10 lat Kronopolu

20.06.04, 03:31
No to ladnie sie na swietowanie wykosztowali. Ale to milo, ze dla festyn dla
mieszkancow byl tak IMHO udany. Nigdy jeszcze tylu ludzi na Syrenie nie
widzialem! Golce zagrali naprawde fajnie a fajerwerki naprawde dobre. Szkoda,
ze pogoda niezupelnie dopisala. A jak Wy sie bawiliscie?
    • zaranin Re: 10 lat Kronopolu 20.06.04, 11:14
      Owszem tyle ludzi nie było od ubiegłorocznego występu Flinty na dniach Żar
      2003... a festyn dosyć udany i nie ma co... jak organizuje jakaś firma (jak w
      zeszłym roku relpol? a w tym kronopol)to wszystko jest profesjonalne i Żaranie
      są... a jak miasto to kicha ogromna - oczywiście miasto Żary bo Żagań potrafi
      zrobić ciekawe imprezy...
      • croolick Re: 10 lat Kronopolu 20.06.04, 23:47
        zaranin napisał:

        > oczywiście miasto Żary bo Żagań potrafi
        > zrobić ciekawe imprezy...

        Tak? A jaka to impreza Ci sie w Zaganiu ostatnio podobala, bo mi sie wydaje, ze
        poziom "festyniarstwa" imprez miejskich jest podobny.
        • zaranin Re: 10 lat Kronopolu 21.06.04, 14:03
          Przykład pierwszy z brzegu... majówka. Powiedz mi co w ramach pierwszych dni
          maja odbyło się w Żarach? nic poprostu nic... zespoły ŻDK i tyle... w Żaganiu
          bł natomiast duży festyn prowadzony przez profejonalnego prezentera (z Radia
          Eska) i na którym wystapił np. T.love... sorry ale na tym festynie widziałem
          większość znajomych Żaran podczas gdy w tym samym czasie na syrenie były
          pustki...
          • waldi123 Re: 10 lat Kronopolu 21.06.04, 20:09
            Warto, aby od czasu do czasu wystapily lokalne zespoly. Akurat niezylm pomyslem
            jest tzw. majowka. Natomiasat na gwiazdy ogolnopolskie ( ktore notabene
            kosztuja niemale pieniadze, nas podatnikow) extra czas to dni Zar. Aby nie bylo
            za slodko, to musze dolac troche dziegciu do tej beczki miodu - nie zawsze i
            nie wszystko mi sie podoba na takich "masowkach". Nalezy jednak stwierdzic, ze
            festynowa "atmosfera" ma z zalozenia byc taka jaka jest - dla kazdego cos
            milego. A smiem twierdzic, ze w Zarach w ciagu calego roku sa imprezy wsrod.
            ktorych kazdy sie odnajdzie. Nasze miasto nie jest i nigdy nie bedzie
            ogolnopolska stolica kulturalna, drugim Krakowem rowniez - bo i po co.
            Natomiast my drodzy zaranie, zamiast narzekac zacznijmy aktywnie uczestniczyc w
            tym co mamy. Bywajmy na spektaklach teatralnych i to nie tylko tych "glosnych",
            ale rowniez miesjcowych naprawde warto. Bierzemy udzial w roznych przegladach,
            ktore maja miejsce w "Lunie" . Czy naprawde musimy tylko ciagle narzekac, nie
            mozemy docenic tego co mamy ? Calkiem niedawno byli u mnie znajomi
            z "wielkiego" miasta i byli szalenie i mile zaskoczeni poziomem naszego
            lokalnego zycia kulturalnego. Obejrzeli jeden z naszych lokalnych spektakli
            teatralnych na deskach w "Lunie", w wykonaniu amatorow i byli wprost zauroczeni
            tym co dane im bylo ogladac. Tak wiec na koniec wiecej pokory i checi
            uczestnictwa w tym co sie w kulturze miejskiej dzieje, a dzieje oj dzieje sie -
            tylko niewielu chce to dostrzec.
            • croolick Re: 10 lat Kronopolu 21.06.04, 23:35
              No wlasnie, jakos prawie nikogo nie bylo, gdy wystepowaly zespoly z ZDK na
              Dzien Dziecka...
              Naprawde duzo sie dzieje w miescie, ale tu juz wielokrotnie utyskiwalismy na
              brak informacji i promocji pomniejszych wydarzen kulturalnych a tymczasem wokol
              nas dzialaja amatorskie teatry, kapele i stowarzyszenia, jak chocby to wokol
              Strasznego Dworu... ludziom sie chce samym z siebie i stosunkowo duzo sie
              dzieje, to cieszy.
              Ale faktycznie ostatnimi czasy jakby polityka kulturalna miasta nieco omijala
              wydarzenia stricte "mlodziezowe" (na oslode byl ten hiphopowy koncert) az
              trudno uwerzyc,ze ZDK organizowal kiedys Rock Party, ktore cieszyly sie na
              poczatku lat 90. duza popularnoscia.
      • vratislavius Re: 10 lat Kronopolu 21.06.04, 10:40
        Mile połechtałeś moją próżność żaganiaka. Byłbym jednak wdzięczny, za wskazanie
        jakiejś extra imprezy w Żaganiu bo na żadnej takiej jeszcze nie byłem. Jeśli
        masz na myśli bezładne targowisko pod nazwą Jarmark Michała, to nie ma o czym
        dalej dyskutować. O innych imprezach w moim mieście nie słyszałem, choć mimo
        odległego zamieszkania staram się być na bieżąco.
        Twego posta odbieram jednak, jako zbliżenie stanowisk między mieszkańcami obu
        naszych miast, które - co tu ukrywać - nie zawsze mozna uznać za modelowe.
        Pozdrawiam!
        • croolick Re: 10 lat Kronopolu 22.06.04, 00:18
          vratislavius napisał:

          > Twego posta odbieram jednak, jako zbliżenie stanowisk między mieszkańcami obu
          > naszych miast, które - co tu ukrywać - nie zawsze mozna uznać za modelowe.

          Vratislaviusie! Co Ty, za przeproszeniem chrzanisz?! Jakie zblizenie stanowisk?
          Ja w przeciwienstwie do Ciebie mysle, ze wspolzycie jest prawie modelowe.
          Popatrz na Gorzow i Zelonke, Katowice i Sosnowiec, czy Bydgoszcz i Torun.
          W Zaganiu spotkalem sie z nielicznymi przypadkami afrontu z powodu mojego
          miejsca zamieszkania (IMHO to zwykla manifestacja kompleksu nizszosci - np.
          zaganscy radni mowia o zagrozeniu ze strony Zar a nigdy w Zarach nie mowiono o
          zagrozeniu ze strony Zagania). W Zarach nigdy nie spotkalem sie z jakakolwiek
          dyskryminacja z powodu mojego nieukrywanego (wrecz manifestowanego) zaganskiego
          pochodzenia, natomiast spotkalem sie z przykladami lekcewazenia Zagania.
          Uwazam, ze to wynika z braku wzajemnej znajomosci miast o rzeczywistego
          kontaktu miedzy mieszkancami. Zdumiewa mnie jak malo wiedza o Zarach w Zaganiu
          czy w Zarach o Zaganiu. Mimo tego, ze tak wielu zaganian pracowalo, pracuje lub
          prowadzi interesy w Zarach i na odwrot. Dlatego tak bardzo brakuje mi wspolnych
          przedsiewziec zarsko-zaganskich szczegolnie kulturalnych (choc podabalo mi sie
          spotkanie burmistrzow z mlodzieza ale jedna jaskolka wiosny nie czyni), boli
          mnie, ze miasta partnerskie znaleziono tak daleko a nie zauwazono sasiada zza
          miedza.

          pozdrav

          p.s.
          Na samochodzie mam naklejke z herbem Zar i nic mojemu samochodowi w Zaganiu sie
          dotychczas nie stalo :-P
          • vratislavius Re: 10 lat Kronopolu 22.06.04, 11:13
            Gdy przeczytasz jeszcze raz swojego posta, dojdziesz do wniosku, że miałem
            rację, bo ja po przeczytaniu Twojego zrozumiałem, że chciałem napisać to, co
            napisałeś Ty! Skomplikowane, co? Niestety nie potrafię tego prościej wyrazić,
            chociaż spróbuję: no masz rację!
            Pozdrawiam.
            • croolick Re: 10 lat Kronopolu 22.06.04, 23:19
              uff, booom - klamien spadl mi z serca, obawialem sie, ze po moim poscie moglbys
              sie obrazic. Skad obawy? Wiem po sobie, ze czasem ze swoim lokalnym
              patriotyzmem przesadzam i inaczej patrze na pewne sprawy, gdy ochlone.
        • croolick Re: 10 lat Kronopolu 22.06.04, 00:22
          vratislavius napisał:

          > Twego posta odbieram jednak, jako zbliżenie stanowisk między mieszkańcami obu
          > naszych miast, które - co tu ukrywać - nie zawsze mozna uznać za modelowe.

          Vratislaviusie! Co Ty, za przeproszeniem chrzanisz?! Jakie zblizenie stanowisk?
          Ja w przeciwienstwie do Ciebie mysle, ze wspolzycie jest prawie modelowe.
          Popatrz na Gorzow i Zelonke, Katowice i Sosnowiec, czy Bydgoszcz i Torun.
          W Zaganiu spotkalem sie z nielicznymi przypadkami afrontu z powodu mojego
          miejsca zamieszkania (IMHO to zwykla manifestacja kompleksu nizszosci - np.
          zaganscy radni mowia o zagrozeniu ze strony Zar a nigdy w Zarach nie mowiono o
          zagrozeniu ze strony Zagania). W Zarach nigdy nie spotkalem sie z jakakolwiek
          dyskryminacja z powodu mojego nieukrywanego (wrecz manifestowanego) zaganskiego
          pochodzenia, natomiast spotkalem sie z przykladami lekcewazenia Zagania.
          Uwazam, ze to wynika z braku wzajemnej znajomosci miast o rzeczywistego
          kontaktu miedzy mieszkancami. Zdumiewa mnie jak malo wiedza o Zarach w Zaganiu
          czy w Zarach o Zaganiu. Mimo tego, ze tak wielu zaganian pracowalo, pracuje lub
          prowadzi interesy w Zarach i na odwrot. Dlatego tak bardzo brakuje mi wspolnych
          przedsiewziec zarsko-zaganskich szczegolnie kulturalnych (choc podabalo mi sie
          spotkanie burmistrzow z mlodzieza ale jedna jaskolka wiosny nie czyni), boli
          mnie, ze miasta partnerskie znaleziono tak daleko a nie zauwazono sasiada zza
          miedza.

          pozdrav

          p.s.
          Na samochodzie mam naklejke z herbem Zar i nic mojemu samochodowi w Zaganiu sie
          dotychczas nie stalo :-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja