Dodaj do ulubionych

"moulin rouge"

17.02.02, 01:18
obejrzałem ten film na kompie i jestem pod niesamowitym wrażenim. spodziewałem
się wielkiej kichy a tu miłe zaskoczenia. muzyka - mistrzostwo śiwata!!! co wy
o tym sądzicie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ginny Re: IP: *.net.bialystok.pl 17.02.02, 11:40
      Ba! Film jest genialny. Kicz, ale umiejętnie ukazany. Muzyka boska. Bomba!
    • Gość: kubu Re: IP: 193.0.74.* 17.02.02, 14:23
      szkoda ze na kompie
      a nie w kino

      jakosc dzwieku i obrazu poraza
      a jesli jeszcze okran wielki
      to mmmmmmmmmiodzio :-))))))

      pozdrawiam
      • Gość: Toto Re: M.R. IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 19:17
        Jedyna ciekawa rzecz w tym filmie to fakt ze jest to musical a nie bylo nawet
        jednej (chyba?)oryginalnej piosenki. Reszta taka sobie.
        • sol_ nie wiem... 01.03.02, 15:19
          wczoraj obejrzałam... I szczerze mowiac kompletnie nie wiem co o tym myslec...Sposob krecenia
          podobny troche do "delicatessen". na poczatku niemozebnie irytowal mnie montaz-ciecia co chwile,
          taka konwencja teledysku (nie wiem czy to tak bardzo razi tez w kinie, ja ogladalam na komputerze).
          Film tworzy calosc-od poczatku do samiutkiego konca konsekwentnie trzyma sie pewnego schematu.
          nie wiem...nie wiem... Fabula musicalowa czyli prosta do bolu. Estetyczne zdjecia, przemyslane kadry.
          Bardzo ladna scena towarzyszaca coverowi "roxanne" Police. Piekne kostiumy. Kolory cieszace oko.
          Ladnie wpleciona grafika. Ale sam film? Dla mnie to groteska-nie wiem czy takie bylo zalozenie
          rezysera. Ciekawa zbitka tekstow utworow. nie wiem dla jakiego widza jest ten film przeznaczony.
          Przerysowana bajka ale ta kpina dotyczy tylko powierzchni...I caly czas jestem zaskoczona, ze Kidman
          gra w tym filmie.
          • e-esther Re: nie wiem... 01.03.02, 18:47
            Sorry, ale dla mnie ten film to najwieksza kicha jaka ostatnia widzialam.
            Typowa komercha dla tlumow. Beznadzieja. I nie potrafie zrozumiec, jak komus to
            moglo sie podobac. Bardzo zaluje, ze mialam w kinie miejsce "od sciany" bo
            gdybym tylko mogla nie katowalaby sie tyle czasu. Juz chyba wolalam obejrzec
            Tytanica. Brr...
            • Gość: szcz Re: nie wiem... IP: *.czes.gazeta.pl 01.03.02, 22:08
              Film generalnie o niczym. Ładne zdjęcia. Niezła gra
              aktorów. Sprawdził się oryginalny pomysł z cytatami z
              piosenek. Raz można coś takiego obejrzeć. Nie więcej.
            • Gość: Izabelal Genielny film IP: *.vgernet.net 03.03.02, 20:30
              e-esther napisał(a):

              > Sorry, ale dla mnie ten film to najwieksza kicha jaka ostatnia widzialam.
              > Typowa komercha dla tlumow.

              Mnie sie wydaje,ze wlassnie nie dla tlumow a ty jestes tego dobrym przykladem.


              Beznadzieja. I nie potrafie zrozumiec, jak komus to
              > moglo sie podobac.
              Mnie sie bardzo podobal, przepiekna muzyka, inna choorografia i trzeba bylo
              wyostrzyc swoja wyobraznie gdyz nie wszytko bylo podane na talerzu.Jak widac dla
              niektorych juz za wiele pracy :)))

              Bardzo zaluje, ze mialam w kinie miejsce "od sciany" bo
              > gdybym tylko mogla nie katowalaby sie tyle czasu. Juz chyba wolalam obejrzec
              > Tytanica. Brr..
              """ Typowa komercha dla tlumow."""


              Pewnie Tytanik kazdy wie o co chodzi, marny hollywood'cki wyciskacz lez.


              Mnie sie bardzo ten film podoba , szkoda tylko ze ogladalam na kasecie a nie na
              wielkim ekranie pewnie zrobilby jeszcze wieksze na mnie wrazenie.

              • e-esther Re: Genielny film 03.03.02, 21:15
                Gość portalu: Izabelal napisał(a):

                > e-esther napisał(a):
                >
                > > Sorry, ale dla mnie ten film to najwieksza kicha jaka ostatnia widzialam.
                > > Typowa komercha dla tlumow.
                >
                > Mnie sie wydaje,ze wlassnie nie dla tlumow a ty jestes tego dobrym przykladem.


                Co do tlumow to spojrz na notowania tego filmu, na frekwencje, na szczanie po
                scianie komercyjnej prasy, wowczas moze nie bedziesz tak pochopnie formulowac
                wnioskow.
                >
                >
                > Beznadzieja. I nie potrafie zrozumiec, jak komus to
                > > moglo sie podobac.
                > Mnie sie bardzo podobal, przepiekna muzyka, inna choorografia i trzeba bylo
                > wyostrzyc swoja wyobraznie gdyz nie wszytko bylo podane na talerzu.Jak widac dl
                > a
                > niektorych juz za wiele pracy :)))
                >

                Pracy to wlozyli pomyslodawcy tego filmu, aby zadowolic niewyrobionego widza, aby
                przyciagnac go kolejna banalna opowiastka o milosci kurtyzany i super pisarza.
                Coz moze byc bardziej banalnego, choc silacego sie na pewna kontrowersyjnosc.
                Czyli dla nastolatek i starych panien marzacych o ksieciu z bajki w sam raz.
                Dziewcze (staruszka) ogladajac taki film od razu sobie pomysli, skoro panna
                lekkich obyczajow zdobyla tak wspanialego (ojejku chyba zwymiotuje) faceta, to
                czemu ja bym nie miala poznac takiego ksiecia. A ta scena gdy koles pisze swoje
                wspomnienia, za oknem pada deszcz, firana faluje - wszystko takie cholernie
                romantyczne. Slowem mowiac odpust na maksa. No nie sadze, aby przy tym filmie
                bylo trzeba wyostrzac wyobraznie. Zloto kapie jak krew u rzeznika - co tu
                wyostrzac? Wszystko bardzo ostro podane przecie! Tak aby widz mogl powiedziec,,
                piekny pan piekna pani do tego te piekne stroje i tak pieknie spiewaja. A mnie w
                dolku zarywa....
                > Bardzo zaluje, ze mialam w kinie miejsce "od sciany" bo
                > > gdybym tylko mogla nie katowalaby sie tyle czasu. Juz chyba wolalam obejrz
                > ec
                > > Tytanica. Brr..
                > """ Typowa komercha dla tlumow."""
                >
                >
                > Pewnie Tytanik kazdy wie o co chodzi, marny hollywood'cki wyciskacz lez.


                Ale w Tytanicu chociaz morze bylo rzeczywiste bo w tym Zmulonym Rozu to nic
                naturalnego. Wszystko tandeta i tyle. A w Tytanicu morze prawdziwe z falami
                proszej slodkiej jak ten film Isabelle.

                >
                >
                > Mnie sie bardzo ten film podoba , szkoda tylko ze ogladalam na kasecie a nie na
                >
                > wielkim ekranie pewnie zrobilby jeszcze wieksze na mnie wrazenie.


                No tak to zloto bardziej by kapalo, ta kurtyzana bardziej pociagajaca, ten gosc
                w tych super szelkach, przy tej klekoczacej maszynie bardziej romantyczny, a moze
                w kinie i ta maszyna glosniejsza niz w telewizorze.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Izabella Re: Genielny film IP: *.vgernet.net 04.03.02, 01:06
                  e-esther napisał(a):

                  >
                  >
                  > Co do tlumow to spojrz na notowania tego filmu, na frekwencje, na szczanie po
                  > scianie komercyjnej prasy, wowczas moze nie bedziesz tak pochopnie formulowac
                  > wnioskow.



                  Widze ze nie opisalas swojego zdania (w przeciwienstwie do mnie) na temat tego
                  filmu tylko napisalas to co prasa brukowa ci podyktowala. Coraj wiecej ludzi
                  poddaje sie wszytkiemu co media glosza, szkoda..........
                  • e-esther Re: Genielny film 04.03.02, 07:29
                    Zabawne. Prasa brukowa piala nad tym filmem, w sposob podobny do Ciebie. Skad
                    wiec taki wniosek. Bylam na tym filmie, czego szczerze zaluje, a swoje opinie
                    przedstawilam powyzej. I nie imputuj mi prosze cytowania jakis kolorowych
                    periodykow, wszak opinia moja rozni sie od ich opini w sposob az nadto widoczny.
                    pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka