Dodaj do ulubionych

Sauna w autobusie W-wa - Radzymin

04.06.08, 10:27
Witam,

W dniu wczorajszym (04.06.2008) miałem "przyjemność" skorzystania z
autobusu relacji Warszawa - Radzymin (odjazd z DW. Wileński około
godziny 17:25-17:30, rejestracja WWL 1R94). Autobus nie posiadał
otwieranych okien, a wewnątrz panowała temperatura 40-45 stopni C,
zwyczajnie SAUNA, a w czasie jazdy nie dało się odczuć nawet
minimalnego powiewu powietrza (bo i skąd). Pojazd prawdopodobnie
przystosowany był do klimatyzaji (i pewnie gdzieś tamw Niemczech
była ona włączana), jednak tym razem albo nie była sprawna, albo
kierowca oszczędzał na paliwie, traktując pasażerów jak bydło.
Wykupiłem bilet do Strugi, jednak musiałem opuścić pojazd już w
Markach przy ul. Szkolnej, ze wzgl. na zasłabnięcie osoby, która
jechała ze mną. Zresztą nie miałem już ochoty dłużej jechać z tym
kierowcą.

Zastanawiam się, jakie są sposoby wyciągnięcia konsekwencji wobec
takiego przewoźnika lub wpłynięcia na taką patologię? Domyślam się,
że to nie jedyny autobus z takimi "atrakcjami", którym po "nagrzaniu
się na Wileńskim" nie sposób podróżować. Gdzie można złożyć
skargę/zażalenie na tego człowieka - i czy cokolwiek to da?
Obserwuj wątek
    • student6 Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 04.06.08, 11:16
      Pamiętasz markę lub barwy pojazdu?
    • sibeliuss Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 04.06.08, 11:46
      Tak to jest z ajentami.
      • embeo Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 04.06.08, 11:52
        Często jeżdżę z "prywaciarzami" w kierunku Radzymina i temat
        gorączki w autobusie naprawdę nie jest mi obcy. Często nawet w
        autobusach ZTM (tych z mikroskopijnymi okienkami, przystosowanych do
        klimy, ale gdzie nie jest ona włączona) panuje latem skwar. Podobna
        sytuacja ma miejsce w przypadku kursów do Nadmy. Ale stan, do
        którego doprowadził swój pojazd ten kierowca wspomniany w pierwszym
        poście(pewnie się smażył na słońcu gdzieś w okolicach Wileńskiego ze
        2 godziny) po prostu prawie dosłownie zwalił mnie na ziemię.

        Niestety nie kojarzę marki ani kolorów tego sprzętu. Jedyne co
        zanotowałem to czas odjazdu i numery rej. pojazdu. Cechą
        charakterystyczną było miejsce po środku autobusu, gdzie można było
        przewieźć większy bagaż lub stać - zdemontowane kilka siedzeń.
        Pewnie dziś sytuacja się powtórzy (bo też jest słonecznie i gorąco),
        być może zerknę co to za marka.
        • student6 Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 04.06.08, 12:05
          Ze zdemontwanymi siedzeniami kojarzę tylko białą Setrę.
          • embeo Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 05.06.08, 10:41
            Sprawdziłem - to był autobus marki MAN, biały z czerwonym pasem.
            • locci Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 09.06.08, 20:12
              Jechałem z takim łobuzem, co odbija po drodze do Nadmy.
              Oprócz sauny za którą zapłaciłem tylko 4,- zł za godzinę, gratis
              było uszkodzone zawieszenie. Kierowca był jednak w bardzo dobrym
              nastroju niczym smok wawelski po wypaleniu pięciu stogów marihuany.
              Gorrrąco zapraszał kolejno wsiadających pasażerów do wspólnej jazdy.
              Po takiej podróży klnę kurwa całe to miasto i sam się z siebie
              śmieję, że tu zamieszkałem.
              Dobrych kilka lat temu jechałem w ostrą zimę autobusem, który
              ogrzewał wnętrze kuchenką dwupalnikową podłączoną do butli gazowej!
              Prawda, że nie można sobie tego obecnie nawet wyobrazić. Za tydzień
              pana z sauną na kółkach na pewno już nie będzie!
    • ska_kanka Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 10.06.08, 22:37
      ech...
      lata mijają od mojej ostatniej przejażdzki tymi wehikulami, a nic
      sie zmienilo.
      a tak zorganizowana komunikacja (miedzy innymi), czyni z tego miasta
      zad...e - dodam, ze nie wyobrazam sobie jechac z 11 miesiecznym
      synkiem z Radzymina do Wawy, autobusem...
    • goszczyn1 Ikarusy PPKS Warszawa 10.06.08, 23:29
      Kiedyś jeździły do Radzymina przegubowe Ikarusy PPKS Warszawa: przestronne, z dużymi odsuwanymi oknami... To były czasy! smile

      Najbardziej zapamiętałem przegubowce jeżdżące do Popowa Kościelnego: były bardzo zadbane - znacznie lepiej, niż Ikarusy MZA.
      Do dziś na jednym z przystanków w Popowie (murowana wiata przy trasie Serock - Wyszków, na odcinku pomiędzy Ośrodkiem "Caritas" a Stacją Paliw) wisi rozkład z "tamtych" czasów: ilość połączeń była wówczas nieporównywalnie większa!

      Od dawna ciekawi mnie, dlaczego ówczesna dyrekcja PPKS pojęła decyzję o likwidacji wszystkich podmiejskich linii obsługiwanych Ikarusami.
      Moim zdaniem to była bardzo zła decyzja.
      Gdyby nie zlikwidowano podmiejskich połączeń, dziś mieszkańcy Radzymina, Popowa, Serocka, Załubic, Kuligowa, etc. nie musieliby męczyć się z "prywaciarzami" i jeździliby w znacznie lepszych warunkach... być może wciąż przegubowcami smile

      Podmiejska Komunikacja PPKS Warszawa: www.przegubowiec.com/bus/pks/pkswawa.htm

      -
      • tomjani Re: Ikarusy PPKS Warszawa 19.06.08, 10:06
        goszczyn1 napisał:

        > Od dawna ciekawi mnie, dlaczego ówczesna dyrekcja PPKS pojęła
        > decyzję o likwidacji wszystkich podmiejskich linii obsługiwanych
        > Ikarusami.
        > Moim zdaniem to była bardzo zła decyzja.
        > Gdyby nie zlikwidowano podmiejskich połączeń, dziś mieszkańcy
        > Radzymina, Popowa, Serocka, Załubic, Kuligowa, etc. nie musieliby
        > męczyć się z "prywaciarzami" ijeździliby w znacznie lepszych
        > warunkach... być może wciąż przegubowcami smile

        A czy przypadniem nie stało się tak dlatego że pasażerowie zamiast
        jeździć Ikarusami PKS hurmem rzucili się na lep prywatnych nyskarzy
        i gratosaniarzy, aby teraz po niewczasie lamentować? To przecież
        oczywiste, że wykończywszy PKS tak jek wcześniej PKP prywaciarze nie
        będą mieli żadnego interesu aby zabierać po 4 osoby oczekujace na
        przystanku, tylko poczekają aż zbierze się ich conajmniej 20 razy
        tyle. Ile tych prywaciarskich firemek się namnożyło, kto je
        wszystkie pamięta? Jakiś ZERDEKS, L-bus, Z-bus... Niektóre nazwy
        mogły wywoływać naprawdę idiotyczne skojarzenia. Na przykład taki
        TRANSLUD. Transportować to można cement lub gruz budowlany (jak to
        czyni firma TRANSBUD), kartofle, albo bydło. Ludzie jak bydło
        traktowani być nie powinni, więc powinno się ich wozić. Albo
        niesławnej pamięci firemka "DJ-Cars", która jako pierwsza zabrała
        się za wykańczanie połączeń kolejowych do Zegrza. Czyżby założyli
        ją "Didżeje" w celu prania brudnych pieniędzy zarobionych na
        sprzedaży narkotyków w dyskotekach? A nazwa firemki która obecnie
        jest bliska wykończenia połączeń kolejowych Kraków -
        Zakopane: "Szwagropol" jednoznacznie sugeruje że koncesję uzyskało
        się za wstawiennictwem wysoko postawionego w urzędzie szwagra....
    • tomjani Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 18.06.08, 10:47
      Sami jesteście sobie winni... sad
      Nie bierz tego akurat do siebie, bo do Strugi to pociąg nie dojeżdża
      chyba od 1974 roku, ale ileż to połączeń kolejowych (w okolicach
      Warszawy - to np. Radzymin, Zegrze i Góra Kalwaria) upadło dlatego
      że pasażerowie niczym muchy na lep połasili się na prywatne busy
      porzucając poczciwe "kibelki". Nie chciało się czekać kilkunastu
      minut na pociąg skoro co 5 minut odjeżdżały gratobusy prywatnych,
      konkurujących ze sobą (czasem przy użyciu cegłówek lub koktaili
      Mołotowa) firemek prowadzonych przez jakieś szemrane towarzystwo, no
      to i pociągi jeździły coraz rzadziej aż do zupełnego zamknięcia
      linii. A wtedy gratobusiarze przestali dokładać do interesu i
      jeździli już nie co 5 minut lecz na tyle rzadko aby jak najwięcej
      klientów upchało się do ich bydłowozów. A pociągi już nie wróciły sad
      Iluż to mieszkańców Radzymina nadal pcha się na siłę do gratobusów,
      chociaż mogloby pojechać kiblem lub szynobusem Kolei Mazowieckich,
      które nie tak dawno podjęły próbę reaktywacji połączenia Z tego co
      mi wiadomo, popołudnoiwy kibelek rel. Wwa Gdańska - Tłuszcz od
      Legionowa jeździ prawie pusty. Dlaczego nikt Z Radzyminian nim nie
      jeździ? Dla tej złotówki problematycznej (bo za cenę jazdy w
      bydlęcych warunkach) oszczędności? Dla tych kilkunastu minut różnicy
      w czasie jazdy na korzyść gratobusa (o ile nie wpadnie się w korek)?
      Gdyby chociaż ten jeden jedyny pociąg miał przyzwoite obożenie,
      możnaby zabiegać o następne...
      To samo można powiedzieć i o mieszkańcach Wyszkowa, który jednak ma
      nieporównanie lepszą komunikację kolejową. Po co podtrzymujecie
      egzystencję gratobusiarzy kręcąc bat na własne siedzenia?
      • brziszek Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 18.06.08, 12:52
        Rzeczywiście wzbudziłeś we mnie poczucie winy. Brawa za komleksową
        analizę problemu ...
      • rembel Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 18.06.08, 14:01
        Bez przesady, jeśli kolej nie korzysta z żadnych oobiektywnych
        analiz ruchu, ma za nic wnioski mieszkańców i fachowców i puszcza
        pociagi wtedy gdy ludzie ich nie potrzebuja to nie widze sensu by
        zwalniac sie z pracy albo inaczej kombinowac po to tylko aby pociąg
        nie "wozil powietrza".
        • tomjani Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 18.06.08, 14:29
          rembel napisał:

          > Bez przesady, jeśli kolej nie korzysta z żadnych oobiektywnych
          > analiz ruchu, ma za nic wnioski mieszkańców i fachowców i puszcza
          > pociagi wtedy gdy ludzie ich nie potrzebuja to nie widze sensu by
          > zwalniac sie z pracy albo inaczej kombinowac po to tylko aby
          > pociąg nie "wozil powietrza".

          Tak istotnie było za czasów niesławnej pamięci CDOKP oraz MZPR.
          Wtedy istotnie obowiązywała polityka "wygaszania popytu" i zamykania
          kolejnych linii, zapoczątkowana w latach późnej jaruzelszczyzny i z
          całą bezwzględnością realizowana przez kolejne neoliberalne i
          postkomunistyczne rządy, od Mazowieckiego poczynając. A Mazowsze
          było w tym procederze niechlubnym liderem. Jeśli ograniczyć się
          tylko do "naszej" linii Legionowo - Tłuszcz, to ostatni rok jej
          funkcjonowania (chyba 1998?) był wręcz kryminalnym przykładem takiej
          polityki. Jedyny poranny kibelek do Tłuszcza odjeżdżał kilka minut
          przed przyjazdem kibelka z Warszawy, a derekcja stanowczo odmawiała
          korekty rozkładu, proponując oburzonym podróżnym... dojazd do
          Legionowa pociagiem wcześniejszym o 2 a może nawet 3 godziny, i
          grożąc zarazem wysokimi karami dyscyplinarnymi tym maszynistom,
          którzy opóźniliby odjazd pociągu do Tłuszcza w oczekiwaniu na
          skomunikowanie. Jak się tego należało spodziewać rok później nie
          było już żadnego pociągu osobowego na tej linii.
          Ale Koleje Mazowieckie, przy całej krytyce na jaką zasługują, takiej
          polityki nie prowadzą. Całoroczny szynobus relacji Sierpc -
          Legionowo - Tłuszcz i z powrotem, zjeżdżający do szopy na tankowanie
          został celowo skomunikowany w Legionowie z kibelkami do i z
          Warszawy. A bezpośredni kibelek Warszawa Gdańska - Legionowo -
          Radzymin - Tłuszcz - czy istotnie jeździ w niedogodnych godzinach z
          punktu widzenia mieszkańców Radzymina? Jakiś czas temu zmieniono
          godziny jazdy w kierunku Tłuszcza - więc może dałoby się
          wynegocjować te najkorzystniejsze? A niebawem wróci na
          trasę "Zegrzyk": gdyby ci Mieszkańcy Radzymina którzy tak narzekają
          na zawalone, spóźniające się, brudne i duszne gratobusy zaczęli z
          niego korzystać, może pozostawionoby "Zegrzyka" po sezonie?
          • student6 Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 18.06.08, 20:21
            Zadam Ci pytanie - czy Ty korzystasz z oferty Zegrzyka? Ja
            próbowalem i nie mam zamiaru dopasowywac się do oferty przewoźnika,
            to powinno działac odwrotnie. I tu naprawdę nie chodzi o wyjście z
            domu 15 minut wczesniej...
            • tomjani Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 19.06.08, 09:38
              Mieszkam w Warszawie, i tu korzystam z możliwości podróżowania
              kiblami, gdy jest mi po drodze. A w sezonie, gdy kursuje "Zegrzyk"
              docieram nad Zalew jachtem.
              Niemniej jednak latem ub. roku nie mogłem zakończyć mazurskiego
              rejsu jak zwykle w Warszawie z powodu katastrofalnie niskiego stanu
              wody w Wiśle. Zostawiłem więc jacht na wędkarskiej przystani między
              Zegrzem a Nieporętem i powróciłem do domu "Zegrzykiem". Przez kilka
              kolejnych dni dojeżdżałem tam "Zegrzykiem" (albo kibelkiem kończącym
              bieg w Wieliszewie) doglądać i porządkować jacht po rejsie, wreszcie
              gdy stan wody nieco się podniósł, pojechałem "Zegrzykiem" po raz
              ostatni abydoprowadzić jacht do macierzystego portu. Podobnie pod
              koniec wiosny ub. roku, gdy jacht nie był jeszcze gotowy,
              dowiozłem "Zegrzykiem" rower nad Zalew, aby rozwiesić na
              nadzalewowych przystaniach ważne dla właścicieli jachtów
              zawiadomienie, że skandaliczne przepisy zmuszające ich do
              kosztującej słono rejestracji jachtów w Polskim Zwiążku Żeglarskim
              przestaną niebawem obowiązywać, a do tego czasu można
              niekłopotliwie, nieporównanie taniej i całkowicie legalnie
              rejestrować jachty w miejskim urzędzie jako łodzie do połowu ryb.
              Czy możemy zatem uznać że z oferty "Zegrzyka" korzystam? A przecież
              do Nieporętu czy Zegrza mogłem dojechać nie tylko gratobusem ale i
              autobusem linii 705 czy 804! Czy ktokolwiek z mieszkańców Radzymina
              próbował apelować o ustalenie rozkładu jazdy odpowiedniego dla
              dojazdów do pracy w Warszawie? Czy też prościej jojczyć na prywatne
              gratobusy... i dopominać się o następne? Zresztą proszę przeczytać
              komentarz pt. "zegrzyk-expres" na stronie:

              www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/616.html
              Jeszcze a'propos "sauny": to nie tylko kwestia braku klimatyzacji.
              Prawdopodobnie trafił się wyjątkowy rzęch, z chłodnicą niemal
              całkowicie zarośniętą kamieniem, którą gratobusiarz w tym upale
              musiał wspomagać włączeniem wewnętrznych nagrzewnic aby mu się nie
              zagotowało. Dokładnie ta sama sytuacja jest w tak tu
              zachwalanych "Ikarusach" gdzie jednak sytuację częściowo ratują
              szeroko otwierane okna. Tam również latem bucha żar znad grzejników,
              podczas gdy zimą (do czasów sławej akcji ówczesnego Prezydenta
              Warszawy Lecha Kaczyńskiego który wsiadł z termometrem do takiej
              wymrożonej po nocnym postoju pod chmurką "chłodni" z szybami
              pokrytymi od wewnątrz centymetrową skorupą lodu i nakazał skasować
              premię za oszczędzanie paliwa) - grzejniki pozostawały zimne.
              Ciekawe kto zdoła wymusić ludzkie traktowanie pasażerów na
              prywatnych gratobusiarzach...
              • student6 Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 19.06.08, 09:53
                Jest tak jak myślałem. Zegrzyk jest bardzo ciekawą ofertą dla osób,
                które podróżują turystycznie - tak jak Ty. Jadą nad Zalew, czas ich
                nie goni. Zegrzyk odjeżdzą o 10 - to wyjdą z domu przed 10, jak
                odjeżdza o 11, to wyjdą przed 11.

                Nie można mieć jednak żalu do mieszkańców Radzymina, że nie
                korzystają z oferty KM w codziennych podróżach, bo chociaż bez
                wątpienia PKS-y ustepują komfortem podróży Zegrzykowi znacznie, to
                ich rozkład jazdy jest nieatrakcyjny, co w połączeniu z fatalnym
                stanem torowiska na odcinku Warszawa Żerań - Warszawa Gdańska (w
                trakcie remontu) czyni ofertę nie tylko droższą od PKS, ale także
                jadącą znacznie dłużej (ostatnio 1,5h) i do tego kursującą w
                godzinach w których mieszkańcy tego nie potrzebują.

                Teraz żeby nie być gołosłownym przykład:

                Jadę do pracy na 9:00. Normalnie jeżdzę autobusem o 7:45 (i jestem
                przy metrze Świętokrzyska o 8:35)

                Tymczasem chcąc korzystać z KM musiałbym jeździć pocigiem o 6:04
                (byłbym w Waerszawie o 7:03) - tylko po co tak wcześnie...

                Potem za to mamy aż 3 składy o 10:05, 12:31 i 13:19 Pytanie po co?

                Zapraszam zatem do podróżowania KM do i z pracy smile

                Podobnie jest z powrotem, osoba kończąca pracę o 17 nie ma jak
                wrócić (dopiero pociąg po 20). Odjeżdża za to skład po 16
                • tomjani Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 19.06.08, 14:09
                  Gdybym mieszkał w Radzyminie, miałbym dojazd prawie idealny.
                  Przyjeżdżałbym kibelkiem na godzinę siódmą do ZOO, i w
                  przedszczytowych godzinach miałbym poważną szansę zdążyć tramwajem i
                  auobusem na Gocław na 7:30. Podobnie na kibelek po 16 miałbym szansę
                  się wyrobić. Nie odsądzałem wszak od czci i wiary wszystkich
                  Radzyminian za to że pchają się do tych parszywych gratobusów, tylko
                  pytałem czy naprawdę nie ma takich którym obecne godziny jazdy
                  moglyby pasować. A może jednak są, tylko np. cierpią na
                  nieuzasadnioną obecnie alergię wobec jazdy pociągiem, gdzie jak
                  odwieczna fama głosi, sami pijacy i złodzieje...
                  • brziszek Re: Sauna w autobusie W-wa - Radzymin 19.06.08, 15:53
                    Szanowny Kolego, niestety z tego co piszesz wynika, że niezbyt
                    dobrze orientujesz się w realiach codziennych dojazdów koleją na
                    trasie Radzymin-Warszawa. Odpowiedzmy sobie na pytanie ile jest
                    stacji kolejowych na terenie gminy Radzymin, ile osób mieszka w
                    pobliżu tych stacji, ile jest pociągów na trasie Radzymin-Warszawa,
                    ile trwa podróż na wzmiankowanej trasie? Niestety jest tylko jedna
                    stacja, zresztą usytuowana na obrzeżach miasta, w pobliżu której (w
                    odleglości max. 15 min. na piechotkę) mieszka stosunkowo niewiele
                    osób, jest tylko kilka pociągów i to głównie w sezonie (tak jak
                    napisał Kolega Student jeżdżących głównie ze względu na
                    wczasowiczów), podróż po jednym torze trwa ok. godziny i do tego
                    Radzymin znajduje się w III strefie biletowej aglomeracji
                    warszawskiej (cena biletu). Wszystkie te okoliczności sprawiają, że
                    Radzymin dojeżdża do Warszawy autobusami (jakie by one nie były) i
                    raczej w najbliższej przyszłości tak zostanie.
    • goszczyn1 "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 19.06.08, 23:54
      Nowy rozkład jazdy "Zegrzyka" (pdf): www.koleje.mazowieckie.com.pl/site.php5/getFile/1824

      Każdy z piszących ma rację: TomJani, Student6 i pozostali.
      Niestety prawda jest taka, iż wina leży pośrodku: z jednej strony niewielu Mieszkańców korzysta z Pociągów, bo te zbyt rzadko kursują, z drugiej strony Pociągi kursują rzadko ze względu na mały popyt...
      Błędne koło!
      Moim zdaniem jednak mimo wszystko inicjatywa powinna wyjść ze strony Mieszkańców; jednak nie w sposób, że "na siłę" będą jeździć Pociągami o nieodpowiednich godzinach; Mieszkańcy powinni wysyłać pisma i maile do Samorządu Województwa Mazowieckiego (właściciela Kolei Mazowieckich) z podanymi konkretnymi oczekiwaniami w stosunku do transportu kolejowego: "Będziemy jeździć Pociągami pod warunkiem, że będą one kursowały w dni i w godzinach NAM pasujących": kancelaria.sejmiku @ mazovia.pl

      Niestety lokalizacja stacji kolejowej wyklucza Pociąg jako "kręgosłup" transportu publicznego Gminy Radzymin; jest jednak przynajmniej cień nadziei na to, że gdyby rozkład jazdy został opracowany w sposób maksymalnie uwzględniający *rzeczywiste potrzeby przewozowe*, znaczenie Pociągu wzrosłoby.
      Wtedy Kolej dla przynajmniej części Mieszkańców Radzymina mogłaby stanowić bardziej atrakcyjny sposób przemieszczania się do/z Stolicy.
      Uważam, że "Zegrzyki" powinny kursować przede wszystkim w dni powszednie, a zwłaszcza w *dni nauki szkolnej*.

      W sprawie zwiększenia ilości Pociągów z Radzymina do Warszawy warto dzwonić i pisać do Społecznego Rzecznika Niezmotoryzowanych:
      ● Nr tel./faks: 0-226-217-777
      ● Mail: rzecznik @ zm.org.pl
      ● URL: www.rzecznik.zm.org.pl

      -
      • tomjani Re: "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 20.06.08, 10:58
        goszczyn1 napisał:

        > Moim zdaniem jednak mimo wszystko inicjatywa powinna wyjść ze
        > strony Mieszkańców; jednak nie w sposób, że "na siłę" będą jeździć
        > Pociągami o nieodpowiednich godzinach;

        Toteż pytałem, czy naprawdę nie ma nikogo komu pasowałby poranny
        kibelek Tłuszcz - Legionowo - Warszawa Gd, dojeżdżający na 07:03.

        > Niestety lokalizacja stacji kolejowej wyklucza Pociąg
        > jako "kręgosłup" transportu publicznego Gminy Radzymin

        Tu mogliby pomóc... busiarze, dowożąc na stację ludzi nie tylko z
        Radzymina ale i z innych miejscowości w gminie. Obawiam się jednak
        że nie widzą żadnego interesu w pomaganiu konkurencji; sami pewnie
        wolą stać w korkach do Warszawy niż jeździć po lokalnych trasach.
        Nawet gdyby ich udział miał się ograniczyć do wydłużenia wybranych
        kursów warszawskich na stację w Radzyminie.

        > Uważam, że "Zegrzyki" powinny kursować przede wszystkim w dni
        > powszednie, a zwłaszcza w *dni nauki szkolnej*.

        Nawet możnaby w takim wypadku pomyśleć o ułożeniu zupełnie innego
        rozkładu jazdy w dni świąteczne (więcej kursów w godzinach 8-12 aby
        nie trzeba było rano zrywać się z łóżka chcąc wypocząć nad Zalewem),
        oraz w dni powszednie (więcej kursów w godzinach 6-9 aby do pracy
        mogło możliwie dużo ludzi dojechać). W tym ostatnim wypadku
        należałoby po prostu wydłużyć do Radzymina relacje kibelków
        kursujacych dziś w dni powszednie na trasie Warszawa - Wieliszew,
        podczas gdy późnoprzedpołudniowe "Zegrzyki" w te dni odwołać. Kto w
        dzień powszedni będzie chciał dojechać nad Zalew, pojedzie
        wcześniej. Kolizji z ludźmi jadącymi w tym czasie z Radzymina czy
        Nieporętu do pracy nie będzie, za to w żadną stronę kibelki nie
        powinny wozić powietrza.
        • student6 Re: "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 20.06.08, 12:18
          To wszystko jest prawda, ale komunikacja dowozowa będzie
          opacalnadopiero po wyremontwaniu szlaku kolejowego Legionowo -
          Warszawa Gdańska.

          Obawiam się, że bardziej racjonalne może być połączenie Radzymin -
          Wołomin Słoneczna ---> SKM ---> metro (W-wa Wileńska).
          • tomjani Re: "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 20.06.08, 12:56
            Ale chyba szybciej wyremontują szlak Legionowo - Warszawa Gdańska
            niż wybudują metro do Wileniaka? Bo jechać dalej tramwajem byłoby
            ciężko, gdyby sfrustrowani korkiem blachosmrodziarze zablokowali
            mimo zakazu tory na trasie W-Z, zaś pociągów z Wołomina do
            Zachodniej jest stosunkowo mało, i jeżdżą one też lekko "naobkoło",
            podobnie jak i z Radzymina przez Legionowo do Wawy.
            • student6 Re: "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 20.06.08, 14:23
              Wiem, że prace przy remoncie torwiska trwają, ale w zółwim tempie.
              Chociaż przyznam, że torowisko od Żerania do Legionowa wygląda
              ładnie.

              Poza tym przypominam osobom, które jednak Zegrzykiem jeżdzą, a mają
              Kartę Miejską żeby kupowały bilet z Radzymina tylko do stacji
              Warszawa Choszcówka (krótsza odległość i tańszy bilet), dalszą część
              trasy mogą przemierzać nie wysiadając z pociągu na Karcie
              Miasjkiej smile

              Odnośnie zaś SKM i metra, teoretycznie i jedno i drugie powinno być
              gotowe w 2012 roku.
              • student6 Re: "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 20.06.08, 14:27
                Myślę jednak, że w przyszłości najsprawnieszja i najszybsza byłaby
                komunikacja oparta o autobusy ekspresowe jadące na trasie Radzymin -
                obwodnica Marek - metro Bródno.

                Kolej z całym dla niej szacynkiem przy obecnej lokalizacji torowisk
                nie będzie w stanie stworzyć konkurencyjnej oferty.

                W 10 minut z Radzymina do metra + kolejne ok 12 do centrum samym
                metrem... ehhh
                • tomjani Re: "Zegrzyk" - nowy rozkład jazdy 20.06.08, 14:50
                  Obawiam się że przy obecnej mentalności gratobusiarzy żaden z nich
                  nie będzie chciał jechać do metra na Bródnie, tylko celowo ominie tę
                  stację aby na siłę wciskać się aż pod DT Centrum sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka