Dodaj do ulubionych

jedynka v dwójka

04.06.05, 21:28
Zapewne część nowych mieszkańców Radzymina będzie miało dzieci w wieku
szkolnym. Staną więc przed wyborem. Która szkoła lepsa? Pamiętacie jeszcze
jak to było? Jeśli tak piszcie co wam się podobało, a co nie?
Obserwuj wątek
    • pntn Re: jedynka v dwójka 06.06.05, 17:29
      Jedynka jest Lepsza od zawsze była !!! W końcu to numer 1!!! Chodziłem do niej
      i pamietam sławną panią żyrafe albo zębatą!!! U zębatej pierwsza ławka zawsze
      wolna bo opluta, tak sie pani nauczycielka śliniła!!! żyrafa wiecznie pocierała
      laskę (ebonitową)!!! A najlepsza uwaga z dzienniczka z mojej klasy: ...
      (Ktoś)... wydaję nieartykułowane dzwieki na korytarzu podczas lekcji!!! Nie
      wiem jak jest teraz, ale kiedys było gicior.
      • hermenegilda1987 Re: jedynka v dwójka 28.10.05, 16:41
        Ach Zebata... To kvlt ;] Zapluwala cala klase jak Kot Sylwester ;] Wspomnien
        czar...
    • student6 Re: jedynka v dwójka 06.06.05, 17:58
      Ja sam chodziłem do "dwójki". Miło wspominam tamte czasy. Ale jeżeli chodzi o
      obiektywne spojrzenie na obie placówki to wydaje mie sie że "dwójka" wypada
      lepiej. Rónolegle ze mną do szkoły nr. 1 chodziła moja siostra i zasadniczą
      różnicą były np. kryteria przyznania oceny celującej. W SP1 nauczyciele
      stawiali 6 wtedy gdy uczeń wszystko umiał. O ile wiem za taką wiedzę powinna
      być 5. A ocena celująca jest za "coś więcej". o taka mała drobnostka ale zawsze
      coś.
      • radzyminek Re: jedynka v dwójka 29.06.05, 15:03
        Teraz w 1 poziom jest duuuużo wyższy.
        W podstawówce są nauczane 2 języki obce (od 1 klasy angol, od 4 niemiec i angol)
        A w gimnazjum nowi nauczyciele, wysokie kryteria, w tym roku 86 osób zdało ze
        śrddnią powyżej 4,75.
        Pozdr i zapraszam do jedynki smile
        • bziancol Re: jedynka v dwójka 30.06.05, 00:29
          akurat wysokość średniej nie jest miernikiem poziomu szkoły......
          • student6 Re: jedynka v dwójka 30.06.05, 09:49
            To samo miałem napisać (np. szkoła w Guzowatce). Czy ma ktoś może namiary na
            wyniki testu szóstoklasistów albo testów gimnazjalnych w radzymińskich szkołach?
            • aaaa41 Re: jedynka v dwójka 30.10.05, 21:19
              Ja jeszcze uczesczam do "dwojki" i nie wysle tam napewno swojego dziecka..Ta
              szkola jest straszna...Wraca sie z zajec z depresja i wogole jest do
              bani...Podstawowka ok ale juz gmnazjum nie polecam...To jest szkola dla
              wariatow chyba...Poziom slaby..A pani dyrektor robi wszystko na pokkaz jak jest
              wizytacja albo w szkole jest gosc jest mila i usmiechnieta a na codzien zero
              usmiechu,poprostu koszmar jak juz bym miala wybrac to wybralabym jedynke,a
              najlepiej niech nie idzie dziecko do zadnaj z Radzyminskiech szkol bo wyjdzie z
              tamtad z niczym...To tyle na temat Razdyminskich szkol
              pozdrawiam
              • xyz712 Re: jedynka v dwójka 01.11.05, 02:48
                Tak masz w 100% rację aaaa41,
                Szkoły , urzędy i sam Radzymin należy omijać szerokim łukiem . Moje dziecko
                aktualnie chodzi do dwójki i ze zgrozą muszę przyznać że takiego cyrku to dawno
                nie widziałem . Pani dyrektor pochodzi z wioski Nadma a zatem dzieci dowożone
                są z tejże wioski za nasze pieniądze choć po drodze jest szkoła w Słupnie.
                Przypadek ? Dzieci z Nadmy mają swoją odzielną klasę i nie integrują się z
                pozostałymi a szkoda gdyż mogły by wiele dobrych cech przyswoić . Z tego co
                wiem wymagania są też jakby dla nich niższe ale za to większa jest tolerancja
                jeśli chodzi o spożywanie alkocholu na lekcjach . Na jednej wycieczce mało
                jeden z mocniej podchmielonych uczniów nie utopił się w rowie . Pani dyrektor
                dba o swoje koleżanki i ciało pedagogiczne zamienia w dom starców. Zastanawiam
                się jak długo ta sytuacja potrwa. Czego mogą nauczyć tacy nauczyciele?
                Z rodzicami jest też nie lepiej . W organizowanych wycieczkach czasem bierze
                udział tylko 20 % ogółu . Rodzice nigdzie nie jeździli i jak pięknie żyją to po
                co mają dzieci jeżdzić . Pani dyrektor jest związana z radiem Maryja zatem
                perspektywy na zmianę w ciągu najbliższych pięciu lat są raczej znikome. A
                radio rydzyka wybrało i parlament i prezydenta więc z całą pewnością rozda też
                urzędy lokalne swoim wiernym wyznawcą .
                Jeśli chodzi o gimnazja to w naszej okolicy najlepiej na testach wypadło
                Gimnazium w Załubicach i Gimnazium w Słupnie . Wspomniana dwójka jest również w
                czołówce tylko od końca.
                Im dłużej tu mieszkam tym bardziej zastanawiam się co mnie podkusiło aby się tu
                pobudować.....

                • bziancol Re: jedynka v dwójka 01.11.05, 10:07
                  w wiekszości masz pewnie racje, ale co do wycieczek, że mało dzieci jeździ, to
                  sie nie zgodze, ludzie najzwycajniej nie mają pieniedzy, lepsza wycieczka czy
                  buty albo kurtka na zime?
                  • student6 Re: jedynka v dwójka 01.11.05, 12:30
                    Była Bonecka - przedsiębiorcza ale niepokorna, nastała Szcypkowska - człowiek z góry (w radzie zasiadał wówczas Pan Szczypkowski) - przypadek? Nie sądzę. A co do wycieczek to niestety zgadzam sie z Rembelem.
                    • kirra Re: jedynka v dwójka 01.11.05, 17:18
                      A ja z racji tego, że pracuję w Warszawie, wożę dziecko do szkoły w Warszawie.
                      Trochę daleko, ale jak słucham, co się dzieje w radzymińskich szkołach, to nie
                      żałuję. Minus jest taki, że moja córka nie ma znajomych w Radzyminie.
                    • rembel Re: jedynka v dwójka 02.11.05, 14:59
                      Dlaczego niestety i dlaczego z Rembelem smile
                      • student6 Re: jedynka v dwójka 02.11.05, 15:57
                        Niestety bo masz rację że większości rodziców nie stać na wysłanie dzieci na
                        wycieczkę. W moim odczuciu jest to złe, więc piszę niestety... A Rembelem
                        hmm... sam się zastanawiałem jak pisałem Remblem? A zresztą sam odmień to
                        będziemy wiedzieli wink
                  • xyz712 Re: jedynka v dwójka 01.11.05, 20:23
                    Albo na przykład piwko lub winko w sklepie lub dwie paczki papierosów
                    dziennie ..... nie można oszczędzać na dzieciach one są przyszłością . Nie chcę
                    popadać w moralizatorski ton . Są fundusze wsparcia dla najbardziej
                    potrzebujących . Część rodziców nie rozumie jak ważne dla dziecka są poznawcze
                    i edukacyjne aspekty takich wycieczek. I to jest główny problem , brak kasy
                    jest dopiero którymś z kolei.......i na całe szczęście dotyczy on tylko
                    nieliczne rodziny. Znam tych ludzi ( rodziców dzieci z klasy mego dziecka) i
                    wiem co piszę.
                    • bziancol Re: jedynka v dwójka 02.11.05, 07:51
                      chodząc do jedynki znałem ludzi którzy póki nie skończyli podstawówki nie byli
                      nawet w wawie.........
                      byhły to rodziny rolnicze, gdzie każde wolne wykorzystywane było do pracy w
                      gospodarstwie. teraz pewnie takich przypadków jest o wiele mniej.
                      • mal_gosienka Re: jedynka v dwójka 02.11.05, 17:34
                        Z tego co wiem to obie szkoły nie są najlepsze. Ale to co isę dzieje w dwójce
                        to juz przesada. Chodziłam do tej szkoły na pograniczu 2 dyrektorek: Boneckiej
                        i Szczypkowskiej i to co nastało przy pojawieniu sie tej drugiej to tragedia!!!
                        Wszystko jest i było robione przeciwko uczniom, aby tylko pokazać swoja władzę
                        tj. ograniczenie wycieczek, jeśli nie pojedzie cała klasa, robiebie wszystkiego
                        na pokaz dla władz, tuszowanie spraw, które żle wpłynęłyby na oblicze szkoły. A
                        pracowały tam tylko koleżaneczki dyrki, które ledwo widziały na 2 ławkę i ich
                        dzieci i synowie. O tym czego uczyli moi nauczyciele nie moge powiedziec nic
                        złego, ponieważ trafiłam akurat na dobrych, ale wraz ze mna oni odeszli.
                        Obecnie uczę się w Warszawie i mam porównanie i napewno moje dziecko nie
                        pójdzie do szkoły do Radzymina w jej obecnym kształcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka