21.04.08, 20:14
W naszym mieście niebawem pojawią się specjalne pojemniki z woreczkami na psie
kupy. Ciekawe czy w związku z tym miłośnicy piesków wezmą sprawy w swoje ręce?

Jakoś tak się utarło, że osobiste sranie po krzakach jest naganne, ale już
sranie psem gdzie popadnie to zupełnie inna historia. Kiedy to się zmieni?
Obserwuj wątek
    • croolick Re: Kupa 21.04.08, 20:48
      p.e.k.o napisał:

      > Ciekawe czy w związku z tym miłośnicy piesków wezmą sprawy w swoje > ręce?

      Ciekawe, czy w zwiazku z tym Straz Miejska bedzie egzekwowala nakaz sprzatania
      po pieskach i czy bedzie dogladala pojemnikow.
      • p.e.k.o Re: Kupa 21.04.08, 21:24
        croolick napisał:

        > Ciekawe, czy w zwiazku z tym Straz Miejska bedzie egzekwowala nakaz
        > sprzatania po pieskach i czy bedzie dogladala pojemnikow.

        Nie łatwo złapać właściciela psa na śmierdzącym uczynku. Jeśli ktoś przez 20 lat
        nie sprzątał po swoim psie to ciężko będzie go nauczyć.
        • croolick Re: Kupa 21.04.08, 23:02
          p.e.k.o napisał:

          > Nie łatwo złapać właściciela psa na śmierdzącym uczynku.

          A mi sie wydaje, ze jest wrecz odwrotnie, wystarczy popatrzec ilu wlascicieli
          wyprowadza psy na spacer na srodmiejskie zielence w samo popoludnie. Nie mowiac
          juz, ze czesc tych miejsc jest w zasiegu monitoringu a wlasciele psow
          wyprowadzaja je w te same miejsca.
          • p.e.k.o Re: Kupa 22.04.08, 00:10
            croolick napisał:

            > wystarczy popatrzec ilu wlascicieli wyprowadza psy na spacer na
            > srodmiejskie zielence w samo popoludnie

            Nie chodzi tylko o śródmieście, sprawa dotyczy całego miasta.
            Poza tym, nie wiem co się dzieje o tej porze w mieście, bo zazwyczaj w pracy
            jestem o tej porze.
    • debest3 Re: Kupa 22.04.08, 16:43
      no to powinni panowie radni miejscy zacząć do siebie,sam byłem świadkiem jak
      szanowny pan Tarnas stał sobie obok poświstując a jego piesek rasy owczarek
      uskuteczniał kupę pod płotem jednej z sąsiednich posesji
      • qash Re: Kupa 25.04.08, 11:40
        Samo postawienie kilku pojemnikow nie wystarczy. Po pierwsze trzeba pilnowac zeby te ciagle byly wyposazone w folie czy rekawiczki czy jak to sie tam nazywa, zeby byly zlokalizowane w odpowiedniej ilosc miejsc, trzeba uswiadamiac ludziom, ze cos takiego jest i informowac jak sie z tego korzysta (instrukcja niby jest ale jak sie pies za przeproszeniem zesra to nikt nie bedzie lecial na drugi koniec rynku po woreczek, czytal 5 minut intrukcje obslugi i moze jeszcze wroci i posprzata). Optymalnym rozwiazaniem byloby wg. mnie umieszczenie jakiegos podajnika z woreczkami przy kazdym smietniku (na poczatek w centrum). Zawsze bylyby pod reka. Przede wszystkim tez trzeba uczulac ludzi w tym temacie, ze to zaden wstyd posprzatac po pupilu a ze strony wladz... konkswentnie egzekwowac i karac skoro juz taki wymog jest.
        • iw_on Re: Kupa 25.04.08, 12:39
          No nie przesadzajmy. Woreczek to każdy powinien miec swój, bo przeciez to jego
          pies. Jeszcze kazdemu woreczek do rączki i moze co jeszcze?
          • qash Re: Kupa 25.04.08, 12:47
            Rowniez uwazam, ze kazdy powinien sam o to zadbac a straz miejska powinna tylko respektowac. Ale skoro juz beda robic te pojemniki to czemu ustawiac tylko kilka jak mozna przypiac do kazdego smietnika sam podajnik z woreczkami? Wydaje mi sie, ze zakup podajnika na woreczki ("zrywki") do wiekszosci smietnikow w centrum bylby lepszym rozwiazaniem. Skoro juz cos robia to mozna kompleksowo a nie czastkowo. Ale ocenie jak juz to co ma sie pojawic sie pojawi w miescie ;-)
            • iw_on Re: Kupa 25.04.08, 12:56
              Tak , tylko dlaczego miasto z naszych wspolnych podatkow ma jeszcze finansowac
              woreczki?Kto chce miec psa to musi sie liczyc z kosztami a nie czekac na pomoc
              miasta. Wystarczy, że miasto wystawi pojemniki i bedzie dbało aby je regularnie
              oprozniac. To nie bedzie taki mały koszt a znając naszą mentalnosc to te
              woreczki będa poprostu znikały:))
              • moofka Re: Kupa 25.04.08, 16:24
                ja jako podatnik, chociaz bez psa chetnie sie dorzucam do woreczkow, jesli tylko
                sprawia one ze w miescie bedzie czysciej
                teraz nalezy tylko uczulic straz miejska na egzekwowanie przepisu, dotkliwymi
                mandatami
                bo bez tego cala inicjatywa za miesiac dwa bedzie zapomniana
                a wandale kosze rozwalą
            • p.e.k.o Re: Kupa 25.04.08, 12:57
              qash napisał:

              > kazdy powinien sam o to zadbac a straz miejska powinna tylko
              > respektowac.

              Straż miejska ma wiele różnych zadań:)

              Masz psa?
              • qash Re: Kupa 25.04.08, 13:01
                U rodzicow w domu owszem mialem.
                • p.e.k.o Re: Kupa 25.04.08, 13:11
                  qash napisał:

                  > U rodzicow w domu owszem mialem.

                  A kupy po piesku sprzątałeś? Mam na myśli te zrobione poza domem.
                  • qash Re: Kupa 25.04.08, 13:16
                    Wyobraz sobie, ze nie. Z prostego powodu. Ja nie wychodzilem z psem na spacer :-)
              • croolick Re: Kupa 26.05.08, 08:44
                p.e.k.o napisał:

                > Straż miejska ma wiele różnych zadań:)

                W tym PRZEDE WSZYSTKIM dbalosc o lad i porzadek w miescie.
    • croolick Re: Kupa 06.05.08, 20:46
      Pojemniki stoja:

      zary.info/n,zary,1676.html
    • nicniemoge Re: Kupa 08.05.08, 14:12
      chyba nie zda sie to wiele. Moze, gdyby kazdemu wyprowadzajacemu psa towarzyszyl straznik miejski albo jakis inny nadzorca, to przyniosloby to skutki. Mieszkam na osiedlu. W moim bloku jest tylko jeden pies. Pod moim balkonem sraja psy z bloku naprzeciwko i towarzysza im ich wlasciciele. Chyba tylko po to, zeby te psy nie sraly pod ich balkonami, bo tamtedy nie spaceruja! Do smietnika jest bardzo blisko, ale woreczkow nikt ze soba nie nosi!
      • croolick Re: Kupa 09.05.08, 00:14
        nicniemoge napisała:

        > chyba nie zda sie to wiele.

        Mysle, ze najwazniejsza jest konsekwencja - jesli nie beda stale uzupelniane
        nowe torebki a SM nie bedzie pilnowala (znaczy sie nie bedzie upominac/karac
        wlascieli za psie odchody) to faktycznie nic sie nie zmieni. Potrzebna jest
        determinacja.

        > Moze, gdyby kazdemu wyprowadzajacemu psa towarzysz
        > yl straznik miejski albo jakis inny nadzorca, to przyniosloby to
        > skutki.

        Mysle, ze od represji wazniejszy jest dobry przyklad i spoleczna presja.
        • croolick Re: Kupa 19.05.08, 00:14
          Aha, dzieki Regionalnej dowiedzialem sie jak to dziala. No, no jestem pod
          wrazeniem - wlasciciele psow maja pobierac sami pojemniki z dyzurki Strazy
          Miejskiej, dobre, dobre :) To po kiego grzyba w ogole te pojemniki bylo kupowac?
          Wystarczlo kupic zapas pojemnikow na psie kupy a smietniki i tak sa w miescie.
          IMHO mozna bylo przewidziec, ze woreczki beda rozrzucane (przeciez wieczorem nie
          uswiadczysz patrolu SM czy Policji a za to pelno nudzacej sie mlodziezy), wiec
          albo trzeba bylo zdecydowac sie na przeczekanie - po jakims czasie rozrzucanie
          workow sie znudzi, albo zainstalowac automaty na worki. Tak by wydawaly worki za
          niewielka oplata (np. 10 groszy), albo na karte, ktora otrzymywali by
          wlasciciele zaczipowanych psow.
          • iw_on Re: Kupa 19.05.08, 08:11
            A nie mówiłam że tak będzie? "Do tanga trzeba dwojga"
          • croolick Psia kupa za 50 gr 17.07.08, 00:23
            No prosze w Polsce sa urzednicy bardziej przewidujacy niz nasi, oto w Gdansku
            mozna spotkac takie automaty:

            picasaweb.google.com/croolick/GdaSk/photo#5222291377895930418
            Oczywiscie koszt takich automatow jest zdecydowanie wyzszy niz tych pojemnikow,
            ktore zainstalowano u nas. Ale te u nas sa zwyklymi smietnikami nie
            spelniajacymi swej funkcji, bo nie ma w nich torebek (czyli to pieniadze
            wyrzucone w bloto) a te w Gdansku spelniaja swoja funkcje - kazdy wlasciciel psa
            po wrzuceniu 50 gr. otrzymuje torebke na odchody pupila a wyrzuca je do zwyklego
            smietnika.
    • nicniemoge Re: Kupa 19.05.08, 11:27
      Moze czipowac nalezy wlascicieli, a psy zakorkowac?
      • croolick Re: Kupa 19.05.08, 15:30


        nicniemoge napisała:

        > Moze czipowac nalezy wlascicieli, a psy zakorkowac?

        Artykul w GL

        Wszystko na to wskazuje ;-) SM idze w strone represji...
        • croolick Re: Kupa 19.05.08, 22:14
          Dzis widzialem wieczorem, ze wlasciciele sraja pieskami w najlepsze na Podwalu
          (takze przy pojemniku na torebki przy Cichej), nie zauwazylem, by ktokolwiek
          sprzatal... Z drugiej strony w niektorych miastach np. we Wroclawiu widzialem
          pisie toalety - ogrodzone fragmenty skwerkow, gdzie wlascicle moga wyprowadzac
          psy bez sprzatania. Moze urzadzenie takich pisich ubikacji to lepszy pomysl, niz
          robienie zapasow torebek pobranych od straznikow miejskich?
          • superkakadu Re: Kupa 25.05.08, 11:09
            U mnie w bloku na Szarych Szeregów też jest wielu właścicieli psów. Niektórzy
            mają nawet po dwa, ale nikt oprócz jednej osoby nie sprząta.Wychodzą ledwie z
            bloku i załatwiają się na trawniku, pod balkonem, na placu zabaw dla dzieci i
            nikt na to nie zwraca uwagi. Wiele razy idąc wdepnęłam w psią kupę i wtedy
            wkurzałam się najbardziej.Jedynie jedna pani , posiadaczka jasnego labradora
            sprząta po swoim psie.
    • croolick Re: Kupa 26.05.08, 21:37
      Ladnych pare lat temu (bedzie przeszlo dwadziescia) widzialem w gazecie jako
      ciekawostke (Razem? Perspektywy? Motor?) motocykl z zamontowanym "odkurzaczem"
      do zbierania psich odchodow. Myslalem, ze ten pomysl to juz przeszlosc, ale
      ostatnio widzilem, ze po Champs-Elysees nadal jezdza takie pojazdy a na
      najbardziej reprezentacyjnej alei nie widac psich odchodow. Taki sprzet oferuja
      nawet w Polsce. W srodmiesciu to najlepszy pomysl na psie odchody:

      www.fachman-eko.pl/?action=o_sprzetowa
    • croolick Re: Kupa 02.09.08, 22:59
      Jak to w Polsce, najlepsze na wszelkie bolaczki jest stowrzenie nowego prawa:

      zary.info/n,zary,1833.html
    • croolick Podpatrzone 23.06.09, 23:40
      Podpatrzone w
      innym mieście
      wierzcie, lub nie ale trawnik przestał być obsrywany dzięki
      takiej tabliczce.
      • p.e.k.o Re: Podpatrzone 24.06.09, 07:16
        croolick napisał:

        > trawnik przestał być obsrywany dzięki takiej tabliczce.

        Dobry pomysł. Przekaz prosty, jasny i czytelny.
        Możnaby wprowadzić u nas coś podobnego.
        • halna-tropikalna Re: Podpatrzone 24.06.09, 18:38
          A ja myślę że jak by tak każdy wdepnął w wielkie łajno to by od razu
          zaczął sprzątać, i to nie tylko po swoim psie ale i po sąsiadów
          psach..Ale do tego potrzebny jest wielki dog co by tak każdemu srał
          pod drzwiami...Albo po prostu zabronić mieć psy! Bo to Polska
          właśnie, i nic się nie da zrobić. Brudny kraj i tyle. Podoba mi się
          w niemczech ale Polacy nie chcą brać przykładu z niemców bo honor
          zabrania A czy honor też zabrania sprzątania? Oni mogą segregować
          smieci, sprzątać psie kupy, rosdzielać szkło na białe, brązowe i
          zielone, robić użytek ze zużytych pampersów itp A my nie? I nic nie
          da, że ja się staram, że jakaś starsza pani od zawsze sprzątała po
          swoim pupilu, że Pan czy Pani segregują śmieci, bo to są jednostki a
          cała reszta społeczeństwa namiętnie śmieci i obsrywa osobiście czy
          za pomocą psów trawniki, chodniki, czy klatki schodowe
          WSTYDŹCIE SIĘ LUDZIE!!!!
          • cris52 Re: Podpatrzone 24.06.09, 20:04
            prosze zobaczyc ile niemieckich smieci znajduje sie w przygranicznych lasach
          • croolick Re: Podpatrzone 25.06.09, 18:38
            Myślę, że "polski brud" to kwestia cywilizacyjna. Przez wieki tylko niewielka
            część społeczeństwa była właścicielami (nawet wśród szlachty dominowała gołota,
            a mieszczaństwo XVII - XIX w. było warstwą dyskryminowaną). Za komuny było nie
            lepiej, ludzie w zdecydowanej większości nie byli właścicielami swoich mieszkań
            i nieruchomości. Do tego przeważająca cześć społeczeństwa pochodziła ze wsi a
            postępowanie ze śmieciami na wsi jest całkiem inne jak w mieście. Po pierwsze
            mieszkając w mieście produkuje się więcej odpadków. Po drugie śmieci te są
            innego rodzaju - na wsi to głównie odpady biodegradowalne (przynajmniej
            niegdyś). Myślę, że im większa grupa Polaków będzie właścicielami swoich
            mieszkań i trawników, tym dbałość o czystość większa. Oczywiście starych nawyków
            nie da się od razu oduczyć:

            "- Jeszcze w ubiegłym roku miasto kosiło wszędzie trawy, wszystko było w
            porządku - opowiada pani Zosia z ulica Gnieźnieńskiej (nie podaje nazwiska). - W
            tym roku nikt o tym nie pamięta. Wszędzie wybujała trawa, to wygląda tragicznie.
            Pytałam o tę sprawę.
            Powiedziano mi, że to miasto ma skosić. A nie kosi. Sama nie mam siły ścinać
            trawy, a ponadto, kto mi zapłaci jak uszkodzę swoją kosiarkę? Mieszka na naszej
            ulicy bardzo dużo starszych osób. Ci ludzie nie mają już siły, żeby sami kosić.
            A tak teren koło budynków wygląda jak dżungla - dodaje żaranka."

            link

            Nadzieja w nowych pokoleniach - w końcu "porządni" Niemcy są właścicielami swych
            domów i mieszkań od pokoleń, nawet ci "wypędzeni" od państwa niemieckiego od
            razu dostali odszkodowania, nie to co nasi repatrianci...
            • halna-tropikalna Re: Podpatrzone 26.06.09, 07:56
              No tak, więc jeśli się mieszka np w mieszkaniach komunalnych to
              zwalnia,usprawiedliwia ludzi od obowiązku sprzątania, wyrzucania
              śmieci tam gdzie trzeba czy też nieosrywania psami chodników i
              trawników. Pańskim zdaniem, jeśli się nie posiada na własność domu
              czy też mieszkania, to pozbawia człowieka wstydu? Bo wg mnie to
              wstydem jest tak po prostu śmiecić, nie dbać o dobro publiczne i
              narażać kogoś na mdłości...
              Dajmy na to tak: idę sobie z dieckiem, jemy lody czekoladowe a tu
              nagle na trawniczku, przy chodniczku jakiś pies wielkich rozmiarów
              robi olbrzymią, cuchnącą na kilometr kupę, to wie Pan co? już mi
              niedobrze. Więc kwestią jest nie tylko sprzątanie po psach ale też z
              psem nie powinno się robić np. koło sklepu czy gdzieś w centrum
              miasta. Po za tym jestem ciekawa jak by Pan zagarnął do
              woreczka..jak piesek miał sraczkę? ja nie chciałam używać brzydkich
              słów ale jak opisać to co czuję? wszystkich urażonych przepraszam.
              • croolick Re: Podpatrzone 26.06.09, 21:33
                halna-tropikalna napisała:

                > No tak, więc jeśli się mieszka np w mieszkaniach komunalnych to
                > zwalnia,usprawiedliwia ludzi od obowiązku sprzątania, wyrzucania
                > śmieci tam gdzie trzeba czy też nieosrywania psami chodników i
                > trawników.

                Nie usprawiedliwia, ale tłumaczy - naprawdę nie trzeba się wysilać, by zobaczyć,
                że tam, gdzie ludzie stają się właścicielami, tam dbałość o czystość i porządek
                jest większa. Nie znaczy to oczywiście, że tylko tam, ale IMHO taka jest
                generalna zasada, a od takich zasad zawsze są wyjątki.

                > Pańskim zdaniem, jeśli się nie posiada na własność domu
                > czy też mieszkania, to pozbawia człowieka wstydu?

                Nie, moim zdaniem utopijnym jest założenie, że ludzie o dobro wspólne będą dbali
                tak jak o indywidualne ot tak sami z siebie, bo tak być powinno.
                Popatrzmy na Niemców, nie da się ukryć, że jest tam zdecydowanie czyściej niż w
                Polsce i było tak także w czasach NRD (o czym mogłem się naocznie przekonać).
                Więc nie można zwalać winy za "polski brud" na komunę.
                Czym zatem różnią się nasze społeczeństwa? W wielkim skrócie - w Niemczech
                mieszczaństwo było zawsze silne, to wieki tradycji mieszczańskiej, której u nas
                tak silnej nie było.
                Chłopstwo: w Niemczech zachodnich chłopi byli osobiście wolni a w Prusach stali
                się w pełni wolni i do tego otrzymali ziemię na własność na skutek
                "napoleońskiego szoku" w 1807 r.
                Nasze chłopstwo od XVI w. do 1864 r. (zabór rosyjski) to tak naprawdę
                niewolnicy, nie mający praw nie tylko do ziemi (co w całej Europie było regułą
                do XIX w.) ale nawet swoich nędznych domostw. Szlachta - ziemiaństwo: w
                Niemczech nie było tak drastycznego rozwarstwienia jak u nas. U nas przebogaci
                magnaci mieli w kieszeni tysiące szlacheckich klientów z których większość
                zamożnością i poziomem życia nie odbiegała od niewolnych chłopów - odróżniała
                ich tylko przynależność stanowa.
                W Rzeszy najbardziej wyniszczającym konfliktem była wojna trzydziestoletnia ale
                po jej zakończeniu w 1648 r. nie było już żadnego tak niszczącego wydarzenia. U
                nas tak naprawdę 1648 r. zaczął serię wyniszczających Rzplitą konfliktów. Nasz
                kraj mocno wyhamował w rozwoju aż do okresu rozbiorów i paradoksalnie dopiero
                one sprawiły, że nastąpił proces unowocześnienia polskiego społeczeństwa.
                Niestety tam gdzie bieda, tam towarzyszem brud.
                Wszyscy wiemy, że zachodnia i środkowa Wielkopolska słynie z gospodarności,
                czystych obejść i wysokiego poziomu cywilizacyjnego. A dlaczego? Bo tam
                uwłaszczenie przeprowadzono najszybciej spośród polskich zaborów. Polityka władz
                pruskich sprawiła, że ci którzy pozostali rolnikami mieli duże gospodarstwa.
                Rosła ich zamożność a wraz z tym dbałość o czystość i gospodarność, dodatkowo
                wychodził w grę aspekt rywalizacji z niemieckimi kolonistami. No a "Golicja i
                Głodomeria"? Niby najbiedniejszy z zaborów ale wsie i tak wyglądały i wyglądają
                lepiej niż w zaborze rosyjskim. Dlaczego? Bo tu chłopom nadał wolność już Józef
                II jeszcze pod koniec XVIII w. a uwłaszczenie miało miejsce w 1848 r. Tymczasem
                w zaborze rosyjskim dopiero w 1864 r. chłopi dostali ziemię na własność, ale
                autorytarne
                państwo rosyjskie nigdy tak naprawdę nie szanowało własności prywatnej a niski
                sumarycznie poziom rozwoju sprawiał, że większość społeczeństwa żyła biednie.

                > Bo wg mnie to wstydem jest tak po prostu śmiecić, nie dbać o dobro > publiczne
                i narażać kogoś na mdłości...

                No ale przez wieki na wsi nikogo nie gorszyły krowie placki a zapachy z obory
                nie powodowały mdłości. Obrzydzenie do przejawów fizjologii mieszczańską cechą
                jest. Najlepszy dowód, jak parę lat temu była afera o krowie odchody w Grabiku.
                Przez lata była to kwestia nie do pomyślenia i sprawa niezrozumiała dla
                winowajcy. Ale dlaczego nagle mieszkańcom zaczęło przeszkadzać, to co przez
                wieki nie budziło najmniejszego zainteresowania? Ano Grabik stał się po prostu
                żarskim przedmieściem - ludzie w większości przestali żyć z uprawy i hodowli,
                przeprowadziły się tu mieszczuchy i stąd afera...

                > Po za tym jestem ciekawa jak by Pan zagarnął do
                > woreczka..jak piesek miał sraczkę?

                Nie bardzo rozumiem zarzutów (?). Psa nie posiadam, ale nie mogę powiedzieć, że
                nie miałem. Właściciel psa powinien sprawdzać, jaką pies kupę robi, bo to
                najlepszy sposób na ocenę diety czy stanu zdrowia. Jakoś mnie to nie brzydziło.
                Gdy mój pies zrobił kupę w nieodpowiednim miejscu to wystarczyło wziąć gazetę i
                nie ma problemu czy pies miał sraczkę, czy załatwił się zdrowo. Uważam, że dziś
                mamy do czynienia trochę z histerią przeciwko kupom - uważam, że psia kupa w
                trawie z dala od placów zabaw nikomu nie szkodzi (a nawet jest z korzyścią dla
                roślin) o ile to nie jest duży pies. Uważam, że posiadanie dużych psów w blokach
                czy kamienicach powinno być zabronione, bo niehumanitarnym jest trzymanie ich w
                takich warunkach. Oczywiście uważam za karygodne pozwalanie na załatwianie się
                psa na chodniku, czy ozdobnych trawnikach.
                • halna-tropikalna Re: Podpatrzone 27.06.09, 12:17
                  Ja bardzo Pana przepraszam, za nic w świecie nie chciałam urazić
                  Nadobnego Crooliczka:) czyli tak, raz Pan potępia tych co robią
                  psami gdzie popadnie a raz ich Pan usprawiedliwia, ale za chiny nie
                  chce się pan z nikim zgodzić. Mocna osobowość, ale ja czy też inni
                  mają swoje zdanie na ten temat. Nie jestem typowym mieszczuchem,
                  jednak takie rzeczy mi przeszkadzają. Co innego jak krowy idą przez
                  środek wsi i obrobią całą drogę, to takie sielskie widoki. wiele lat
                  bowiem spędziłam na wsi, ale czy trzeba z pięknego miasta takiego
                  jak Żary robić wiochę?
                  I czy nie widzi Pan, że ja się staram zaapelować do mieszkańców
                  miast o sprzątanie po psach, po sobie, po dzieciach, dla siebie i
                  środowiska, dla innych, dla nas wszystkich. Zacznijmy od siebie
                  "ŻEBY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ, WSZYSTKIM."
                  Pozdrawiam
                  • croolick Re: Podpatrzone 27.06.09, 12:36
                    halna-tropikalna napisała:

                    > czyli tak, raz Pan potępia tych co robią psami gdzie popadnie

                    Gdzie to wyczytałaś??? Potępiam tych, którzy pozwalają psom na załatwianie się
                    gdziekolwiek, natomiast wiem, że pies musi się gdzieś załatwić. Jeśli zrobi to
                    na trawniku z dala od placów zabaw to nie widzę powodu do histerii. Mała psia
                    kupa zupełnie ginie w trawie, ku zadowoleniu tejże.

                    > chce się pan z nikim zgodzić.

                    mam własne zdanie, nie odczuwam potrzeby podporządkowania się do czyichś poglądów.

                    > Co innego jak krowy idą przez środek wsi i obrobią całą drogę, to > takie
                    sielskie widoki.


                    A jednak czasy się zmieniły


                    > I czy nie widzi Pan, że ja się staram zaapelować do mieszkańców
                    > miast o sprzątanie po psach, po sobie, po dzieciach, dla siebie i
                    > środowiska, dla innych, dla nas wszystkich. Zacznijmy od siebie
                    > "ŻEBY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ, WSZYSTKIM."

                    Ależ można apelować do woli, nie widzę problemu. Tyle, że to niewiele daje.
                    Trzeba zastanowić się nad przyczynami takiego stanu rzeczy, by wprowadzić w
                    życie określone rozwiązania.
                    • halna-tropikalna Re: Podpatrzone 29.06.09, 17:02
                      Wie Pan co? to wszystko na nic. Nic nie dadzą nowe automaty, taki
                      już Polak jest, żeby wszystim na złość robić, żeby wszystkie zasady
                      i reguły łamać. Ja po prostu w to nie wierzę, że będzie kiedykolwiek
                      lepiej. Może być tylko gorzej...
                      Au revoir
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka