embeo
04.06.08, 10:27
Witam,
W dniu wczorajszym (04.06.2008) miałem "przyjemność" skorzystania z
autobusu relacji Warszawa - Radzymin (odjazd z DW. Wileński około
godziny 17:25-17:30, rejestracja WWL 1R94). Autobus nie posiadał
otwieranych okien, a wewnątrz panowała temperatura 40-45 stopni C,
zwyczajnie SAUNA, a w czasie jazdy nie dało się odczuć nawet
minimalnego powiewu powietrza (bo i skąd). Pojazd prawdopodobnie
przystosowany był do klimatyzaji (i pewnie gdzieś tamw Niemczech
była ona włączana), jednak tym razem albo nie była sprawna, albo
kierowca oszczędzał na paliwie, traktując pasażerów jak bydło.
Wykupiłem bilet do Strugi, jednak musiałem opuścić pojazd już w
Markach przy ul. Szkolnej, ze wzgl. na zasłabnięcie osoby, która
jechała ze mną. Zresztą nie miałem już ochoty dłużej jechać z tym
kierowcą.
Zastanawiam się, jakie są sposoby wyciągnięcia konsekwencji wobec
takiego przewoźnika lub wpłynięcia na taką patologię? Domyślam się,
że to nie jedyny autobus z takimi "atrakcjami", którym po "nagrzaniu
się na Wileńskim" nie sposób podróżować. Gdzie można złożyć
skargę/zażalenie na tego człowieka - i czy cokolwiek to da?