Hotel oddalony od Hurgady 29 km.
(cyt: Lilith 30-09-2003 12:37)
"Witam!
Jestem świeżutko po powrocie z Egiptu, Hurghardy {[no nie całkiem, wszystkie
przewodniki podają, że hotel oddalony jest od Hurghady ok. 29 km - przypis
PC_M.]} , z hotelu Le Meridien.
Byłam z biurem Big Blue ( z którym podróżuję już drugi raz).
Chciałabym napisać kilka słów wszystkim, którzy się do hotelu Le
Meridien wybierają, a mają, jak widzę po niektórych tu wypowiedziach, pewne
obawy.
Kochani! To były najwspanialsze wakacje mojego życia! Hotel jest wielki,
bajkowy niemalże. Wszędzie wokół piękne baseny z cudownie błękitną wodą, a
przy nich bary, restauracje, krzesełka. Leżaków dla każdego pod dostatkiem,
a o ręczniczki martwic sie nie trzeba, bo codzień można odebrać sobie
świeżutki przy basenie czy morzu. Jedzenie w hotelu jest pyszne i bardzo
różnorodne. Polecam zwłaszcza desery, którym po prostu nie można się oprzeć -
mniaaaaaaam.
Sam hotel jest ogromny, wszędzie mnóstwo gości i przemłych chłopaków z
obsługi.
I z pełną uczciwością należy mu się przyznane 5 gwiazdek - gości traktowani
są z szacunkiem, kulturalnie - oddźwierny otwiera drzwi, chopcy bagażowi
zaniosą bagaże do pokoju...
Co do pokoi Garden Room - owszem, z pewnością nie są na poziomie hotelu, ale
tez nie ma co rozpaczać. To zwyczajne, skromnie urządzone pokoje, ale zawsze
czyściutkie, z działającą klimą, TV, balkonem i ogólnie zupełnie przyzwoite.
Z resztą trudno wymagac wiele więcej za tak niską cenę wycieczki.
Owszem, są w pewnym oddaleniu od innych pokoi ale - ku ścisłości:
do recepcji, głównego budynku hotelu z restauracjami itd - 2 min
do basenów - 2,5 min

( trzeba przejść przez duuuży hotel)
do morza - 5 min i to spacerkiem, więc nie jest to jakoś znacznie uciążliwe.
Hmmm... co jeszcze? No tak. Nie sposób nie wspomnieć o przecudownych rafach
koralowych, które zobaczycie już zaraz po wejściu do morza. Tego nie da się
opisać - sami musicie to zobaczyć. Zanurzycie sie pod wodę i nagle
znajdujecie się w zupelnie innym, bajkowym swiecie - z mnóstwem kolorowych
rybek - dużych, małych... z przepięknymi róznokolorowymi koralowcami, z
cieplutką, błękitną wodą... Wrażenia naprawdę niezapomniane.
Gorąco polecam też przejażdzkę na wielbłądzie, czy jeszcze bardziej gorąco -
godzinna wycieczke konno - po pustyni, przy morzu, podczas zachodu słońca...
Kolejne niezwykłe doznanie, którego w Polsce za żadne pieniądze nie dałoby
się przeżyć.
Co jeszcze mogłabym dodać? To był cudowny tydzień i gorąco żąłuję, że tylko
tydzień. Marzę żeby jeszcze tam wrócić. Może za rok?
Dletego wszystkim wybierającym się do Le Meridien szczerze zazdroszczę i...
ludzie! Nie ma się czego bać! Będziecie z pewnością zachwyceni. Ja jestem
jak nigdy, mimoże zjeździałam już kawałek świata i w wielu hotelach już
miałam przyjemność gościć. Za ten dałam zdecydowanie mniej niż zwykle a był
na wiele wyższym poziomie...
Chętnie odpowiem na wszystkie pytania i wątpliwości.
Gorąco wszystkich pozdrawiam
ALE MACIE SUUUUUUPER

"
(cyt 2: Lilith 30-09-2003 12:49)
"To znowu ja

Może jeszcze dodam, że w hotelu nudzic nie można się ani przez moment, a na
potwierdzenie wymienie atrakcje, jakie tam zastaniecie:
- wspomniane juz przeze mnie konie i wielbłądy - stajenka znajduję się przy
naszej plaży 7 min spacerkiem z pokoi garden (to oczywiście własnośc naszego
hotelu)
- wypożyczalnia windsurfingu - z tego co widziałam całkiem nieźle
zaopatrzona, a wiatr wieje dobry, więc dla amatorów tego wodnego sportu to
także raj
- szkółka nurkowania - prowadzona przez europejczyków - organizują wycieczki
dla nurków, mają sprzęt itd.
- wypożyczlania rowerów
- wypożyczalnia quadów
- aerobik, siatkówka i cała masa innych zajęć animacyjnych przez cały dzień
- wieczorkiem dyskoteka, klimatyczny pub z animacjami, muzyką na zywo i
wypożyczalnią faj wodnych

i kilka restauracji
- -poza tym można bez końca byczyc się na jednym z setek leżaczków, przy
jednym z kilkunastu basenów pijąc kolorowy, pyszny koktail...
hmmmmm...żyć nie umierać, a juz na pewno nie z nudy

Pozdrawiam raz jeszcze."