ika5
21.02.05, 20:16
Właśnie wróciłam - wrażenie ogólne - fajnie.Hotel położony ok.10 min. od
lotniska, w ciągu dnia widać podchodzące do lądowania samoloty, w nocy nie
słyszałam.Do centrum Naama ok. 15 min. spacerkiem nadmorskim deptakiem.Hotel
jest dość duży ale nie czuje się tego, bo jednopiętrowe budynki zajmują
spory teren.Czym wyższy numer pokoju tym dalej od recepcji i od głównej
restauracji.W drugim dniu pobytu zmieniłyśmy pokój z nr 1157 NA 713-
RECEPCJONISTA ODMÓWIŁ przyjęcia 5 $ za zmianę!
Basen: jeden z podgrzewaną wodą, jeden zwykły, jeden brodzik dla
dzieci.Leżaków dużo- starczało dla wszystkich- a w recepcji mówili, że hotel
jest zapełniony w 97%.Koło basenu bar czynny od 10 rano do 24
Plaża: jeżdzi bus hotelowy co pół godziny , chodziłyśmy pieszo bo to było
tylko 10 min. przez teren hotelu Sonesta Beach.Plaża piaszczysta, bezpieczne,
łagodne zejście dla dzieci, na głębokości ok.1 m zaczynają się kamienie.Przy
pomoście turyści karmią wypasione, przepiękne ryby - widziałyśmy błękitną
płaszczkę !!
Jedzonko: stołówka wielka na ok.200 osób.Nikt z naszej grupy nie dostał
zemsty- naprawdę czysto.Obsługa sprawna i miła.Śniadania dość jednostajne ale
zawsze można dojeść ciastami- pyszne!Na obiad oprócz mięsa i ryby kilka
rodzajów spagetti i pizza a już kolacja to rozpusta np.przepiórki z grila!!
Ludzie: goście hotelowi to w równych częściach :Włosi,Rosjanie,Polacy,Niemcy
i Holendrzy może z lekką przewagą Włochów bo animacje przy basenie odbywają
się po włosku.Obsługa- naprawdę mili ,widać, że starają się żeby turysta czuł
się dobrze.Pokojowemu zostawiałyśmy codziennie 2 funty- był błysk i
zwierzątka układane z ręczników.Mówią głównie po angielsku ale rosyjski i
niemiecki też się przydaje.
Sejf: w każdym pokoju wliczony w cenę
Klimatyzacja: w pierwszym pokoju który zajmowałyśmy- na pilota i cicha w
drugim- sterowana na ścianie i trochę głośna (wyłączałyśmy na noc)te pokoje z
wyższymi numerami są nowsze ale dalej od recepcji- każdy może wybrać na czym
mu bardziej zależy.
Komunikacja: proste- wychodzisz przed hotel i machasz na busa gdziekolwiek
jedziesz mówisz " one funt- one person" i jest ok.
Rezydent: byłam z Eximem -wycieczki kupiłam u rezydentki bo w biurach na
mieście chociaż taniej o ok.20$ (Kair) przewodnik mówił po angielsku lub po
rosyjsku.Rezydentka miła ale nie sprawdzałam jej w sytuacjach kryzysowych bo
nie było potrzeby.
Ogólnie: hotel czysty , przyjazny dla turystów , jedzonko dobre(przytyłam 2
kg),wymiana waluty w hotelowym kantorze po lepszym kursie niż w mieście,
ludzie bardzo mili - czego chcieć więcej?