Gość: necis IP: *.dnet.pl / 217.153.102.* 07.04.04, 15:39 Mi się podobał ten filmik. Najlepsze było jak jadł mózg żywego gościa, robi wrażenie :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xental Re: Hannibal *** IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 04:52 Na mnie ogromne wrażenie zrobiło powolne ukazywanie "uczucia" jakie jest pomiędzy lecterem a agentką. Idelanie narastające napięcie i niepewność. No i oczywiście gra Hopkinsa. Film zaprzątał moją głowe jeszcze długo po jego obejrzeniu. Widze że jedyne co zapamiętałeś z filmu to moment jedzenia mózgu. Nie starałeś sie zagłębić w całą mnogość metafor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clarice Re: Hannibal *** IP: 212.182.94.* 12.05.04, 13:24 no cuz... mi osobiscie tez podobal sie ten film... kwestia gustu? niee... uwazam oczywiscie ze 'milczenie owiec' byo filmem genialnym w kazdym calu, a 'hannibal' godnie przejmuje role sqela... jest dobry, nawet zaryzykuje stwierdzenie ze swietny... 'cos' co pojawia sie miedzy lecterem a starling po prostu porywa... Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Hannibal *** 14.05.04, 10:21 A mnie się nie podobał. Ja lubię zakończenia niedopowiedziane, dlatego zakończyłabym cykl na Milczeniu owiec, które, imo, było równie dobre jak Czerwony smok. Hannibal został napisany już wyłącznie dla kasy, i to widać - po prostu jest to zupełnie inna bajka niż dwie wcześniejsze części. A film był dość wierną ekranizacją powieści, czyli tez kiepską. I obsada go nie ratowała. Właściwie to, imo, Hannibal w Milczeniu owiec to ostatnia wybitna rola Hopkinsa, potem grał juz po prostu dobrze. No, inna sprawa to fakt, że od kiedy dostał Oscara za Milczenie, to raczej płaci mu się za nazwisko a nie za grę. Odpowiedz Link Zgłoś