Dodaj do ulubionych

Royal Paradise - Sharm (****)

26.09.03, 23:54
Hotel: Royal Paradise w Sharm El Sheik.
Oficjalnie - 4 gwiazdki.

Moim skromnym zdaniem sam hotel na 4 gwiazdki nie zasługuje. Wprawdzie jest
to nowy hotel (ponoć ok. 4 lat) ale jest wyjątkowo zaniedbany. Pokoje są duże
ale nieciekawe. Miałam wrażenie, że pościel jest nie pierwszej świeżości, że
lodówka się rozpadnie, a zasłony w oknie nie widziały wody od dłuższego
czasu. Wprawdzie pokoje sprzątane są codziennie ale chyba w hotelu
zapomniano, że raz na jakiś czas trzeba zrobić większe porządki. Ale w sumie
pokój jest do zniesienia, zresztą nie spędza się w nim przecież całych dni.
Gorzej trochę jest z łazienką, która na prawdę jest w b. kiepskim zdaniu (i z
tego wiem, "moja" łazienka nie byla odosobnionym przypadkiem) - mogłaby to
być piękna łazienka, gdyby nie robiono jej łapu capu i aż oczy bolą od krzywo
położonych płytek smile i ogólnie nie są łazienki ok. Nie ma suszarek.
Jeśli chodzi o restauracje to chyba był to najgorszy punkt hotelu. Codziennie
to samo menu, brudnawe obrusy, latające wróble. Jedzenia nie można wynosić,
nawet dla chorych (co oczywiście jest w pewnym stopniu zrozumiałe), lepiej
nie przychodzić np. 20 minut przed zamknięciem restauracji, bo można przyjść
i wyjść o pustym żołądku.
W recepcji mili panowie, jest bank i sklep z pamiątkami. W hotelu jeden bar
ale bardzo kiepsko zaopatrzony, drugi nad basenem.
Baseny są dwa i są ogromnym plusem tego hotelu. W ogóle - hotel i to co na
zewnątrz to jakby dwa światy. Bardzo zadbane ogrody, codziennie przycinany
żywopłot, bardzo fajne duże baseny. Ja chodziłam tylko na jeden, gdyż
wiecznie był pusty (ludzie szli albo na plażę, albo na basen, przy którym był
barek). Woda czysta. Leżaków dużo.
Plaża jakieś 400 metrów od hotelu, wystarczy przejść przez wewnętrzną uliczkę
(nie sugerujcie się tym, co napisane jest w niektórych folderach - jakoby na
plażę dowoziły busiki bo jest daleko. Bzdura). Plaża to kolejny WIELKI plus
tego hotelu. Jest duża, czysta...Można opalać się na leżakach na skarpie, ale
i zejść nad morze. Niestety jest tylko jedno zejście do morza, bardzo małe i
zapchane leżakami. Ciało na ciele (dlatego na plażę najlepiej chodzić o 17
gdy wszyscy schodzą - do południa preferowałam basensmile. Wystarczą 4 kroki w
głąb morza, po takim specjalnym podeście, i już jest się w wodzie z
kolorowymi rybami. Hotel ma "swoją" rafę, która jest PRZECUDOWNA. Naprawdę,
wiele osób uważało, że jest to fajniejsza rafa niż w RAs Mohamed. Moim
zdaniem, nie jest aż tak piękna ale naprawdę, jest super.

Acha, w hotelu nie ma animacji, wieczorem jest fajnie (przynajmniej dla
mniesmile - spokojnie, cichuteńko. Wprawdzie po drugiej stronie ulicy jest duże
centrum rozrywki, z mnóstwem sklepów, z Egiptem w miniaturze, restauracjami
itp, gdzie codziennie wieczorem są jakieś imprezy, ale tego na terenie hotelu
nie słychać. Do centrum jest kawałek, jeżdżą tam codziennie autobusiki
hotelowe (tylko popołudniami).

Jeśli ktoś jedzie do Egiptu i oczekuje luksusowego hotelu, to nie jest to
dobry wybór. Natomiast jeśli chce ktoś popływać, posnurkować, to jest to
wymarzony hotel. Mimo że narzekam na niego, dzięki cudownej rafie, były to
świetne wakacje (pobyt + rejs).

Życzę udanych wakacji w tym czy innym hotelu!
beata
Obserwuj wątek
    • edi77 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 08.10.03, 14:02
      Wrocilam z Sharm 5.10.03.
      Jezeli chodzi o moje zdanie na temat hotelu Royal Paradise to jest takie jak
      Orginal.
      Dodam tylko, ze w hotelu sa lepsze pokoje i gorsze Te lepsze maja numery
      zaczynajace sie od 1.. i 2.., znajduja sie w glownym budynku. Gorsze to 3.. i
      4.., te znajduja sie w oddzielnych "apartamentach". Nie ma w nich balkonu i sa
      ogolnie brzydsze.
      Co do jedzenia to myslalam, ze umre z glodu. Jedzenia jest moze duzo, ale
      strasznie monotonne, przez 2 tyg. ciagle to samo (zaznacze, ze nie jestem
      wybredna w tej kwesti). Na jedno to dobre, bo mozna schudnac, ale pod koniec to
      myslalam, ze zoladek prszyklejal mi sie do kregoslupa. Ponoc wszystkie hotele
      maja takie jedzenie, no chyba ze sie jest w 5 gwiazdkowym de lux, albo mieszka
      w hotelu gdzie jest duzo Niemcow wtedy potrafia dobrze gotowac.
      Jednak wszystkie te wady wynagradza przepiekna rafa dostepna juz przy plazy,
      jest taka jak w Parku Ras Mochamed, ma mnostwo slicznych, kolorowych rybek.
      Do naszej plazy podplywaly co jakis czas statki z nurkami, wiec musi to o czyms
      swiadczyc. Dla tej rafy warto wybrac ten hotel, a do reszty i tak czlowiek po
      dwoch dniach sie przyzwyczaja.
      • mika_x Re: Royal Paradise - Sharm (****) 18.10.03, 18:52
        Cóż - ja się wyłamę wink.
        Wróciłam z Royal Paradise 16.10.2003.
        Dla mnie hotel był OK - zaznaczam jednak, że miałam pokój w budynku głównym - i
        chyba jeden z lepszych.

        Natomiast co do jedzenia: ja nie mam żadnych zastrzeżeń. Monotonne?
        Owszem śniadanie może oferowano podpobne - ale zawsze można było skomponowa je
        tak, by nie jeś codziennie tego samego. Natomiast podobieństwo kolacji polegało
        na tym,że codziennie był kurczak wołowina i zamiennie ryba i wóbka. Ale kurczak
        i wołowina były zawsze inaczej przygotowane: z curry, z pieczarkami, z cebulką -
        i na pewno nie smakoały tak samo. Codziennie mozna było skomponowa sobie
        spagetti albo makaron-rurki z dowolnumi składnikami.
        Ja - niestety - podczas tych wakacji przytyłam - i to wyłącznie korzystając z
        jedzenia w Royal Paradise smile

        Co do reszty : pozwolę sobie wklei, to, co napisałam na forum o Egipcie:
        HOTEL:
        Do hotelu dotarliśmy ok. 3ej nad ranem. Szybciutkie zakwaterowanie – i pierwsza
        miła
        niespodzianka: w pokoju czekała na nas kolacja: pieczywo, wędliny, ser,
        warzywa, ciasta, owoce itp. Jak nas pożnij poinformowano – kolację zamówił dla
        nas OASIS i jest to powszechny zwyczaj w tym biurze.

        Rano – wielkie oglądanie hotelu. Nam akurat bardzo się spodobał.
        Budynki dwupoziomowe wkomponowane w cudny, kolorowy ogród, dwa baseny sporej
        wielkości. Pokoje może nie porażają luksusem – ale jest wszystko, co potrzebne –
        nawet TVN w telewizorze wink. Czysto – choć oczywiście egipskie sprzątanie
        różni się od polskiego wink My mieszkaliśmy w budynku głównym – z pokoju
        mieliśmy widok na basen i morze. Ogólnie – z wyboru hoteku jestem naprawdę
        zadowolona – i dziwią mnie negatywne opinie, które czytałam o nim na forum.
        Coż – może po sezonie się poprawili?

        JEDZONKO:
        Zagadkowe soft AI – jak okazało się na miejscu to dziennie: 4 napoje typu
        Fanta, Cola, woda mineralna itp. na osobę, 1 butelka piwa, lampka wina – i
        oczywiście 3 posiłki w ciągu dnia śniadanie, lunch, kolacja. Na napoje, piwo i
        ino dostaje się karteczki – które można dowolnie wykorzystać w trakcie wyjazdu
        (niekoniecznie np. 4 cole dziennie – można jednego dnia wziąć 1 a kiedy indziej
        7). Dla mnie to soft AI w zupełności wystarczyło – nie dokupowałam nic na
        miejscy – a nawet przeciwnie – część kartek podarowaliśmy poznanym w hotelu
        znajomym którzy przyjechali z EXIMEM.
        Ze śniadań, lunchów i kolacji – byliśmy bardzo zadowoleni. Jedzenia było
        naprawdę duuuuuużo, było urozmaicone i smaczne. Nie wchodząc w szczegóły –
        obydwoje przytyliśmy na tym egipskim wikcie wink
        Jadalnie – przestronna i czysta. Czytałam o jakichś zastrzeżeniach co do
        czystości obrusów – ale ja się z niczym takim nie spotkałam.
        PLAŻA, MORZE, RAFA:
        To jest właśnie najmocniejsza strona hotelu Royal Paradise. Plaża – podzielona
        na kilka części całkiem przyjemna i czysta. Jedyne zaskoczenie (zwłaszcza po
        lekturze Forum) to ilość kobiet opalających się topless: mniej więcej 60 %
        ogółu! I niech nikt nie krzyczy, że to tylko niebywałe w świecie Polki wink – bo
        to nieprawda: Włoszki, Niemki, Czeszki/Słowaczki (nie odróżniam języka),
        Rosjanki. Zdziwienie tym większe, że ja w „kompletnym” kostiumie wink czułam się
        nieswojo gdy wchodziłam do wody obok ubranej od stóp do głów Egipcjanki i
        jej „karcącego” wzroku.
        Wejście do wody po betonowym molo – a dalej: CUDNA RAFA! Opisać się tego nie
        da: w każdym razie w ciągu 14 dni oglądanie podwodnego życia nie straciło nic
        na atrakcyjności. Kolorowe ryby różnych rozmiarów, kolarowce... Oj – chciałoby
        się nie wychodzić z wody J. Ludzi nie było zbyt dużo – więc snorkowanie
        odbywało się w komfortowych warunkach – można było dopłynąć z jednej strony do
        hotelu Grand Sharm – a z drugiej do Hilton Waterfalls i dalej (sporo!) do
        Fanary.


        To by było chyba na tyle – tego szybkiego podsumowanie (ciągle nie odespałam
        przedwczorajszego lotu). Jeśli macie jakieś pytania – chętnie odpowiem.
        • egipt-hotele Re: Royal Paradise - Sharm (****) 08.08.04, 22:21
          Na przełomie lipca i sierpnia byłam w egipskim Skarm El Sheikh w hotelu Royal
          Paradise. Nie mam żadnych zastrzeżeń do pierwszych 12 dni pobytu, ale poniżej
          opiszę sytuację, jaka spotkała Mnie i Moją rodzinę ze strony władz hotelu
          reprezentowanych przez pana MAMDOUH SUHAKI menadżera.

          W holu hotelu stały dwa stoły bilardowe, w poniedziałek (02.08.2004) około
          godzin południowych mój syn wraz z kolegą (zamieszkałym w innym hotelu) i z
          Włochem grali w bilard. Ponieważ stoły były ustawione zbyt blisko siebie, co
          uniemożliwiało grę Włoch podjął próbę przesunięcia stołu i tu zaczęły się
          kłopoty. Nogi stołu złożyły się – na szczęście nikomu nic się nie stało –
          należy dodać, że nogi były przytwierdzone do blatu na 2 gwoździach. Mam
          zdjęcia.
          W ten sam dzień chcieliśmy wyjaśnić sprawę w recepcji – dowiedzieliśmy się, że
          wszystko jest w porządku a sprawę należy traktować tak jakby jej nie było.
          Następnego dnia rano w drzwiach znaleźliśmy karteczkę informującą o
          konieczności skontaktowania się z recepcją w sprawie zapłaty za stół – co było
          totalną bzdurą bo nie miał miejsca akt wandalizmu tylko stół był
          nieprzystosowany do grania. W recepcji po rozmowach z MAMDOUH SUHAKI
          menadżerem ponownie dowiedzieliśmy się że wszystko w porządku to ich wina a
          wobec Nas nie mają żadnych roszczeń.
          W dniu poprzedzającym wyjazd 04.08.2004 (odlot zaplanowany był na dzień
          następny, a wyjazd z hotelu miał być o 2 nad ranem) rano zeszliśmy do recepcji
          zapłacić za nieobjęte all incllusive rzeczy – zapłaciliśmy rachunek parę razy
          pytając czy to już wszystkie nasze finansowe rozliczenia z hotelem odpowiedź
          była że tak to wszystko.
          Po powrocie z plaży około godziny 19 drzwiach znaleźliśmy kolejną karteczkę
          tym razem od rezydentki informującą o bezwzględnej konieczności zapłaty 386 $
          (2500 LE) za zniszczony stół, ponieważ Włoch już zapłacił a w razie
          niezapłacenia przez nas tej kwoty zostanie wezwana policja.

          I TU ZACZĄŁ SIĘ NASZ TRWAJĄCY 10 GODZIN KOSZMAR

          Od razu skontaktowaliśmy się z rezydentką po chwili przyjechała z drugim
          rezydentem. Informacja na karteczce została wyjaśniona – jej napisanie zostało
          wymuszone przez menadżera MAMUDOUH SUHAKI. Na terenie hotelu odnaleźliśmy
          Włocha – okazało się, że nie dość, że nie zapłacił to jeszcze pierwszy raz
          słyszy o takich roszczeniach względem siebie. W związku z tym, że zapłacenie
          przez nas tej kwoty zupełnie nie wchodziło w grę a jakakolwiek próba rozmowy z
          menadżerem kończyła się straszeniem policją i egipskim więzieniem zażądaliśmy
          wezwania policji. Na to menadżer przywołał policjanta pilnującego drzwi
          hotelowych, który nakazał nam bezwzględnie zapłacić pod groźbą aresztu a w
          konsekwencji egipskiego więzienia. Pani Aneta telefonicznie wezwała
          policjantów z komisariatu policji turystycznej – po przyjeździe stwierdzili,
          że menadżer nie mam prawa przetrzymać nas w hotelu, ale on (menadżer) nadal
          nie odpuszczał i krzyczał, że bezwzględnie musimy to zapłacić i tutaj zaczęło
          się spisywanie protokołu. W międzyczasie z powodu nieobecności Ambasadora RP w
          Egipcie skontaktowaliśmy się z Honorowym Konsulem – jego rozmowy i z policją i
          z menadżerem nie przyniosły żadnych rezultatów.
          My dalej nie uważaliśmy za możliwe zapłaty za zdarzenie, w którym nie było
          żadnej naszej winy a policja straszyła nas dalej więzieniem. Należy zaznaczyć,
          że w rozmowach cały czas brał udział Włoch mający takie samo zdanie na ten
          temat jak my.
          Około 1 nad ranem (na nasze szczęście okazało się, że samolot ma spóźnienie)
          pojawili się wezwani dodatkowo funkcjonariusze zarówno tajnych służb jak i
          Egipskiej policji kryminalnej. Wszyscy oczywiście w ten czy inny sposób
          spokrewnieni z menadżerem. I tutaj rozpoczęły się już negocjacje ceny. Po
          następnych paru godzinach około 4 nad ranem stanęło na 150 $. Protokół
          spisywany wcześniej przez policję zakończył się spisaniem ugody.
          Jako potwierdzenie przesyłamy ksero podpisane przez uczestników dowodu wpłaty,
          które nie dość, że nie zostało napisane na papierze firmowym hotelu nie obite
          jest też żadną hotelową pieczątką na wyraźny sprzeciw menadżera, co nie
          pozostawia wątpliwości gdzie te pieniądze trafiły.
          Włoch zrezygnował wcześniej bo jego rezydent przejął sprawę na siebie i biuro
          miało zapłacić 200 $.
          Rezydenci spisali się bez zastrzeżeń przez całą noc uczestniczyli z nami w
          wyżej opisanych wydarzeniach zarówno jako wsparcie, jaki i jako tłumacze.

          Zdajemy sobie sprawę, że kwota 150 $ wymuszona na nas stanowi dobrze
          przemyślaną taktykę wyłudzania pieniędzy od gości hotelowych.
          Ostrzeżenie dla wszystkich Marta
    • asia9628 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 27.07.05, 12:00
      Co Ty opowiadasz.Kiedy byłaś?Moim zdaniem hotel zasługuje na 4*,może nie są to *
      kategorii niemieckiej ale jest dużo plusów jak 2 duże baseny,morze przy
      hotelu,ładny park czy wieczorne animacje.napisałaś że nie ma a są.Wróciłam
      tydzień temu więc wiem jak było.Codzienne animacje,rano aquaaerobic.jedzenie jak
      to u nich ale wcale nie złe.chyba że ktoś jedzie tam żeby cały dzień jeść i
      wybrzydzać.pokoje czyściuteńkie.może nie zostawiałaś baksziszu to ci nie
      sprzątali.u Nas w pokojach nawet z ręczników robili kwiaty i serca pięknie to
      wygląda.Łazienka też ok bez luksusów bez marmurów ale była w porządku.Suszarke
      masz naturalną od słoneczkasmile nawet nie zauważyłam czy była bo nie potrzebowałam
      jej,wole żeby mi włosy schły od świeżego powietrza.Latające wróble w restauracji
      no wiesz chyba cię poniosło lekko.A z Fantazji(dyskoteka arabska)na przeciwko
      hotelu słychać muzyke dosyć głośno.Może nie byłaś w royal?smile pozdrawiam
    • asia9628 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 28.07.05, 00:13
      hej Aniu.do centrum niedaleko taxi albo busem z hotelu tylko one jeżdżą dosyć
      wcześnie o 20.30 ostatni.lepiej wziąć taxi z drogi bo wtedy taniej
      wyjdzie.targuj się wszędzie!Ja za taxi zapłaciłam 20F.jak tylko wejdziesz do
      wody widzisz bajecznie kolorowe piękne rybki(naprawde niesamowite)dasz rade
      tylko uważaj bo na pomoście ślisko albo wchodź z butami do nurkowania.Rafki
      piękne jedne z ładniejszych.To tu się zatrzymują łodzie z nurkami.Jesli nie
      nurkujesz z butlą to abc(maska,fajka,płetwy)też wystarczą na począteksmileJeśli
      masz jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem.Pozdrawiam
    • asia9628 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 29.07.05, 15:14
      Co mam napisać o wersji all? Śniadanie obiad kolacja do tego jakbyś zgłodniał w
      przerwach możesz zjeść przy basenowym barze frytki,hamburgery lub hot dogi. Ja
      tylko raz zjadłam frytki bo nie poszłam na śniadanie i obiad.Napoje pepsi fanta
      sprite woda i ichniejsze alkohole jak piwo,whiskey,wódka do wolismile Byłam z biura
      alfa star.Pokoje są ładne każde z ciekawym widokiem.Ja miałam z wyjściem na
      taras przy basenie tym drugim spokojniejszym ale są też balkony jak masz domek
      na piętrze.warto wykupić wycieczki bo masz fajne wspomnienia i niesamowite
      przeżycia. Ja byłam na quadach i nurkowałam.Pozdro i miłych wczasów
    • dodik Re: Royal Paradise - Sharm (****) 04.08.05, 16:32
      Wróciliśmy z Sharm 03.08.2005. Z hotelu jestem bardzo zadowolona, może dlatego, że po raz pierwszy byłam w tylu gwiazdkach z AI i nie mam porównania. Ale wiem, że w domu nie mam takich luksusów. Hotel nie jest to jeden wielki budynek, tylko jeden główny, z recepcją, jadalnią i pokojami oraz kilka mniejszych budynków gdzie, niestety, zdarzają się pokoje, które nie mają ani balkonu, ani tarasu. Po jednej stronie głównego budynku jest duży basen z barkiem i stanowiskiem z ręcznikami, a po drugiej stronie mały, kameralny basenik. Pokoje są przestronne, w każdym duża szafa, dwa fotele, stoliczek, toaletka, telewizor oraz barek-chłodziarka. Klimatyzacja działa po włożeniu w specjalne gniazdo w ścianie plakietki od kluczy do pokoju. Chodzi o to, żeby nie zostawić włączonej klimy, kiedy nas nie ma w pokoju, ale generalnie wszyscy po prostu odczepiają tę plakietkę i noszą sam klucz, a ona siedzi sobie w tym gnieździe. Łóżka wygodne, pościel moim zdaniem była świeża, choć w trakcie pobytu jej nie zmieniano, ale u siebie w domu też pościeli ani ręczników nie zmieniam codziennie. Natomiast ręczniki plażowe były mocno zużyte, na pewno rzadko prane i może lepiej zabrać własny. Bardzo sympatycznym miejscem jest hall, wyposażony w bar oraz dużą ilość foteli, fotelików, kanap i stoliczków, który funkcjonuje jako salonik. Można tam też zagrać w bilard, ale jest to dodatkowo płatne.

      W restauracji istotnie czasem latają wróble, co nam akurat nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. W ogóle ogród hotelowy jest bardzo piękny, pełen kwiatków, ptaków (wróbli i miejscowych synogarlic) i małych jaszczurek. Robali żadnych niet. Niestety, w połowie wizyty wyłączono z użytku mniejszy basen, gdyż coś było nie tak z wymianą wody. Na dużym basenie dla mnie było za głośno (muzyka z głośników) i za tłoczno, ale ja po prostu wyjątkowo lubię spokój i ciszę.

      Hotel ma własną plażę, ale nie pod samym nosem, tylko trzeba kawałek przejść i zejść stromo w dół. Miejsca nad samą wodą jest malutko i zapchane leżakami, ale są też parasole i leżaki na wysokiej skarpie, z której jest za to bliżej do baru. Z plaży wychodzi się na rafę po drewnianym pomoście, trochę zdezelowanym i bardzo śliskim, ponieważ jest zatopiony i porosnięty glonami. Ale za to chodzi się w wodzie pośród kolorowych ryb. Cudowne wrażenie. Na końcu pomostu jest drabinka i otwarte morze.

      Jeśli chodzi o jedzenie, to było bardzo urozmaicone i chyba każdy byłby w stanie zaleźć dla siebie smaczny kąsek. Pod warunkiem, że ktoś nie MUSI na śniadanie jeść bułki z szynką, a na obiad schabowego z kapustą i kartofelkami. Jeśli ktoś MUSI koniecznie, to jednak byłby zawiedziony. Codziennie do wyboru mieliśmy stosy pieczywa oraz warzywa surowe - pokrojone pomidory, ogórki, papryka, rzodkiew, sałatę lodową, oliwki oraz przyprawy - oliwa, limonki, mielona papryka i kmin, jakieś zioła. Na śniadanie ciastka w wielkim wyborze, płatki zbożowe, owsianka, jajka na twardo, parówki z grilla i w pomidorach, miejscowy ser podobny do fety i drugi twardy żółty, masło duńskie, miód i dżem, a także świeże omlety i naleśniki smażone na bieżąco i na naszych oczach przez kucharza. Na lunch oraz obiad zawsze dwie różne zupy, ryż, makaron z sosem, wołowinę, kurczaka i rybę za każdym razem inaczej przyrządzone, warzywa na parze, warzywa zapiekane pod beszamelem, rozmaite sałatki. Jako deser ciasta, galaretki i świeże owoce. Musiałam strasznie się pilnować, żeby się nie przeżreć, a jak najwięcej spróbować. Potrawy przyprawione były delikatnie, czasem aż za mało. Smakosze kawy nie będą usatysfakcjonowani, bo dostępna jest albo rozpuszczalna, albo w barze robiona w ekspresie, ale będąca w większości mlekiem.

      Hotel jest daleko od lotniska, a stosunkowo blisko (5-10 minut samochodem) starego miasta z bazarem. Do nowego miasta wieczorem jeżdżą dwukrotnie hotelowe busiki, które wracają po trzech godzinach. Nam się zdarzyło, że nie pojawił się ten powrotny i musieliśmy wracać taksówką. Taksówki są zresztą wszechobecne i same się zatrzymują, gdy się idzie ulicą. Zaraz obok hotelu jest apteka i mały supermarket, a naprzeciwko wielkie centrum rozrywkowo-handlowe. W czasie naszego pobytu w hotelu raczej nie było animacji, może się opłacało, bo było bardzo mało osób. Jeśli chodzi o wycieczki, to korzystaliśmy z usług biura Aaba-Sharm (www.taniewycieczkisharm.com), które prowadzi sympatyczny egipcjanin George, świetnie mówiący po polsku.

      Uff, rozpisałam się, ale może komuś się to przyda. ;-/ Jeśli o czymś zapomniałam, to proszę pisać na maila.
    • dodik Re: Royal Paradise - Sharm (****) 07.08.05, 20:54
      Byłam z Alfa Star. Mój adres: dodik@poczta.gazeta.pl
      • egipt-hotele Re: Royal Paradise - Sharm (****) 11.08.05, 08:33
        własnie wróciłam z tego hotelu 10.08 wersja All ( nie jest to mój pierwszy
        pobyt w Egipcie)
        Pokoje - najwyżej 2*
        Moj numer pokoju 453, blisko plaży widok na morze, duże dwa łóżka , tolatek
        stół i dwa krzesła, telwizor ze stacją TVN , która słabo odbiera.
        Łazienka - 1*
        Lustro stare obdrapane, z plamami które się nie daja wyczyścić, umywalka stara
        z żółknięta oraz przysznic z starą zasłoną.
        No i brak ciepłej wody w budynku głównym w ogóle nie było jej wieczorem -
        tragedia!!!!
        Jedzeni- 3,5 *
        Codziennie to samo
        Sniadanie- marmolada, pomidory , ser żółty i biały rózenwarzywa, mleko , bułki
        no i ciasto - rogaliki, pączki itp.
        Obiad - codziennie kuraczak w innej formie czyli z innymi sosami, oraz mięsą
        pieczonne, zupa oraz spaghetti, no i różne sałatki oraz ciasto.Napoje typu
        cola , fanta, piwo podaje kelner.
        Kolacja- to samo co na obiad czyli kurczak, mięso, zupa, ciasto - bardzo dobre
        to było codzienie inne oraz owoce melon i arbuz.
        Plaża-3,5 *, Rafa- 6*
        Składa się z dwóch części do góry przy barze czynny od 10- do 18 na którym
        serwują napoje oraz frytki, hamburgry i hot dogi. Do plaży pieszo około 8 min.
        Na dole jest miniej leżaków i są plastkikowe z materacami które się bierze
        samemu leża na początku,ręczniki trzeba brać rano około 9 do 10 bo zabraknie
        Ponost bardzo śliski na boso odpada absolutnie - najlepiej w butach które mozna
        kupić od 20 - 35 le zależy ile wytargujesz w klapkach tez ślisko, pomost
        porośnięty jest glonami. Jak jest zatopiony rano to pływają piękne ryby przy
        nodze koło pomostu ja je karmiłam z ręki,- super. Przy końcy pomostu jest
        piękna rafa, może lepsza i nawet niż na Wyspie Tiran, dużo nurków na niej pływa.
        Na przeciw recepcji znajduje się bar, który czynny jest od 10- do 23.30
        Basen 3.5 *
        Jeden działa drugi nie , przy basanie jest bar który serwuje to samo co bar na
        plaży.
        Ja byłam z Alfą rezydent miał dyżur codziennie w wyznaczonych godzinnach.
        PROSZĘ SPRAWDZAĆ CZY DZIAŁA KLIMA W POKOJU JAK SIĘ OD RAZ DO NIEGO WEJDZIE MY
        ZMIENIALIŚMY POKÓJ PRZEZ TO ALE ZA TO U NAS DZIAŁALA I LAŁA SIĘ WODA DO ŚRODKA
        NIESTETY NIE ZROBILI JEJ, SKŁADAMY REKLAMACJE.
        Codziennie dawaliśmy napiwek za sprzątanie pokoju , przynajmniej był czysty.
        Jeśli coś to piszcie , odpowiem.

        • asia9628 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 11.08.05, 22:30
          czesc.mam pytanie:czy były animacje? poznałaś Axela animatora? czy jest teraz z
          kimś? jeśli możesz odpisz.moim zdaniem troche za surowo oceniłaś hotel.a
          reklamacje składać to już przesada.mogłaś zmienić pokój.mi się hotel podobał.
          Pamiętaj że egipskie****gwiazdki to niemieckie co najwyżej***.Pozdrawiam
          • egipt-hotele Re: Royal Paradise - Sharm (****) 13.08.05, 07:50
            Asia ale ja zmienialam pokój i to nie raz , animacji wogóle nie było
            animoatorów rezydent powiedział , że wysłano do polski
            żaden hotel w jakim kowlwiek byśmy nie byli wcześniej na naszych wakacji,
            byliśmy już w Egipcie , wszystkie miały ciepłą wodę a w budynku głównym była
            tylko 4 -5 godzinn jak znajma mała głowę zabrakło jej wody i mąż leciał po
            mineralną bo nie było czym zmyć , gdy na dworze jest temperatura w cieniu 40 c
            to średnia przyjemność się myć. A ztymy gwiazdakami to teraz jest inne prawo
            jak ma 4 gwiazdki to musi według prawa unijnego mieć 4 gwiazd tak jak piszą
            katalogu biura.
            poza tym z klimy całe noce lała nam się woda pól nocy na zmine podkładaliśmy
            ręczniki.
            Pamiętaj na twoim turnusie moglo być super a na moim okropnie.
            Reklamacje i tak składam rozmawiałam z rzecznikiem konsumenta i absolutnie
            przyznał nam racje że trzeba ja składać.
            • asia9628 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 14.08.05, 22:42
              Jacy animatorzy z Polski? Włosi są i robią animacje bo rozmawiałam z Nimi wczoraj.
              Chodzi mi o te zabawy z dziećmi a nie jakieś pokazy dziwne. A co do standardu to
              w krajach europejskch faktycznie możesz mieć pretensje ale nie u arabów.Mi się
              podobało i uważam że hotel w pełni zasługuje na dobrą opinie.No ale każdy ma
              inne potrzeby.Ja w pokoju tylko spałam.Pozdrawiam
          • egipt-hotele Re: Royal Paradise - Sharm (****) 13.08.05, 07:52
            Nigdy nikomu nie mów że przesada bo hotel był fajny nie byłaś ze mną nie wiesz
            ja mam zdjęcia i nagrany filmy na dowód.
            Ja pisze swoja opinie ty swoją.
    • egipt-hotele Re: Royal Paradise - Sharm (****) 16.08.05, 17:29
      Jeżeli chcesz odemnie się dowiedzieć coś bliżej o tym hotelu to pisz roann@o2.pl
      ani
      • rszalc Re: Royal Paradise - Sharm (****) 16.08.05, 18:08
        Wysłałem jeszcze raz na ten adres.
        • agunia53 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 20.02.06, 19:36
          wybieram się do tego hotelu 25.02. , może na stronie jest ktoś kto będzie tam
          bawił w tym terminie?
          • olduvaii Re: Royal Paradise - Sharm (****) 15.09.06, 23:33
            jade tam wlasnie. byl ktos ostatnio? jak to jest z tymi napiwkami? warto dawac,
            to bedzie czysto itp? wlozyc pieniadze w paszport to dadza lepszy pokoj... bo
            takie opinie ciagle czytam... to prawda?
            • tommat3 Re: Royal Paradise - Sharm (****) 16.09.06, 13:22
              Ja tez tam jade 26.09.
              Jedzie ktos tam w tym terminie?
              • olduvaii Re: Royal Paradise - Sharm (****) 16.09.06, 18:02
                ja wracam 26.09 ale moze ktos sie wybiera 19.09?
    • jagafe Re: Royal Paradise - Sharm (****) 21.08.07, 00:07
      Ja byłam w tym hotelu w 2005 roku i z cała stanowczością stwierdzam że w gorszym
      hotelu za takie pieniądze nie byłam. Okropność.
      Jedzenie do kitu, mały wybór i mało apetycznie wyglądające i tak też smakujące.
      Pokój "dał rade", mieszkałam na dole i w tych niby lepszych pokojach.
      Wielkie, biegające po terenie hotelu karaluchy były problemem nie tylko dla
      mnie. Obsługa hotelu nie dawała rady sobie z nimi, ciagle je czymś truli i po
      takich akcjach alejki hotelowe prowadzące na stołówkę ścieliły się trupem.
      blueeeeeeeeee
      Sporo rosjan ciągle pijących darmowy alkohol (mizernej jakości), na plaży było
      to może i żenujące ale wieczorem nie trzeba było animacjismile atrakcje były.
      Jednym słowem hotel spada na psy, jedynie piękna rafa zrekompensowała cały
      dwutygodniowy wyjazd.
      Egipt- polecam szczerze, piękne morze i rafa, ale Royal Paradise już nie jest
      rajemsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka