób konserwowy. W życiu takiego specjału
      nie widziałam. Na razie stoi i mu się przyglądamy.
      • g0p0s Re: Sezon? 20.05.09, 14:14
        Kiedyś w każdym sklepie był! Ale potem zaczął się ukrywać. Ja już
        dawno nie widziałem, Dorka donosiła, że widuje.
        Całkiem niezły, można pożerać bez wydłubywania. Smacznego!
        • edeka5 Re: Sezon? 20.05.09, 14:39
          Głodna się zrobiłam. Jak można tak znęcać się nad ludźmi? wink
      • dorka_31 Re: Sezon? 20.05.09, 14:38
        kocio_pierzaczek napisała:

        > Nabyłam w Piaskach ciekawostkę przyrodniczą, bób konserwowy. W
        życiu takiego specjału nie widziałam. Na razie stoi i mu się
        przyglądamy.

        Serio? Ja tam bób konserwowy pamiętam od zawsze. Nie jest tak
        smaczny jak gotowany, ale w okresie bezbobowym też może być smile Ja
        osobiście zjadam takowy bezpośrednio z puszki, bez żadnego grzania
        czy doprawiania. Niestety, ostatnio już coraz rzadziej go w sklepie
        widuję...
        • groha Re: Sezon? 20.05.09, 14:46
          Ale zawszeć to konserwa, więc podobnie, jak hibernatus - tylko koło ratunkowe,
          że tak powiem. A podobnież w Niu Jorku sprzedają już świeży w łupinkach, które
          po ugotowaniu same odpadają, a to co zostaje, to ponoć nawet nie da się opisać,
          takie emejzing. O matko, jak zatęskniłam za świeżym bobem, o matko jedyna moja...
          • g0p0s Re: Sezon? 20.05.09, 15:00
            To on się sam rozpakowuje? Fiu, fiu, Ameryka smile
            • the_dzidka Re: Sezon? 21.05.09, 15:59
              Wersja bob.zip smile
    • groha Re: Sezon? 20.05.09, 15:00
      A propos, to dlaczego TWCh nie ma jeszcze plantacji bobu oraz sadu
      czereśniowego? Byłby ulubiony pokarm na własne potrzeby, a z uzyskanych nadwyżek
      może wreszcie uskładałoby się na jakąś malutką pralnię? Prawdziwe muzeum by się
      założyło, no i te słynne medaliki, co to ich też nie ma, byłoby gdzie robić...
      • goonia Re: Sezon? 20.05.09, 16:59
        Cholercia, do niu jorku musze pojechac na bob. Tutaj jak zyje nie
        widzialam, nawet najzwyklejszego, bez funkcji samorozlupywania.
        Ale mi sie zachcialo bobu i czeresni, i swiezych truskawek....
        truskawki posadzilam w tym roku w skrzynkach na balkonie. juz nawet
        jedna zielona jest. Ciekawe czy duza urosnie.
      • edeka5 Re: Sezon? 20.05.09, 19:31
        Chyba Ida ma sad czereśniowy
    • dorka_31 Re: Sezon? 20.05.09, 19:11
      Czereśni jeszcze nie widziałam, ale właśnie mi się przypomniało, że
      widziałam dziś w budce z warzywami świeżą fasolkę szparagową. To
      może i bób niedługo będzie wink
      • ewa9717 Re: Sezon? 20.05.09, 20:40
        Moja nader dorodna owocuje w lipcu. Teraz ma takie małe zielone
        gugułki.
        • lylika Re: Sezon? 20.05.09, 20:52
          Moja też się stara. Dzielna dziewczynka potroiła plony. W zeszłym roku miała 4 sztuki. big_grin
          • ida14 Re: Sezon? 20.05.09, 22:18
            Ida ma sad czereśniowy. Co więcej, ma również czereśnie niesmiało różowiejące na
            drzewach. Już sie zdążyła owpychać takich berdziej zielonych parę dni temu i
            teraz czeka aż zczerwienieją bo zaspokoiła pierwszy głód nałogowca. Zapraszam big_grin
            • cytrynka6543 Re: Sezon? 20.05.09, 22:25
              Ido,miód na nasze dusze lejesz!
              To jak,Towarzystwo,lipcowe spotkanie zrobimy wyjazdowe,w sadzie Idy?
              Bób,hm,chyba zaraz hibernatusa ugotuję.
              Tak szczerze mówiąc jadąc dziś do pracy zastanawiałam się kiedy
              pojawi się kolejny wątek pn."festiwal bobożerców" i jaki on będzie
              nosił numer? I tak myślałam czy mnie akurat sezon nie ominie z
              racji mojego wyjazdu. Ale wygląda na to,że wrócę akurat na środek
              sezonu truskawkowego i początek bobowo-czereśniowego.
              Bosssskoooo,żyć nie umierać! smile))
              • ida14 Re: Sezon? 20.05.09, 23:26
                W lipcu to juz raczej smętne czereśniowe resztki, bardziej na śliwki pora.
                Czereśnie najlepsze są w czerwcu, wiem co mówię tongue_out
                • groha Re: Sezon? 20.05.09, 23:36
                  A ja powiadam Wam: Ida wie, co mówi.
                • cytrynka6543 Re: Sezon? 20.05.09, 23:37
                  No ale Ido,w lipcu możemy pożreć te smętne resztki czereśni,dopchać
                  się bobem,bo przecież też masz,a na deser śliwki! I nikomu to nie
                  zaszkodzi,raczej na zdrowie wyjdzie!
                  • kocio_pierzaczek Re: Sezon? 21.05.09, 15:47
                    Na Choiczówce czereśnie po 40, 35 i... 15 zł.
                    • g0p0s Re: Sezon? 22.05.09, 11:16
                      Ja widziałem 45, 30, 25. Ale i tak większość się wstydzi i cen nie
                      ujawniasmile
                      • lylika Re: Sezon? 22.05.09, 11:42
                        Na Żoliborzu truskawki po 8-10. Bobu i czereśni brak.
                        • g0p0s Re: Sezon? 22.05.09, 11:53
                          Truskawki 6, ale wszystkie z zielonymi i nieurośniętymi czubkami.
                          Tak im się do klienta spieszy?
                          • asia.sthm Re: Sezon? 22.05.09, 12:57
                            U mnie dobiero bzy ruszyly. musze sie naczekac
                            • groha Re: Sezon? 22.05.09, 13:32
                              Ale takie czekanie, kiedy wszystko jeszcze ma się przed, tuż, tuż, i przebiera
                              się nóżkami, że już za chwileczkę, już za momencik... To nawet fajne jest, prawda?
                              • bbbzyta Re: Sezon? 22.05.09, 14:33
                                Pewnie że fajne. U mnie na osiedlu już po bzach na ten przykład sad
                                A truskawki wczoraj degustowałam, te z zielonymi czubkami, rasy chyba wietnamki czy sajgonki (może zmyślam, ale na pewno coś azjatyckiego), całkiem jadalne. Czubki można odpluć.
                                • edeka5 Re: Sezon? 23.05.09, 11:05
                                  Też truskawki z zielonymi czubkami - bazarek w Falenicy 10 zł łubianka - żadna rewelacja, dadzą się zjeść.
                                  • dorka_31 Re: Sezon? 23.05.09, 12:03
                                    No proszę, a ja wczoraj widziałam truskawki po 3 zł. za pół kilo.
                                    Ale jakoś nie podobały mi się i nie kupiłam. Za to czereśni jeszcze
                                    nie widziałam wcale. Chyba, że po prostu nie wpadły mi w oko, bo
                                    akurat ja za nimi nie przepadam. Wolę wiśnie.
    • g0p0s Re: Sezon? 26.05.09, 12:17
      Wczoraj bób widziałem! Chociaż to właściwie był bóbek/bubek. Kalibru
      haniebnego, usypany na tacce, zamknięty folią. Wartość nieodgadniona.
      • groha Re: Sezon? 26.05.09, 12:34
        W niedzielę też go widziałam, ale w postaci bardziej naturalnej, że tak powiem.
        Całkiem spore poletko go było. Wprawdzie jeszcze nie taki, o jaki nam chodzi,
        gdyż była to dopiero dobrze rokująca zielonka w fazie intensywnego wzrostu, ale
        ogólnie, widok był bardzo przyjemny. I napawający wielką nadzieją, dodajmy.
        • l.mama Re: Sezon? 27.05.09, 20:18
          U moich rodzićów, w południowej Wielkopolsce, na ogródkowej czereśni
          już czerwoniutkie owoce, jeszcze nie czarne, ale da się jeść, mniam
          mniam smile
          • kocio_pierzaczek Re: Sezon? 28.05.09, 15:00
            Kupiłam! Pół kilo, po 15 zeta, połowy już nie ma. Soczyste, słodkie
            i mięsiste, mniam. Przechodzę na dietę owocową. Nidgy nie lubiłam
            truskawek, a w tym roku tak mnie ciągnie do nich, że musi być ich
            choć trochę w domu. Raj. No, prawie, bo już wiem, kiedy jest letnie
            guruowe i mam mega doła jak Rów chyba Mariański. Kurza twarz...
            • kurcgalopek Re: Sezon? 28.05.09, 15:14
              Ani bobu ani czereśni, jedziemy póki co na truskawkach, które też uwielbiamsmile
              • lylika Re: Sezon? 05.06.09, 11:45
                Sezon żoliborski. Truskawki 4-6, czereśnie 6-25, bobu nie ma.
                • g0p0s Re: Sezon? 05.06.09, 11:49
                  Bób bywa, nawet już ten w torebkach. Cena nieujawniana. Za to
                  czereśnie widziałem po 3, 6, 15, 20, 30 i 40. Niby wybór, ale na
                  klasyczne ciemne i jsne trzeba poczekać.
                  • cafeszpulka Re: Sezon? 05.06.09, 11:59
                    Bób na Żoliborzu do kupienia od tygodnia. Na bazarku przy hali są torebki 0,5 kg za 20 pln.
                    Jadłam i muszę Wam powiedzieć że był wart swojej ceny smile
                    • lylika Re: Sezon? 05.06.09, 12:13
                      Byłam tam właśnie i bobu nie widziałam. Może mam coś z oczami. Kupiłam pół kilo czereśni po 6 złotych. Dość marnie wyglądają, ale nadspodziewanie smaczne. Truskawki pięknie pachnące, ale mało słodkie.
                  • groha Re: Sezon? 05.06.09, 12:08
                    Bób jest! Młodziutki, malutki i zielony, lekko uduszony w foliowych torebkach
                    bez dziurek - 30 złociszy za opakowanie. Czereśnie typu: pestka i skórka - od 6
                    do 7,50zł/kg, za to truskawek ile i jakie chcieć: małe, duże, blade,
                    ciemnokrwiste... Ale wszystkie mokre i stęsknione za słońcem. Od 2,50 zł/kg.
                    • dorka_31 Re: Sezon? 05.06.09, 13:08
                      U mnie też bób jest. Po 15 zł. za pół kilo i taki raczej drobny.
                      Chyba jeszcze poczekam...
                      • kurcgalopek Re: Sezon? 05.06.09, 14:09
                        U mnie bobu nie ma, czereśnie takie sobie więc ciągle jedziemy na truskawkach, a że też kwaśne są na ogół to trzeba im dorabiać różne dosładzaczewink

                        https://img199.imageshack.us/img199/2276/babeczkitruskawkafor1.jpg

                        • stara.gropa Re: Sezon? 05.06.09, 14:12
                          Ślinka leci na widok takiego ciasteczka. Mniam mniam.
                          • 36krzysiek Re: Sezon? 05.06.09, 14:21
                            Owoce są zdrowe? Zdrowe! Jeść trzeba? Trzeba! Truskawki to owoce?
                            Owoce! No to zjadłem wczoraj kilogram, udekorowane półlitrową, ubitą
                            własnoręcznie śmietaną, potraktowane dodatkowo polewą czekoladową
                            jeden pojemnik smile Zdrowo się czuję? Zdrowo!
                            • lylika Re: Sezon? 05.06.09, 17:36
                              Owoce są zdrowe?
                              www.youtube.com/watch?v=3m7bMNRlyAU
    • g0p0s Re: Sezon? 10.06.09, 11:23
      Sensowne czereśnie są po 8. Bezsensowne nawet po 3. Ful wypas nawet
      po 40.
      Bób trzyma się mocno - 15 za 1/2 kg. Nadal mizerota.
      • ewa9717 Re: Sezon? 10.06.09, 12:05
        Ale za to sezon w pełni na bezpłatne białe kwiaty czarnego bzu.
        Pyszny i wielce zdrowotny syropik na zimę i inne pory roku z nich.
        Właśnie zerwałam wink))
        • lylika Re: Sezon? 11.06.09, 12:15
          Czereśnie dojrzewają. smile

          https://img44.imageshack.us/img44/2246/090611swieto020.jpg
          • ter.eska Re: Sezon? 11.06.09, 12:24
            lylika napisała:

            > Czereśnie dojrzewają. smile
            >
            > https://img44.imageshack.us/img44/2246/090611swieto020.jpg
            Mniam,mniam...,narobiłaś mi smakusmile
            • ewa9717 Re: Sezon? 11.06.09, 12:36
              U mnie jeszcze nie. Na razie mam zniwa truskawkowo-
              jagodowokamczackie wink))
              • groha Re: Sezon? 11.06.09, 12:47
                Ewo, truskawki, rozumiem, miejscowe, ale po te jagody, to masz chyba strasznie
                daleko. Bliżej nie obrodziły? wink)
                • ewa9717 Re: Sezon? 11.06.09, 13:01
                  Mam Kamczatkę tuż przy truskawkach wink))
                  • groha Re: Sezon? 11.06.09, 13:58
                    O, to fajnie, bo już myślałam, że musisz po nie codziennie kibitką dojeżdżać smile)
                    • ewa9717 Re: Sezon? 11.06.09, 17:38
                      Mknę stalowym rumakiem wink
    • g0p0s Re: Sezon? 18.06.09, 13:38
      Bób 13. wprawdzie młody on, ale w łykend chyba się złamię. Czereśni
      do woli od 4 do 8, ale te duże jasne i ciemne jeszcze przed nami.
      • heniulaa Re: Sezon? 18.06.09, 20:55
        Hmmm sezon w pełni!
        Na kolację bób i parówki na zimno smile Mniam
        • lylika Re: Sezon? 18.06.09, 21:32
          Jeszcze bobu nie jadłam. Na Żoliborzu 12 złociszów za pół kilo. (Swoją drogą, dlaczego bób jest droższy niż czereśnie, truskawki, pomidory, ogórki....) Wygląda mikro i podśmiarduje z torebek.
          • monia.i Re: Sezon? 21.06.09, 00:20
            Bób 12,50. W połowie zeszłego tygodnia, sponiewierana przeziębieniem-
            gigantem, stwierdziłam, że życie jest bardzo krótkie, więc trzeba
            się nim cieszyć, nawet jeśli portfel jęczy. No to niech sobie jęczy,
            on nie wie, co to bolący, poobdzierany do żywego, do krwi, do ran
            nos i zdarte od kaszlu gardło w przypadku nader ciężkiego, nie do
            opisania, przeziębienia. Byłam w tragicznym stanie, w galopującym,
            doprawdy, i tylko ziarenka bobu, rozmemływane na schorowanym bardzo
            ciężko języku mogły uratować moje życie i zdrowie. Kuracje trzeba
            było powtórzyć, co uczyniłam.
            Był pyszny. Powoli dochodzę do siebie.
            • ewa9717 Re: Sezon? 21.06.09, 06:53
              Moniu, przeziębienie latem? Fi donc! wink
              • cytrynka6543 Re: Sezon? 21.06.09, 17:38
                Przedwczoraj nabyłam woreczek bobu,taki
                tradycyjny,kilogramowy,za "zawrotną" kwotę 11 złociszy. Ugotowałam
                wczoraj połowę i...nie smakował mi. Był bez smaku i nieprzyjemnie
                twardy. Zjadłam ale z niewielką przyjemnością. Teraz się zastanawiam
                czy aby mrożenie nie robi mu,temu bobu,lepiej na smak i
                konsystencję. A może ja po prostu przywykłam do hibernatusa?
                A może ten bób był jeszcze za młody,za mało mączysty?
                Dziś więc ugotuję fasolkę szparagową i młode ziemniaczki oraz usmażę
                rybkę,o,tak wolę,tak lubię i tak sobie dogodzę!
                • g0p0s Re: Sezon? 22.06.09, 12:36
                  Jeszcze młody i zielony jest, ja też wolę późniejszy. Ale po 12
                  minutach gotowania musi być tak czy siak jadalny. Testowałem w
                  piątek i był OK jak na tę porę.
                  • cytrynka6543 Re: Sezon? 22.06.09, 17:10
                    Przyznaję,że gotowałam dłużej i jadalny był tylko przyjemności mi
                    nie sprawił sad
                    • g0p0s Re: Sezon? 29.06.09, 14:02
                      Może był nie posolony? Raz tak mi wyszło i strasznie się dziwiłem,
                      że smak taki jakiś niefajny. Po 1/3 zorientowałem się, że nie
                      posolonysmile
                      To dopiero początek, ale jeszcze nie widziałem ani jednego
                      robaczywego ziarnka. W poprzednich sezonach zawsze kilka na porcję
                      się trafiało. Pora na okulary?
                      • edeka5 Re: Sezon? 29.06.09, 14:38
                        Pierwszy bób za mną smile
                        • groha Re: Sezon? 29.06.09, 15:26
                          Dzisiaj ciągniemy się za uszy, bo właśnie, po raz pierwszy w tym sezonie, zaraz
                          będzie się pyrtolił. Przyjemne uczucie, nie powiem. Chociaż po dychu za kilo, to
                          wciąż jeszcze trochę dużo, uważam, bo cóż to jest kilogram na trzy stęsknione,
                          bobożerne gęby? Nic, czyli tyle, co pół litra na dwóch. Ale jednak zawsze coś smile
                          • aganoreg Re: Sezon? 29.06.09, 16:12
                            Nie wiem, moze nie umiem szukac (jest wsrod bobozernych ktos z UK?),
                            ale w sprzedazy widzialam tylko broad beans w strakach. W srodku
                            takie tyci kuleczki. Szkoda zachodu uncertain
                            • bbbzyta Re: Sezon? 29.06.09, 16:23
                              Wczoraj popołudniu wyjadłszy wszystko w domu poleciałam po jakieś żarcie do sklepu i nabyłam hibernatusa. Tegorocznych czereśni też jeszcze nie jadłam. Truskawki kłapciate. Pociesza mnie tylko czekolada z orzechami. A tak w ogóle to wszystko schodzi na psy (ze mną na czele big_grin), i to jest proste stwierdzenie faktu, a nie jakaś deprecha. Howgh.
                      • cytrynka6543 Re: Sezon? 29.06.09, 17:15
                        g0p0s napisał:

                        > Może był nie posolony?

                        Ależ był posolony,z całą pewnością! Pamiętam jak się zastanawiałam
                        nad ilością soli,bo świeży i mrożony solę inaczej i w innym czasie
                        gotuję.

                        > To dopiero początek, ale jeszcze nie widziałem ani jednego
                        > robaczywego ziarnka.

                        Łomatkoicórko,ja tego nie sprawdzam,jak i przy czereśniach! Rąbię
                        jak leci z całym dobrodziejstwem inwentarza i nie dopuszczam do
                        siebie myśli o wkładce białkowej,no chyba,że sama mi wyłazi,ta
                        wkładka.wink
                        • ewa9717 Re: Sezon? 29.06.09, 17:22
                          cytrynka6543 napisała:


                          >
                          > Łomatkoicórko,ja tego nie sprawdzam,jak i przy czereśniach! Rąbię
                          > jak leci z całym dobrodziejstwem inwentarza i nie dopuszczam do
                          > siebie myśli o wkładce białkowej,no chyba,że sama mi wyłazi,ta
                          > wkładka.wink
                          >
                          Też tak miałam do zeszłego roku, a raptem ceguś obrzydliwa się
                          zrobiłam. Mam nadzieję, że to spazm jednoroczny był...
                          • cytrynka6543 Re: Sezon? 29.06.09, 17:42
                            Obrzydliwość to ja będę mieć gdy się już przejem ulubionym
                            pożywieniem,na razie jestem na etapie wyczekiwania na rzeczone
                            pożywienie. wink
                            • g0p0s Re: Sezon? 30.06.09, 11:57
                              Może robaczki, cwana gadzina, też woli bób bardziej dojrzały?
                              • groha Re: Sezon? 30.06.09, 13:05
                                Przypuszczam, że w tym mniej dojrzałym są dopiero w postaci jajeczka, hihi.
                                Ale spoko, z czereśniami i bobem na pewno jest tak, jak z marchwią w Dzikim
                                Białku: im bardziej robaczywe, tym zdrowsze smile
    • g0p0s Re: Sezon? 28.07.09, 11:14
      Czereśnie schodzą. Bób się trzyma. Chyba jednak będą nie ujęte w
      zaproszeniu śliwki.
      • groha Re: Sezon? 28.07.09, 11:31
        Bób mocno już dojrzały, ale chyba jeszcze trochę wytrzyma? No, i powinien
        jeszcze być drugi rzut. A te nie ujęte też będą, ile chcieć. Jeśli dojadą do
        miasta, rzecz jasna. Bo na drzewach pełno. Grusek też, lecz podobno fartusków
        brakuje, czy coś.
        • hortensja66 Re: Sezon? 28.07.09, 12:32
          Ostatnio dopuściłam się profanacji bobu. O tak:

          www.ksiazka-kucharska.pl/przepis/4181/Salatka-z-bobem-i-tunczykiem-/
          Rodzinka zjechała się niespodziewanie i potrzebowałam różnych sałatek a bób w
          lodówce o tej porze roku zawsze mam. Wszystkim smakowało ale ja oczami duszy
          widziałam michę pełną samego bobu i tylko dla mnie. Dusza płakałasmile
          • g0p0s Re: Sezon? 28.07.09, 12:41
            No faktycznie profanacja. Bób w majonezowej sałatce! Nic nie
            grzmotnęło z góry? smile
            Tak się jakoś ciągle zbieram do usmażenia (ugotowanego i obranego)
            bobu z boczkiem i jak sobie przypomnę, to albo nie mam jednego albo
            obu. Może teraz? Tylko JAK obrać bób i nie zjeść od razu?
            • kurcgalopek Re: Sezon? 28.07.09, 12:53
              g0p0s napisał:

              >
              Tylko JAK obrać bób i nie zjeść od razu?

              nie wiem, wsadzić sobie do ust duże jabłko?wink
              uprzednio zjeść 2 kg bobu i nie móc już na niego patrzeć?

              Ja kiedyś zrobiłam sałatkę z bobu, akurat bez majonezu. Całkiem była smaczna,
              ale myśli miałam podobne jak Hortensja, po co mi te dodatki, jak mogłabym sobie
              jeść sam bób?
            • groha Re: Sezon? 28.07.09, 12:55
              g0p0s napisał:

              > Tylko JAK obrać bób i nie zjeść od razu?

              Najpierw spokojnie zjeść jeden kilogram, a potem zabrać się za obieranie
              drugiego? Innego wyjścia nie widzę. Ale mnie już by się nie chciało, chyba.
          • groha Re: Sezon? 28.07.09, 12:49
            Doskonale Cię rozumiem, Hortensjo. Bo lepsze jest wrogiem dobrego, jak mówią
            starzy górale. A w przypadku bobu, to już szczególnie.
            • hortensja66 Re: Sezon? 28.07.09, 12:59
              A do obierania bobu zaprzęgłam MDP. Ja sama nie dałabym rady. Zeżarłabym wszystkosmile
              • kurcgalopek Re: Sezon? 28.07.09, 13:12
                hortensja66 napisała:

                > A do obierania bobu zaprzęgłam MDP. Ja sama nie dałabym rady. Zeżarłabym wszyst
                > kosmile

                u nas nie ma kto. nawet kot jest bobożercąwink
              • groha Re: Sezon? 28.07.09, 13:17
                MDP, znaczy Młodzieżowy Dom Pomocy, tak? wink
                Przepraszam najmocniej, Hortensjo, że pytam, ale wolę się upewnić, bo chyba
                trochę już się gubię w tych skrótowcach. Wiesz, człowiek przyzwyczajony do
                prostych i znajomo brzmiących: PKO, PZU, ZUS...
                • g0p0s Re: Sezon? 28.07.09, 13:27
                  Masz na myśli Mać Dać Papu? smile

                  Sąsiadów mieliśmy CCCP, DDR, CSRS?
                  • groha Re: Sezon? 28.07.09, 13:42
                    A w środku: BHP, CRZZ, MHD i ZDZ. Oraz wiele innych, ale z tworzyw sztucznych,
                    to wtedy było chyba tylko PCV, ewentualnie bakelit? Teraz, to co innego: MDPE,
                    LLDPE, LDPE, HDPE, PPC... Szał ciał i uprzęży.
                    • stara.gropa Re: Sezon? 28.07.09, 13:48
                      A my byliśmy PRL.
                      • g0p0s Re: Sezon? 28.07.09, 13:54
                        Rządzony przez PZPR, a MO i SB pilnowało.
                        Też skrótów było dużo.
                      • groha Re: Sezon? 28.07.09, 13:59
                        No właśnie, ja nawet dosyć długo i pewnie dlatego czasem już się gubię w tych
                        różnych nowych skrótach.
                • hortensja66 Re: Sezon? 28.07.09, 13:31
                  MDP - moja druga połowasmile

                  Kurcgalopku, mój kot też bób uwielbia. Dyżuruje zawszy przy garze gotującego się
                  bobu, albo kursuje na trasie gar - ja ze strasznym miałkoleniemsmile
                  • ter.eska Re: Sezon? 28.07.09, 20:03
                    Mój Karo też uwielbia bób,stoi nad garem lub jedzącym i piszczy.
                  • doratos Re: Sezon? 28.07.09, 20:05
                    A to ja się przyznam do strasznej rzeczy-średnio bób lubię,
                    kiedyś jedna pani sprezentowała mi woreczek,po ugotowaniu(w
                    przeciągu bo strasznie śmierdział)był niezjadliwy!
                    Natomiast lubię hibernatusa,chyba dlatego że w czasach gdy pracowałam
                    w sklepie żarłyśmy z koleżankami owe hibernatusy na wyścigi z
                    pulpetami!A na truskawki(i na poziomki)
                    to zapraszam do mnie do kaszubskiego zagłębia truskawkowego,
                    bób wam też mogę zapodać
                    mam duży warzywnik!
                    • eulalija Re: Sezon? 28.07.09, 23:00
                      O! Mam sobie z kim w tajemnicy rękę podaćsmile))
                      Wszyscy tu zabobowani po uszy, a ja ... hmm, powiem delikatnie, nie
                      lubię. I nie mam tu na myśli moich prymitywnych metod przyrządzenia
                      statutowej potrawy ale bób fachowo najpierw uprawiony a potem
                      przyrządzony przez kilka różnych osób. Próbowałam i sorrryyy
                      ogromne, mdłe to, nijakie, dla mnie byle jakie ...

                      A truskawki, ach, już zaszły me słoneczka za zimowy stół, a
                      poziomki, ach, już, już ich nie ma ...

                      Czereśnie w tym roku były mało halo, jeszcze tylko nadzieja w
                      śliwkach, najpierw tych dużych, fioletowych (chyba uleny), bo za
                      żółto-zielonymi (renkoldy) jakoś nie przepadam, a potem węgierkismile)))
                    • ter.eska Re: Sezon? 28.07.09, 23:43
                      doratos napisała:

                      > A to ja się przyznam do strasznej rzeczy-średnio bób lubię,
                      > kiedyś jedna pani sprezentowała mi woreczek,po ugotowaniu(w
                      > przeciągu bo strasznie śmierdział)był niezjadliwy!
                      > Natomiast lubię hibernatusa,chyba dlatego że w czasach gdy pracowałam
                      > w sklepie żarłyśmy z koleżankami owe hibernatusy na wyścigi z
                      > pulpetami!A na truskawki(i na poziomki)
                      > to zapraszam do mnie do kaszubskiego zagłębia truskawkowego,
                      > bób wam też mogę zapodać
                      > mam duży warzywnik!

                      Uważaj co piszeszsmile))Uwielbiam truskawki i poziomki(jeszcze jagody).
      • g0p0s Re: Sezon? 13.08.09, 14:36
        Niedobitki czereśni po kątach, bób jeszcze walczy.
        Bób z boczkiem - moim zdaniem totalne nieporozumienie. Wolę osobno.
        • groha Re: Sezon? 13.08.09, 15:16
          Bób z czymkolwiek innym, niż sól i ewentualnie, powtarzam - ewentualnie, gałązka
          zielonego koperku, to dla mnie też gruba przesada, ale jak ktoś lubi, to może
          nawet ze słoninką, czemu nie. Tylko bobu i tego słonia wtedy szkoda wink
          • cytrynka6543 Re: Sezon? 13.08.09, 15:18
            Święte słowa,Groho!
          • g0p0s Re: Sezon? 13.08.09, 15:27
            Ale sprawdziłem własnogębnie. Koperku nie będę sprawdzał, bo się nie
            lubimy.
    • g0p0s Re: Sezon? 28.09.09, 13:08
      Wczoraj trafiłem jeszcze żywy bób. Utrzymał się prawie do
      października.
      • groha Re: Sezon? 28.09.09, 14:11
        To prawda, mamy ostatni rzut na taśmę. Wyjątkowo długi sezon był w tym roku,
        choć urodzaj taki sobie, bym powiedziała. No, ale to już jest koniec, możemy
        oblizać paluszki po świeżym bobie i znów przestawiać się na hibernatusa. Oby do
        następnego sezonu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka