Dodaj do ulubionych

Golden 5 - Hurgada (**** / ***)

03.10.03, 21:30

(cyt: mariola 03-10-2003 20:36)

"Golden 5 to kompleks 5 hoteli.
Golden 5 - główny i największy budynek, zawsze jest na zdjęciu.
Diamonds - mniejsze bungalowy po 12 pokoi na parterze i 12 na piętrze,
położony w połowie drogi na plażę i do budynku głównego.
Almas Palace - położony przy samej plaży.
Beesh Beesh - uwaga hotel ma 3* i wygląda jak wioska beduinów.
Golden Club położony najbliżej wjazdu do hotelu.
Najlepiej zakwaterować się w Diamonds lub w budynku głównym.
My mieszkaliśmy w Diamonds.
Ogólnie hotel nie jest zły, każdy pokój jest przestronny, jest czysto,
obsługa ok.
Jest to ogromny hotel i jeśli nie wykupiłeś wycieczki to raczej polecam
Hostmark, ale nie z Alfą, bo tam nie trafisz.
Bardzo dobre hotele to Conrad, Sun Rise Select."


Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 16.10.03, 21:16
      (cyt.: Dominika 16-10-2003 20:13)

      Golden 5 City to hotelowy kolos. Największy plus to rafy blisko hotelowej
      plaży - niewszystkie hotele w Hurghadzie je mają. Sam hotel jest bardzo
      wygodny. W środku przepych, kryształowe, żyrandole, marmury, złote klamki...
      Można to lubić. Choć ja wolę bardziej nowoczesne wnętrza. Niestety hotel nie
      należy do najmłodszych - jest mocno zużyty. Odniosłam wrażenie, że lata swojej
      świetności ma juz daleko za sobą.
      Masz tam oczywiście wszystko: kursy, animacje, fitness, sklepy, perfumerie
      itp... Daleko do centrum Hurghady, jednak to nie ma dużego znaczenia, zawsze
      przeciez można dojechać tam bysikiem za dwa funty. Jedzenie bardzo dobre. Na
      trzy osoby żadna nie miała dolegliwości żołądkowych - co może świadczyć o
      czystości kuchni."
      • angola Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 09.08.04, 22:41
        -wioska Beesh-beesh village już nie istnieje. W jej miejsce budują niskie domy
        podobne do innych zabudowań w tym kompleksie, więc nie ma się co obawiać.
        -mieszkałam w głównym budynku: Golden5, ale właściwie mogłabym mieszkać w
        każdym innym, czyli np. w Diamondzie. Wszystkie wyglądały równie przyjemnie.
        -jesli chodzi o Golden5, po numerze pokoju można się zorientować na którą
        stronę będzie się miało widok: parzyste-na morze, nieparzyste-na góry. Zależy
        co kto lubi, ale nasz pokój wychodził na góry-na szczęście, bo od rana nie
        dobijało się do nas słońce i można było wyjść na w miarę chłodny balkon. Słońce
        pojawiało się od "naszej" strony budynku dopiero około południa.
        -jeśli zdarzy się, że chcecie zamienić pokój, raczej jest to wykonalne, pod
        warunkiem, że hotel ma jakieś wolne pokoje. Nam rezydent chciał to umożliwić za
        10 dolarów dla człowieka z recepcji.
        -nie zgadzajcie się na dojazd do Hurghady za więcej niż 2-3 funty. Na początku
        cena to 10-20 funtów od osoby, ale po krótkim targowaniu można z niej zejść do
        2 funtów. Radzę ustalić cenę przed wejściem do busika i raczej wchodzić do tych
        niemal pełnych - wtedy łatwiej bedzie narzucić swoja cenę.
        -nie kupujcie wody w hotelu- nie opłaca się - kosztuje aż 9 funtów, a przy
        hotelu Reemavera 100m na lewo (czyli na południe) od hotelu Golden 5 City w
        supermarkecie zaledwie 1,5 funta. Jesli pójdziecie w prawo, w stronę Hurghady,
        przy hotelu Alladin znajduje się Abu Ashara Market - ale to 1,5km od hotelu.
        - polecam stronę hotelu: www.golden5.com/eindex.htm
    • slave3 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 19.08.04, 14:29
      Wróciłem tydzień temu z Club Golden 5. Nie mogę się zgodzić z Angolą, że
      obojętne jest w którym z podhoteli kompleksu Golden 5 się mieszka. Miała ona to
      szczęście, że uniknęła Club Golden 5. Te budynki budowane w miejscu wioski
      Beesh Beesh to właśnie Club Golden 5. Jak skończą budowę, Club będzie miał
      własną restaurację i poprawią komunikację z plażą - może być nieźle. Obecnie
      oceniam ich (tzn. Club Golden 5) fatalnie i 4 gwiazdki, nawet w egipskiej skali
      to przesada. Poniżej przeklejam opis tego hotelu, którego dokonałem na forum
      strony www.hurghada.pl:
      "Wróciłem właśnie z tego hotelu po 2-tyg. pobycie. Trafiłem tam przypadkowo,
      ponieważ miałem mieszkać w Albatrosie - niestety biuro podróży Selectours nie
      potrafi zapewnić swoim klientom tego hotelu, który sobie wybrali.
      Wrażenia z hotelu? Mieszane. Najważniejsza cecha tego hotelu to jego wielkość -
      po prostu moloch. Tak naprawdę to nie jest to hotel a kompleks bardzo różnych
      hoteli położonych na olbrzymim obszarze, który trafnie nazywa się łącznie
      Golden 5 City. Ja trafiłem niestety do Club Golden 5, który jest położony przy
      samej drodze, przy bramie wjazdowej (stylizowana piramida) a więc w najdalszej
      odległości od morza. Club Golden 5 to kompleks niepozornych, 1-piętrowych
      budynków tworzących 3 wydzielone dziedzińce z własnym basenem i brodzikiem oraz
      skromnym pool barem. Poza tym nie ma tam nic i po wszystko trzeba dymać do
      budynku głównego. W trakcie naszego pobytu Club Golden 5 tak naprawdę dopiero
      się organizował: w kilku miejscach trwały remonty i budowy, nie było jeszcze
      recepcji ani oznaczeń. Na miejscu nie było także nic do jedzenia ale jeśli się
      nie mylę to w trakcie budowy była miejscowa restauracja. Chyba z tego powodu,
      że jak zamykali o 18.00 pool bar to nawet nie było na miejscu czego się napić,
      minibarki w pokojach były wliczone w all inclusive i uzupełniane (woda, cola,
      fanta, sprite i soczki). Standard pokoi jest bardzo różny. Na początku
      trafiliśmy do pokoju na parterze na dziedzińcu z klombem (po prawej stronie -
      uciekajcie stamtąd jak najszybciej możecie). Miejscowy bonzo zapewniał nas, że
      są to jego najlepsze pokoje. Rzeczywiście są przestronne (szeroookie i wygodne
      łóżka tak, że nawet nie braliśmy dostawki dla naszego 8-letniego dziecka) i
      robią pozytywne tzw. pierwsze wrażenie ale to chyba jedyne co można o nich
      dobrego powiedzieć. Brud w kątach, kontakty zwisają ze ścian, klamkę do drzwi
      wejściowych i zamek montowali dopiero przy nas, przesuwane drzwi wejściowe tak
      skrzypiały, przez zamknięte drzwi do sąsiedniego pokoju (które w razie
      liczniejszych rodzin pozwalają utworzyć z 2 pokojów coś w rodzaju studia)
      wszystko słychać, lodówka ledwo chłodzi albo w ogóle nie działa jak u sąsiadów,
      sąsiedzi zastali w swoim pokoju szczura, itp, itd. Najgorsza jednak była
      szwankująca w naszym pokoju klima, która raz działała gorzej raz lepiej (po
      naszych interwencjach). Jednak kiedy 3 nocy w ogóle przestała chłodzić a został
      sam nawiew, zrobiliśmy awanturę i w efekcie zostaliśmy uniżenie przeproszeni i
      przeniesieni do innego pokoju, na 1 piętrze z widokiem na basen. Niby podobny
      pokój ale jakbyśmy się znaleźli w innym świecie: jeszcze trochę większy,
      staranniej (chociaż też nieidealnie) wykończony i urządzony, czysty i co
      najważniejsze z działającą bez zastrzeżeń klimatyzacją. W pokoju te same 2
      szerokie łóżka z 3 szafkami nocnymi, biurko, szafa, stolik z krzesłami
      fotelowymi wewnątrz i na balkonie, lodówka/minibarek, sejf, TV (ale z polskich
      programów tylko TV4 i to słabo odbierające), łazienka z wanną z uchwytem
      prysznicowym i zasłonką.
      Wielką wadą Club Golden 5 jest lokalizacja: do budynku głównego Golden 5 jest
      ok. 300 m po otkrytym (słońce!), wielkim placu. Niech was nie zwiodą zdjęcia
      frontu hotelu na jego stronie internetowej bo to bezczelny fotomontarz. Do
      plaży jest kolejny kilometr. W linii prostej znacznie mniej ale bambusy tak
      urządziły teren, źe trzeba kluczyć pomiędzy jeziorkami, żywopłotami, pomnikami,
      fontannmi i.t.p. Może i jest to ładne ale jak drałujesz 20 min. po raz n-ty z
      bagażem, w słońcu i 40 stopniach, żeby odpocząć na plaży to masz już
      wszystkiego dość. Bambusy chyba poniewczasie doszły do tego samego wniosku bo z
      dachu budynku głównego można teoretycznie zjechać na plażę kolejką linową
      (osobną płatną). Teoretycznie, ponieważ mimo, że kilka razy widzieliśmy z ziemi
      kursujące wagoniki, to ani razu nie udało nam się z niej skorzystać. Albo
      zamknięte na głucho, albo "jeszcze nie działa" albo "już nie działa" albo "w
      ogóle dziś nie działa". Równie teoretyczna jest możliwość skorzystania z
      bezpłatnej ciuchci, która w założeniu co pół godziny miała kursować pomiędzy
      Club Golden 5 a plażą. Arabskim zwyczajem, w rzeczywistości kursowała albo nie.
      Plaża jest za to ładna, szeroka i bardzo długa. Plaża jest żwirkowa a dno
      przyjemnie piaszczyste. W wielu jednak miejscach rafa dochodzi do samego brzegu
      co wymaga pewnej ostrożności. Za to wystarczy oddalić się od brzegu o 50-100 m.
      żeby z maską i fajką obserwować podwodne życie tylko trochę mniej efektowne niż
      na rafach w głębi morza (mam porównanie). Duża odległość od plaży powodowała
      oczywiste problemy ze znalezieniem leżaków i miejsca pod parasolem na plaży.
      Jednak najbardziej dramatyczna sytuacja pod tym względem była przy głównym
      kompleksie basenów obok budynku głównego, gdzie odbywały się
      wszystkie "dzienne" animacje.
      Przy zakwaterowaniu dostaje się kupony na ręczniki plażowe. Zasada jest taka,
      że rano, na plaży lub przy basenach wymienia się je na ręczniki a wieczorem
      oddaje się je z powrotem. Byłby to bardzo fajny zwyczaj gdyby pieprzone bambusy
      prały te ręczniki pomiędzy jednym a drugim użyciem. Dam głowę, że tak jednak
      nie jest, bo wielokrotnie ze świeżo odebranych ręczników sypał się piasek, nie
      mówiąc już o ich wyglądzie i zapachu.
      Co do jedzenia (mieliśmu all inclusive) to nie mamy większych zastrzeżeń.
      Myślę, źe hotel trzyma egipską średnią. Jedzenia jest dużo, w dużym wyborze
      (pyszne arbuzy), każdy wybierze coś pod swój smak. Nie potruliśmy się chociaż
      niektórych sałatek i surówek strach było próbować (zapach).
      Adekwatnie do rozmiarów, Golden 5 City ma wszystkie możliwe atrakcje sportowe,
      pełną infrastrukturę turystyczną z centrum nurkowym, osobnym centrum innych
      sportów wodnych, własną mariną, małą stajnią (konie i wielbłądy), polem do
      minigolfa, wioską folklorystyczną i bogaty program animacyjny. Osobną atrakcją
      jest codzienny i rzeczywiście efektowny pokaz tzw. tańczących fontann
      (widowisko woda+światło+muzyka).
      Ogólnie, mimo nazwy sądzę, że Club Golden 5 nawet w skali egipskiej nie
      zasługuje na więcej niż 4 gwiazdki.
      Wg mojego rozeznania Golden 5 City jest stosunkowo rzadko odwiedzane przez
      Polaków (ze wszystkimi tego konsekwencjami), którzy najczęściej trafiają tam
      przypadkowo jak my. Sporo jest za to wypoczywających tam Egipcjan z innych
      części kraju, chociaż najwięcej jest oczywiście Rosjan."
    • pc_maniac Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 02.09.04, 14:48
      (cyt.: irka46 Data: 01.09.2004 22:26 )

      chociaż byłam w tym hotelu tylko 4 dni to chce wyrazić swoją opinie na jego
      temat ogromny hotel z ogromnie dużym parkiem do pięknej dużej plaży daleko
      i to bardzo bo żar leje się z nieba przy pokonywaniu tej trasy z budynku
      głównego jezdziła ponos kolejka ale ani razu nie widziwliśmy by kursowała za
      dodatkową opłatą
      hotelowa restauracja ogromna i ślicznie wyposażona jedzenia bardzo dużo i
      bardzo urozmaiconego począwszy od mięs sałatek do ciast i owoców pokoje
      standardowo wyposażone czyste lodówka telewizor łóżka łazienka schludna
      klima sprawna my mieliśmy pokoje w budynkach pietrowych od hotelu Lilyland
      tak że do plaży było co iść
      hotel wogóle położony na końcu do HRG chyba z 15 km na lewo od hotelu
      jakies 800m był hotel Rimavera gdzie była apteka i kilka sklepików

      =======================
      Wątek skasowany, a post przeniesiony ponieważ założyciel zdublował wątek o tym
      hotelu
      (moderator)
    • mech1977 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 22.02.05, 14:36
      witam.
      bylem w tym hotelu na przelonie stycznia/lutego 2005 roku.
      zostalismy tam zakwaterowani zgodnie z oferta exim'u w programie rejsowym po
      nilu (czyli 1 nocleg w tymze hotelu, potem rejs, a potem ponownie 3 dni w tym
      hotelu).

      zeby nie przeciagac smile to od kreseczek najistotniejsze spostrzezenia i uwagi:

      - pierwsze wrazenie jest niesamowite (wielki zyrandol, zlotego koloru windy,
      wszedzie 'zlocenia' i ogolnie wielki przepych)
      - drugie wrazenie jest tez niesamowite, ale w druga strone:
      * hotel jest po prostu stary,
      * w lazienkach syf (mieszkalismy w dwuch roznych pokojach) nawet na nasze 3
      gwiazdki nie za bardzo,
      * wiekszosc 'zlocen' to odpadajaca farba,
      * obsluga beznadziejna - maja 'rejsowcow' w d... (wylaczyli nam prad w pokoju o
      5 rano, trzeba bylo interweniowac, gdyz nie dalo sie spakowac walizek)
      * obsluga naprawde beznadzieja - na gorych kondygnacjach cisnienie cieplej wody
      bardzo niskie, albo nie bylo jej wcale (tez po interwencji troche sie poprawilo)
      * obsluga (po raz trzeci) beznadzieja - wylaczaja wode po prostu (bo tak)
      * beznadziejna obsluga - o godzinie 2 w nocy przylecial chlopek i zaczal sie
      dobijac do drzwi, gdyz jak sie okazalo, rachunek ktory podpisywalismy
      restauracji byl popisany bez imienia (samo nazwisko) no i sie nie zgadzalo...
      jak by nie mogl poczekac do rana!
      * beznadziejna obsluga - o baterie do sejfu i do pilota trzeba bylo walczyc w
      recepcji!
      - po 3 dniach pobytu mielismy tego hotelu po prostu dosc, atmosfera strasznie
      ciezka, ten pseudo-przepych strasznie przytlacza, nigdy wiecej

      zeby nie bylo ze wszystko jest na 'nie' to troche na 'tak' (ale malo):
      - hotel ogromny smile
      - pokoje dosc duze (widzielismy pokoje w roznych czesciach)
      - ladne roslinki
      - plaza ok
      - dobra pizza
      - fajne skaczace kolorowe fontanny (do ogladniecia 1x, ale juz nie codziennie)

      podsumowujac, jak juz pisalem - nigdy wiecej, za duzy, za stary, gosci
      hotelowych maja w d..., a jest tyle innych hoteli ze NIGDY WIECEJ GOLDEN FIVE!

      pozdrawiam
    • muffek Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 27.02.05, 19:40
      Byliśmy w tym hotelu przez dwa dni w sierpniu 2004. Trafiliśmy tam z powodu
      overbooking'u w naszym, wczesniej zarezerwowanym hotelu. Naszym zdaniem hotel
      jest raczej nieciekawy: brudny moloch z kiepską obsługą i fatalnym żarciem.
      Kelner np. zabrał nam łyżkę stołową, by dać ją komuś innemu, sprzątanie ze
      stołu resztek jedzenia polegało na strzepywaniu ich na podłogę itd. Pokoje dość
      duże, ale brudnawe, łazienka lata świetności miała także już za sobą, grzyb
      itd. Mieszkaliśmy w budynku głównym; kryształałowe żyrandole i prezydent
      Mubarak na ściach. Na plaży trzeba było rezerwoawać leżaki bladym świtem, żeby
      się załapać. W południe o czystych ręcznikach także można było pomarzyć. Rafa
      żadna, woda mętna. Hotel jest przeogromny i dla osób wrażliwych na komfort,
      czystość, odrobinę prywatności i spokoju-nie polecamy.
      • maja64 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 01.03.05, 12:36
        Ja byłam w Goldem 5 Club przez 2 dni (była to końcowka objazdówki z Eximem).
        Wrażenia mam nie najlepsze. Z okien naszego pokoju można było zaglądać do
        sąsiadów - po prostu mieliśmy widok na przeciwległą ścianę budynku i inne
        pokoje. Jest bardzo daleko do centrum, a hotel nie prowadzi żadnych busów,
        którymi można byłoby się dostać do Sakkali. O ile z dotarciem do centrum nie ma
        problemu - miejscowym busem dojedzicie za 1 funta, to gorzej jest z powrotem.
        Za tą cenę nikt was nie dowiezie na miejsce, najlepiej po prostu wziąść
        taksówkę. Do plazy jest kawałek drogi, trzeba iść ok. 8 min. jednak plaża jest
        duża piaszczysta, jest łagodne zejście do morza. Pokoje standardowo wyposazone,
        jedzenie też jest niezłe. Basen bardzo skromny. Klimatyzacja "chodzi" tak
        głośno, że nie da się przy niej spać. My mieliśmu dodatkowo problem z łazenką:
        z sufitu kapała woda. Nie pomogły interwencje w recepcji i u rezydenta,
        mieliśmy wodę na podłodze i cały czas z sufitu kapał "deszczyk". Hotelowi spece
        ograniczyli się do wyrwania plytek z sufitu, przez co mieliśmy b. przyjemny
        widok w łazience, odłamki tynku na podłodze itd, a woda jak była tak i jest. To
        były nasze ostatnie dni w Egipcie i szkoda nam bylo czasu na przeprowadzki,
        awantury i walkę z Arabami. Ale generalnie majac powrównanie z innymi hotelami
        4* nie polecam nikomu Goldem 5 Club. Być może w wersji 5* jest lepiej, tego nie
        wiem. G5 Club bardzo nas rozczarował.
        • ainka1 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 26.04.05, 00:02
          W Golden 5 byłam 4 dni, końcówka objazdówki z Eximem, (njwyraźniej więkzość tam
          trafia). Hotel molochowaty, kiczowaty, robiony pod Rosjan, których jest tam
          zresztą najwiecej.Wielki kompleks, w zwiazku z tym do plaży dosyć daleko, brak
          lezaków na plaży i przy baenie, które sobie ludzie rezerwują dnia
          wcześniejszego, brak czystych ręczników plazowych juz koło południa. Straszny
          spęd ludzi. Pani Kasia rezydentka Eximu, nieprzyjemna kobieta, na spotkanie
          informacyjne się jej nie doczekalismy (czekaliśmy 20 min) po czym poszlismy na
          kolację ( Pani Kasia dyzuruje 45 min akurat w czasie kolacji). Chcielismy
          wykupic wycieczki fakultatywne, wiec z wielka łaska sprzedała nam wyspę Giftun,
          nic wiecej do zaproponowania nie miała. Ogólnie widać że zlewa gości.
          Jedynym plusem tego hotelu było jedzenia, bardzo smaczne, jednak obsługa
          restauracji niezbyt przyjemna. Nie polecam tego hotelu.
        • adassko1 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 11.05.05, 08:20
          jeżeli możsesz napisz jak stary jest to hotel, jaki jest koszt powrotu z
          Hurgady Taxi, czy korzystałaś z jakichś biur poróży miejscowych, czy ktoś nie
          mówił jak załatwić jakiś lepszy pokój - z kim ewentualne rozmawiać
          • tomaszek1963 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 11.05.05, 16:55
            bylem rok temu, wiec raczej nie odmłodniał. na moje oko ma ponad 10 lat. troche
            zniszczone meble, łazienka, do zniesienia.
            w tym roku płaciłem za taxi: hilton ( czyli za golden 5) hurgada - hilton 10usd.
            w hurgadzie czekał 3 godziny.
            pokoje załatwiamy tak samo wszędzie. albo w paszporcie 5-10 usd albo nastepnego
            dnia jak pokoj kiepski. ja daje na dzien dobry. nie wiem czy tak trzeba ale dal
            św. spokoju
            • sp2aib Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 24.05.05, 08:18
              19.05.2005 wrócilismy z żoną z Egiptu po pobycie 7+7 z Triadą przy czym
              pierwszy tydzień spędzaliśmy w hotelu Club Golden 5 (p. 361). Czytam powyższe
              opinie i odnoszę wrażenie jak bym był w zupełnie innym hotelu. Golden 5 Resort
              to wielki zespół wypoczynkowy z ogromnym gmachem głównego hotelu Golden 5 i
              kilkunastoma mniejszymi zespołami hotelowymi na obwodzie. My mieszkaliśmy w
              Club Golden 5, zespole położonym najbliżej wejścia na teren całości. Ta całość,
              wg mnie zajmuje "na oko", około 1 km kwadratowego. Club Golden 5 to duży
              budynek z salą restauracyjną na jakieś 200 miejsc na piętrze i wielkim hallem
              z recepcją na parterze, wkomponowany w zespół kilku mniejszych jednopiętrowych
              budynków z pokojami hotelowymi, otaczających przynajmniej dwa baseny kąpielowe
              (te widziałem). Budynek recepcyjno-restauracyjny nowy lub niedawno odnowiony,
              bardzo czysty wewnątrz i starannie utrzymany zewnątrz. Pozostałe
              budynki "mieszkalne" z zewnątrz robiły wrażenie przyzwoite, wewnątrz nie
              oglądałem. Ten w którym mieszkaliśmy był bardzo czysty, sprawiał wrażenie jak
              gdyby był niedawno odremontowany. Pokój około 20 m kwadratowych z przedpokojem
              i elegancką łazienką, z widokiem na basen i z dużym, ocienionym balkonem od
              południa. Czysto, cicho, sympatyczna i dyskretna obsługa. Być może trafił nam
              się poprostu dobry pokój, gdyż żadnych starań w tym kierunku nie robiliśmy.
              Jedzenie dobre i w bardo szerokim wyborze, z dwoma mankamentami: praktycznie
              brak w menu jakichkolwiek wędlin oraz konieczność osobnego, dość słonego
              płacenia za każdy płyn spożywany w trakcie innych posiłków niż śniadanie. W
              wielkim gmachu głónym byłem tylko przez chwilę i nie potrafię powiedzieć o nim
              nic konkretnego. W naszym otoczeniu, poza nasza grupą polaków mieszkali głównie
              niemcy i holendrzy. W umowie mieliśmy hotel 4* TRAF.
              • jazy1 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 26.05.05, 09:41
                Byliśmy z żoną w Golden 5 w tym samym okresie, tylko nieco dłużej (5-19 maj) i
                w pełni podzielam opinię sp2aib. Obiekt ma teraz *****/**** (należało by
                zmienić to w tytule wątku) i naszym zdaniem w pełni na taką klasyfikację
                zasługuje. Jest tu wszysko czego dusza zapragnie. Kilka świetnych zespołów
                basenów, piękny zadbany ogród, romantyczne zakątki (zwłaszcza wieczorem i w
                nocy), długa, szeroka plaża z mnóstwem atrakcji (rafa, snurkowanie,
                windsurfing, animacje, bary, jazda konna, przejażdżki na wielbłądzie, szkoła
                nurkowania, port stateczków wycieczkowych...), codzienne wieczorne atrakcje w
                różnych miejscach rozległego obiektu (koncert grających fontann, pokazy tańców,
                koncerty największych przebojów, dyskoteka, palenie sziszy przy arabskiej
                muzyce...). Obiekt jest co prawda daleko od centrum (ok. 20km) ale dostanie się
                tam nie jest żadnym problemem o każdej porze dnia i nocy. Busiki kursują non
                stop - opłata za przejazd 2 osób to 5 funtów (oczywiście trzeba się targować bo
                na wstępie żądają 5 funtów od osoby a nawet i więcej, ale szybko zgadzją się na
                zdecydowanie proponowaną cenę).10-15 minut szaleńczej jazdy przy dźwiękach
                arabskiej muzyki i jest się w centrum. Wyjeżdżaliśmy tam, przeważnie wieczorem,
                głównie w celu posmakowania nocnego życia Hurghady bo podstawowe zakupy
                (napoje, pamiątki można było kupić w oddalonym o ok. 200m od ośrodka w zespole
                pawilonów z kilkudziesięcioma sklepikami). Kupowaliśmy tam głównie napoje -
                woda 1,5 l.-2funty, cola 1,5 l.- 7funtów z których wnoszeniem na teren hotelu
                nie było żadnego problemu. Trafiliśmy co prawda na nieco gorszy pokój (489), bo
                bez balkonu i z widokiem na okno sąsiada ale spędzaliśmy tam tak mało czasu, że
                zupełnie nam to nie przeszkadzało. Podobno można było za kilka dolarów załatwić
                zmianę pokoju, nie podejmowaliśmy jednak takich starań. Był telewizor z TVN i
                TV POlonia, lodówka, sejf, ogromne łoże, sprawna klimatyzacja. Obsługa i
                sprzątanie bez zarzutu (może dzięki codziennym 2 funtom bakszyszu). Przy
                basenach ilość leżaków i materacy wystarczająca, żadnego rezerwowania dzień
                wcześniej. Na plaży nieraz brakowało materacy ale za niewielki bakszysz obsługa
                zwykle znajdowała. Co do jedzenia to kwestia indywidualnych gustów i smaków.
                Było bardzo dużo i bardzo różnorodne ale po tygodniu bardzo nam się przyjadło i
                zaczynaliśmy tęsknić za normalnym chlebem, polską wędliną, schabowym,
                śledzikiem. Jedliśmy wszystko na co mieliśmy ochotę i żadne zemsty faraona nas
                nie dopadły.Może nie jesteśmy zbyt wymagający i nie zwracamy uwagi na drobne
                niedociągnięcia (chociaż na codzień mieszkamy w domku jednorodzinnym, w
                warunkach określanych jako komfortowe) ale wróciliśmy bardzo zadowoleni i
                gorąco polecamy ten obiekt. Pozdrawiam, a zainteresowanym służę dodatkowymi
                informacjami.
                • paula28 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 27.05.05, 14:06
                  Podzielam powyższe wypowiedzi. Spędziłam w Golden Five Club tydzień w majowy
                  weekend. Pokój bardzo czysty i przytulny, z widokiem na basen, obsługa
                  sympatyczna, jedzenie wyśmienite. Do plaży był spacerek, ale za to można było
                  wylegiwać się na wszystkich dostępnych basenach. Z ręcznikami ani leżakami nie
                  było problemu.
                  Czas spędziłam naprawdę bardzo miło, aż szkoda było wyjeżdżać...
                • dekar Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 05.06.05, 23:41
                  Niestety właśnie wróciłem z pobytu w tym hotelu (Golden 5 Club) i absolutnie
                  nie zgadzam się z poprzednią opinią dotyczącą tego obiektu. Pokoje w jakich
                  została zakwaterowana nasza grupa to były albo klatki dla ekshibicjonistów
                  (widok na leżącą ok. 3 metrów dalej ścianę budynku z oknem sąsiada położonym
                  vis a vis) albo jak to nazwałem "witryny sklepowe" ze względu na usytuowanie na
                  parterze przy podjeździe dla autokarów, busów, taksówek itd. Efekt był taki, że
                  w żadnym z nich nie można było się swobodnie poczuć, mieszkałem tak dwa dni jak
                  nietoperz (kotary wiecznie zaciągnięte, nie wiadomo dzień czy noc) bo tyle
                  miałem do wyjazdu do Kairu i rejsu po Nilu, ale kiedy po powrocie znowu
                  próbowali mnie tam wcisnąć to się zbuntowałem. Aby od razu uciąć wątek moich
                  wygórowanych wymagań, jednocześnie klucze zwrócili inny wycieczkowicze z
                  kolejnych pięciu pokoi więc chyba jednak to o czymś świadczy.
                  Pokoje po wielkich bojach zostały zmienione, ale niesmak pozostał.
                  Ponadto obsługa gburowata i totalnie lekceważąca, walizki które boy
                  transportował do pokoju (nawet nie chciało mu się użyć wózka) popędzał z taką
                  prędkością, że powykrzywiał rączki (kilka razy wywracały mu się na co
                  ostrzejszym zakręcie czy podjeździe) oczywiście pierwsze co w pokoju zrobił to
                  wyciągnął rękę po bakszysz.
                  Standard pokoi wystarczający, jednak z wyraźną rysą zużycia, pokoje są jednak
                  po kolei odnawiane (trzeba uważać aby nie dostać pokoju obok takiej ekipy
                  remontowej)
                  Baseny małe, ale wystarczające.
                  Daleko na plażę.
                  Jedzenie ok, mogliby jedynie szybciej sprzątać stoły, często brakowało nakryć.

                  Generalnie hotel w zależności od pokoi powinien mieć standard ***/****.
                  A za praktykę wciskania turystów do najgorszych pokoi i liczenie na bakszysz za
                  ich zamianę to nawet **.


    • gregimiczi Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 07.06.05, 13:25
      3.06 wrocilem z 2tyg pobytu z rejsem po Nilu.
      Przed rejsem bylem zakwaterowany na 1 dzien w G5. Mialem szczescie jak i moi
      znajomi bo mielismy ladne pokoje. Jedzenie jak na 1 dzien w Egipcie bylo
      wielkim zaskoczeniem. Przepych do bolu. Wiecej zosrtawilismy na talezu niz
      zjedlismy bo kazdy chcaial sprobpowac choc te najciekawsze potrawy. Dolaczam
      sie do wypowiedzi ze to hotel z przepychem ale juz nieco stary. Jak ktos lubi
      starocia (w dobrym znaczeniu) to jest ok. Troche daleko do plazy i skromne all
      inclusive. Pozdrawiam
    • agnieszka_zebra odradzam 15.08.05, 08:58
      Spedzilam w tym hotelu cztery dni(budynek glowny).Na pewno bym do niego nie
      wrocila.Wystroj hotelu mial chyba w zamierzeniu byc luksusowy,jest ponury i
      kiczowaty.Pokoje rozne,od malych po wieksze,takie sobie.Okrutnie twarde
      lozka,wykonczenie pokoi niedbale.Obsluga hotelowa na poziomie hotelu
      dwugwiazdkowego(albo nizej).Jedynie czystosc utrzymuja na przyzwoitym
      poziomie.O wszystko trzeba prosic po tysiac razy,czekac na to dwie
      godziny.Wybor jedzenia duzy,ale jakosc tego jedzenia pozostawia wiele do
      zyczenia.Lepiej wyglada niz smakuje.Obsluga restauracji fatalna(jak zreszta nie
      tylko restauracji).Na przyniesienie do stolika czegokolwiek czeka sie
      godzinami,za to jak tylko zostawi sie pelny talerz na piec sekund bez opieki na
      stole,znika blyskawicznie sprzatniety.Po napoje trzeba sie udac do innej
      kolejki i w calym hotelu w opcji all-inclusive zanim sie wezmie cokolwiek do
      picia,trzeba sie wpisywac na liste(nazwiskiem i numerem pokoju,zaznaczajac jaki
      napoj i w jakiej ilosci sie bierze-z czyms takim spotkalam sie po raz
      pierwszy,bezsensowna komplikacja rzeczy prostych).W porze posilkow w calym
      hotelu roznosi sie intensywny zapach tluszczu-to obsluga smazy posilki w dolnej
      czesci hotelu,na otwartej przestrzeni hotelowej restauracji.Problemy z
      recznikami i wolnymi lozkami na plazy i przy basenie.Plaza niezbyt
      ciekawa.Wokol hotelu betonowe przestrzenie.
      Podczas mojego czterodniowego tam pobytu,trzy dni z rzedu o roznych porach nie
      bylo wody i pradu.
      O naprawienie klimatyzacji halasujacej w nocy niczym przejezdzajacy pociag,
      prosilismy przez caly okres pobytu(w koncu zmienilismy hotel a klimatyzacja
      pozostala dalej zepsuta)
      Podsumowujac-jest to hotel dla niewymagajacych,kompletnie nie zaslugujacy na
      piec gwiazdek,o poziomie duzo gorszym niz pozostale 5*hotele w Hurgadzie.
      Nawet wsrod Egipcjan hotel nie ma dobrej opini.
      Jesli ktos wybiera sie do Hurgady nie znajac tamtejszych hoteli,zdecydowanie
      polecam Hiltona-obsluga tam jest na odpowiednim poziomie,nie czekajaca ciagle
      na bakszysz,niemal profesjonalna.Wielka plaza,zawsze sie znajda lozka przy
      morzu,wystroj pokoi prosty,wszystko funkcjonuje sprawnie.
      Pobyt w Golden5 polecam tylko osobom,ktore jada tam za okazyjna cene,i nie maja
      mozliwosci finansowych zeby wykupic pobyt w innym hotelu.
    • ania-137 Re: Golden 5 - Hurgada (**** / ***) 01.05.06, 14:23
      właśnie wróciliśmy z Golden 5 a dokładnie z Dimonda ogólnie hotel podniszczony
      i widać że lata świetności ma już dawno za sobą. Łazienki w podojach zniszczone
      ale do plaży nie tak daleko jak na forum straszyli, jedzenie słabe po trzech
      dniach nie ma za bardzo w czym wybierać,obsługa ok ale tak naprawdę to mało
      czasu spędza się w hotelu bo albo się jest na wycieczkach albo na plaży ogólnie
      hotel nie jest wart tej ceny polecam hotele bliżej centrum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka