Gość: stefanka
IP: 3.5.* / *.chello.pl
02.05.02, 17:50
Przyznaje, moze mialam zbyt wygorowane oczekiwania wobec tego filmu... Moim
zdaniem ta historyjka jest strasznie uproszczona. Zbyt latwo i bezbolesnie
panna mloda rezygnuje ze swojego romansu (a przeciez jest tak zakochana w
facecie z telewizji, ze w noc przedslubna zdradza z nim swojego oficjalnego
narzeczonego); zdradzony narzeczony szybko, doslownie w 5 minut, zapomina i
wybacza; ojciec narzeczonej staje po stronie skrzywdzonej bratanicy (choc
chwile przed udowadnial, ze straci wszystko jesli tak zrobi)... itd, itd. Zero
psychologii. Ale moze to nie jest najwazniejsze. Film jest egzotyczny, bardzo
kolorowy (czerwienie, pomarancze), porywajaca do tanca i oklaskow muzyka. Lekki
i przyjemny, na cieply wieczor w sam raz. I mysle, ze jak na klasyczna bajke z
happy endem, 5 gwiazdek to za duzo.