Dodaj do ulubionych

kiedy/ jak często...?

29.07.08, 22:12
witam! :) sprawa jest taka: mam córkę ( 4 lata), w listopadzie 2007
(8 miesięcy temu) straciłam druga córkę ( konflikt pępowinowy)
staramy się od 3 cykli o następne dziecko,ale... mąż ma obniżone
parametry nasienia: o pierwsze dziecko strania trwały 4 miesiące, a
o drugie 1,5 roku (!), fakt że nie znałam wtedy npr :), od stycznia
br. obserwuję cykle, odkryłam słabe ciałko żółte- mały skok
temperatury i tempki wyzsze spadające poniżej górnej linii ( biorę
od miesiąca castagnus i chyba sie polepszyło), biorę też wiesiołek
zeby wspomóc możliwość przetrwania nasienia, a pytanie brzmi : jak
często podejmować współżycie - co dwa dni? Już sama nie wiem jak
zwiększyć nasze szanse... wiem że najlepiej w dniu szczytu śluzu i w
pierwszym dniu wysychania, ale to są dwa dni z rzędu, a poza tym
szczyt śluzu widzę jak już zaczyna być sucho, no po prostu
odpadam.... będę wdzięczna za wszelkie sugestie i rady.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 Re: kiedy/ jak często...? 30.07.08, 08:27
      1. Nie warto czeka aż do dnia szczytu śluzu, bo owulacja może być...
      wcześniej (-3... +3 w stosunku do dnia szczytu śluzu; -4...+1 w
      stosunku do pierwszej wyższej temperatury).

      Przy słabych parametrach nasienia zaleca się wstrzymanie ze
      współżyciem aż do pojawienia się śluzu, potem co dwa dni, ponoć
      dobre efekty daje współżycie dwa razy w ciągu dnia... i przerwa.

      2. Niski progesteron, czyli słabe ciałko żółte. Castangus pozwala
      zbić lekko podwyższoną prolaktynę... i ma sens go brać, jeśli to ona
      jest powodem krótkiej fazy wyższych temperatur.

      Jesli jednak to jest niedomoga lutelana i się staracie, to lekarz
      powinien ci przepisać syntetyczny progesteron do brania od 3-4 dnia
      wyższych temp. - jeśli dojdzie do zapłodnienia, to będziesz mięć
      dzięki niemu na tyle długą fazę lutealną, żeby zrodek mógł się
      zagnieździć.

      3. 3 cykle starań to niewiele... zdrowa para ma rok na poczęcie.
      • miasieniek Re: kiedy/ jak często...? 30.07.08, 14:43
        Bystra- pięknie dziękuję za pomoc! :)
        wydaje mi sie ze ta prolaktyna to jeszcze sie może trzyma po
        porodzie (?), w każdym bądź razie wykres ostatni był naprawdę
        wzorcowy :) i dlatego dalej łykam castagnus, bo mi pomógł- nie byłam
        u lekarza z tym problemem, bo raczej nie zna sie aż tak na wykresach
        żeby je wziąć pod uwagę przy diagnozie i chciałam spróbować najpierw
        bez hormonów.

        co do współżycia- to jak radzisz??? co dwa dni po dwa razy???? :)))
        mąż padnie, będzie mnie miał dosyć....;-)

        dzisiaj mam 15 dc, temperatura w fazie niższych, a 13dc miałam
        piękny śluz, przeźroczysty, obfity ciągnący się i wtedy
        próbowaliśmy, a teraz sucho :( już od 14 dc, według poprzednich
        wykresów skok mam ok 18-19 (21) dc więc ten śluz to tak niewiadomo
        skąd... bo to chyba jeszcze nie czas. na podstawie Twoich sugestii
        wstrzymuję sie ze współżyciem do czasu pojawienia sie śluzu jeszcze
        raz.
        Czy dobrze Cię zrozumialam????

        wiem,że zdrowe pary też muszą czasem poczekać, ale co tu zrobić jak
        człowiek sie niecierpliwi bo czasu ma coraz mniej ( ja mam 31, a mąż
        43 lata :((( a w planach jeszcze dwójka maluchów), gdyby nie ta
        tragedia z córcią - nie byłoby to problemem.
        • bystra_26 Re: kiedy/ jak często...? 30.07.08, 15:44
          > co do współżycia- to jak radzisz??? co dwa dni po dwa razy???? :)))
          > mąż padnie, będzie mnie miał dosyć....;-)

          Taka radę daje Roetzer w swojej książce "Sztuka planowania rodziny".

          Radziłabym jednak, żeby nie traktować seksu zadaniowo, bo takie
          nastawienie wyłącznie prokreacyjne może wcześniej niż fizycznie,
          psychicznie wykończyć Ci męża. Na razie warto robić sobie po prostu
          przerwy, kochać się spontaniecznie i z ochoty, a nie dlatego, że
          dziś widać śluz i robić mały pościk na początku cyklu.


          > próbowaliśmy, a teraz sucho :( już od 14 dc, według poprzednich
          > wykresów skok mam ok 18-19 (21) dc więc ten śluz to tak niewiadomo
          > skąd... bo to chyba jeszcze nie czas.

          Organizm nie zegarek i każdy cykl ma prawo różnić się od poprzednich.

          > wiem,że zdrowe pary też muszą czasem poczekać, ale co tu zrobić
          >jak człowiek sie niecierpliwi bo czasu ma coraz mniej ( ja mam 31,
          >a mąż 43 lata :((( a w planach jeszcze dwójka maluchów), gdyby nie
          >ta tragedia z córcią - nie byłoby to problemem.

          Cierpliwośc jednak w kwestii ciąży się opłaca, i odpuszczenie sobie
          myślenia "w tym cyklu musi być" jesy najlepszą receptą na niedługie
          starania. Poza tym 31 lat to jeszcze nie jest późno na drugie
          dziecko!
          • miasieniek Re: kiedy/ jak często...? 01.08.08, 14:13
            Bystra- dziękuje jeszcze raz, w sumie nie jest ze mną aż tak źle-
            desperatką jeszcze nie jestem ;-) chodzi mi w sumie o to żeby w
            miarę możliwości dać nam największą szansę, ale jak powiedziałaś to
            nie zegarek i nie mam jak planowoć, mogę co najwyżej próbowac
            zmaksymalizować sprzyjające warunki:)

            mam jeszcze jedno pytanie: czy dobrze działałam wg ciebie?:

            mój obecny cykl ( dolna linia 36,4, górna 36,6)

            1-12 dc poniżej 36,4
            13 dc 36,3 śluz płodny, współżycie
            14 dc 36,09 resztki nasienia
            15 dc 36,35 raczej sucho, nie zaobserwowałam nic charakterystycznego
            16 dc 36,39 śluz gęsty, lepki, białawy, współżycie
            17 dc 36,64 (skok) tj dzisiaj

            nie mam doświadczenia z szyjką, bo jestem po dwóch porodach i
            jeszcze ciężko mi dostrzec znaczące rożnice

            czy to ma ręce i nogi??????
            • miasieniek pomocy, problemy z temperaturą!!!! 05.08.08, 08:35
              no i już wiem ze problem wróćił :(((((

              17 dc 36,65
              18 dc 36,65
              19 dc 36,75
              20 dc 36,51 ( zakłóćenia)
              21 dc 36,55 czyli dzisiaj i wczoraj poniżej górnej linii


              na tej podstawie przypuszczam że jednak Castagnus nie pomógł i dalej
              mam klopoty z ciałkiem żółtym a może z jeszcze jakimś innym diablem :
              (
              chcę iść do dobrego gina ale z badaniami hormonalnymi i z wykresami,
              badania zrobę w następnym cyklu, tylko nie wiem jakie i
              kiedy???????? proszę od podpowiedź, bardzo chcę mieć dzieci a przy
              obniżonej płodności męża, jak jeszcze sie dołączą moje problemy to
              będzie dramat ( w tej chwili jest tylko katastrofa ;-))
              • horpyna4 Re: pomocy, problemy z temperaturą!!!! 05.08.08, 09:32
                Wyluzuj i spokojnie mierz dalej. Cykl można ocenić dopiero po jego
                zakończeniu, a nie w trakcie. Powiedz sobie, że nie ma żadnego (a
                przynajmniej wielkiego) problemu, to i organizm będzie lepiej
                pracował.
                Potraktuj ten (a może i jeszcze następny) cykl, jako źródło wiedzy,
                a nie jedyną i niepowtarzalną okazję do zajścia w ciążę. Luzik!
              • bystra_26 no co ty!!!! 05.08.08, 09:34
                1. O jakich Ty liniach piszesz!
                Jaką metodę stosujesz?

                2. Problemy z ciałkiem żółtym są, jak ci spada pod linię podstawową
                na więcej niż dzień i maasz skróconą fazę wyższych (poniżej 11),
                czyli tą, której wysokość wynacza nawyższa z sześciu niższych
                temperatur poprzedzających skok!

                Ta twoja druga linia to jest tylko poziom potrzebny dla 3 wyższej po
                szczycie, żeby stwierdzić, że owulacja była i zaczęła się
                niepłodność bezwględna.
                • miasieniek uffffff... 05.08.08, 12:03
                  dziękuję za szybkie odpowiedzi!!!!!!!!!!!!!!!! :)))))))

                  no myślałam że npr, ale teraz już nie wiem ;-) dopiero zaczynam tak
                  naprawde to dopiero 5 cykl obserwacji....

                  bystra- dopiero jak spada temp poniżej poziomu podstawowego???? a ja
                  byłam święcie (!) przekonana, że jest źle jak spada poniżej wyższego
                  poziomu, ulżyło mi :)

                  postaram się wyluzować (teraz już mogę ;)), będe dalej sie
                  obserwowac, moze rzeczywiście niepotrzebnie sie nakręcam, ale tak
                  chciałabym,żeby chociaż u mnie było dobrze, skorą mój ukochany ma
                  klopoty....

                  zrobie sobie w takim razie tylko kontrolnie prolaktynę i hormon
                  tarczycy "dla spokojności"

                  a jeszcze sie zapytam : czy spadek poniżej górnej linii świadczy o
                  braku ciąży czy też dalej jest jakaś szansa???? jak oglądałam
                  wykresy ciążowe, to jednak ta temperatura szybowała w górę...

                  jesteście wielkie!!!! ( może jednak czas zacząć na tym zarabiać ;-))
                  • bystra_26 Re: uffffff... 05.08.08, 12:37
                    miasieniek napisała:

                    > no myślałam że npr, ale teraz już nie wiem ;-) dopiero zaczynam
                    > tak naprawde to dopiero 5 cykl obserwacji....

                    Masz jakiś podręcznik? Ja mam Roetzera i jak czegoś nie jestem
                    pewna, to tam zaglądam. Poza tym myślę, że pomaganie na forum bardzi
                    utrwala wiedzę.

                    > bystra- dopiero jak spada temp poniżej poziomu podstawowego???? a
                    >ja byłam święcie (!) przekonana, że jest źle jak spada poniżej
                    >wyższego poziomu, ulżyło mi :)

                    Na zdrowie!


                    > zrobie sobie w takim razie tylko kontrolnie prolaktynę i hormon
                    > tarczycy (TSH, FT3, FT4) "dla spokojności"

                    Jak potrzebujesz tego dla spokoju, to rób.


                    > a jeszcze sie zapytam : czy spadek poniżej górnej linii świadczy o
                    > braku ciąży czy też dalej jest jakaś szansa???? jak oglądałam
                    > wykresy ciążowe, to jednak ta temperatura szybowała w górę...

                    Niektórzy twierdzą, że w okolicach implantacji wykres przeżywa
                    załamanie - ale nie wszystkie ciężarówki tak mają. Każda z nas jest
                    inna i naprawdę, jak masz 18 temp. powyżej lini podstawowej to
                    prawdopodobnie ciąża, a jak 21 to na 99,99%. Roetzer nie mówi o
                    szybowaniu temperatur, tylko o długości fazy lutealnej.


                    > jesteście wielkie!!!! ( może jednak czas zacząć na tym zarabiać ;-
                    ))

                    (mogę podać numer konta ;)
                    • miasieniek Re: uffffff... 05.08.08, 12:57
                      mam "sztuka naturalnego planowania rodziny" kippley'ów, ale
                      pożyczyłam koleżance, no bo przecież już jestem "taka mądra";-),
                      chyba muszę odzyskać,
                      miałam też w ręku Rotzera "Ja i mój cykl" ale przeczytałam dość
                      pobieżnie,i szybko oddałam właścicielce, chyba sobie kupię...., a Ty
                      jaką msz jego książkę????

                      dziękuje bardzo za pomoc i informacje, poproszę o numer konta i
                      rachunek :)))))))))!!!!!

                      jestm taka szczęśliwa,że odkryłam to forum i taki osoby jak TY,
                      jesteście nieocenione :)))) wszystkiego dobrego!!!!!! będę tu
                      zaglądać !
                      • bystra_26 książka 06.08.08, 08:58
                        Ja mam "Sztuka planowania rodziny" Roetzera, a to "Ja i mój cykl" to
                        nie jest czasem jakaś nowsza jego książka? Dlaczego ci się nie
                        podobała?
                        • miasieniek Re: książka 07.08.08, 21:20
                          nie wiem, może to jakaś nowsza książka, nie patrzylam na rok
                          wydania, rzeczywiście nie przypadła mi do gustu, bo wykresy były na
                          końcu książki wraz z krótkimi opisami, a w treści ksiązki ciągle
                          były do nich odnośniki i trzeba było ciągle wertowac kartki rzeby
                          zrozumieć o co chodzi. najbardziej zainteresował mnie rozdział jak
                          począć dziecko :) i ten przeczytałam trzy razy, ale jak widać teoria
                          sobie a życie sobie...

                          wiesz, zapisałam się jednak do lekarza, takiego co zna npr, bo coś
                          mi to sie nie podoba- dzisiaj temperatura spadła aż do dolnej linii
                          podstawowej i wg moich wcześniejszych obserwacji to oznacza że
                          wkrótce przyjdzie @ a wtedy faza wyższych temperatur będzie wynosić
                          mniej niż 12, w dodatku poprzednie cykle też miały bardzo krótką
                          faze wyższych temperatur ( 8-9 dni ) a to niedobrze :( dopiero
                          ostatni cykl miał ich upragnione 12 (!) i to tylko dlatego że
                          zaczełam brać Castagnus- przynajmniej tak myślę ze to dlatego

                          rozpisałam się :)
                          pozdrawiam
                          • lilith76 Re: książka 08.08.08, 15:39
                            Ale owulacja może być i 1-2 dni przed skokiem, co oznacza, że od owu do spadku temperatury jest całkiem dobra ilość dni. Pewnie nie zawsze, ale to już coś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka