newborn27
26.01.11, 20:32
Dziewczyny,
mam problem z krótką faza lutealną (późna owulacja) oraz występują 2-3 dniowe plamienia przed miesiączką - to przemawia za niedoborem progesteronu, dlatego w II fazie biorę syntetyczny progesteron(jak w temacie). I tu jestem załamana bo mam juz kolejny cykl tak wielki wysyp pryszczy (wokół ust i żuchwa), że po prostu wpadam w depresję, nie mogę na siebie patrzeć. Zmiany są bardzo duże, głębokie, czerwone, goją sie całe tygodnie. Po prostu załamka. Czy któras tez ma taki problem? czy moze macie jakies rady? czy cos dodatkowo zbadac w hormonach? fakt , że mam horminy męskie w górnej granicy, ale czy to ma jakis związek? :(
ps. starania od roku. cykle regularne 28dniowe.