Dodaj do ulubionych

Dzień świra - zaskakująco dobry...

    • Gość: zbyszko gombrowicz! IP: *.dostep.pl 26.06.02, 05:17
      polski almodovar??? raczej filmowy gombrowicz!

      czy naprawdę nikt jeszcze nie zauważył pokrewieństwa z gombrowiczem?? przecież
      monolog bohatera jes jawnie stylizowany na transatlantyk... albo 'naszejsza
      naszość' czy jak to tam było ;)

      a tak w ogóle to film jest genialny. zastanawiałbym się czy nie jest to
      njlepszy obraz od 89 roku, serio, na pewno w pierwszej piątce jak nie trójc :)

      ps
      zamieszczone powyżej glosy krytyczne śmieszą przez łzy niczym film powyższy :)

      tak mi sie skojarzyło z grabowskiego krzysztofa wywiadem, który ostatnio
      czytałem (nie pamiętam gdzie :(, ktory przytoczył wyniki badań wskazujących ,
      że kiepskich (nie jestem fanem;) oglądają ludzie z niskim wykształceniem oraz
      ci z wyższym. średniacy nie dostrzegają głębszej refleksji zawartej w tym
      filmie uznając przedsięwzięcie śmieszące tych niby prostaczków za chłam.
      podobnie było z fenomenalnym matrixem, średniacy nie zrozumieli tego filmu
      jednocześnie wyśmiewając go jako bajkę dla fanów video wypożyczalni. pamiętam,
      że nawet recenzent wyborczej uległ temu mechanizmowi dająć tenu dziełu 3 marne
      gwiazdki puentując sprawę, iż jest już za stary na tego rodzaju kino :D
      • ignatz Re: gombrowicz! 26.06.02, 13:04
        "Bądź zimny albo gorący, ale nie letni, letniego wypluję"
      • Gość: kapen Re: gombrowicz! IP: *.chello.pl 26.06.02, 22:17
        Gość portalu: zbyszko napisał(a):

        > polski almodovar??? raczej filmowy gombrowicz!
        >
        > czy naprawdę nikt jeszcze nie zauważył pokrewieństwa z gombrowiczem??

        Gdybyś uważnie czytał posty zauważyłbyś, że ktoś przed Tobą już zauważył :P

        > monolog bohatera jes jawnie stylizowany na transatlantyk... albo 'naszejsza
        > naszość' czy jak to tam było ;)

        Cały sposób narracji jest gombrowiczowsko-mrożkowy

        > a tak w ogóle to film jest genialny. zastanawiałbym się czy nie jest to
        > njlepszy obraz od 89 roku,

        jest.

        > zamieszczone powyżej glosy krytyczne śmieszą przez łzy niczym film powyższy :)

        Trafne.

    • Gość: walduś Dzień świra - nie zaskakująco beznadziejny... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.06.02, 18:54
      Czy można zrobić dobry film o g.....?
      DO jakich przemyśleń pseudo filozoficznych popudza was facet mający żenujacy
      poziom intelektualny? Bo jest to film o człowieku do obrazu którego można
      dopasować drobną część społeczeństwa? CO w tym fantastycznego pokazać że na
      świecie sa idioci i prostaki? Nie wiecie tego?
      Tylko kląć każdy potrafi. I żal mi każdego kto maczał ręce w tworzeniu tego
      filmu - zniżył się do prostackiego poziomu.
      A za co Gazeta Wyborcza daje 4 gwiazdki? Za to że facet pokazał do czegu używa
      GW? Gratuluję autoreklamy. Wreszczie znam przeznaczenie tej gazety popierane 4
      gwiazdkami Mossakowskiego!
      Stek obrzydliwych, ekshibicjonistycznych świństw i wulgaryzmów. I tylko pozostaje
      współczuć tym którym się podoba....
      Więc współczuję
      • Gość: kapen Re: Dzień świra - nie zaskakująco beznadziejny... IP: *.chello.pl 26.06.02, 22:21
        Gość portalu: walduś napisał(a):

        > Czy można zrobić dobry film o g.....?
        > DO jakich przemyśleń pseudo filozoficznych popudza was facet mający żenujacy
        > poziom intelektualny? Bo jest to film o człowieku do obrazu którego można
        > dopasować drobną część społeczeństwa?

        Kochany, nie obrażaj pan robotnika, któren wraz z chłopem i inteligentem
        pracującem stanowią zdrową siłę narodu...
    • Gość: Pietro Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 16:45
      W zcasie filmu śmiałem się , wiłem ze śmiechu kilka razy na minutę. Niestety
      już po kilku minutach po filmie zrozumiałem że to wielka tragedia. Wspaniale
      pokazana tragedia polskiego społeczeństwa.

      obłuda
      cynizm
      środki nasenne
      gderająca matka
      sfrustrowani wykształceni ludzie
      blokowisko
      dzieci - imbecyle
      "pozorny" wypoczynek na wczasach
      nihilzm w tv

      Adaś skupia cząsteczka po cząsteczce wiele typowych dla Polaka ( hh..
      Europejczyka ) problemów, daltego uważam że to jeden z najważniejszych filmów
      ostatnich lat.

      Brawo dla Kondrata i reżysera
    • Gość: szkot Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: *.interpc.pl / 192.168.1.* 29.06.02, 16:53
      Byłem na filmie. Wielu mówiło że jest do kitu, ale ja uwazam ze pokazuje
      polske taka jaka jest. Swir oczywiscie troche przegina, ale wlasnie dzieki
      tyemu mozna lepiej zrozumiec polskie spoleczenstwa
    • lady_in_red Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... 01.07.02, 16:52
      Dyskusja na forum jest ostra, a skoro tak, oznacza to, ze
      film cos w sobie ma, budzi kontrowersje.
      Kiedy uslyszalam, ze to kolejny film Koterskiego, a
      pamietalam jedynie jego "Nic smiesznego", bylam do "Dnia
      swira" nastawiona sceptycznie. Czekalo mnie mile
      zaskoczenie, okazalo sie, ze film to nie komedia, a
      wlasciwie tragikomedia, ze przedstawia zycie bez opakowan
      i kokieterii. Ot nauczyciel z mala pensja, nie widzacy
      sensu w zyciu, samotny neurastenik, ktory skonczylby ze
      soba, gdyby umial.
      Film mnie dobil, smialam sie rzadko, bo sceny smieszne,
      takie jak poprawianie spodni przed siadaniem, wulgaryzmy,
      zderzenie ze skrzynka, wszystko to nabieralo innego,
      bolesnego znaczenia. Jezeli choc troche wczulo sie w
      sytuacje bohatera, wiedzialo sie, ze dla niego to nie
      jest zabawne.
      Slowa "myslelismy, ze Boga zlapalismy za nogi" zlaczone z
      szybko przesuwajaco sie kamera i marszem zalobnym
      Chopina, to jedna z najlepszych scen filmu. zreszta kazdy
      znajdzie tam cos dla siebie.
      Co do spostrzegawczosci forumowiczow o meblach z Ikei,
      widac taki byl wymog sponsora, przeciez wiemy z jakimi
      problemami finansowymi boryka sie polskie kino. Na
      Krzyzakach mielismy zegarek, w Potopie fragment
      ciezarowki, a przeciez to i tak byly dobre filmy. Grunt
      to odebrac ten film do glebi, wtedy czlowieka zaskakuje
      prawdziwoscia spostrzezen.

      Pozdrawiam

      Lady in red

    • Gość: daniel Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 11:56
      przy promocji filmu pomylono sie co do kategorii;
      TRAGIKOMEDIA - sadze ze byloby wlasciwszym zaszeregowaniem tego filmu....
      film bardzo dobry przemycajacy "tanimi" gagami to co jest dla naszej
      rzeczywistosci prawdziwe, to tak jak w "CUBE" - wiezienie bez wyjscia.
      Ciekawy jestem czy wszyscy, ktorzy niezle sie bawili, zdaja sobie sprawe, ze
      smiali sie w sumie z samych siebie, swoich bliskich....
      Film bardzo dobry ale i tez gleboki zarazem - nasmiewajacy sie z naszych
      polskich wad narodowych... moim zdaniem obraz Polski - nic dodac nic ujac, a
      komentarz sie nakresla samoistnie...
      • Gość: oyey Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 16:38
        Ja kompletnie nie rozumiem, co to jest w ogóle za argument - meble z ikei ? No
        i co z tego, niech sobie będą. A płatki śniadaniowe ? Bez sensu jest takie
        przypieprzanie się
        • Gość: toms Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: 217.153.60.* 03.07.02, 10:17
          ja ci wytłumacze dlaczego to jednak ma sens
          otóz sam początek filmu i widzimy typowe ursynowskie osiedle
          człowiek sobie mysli ze to wygląda znajomie i sie w duszy cieszy
          potem jest zjazd na typowy blok epoki gierkowskiej
          balkonik i wjeżdżamy do "typowego polskiego" M3
          i co .... i szok bo nagle przenieslismy sie do Szwecji
          jest szok bo mialo być typowe polskie a jest zupelnie nie polskie i zupelnie
          nie typowe !
          tak nei wyglądaja typowe mieszkania na Ursynowie i koniec kropka!

          tyle tu wypisujecie o tym iz jest to tragedia o zyciu typowego Polaka poczym
          sie dziwicie jak ktos sie czepaia ze jednak to nie typowy Polak do konca

          z twoim podejsciem oyey to rozumiem ze niezwracalbys wogole uwagi na to ze w
          "Krzyżakach" walczyli by pod Grunwaldem używając czołgów no bo to dla ciebie
          byloby zwykłe czepianie się itp. a wogole co to ma do rzeczy bo najważniejsze
          ze pokazali bitwe pod Grunwaldem ! prawda :-)))?
          • oyey Re: Dzień świra - irytująco świetny 03.07.02, 19:14
            Toms, ja dalej nie rozumiem. Co z tego że meble są ładne, a życie bohatera
            popaprane? A może reżyser zrobił to celowo, chcąc wywołać kontrast i
            wyolbrzymić, przejaskrawić problem?
            A poza tym skąd ty wiesz, że te meble są akurat z ikei a nie ze swarzędza
          • Gość: Folion Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 10:12
            Gość portalu: toms napisał(a):

            > ja ci wytłumacze dlaczego to jednak ma sens
            > otóz sam początek filmu i widzimy typowe ursynowskie osiedle
            > człowiek sobie mysli ze to wygląda znajomie i sie w duszy cieszy
            > potem jest zjazd na typowy blok epoki gierkowskiej
            > balkonik i wjeżdżamy do "typowego polskiego" M3
            > i co .... i szok bo nagle przenieslismy sie do Szwecji
            > jest szok bo mialo być typowe polskie a jest zupelnie nie polskie i zupelnie
            > nie typowe !
            > tak nei wyglądaja typowe mieszkania na Ursynowie i koniec kropka!


            No co ty pierdolisz? Widzimy 2 chujowo urządzone pokoje i syfiastą łazienkę. Te
            twoje meble z ikei (abstrahując od tego, że to zajebisty syf, za darmo bym sobie
            tego do mieszkania nie wstawił) to kanapa, stolik, tapczan i biblioteczka. Aha, i
            lampa. Wszystko razem warte jakieś 5000 PLN. Jak na dorobek życia faceta, który
            ma 49 lat i jednak całe życie pracuje (chociaż zarabia skromnie) to raczej nie
            jest dużo. Nawet nie ma, kurwa, samochodu, tylko busem popierdala. Przyjmij więc,
            że tych kilka koślawych mebli kupił na raty, które w połowie finansuje mu matka z
            emerytury i daj już wreszcie spokój tej ikei, bo cholera mnie bierze jak po raz
            150 czytam te same pierdoły.


            >
            > tyle tu wypisujecie o tym iz jest to tragedia o zyciu typowego Polaka poczym
            > sie dziwicie jak ktos sie czepaia ze jednak to nie typowy Polak do konca


            Nietypowy, racja. Typowy Polak ma wykształcenie zawodowe i mówi kurwa znacznie
            częściej niż Miałczyński. Typowy Polak w dupie ma stepy akermańskie, 13-
            tozgłoskowce i nie ma pojęcia kto „z nocnej powraca wycieczki” itd. Co do
            zdziwienia, to zdaje się, że to właśnie ty ciągle nie możesz się otrząsnąć z
            szoku poprojekcyjnego. A to nauczyciel ma w domu stolik i kanapę, a to dupę długo
            podciera a to dzieci na lekcji pierdnęły. Jaki dziwny ten świat, kurwa!


            >
            > z twoim podejsciem oyey to rozumiem ze niezwracalbys wogole uwagi na to ze w
            > "Krzyżakach" walczyli by pod Grunwaldem używając czołgów no bo to dla ciebie
            > byloby zwykłe czepianie się itp. a wogole co to ma do rzeczy bo najważniejsze
            > ze pokazali bitwe pod Grunwaldem ! prawda :-)))?

    • Gość: kolo Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: 212.76.37.* 04.07.02, 18:13
      Czgo Toms caly czas nawijasz o Ikei, na Zachodzie to sa najtansze meble, w
      Polsce tez jest wiele lepszych firm, Ikea to zadna wielka marka- meble z cyklu
      zrob to sam, wiec mysl o czym piszesz kotku!
      • Gość: toms Re: Dzień świra - a IKEA IP: 217.153.60.* 05.07.02, 14:52
        rzeczywsicie nie pomyslalem o czym pisze
        zapomnialem ze na typowym polskim blokowisku w typowym bloczku z wielkeij plyty
        wszystcy mają mieszkania urzadzone meblami z Ikei :-)))

        ja patrze ze dla was to mogłby tam miec i Igloo postawione w srodku a
        stwierdzilibycie ze sobie powycinał kawałki lodu z zamrazlnika i ze wogole to
        bardzo dobry i tani pomysl na mieszknaie a do tego jeszcze to specjalny zamysl
        rezysera zeby przemycic olbrzymie tresci morlane ktorych nie dalo sie zawrzec w
        stosowanych wulgrayzmach i czynnosci wyprozniania sie ...

    • Gość: ANN Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: 200.48.179.* 05.07.02, 02:24
      TOTALNY SYF, SYF, SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • oyey Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... 05.07.02, 18:16
        jesteście prymitywnie i tyle, szkoda waszych mózgów
    • nie.chce.tego.konta Moje trzy grosze 11.07.02, 03:21
      Film mnie zaskoczyl. Jestem daleka od stwierdzenia,
      ze jest genialny - w wielu miejscach byl wg. mnie nie do
      konca przemyslany, czasem poslugiwal sie troche supermarketowa
      symbolika (np. scena z krwawiaca polska flaga... ja rozumiem
      metafore, ale czy ona musiala byc wytlumaczona widzom tak dosadnie?
      nie lepiej pobawic sie aluzja?).
      A jednak mial cos w sobie.
      Ogladajac go mialam jednak wrazenie, ze rezyser zatrzymal sie
      w pol drogi. Po wyjsciu z kina mialam niedosyt intelektualny,
      bo takie sceny jak wieczorna modlitwa, czy genialny, chociaz
      nakreslony doslownie kilkoma kreskami portret mamusi, wzbudzily moj
      duzy apetyt na ciag dalszy.
      A komus, kto nie wierzy, ze tak wyglada polska rzeczywistosc,
      moge tylko powiedziec, ze ma racje - bo polska rzeczywistosc
      wyglada troche gorzej. A film jest naprawde niezlym portretem
      rodzimej klasy sredniej, czy sie to komus podoba, czy nie.
      Mnie osobiscie nasunely sie skojarzenia z 'American Beauty'.
      Podobna porazka pedagogiczna, podobne marzenia i problemy bohatera.
      No i scena masturbacji, w obu filmach troche zaskakujaca, a przede
      wszystkim kontrowersyjna. Moim zdaniem warto spojrzec na nia nie
      tylko z perspektywy obyczajowego tabu. Ja chce tam dostrzec
      wyraz pewnego glodu uczuciowego, ale moze jestem naiwna
      intelektualistka, ktora dorabia teorie do 'marszczenia Freda'.
      Tak czy inaczej, zachwycily mnie sceny w pociagu, jazgoczaca
      dziewczyna z plazy, doskonale prawdziwi sasiedzi i wiele innych
      subtelnych smaczkow.
      Polecam tym, ktorych nie zniecheca wulgaryzmy i brak owijania
      w bawelne - film jest raczej smutny niz smieszny, chyba, ze kogos
      bawi pierdzenie, ups... to znaczy prykanie :-).

      P.S. Sama nie narzekam i raczej daleko mi do frustracji, ale przez
      cale wakacje pod moim oknem odbywa sie generalny remont klatki schodowej.
      Mloty pneumatyczne, pily tnace stare kraty okienne, wymiana kostki
      brukowej... wszystko od 8 do 16, wiec staram sie w tym czasie spac ze
      stoperami w uszach... Cos wam to przypomina :-)?
      Pozdrawiam, b.eata
      • Gość: Matka z córką Re: Moje trzy grosze IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 12:11
        A mi się ten film podobał. Bo kurwa śmiałem się w nim z samego siebie.
    • ajwi1 Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... 13.07.02, 00:22
      Przekombinowany, wolałam zdecydowanie "Nic śmiesznego".
    • drwik Re: Dzień świra - moralitet 13.07.02, 20:48
      Zastrzegam, że na filmie jeszcze nie byłem, widziałem tylko zajawki w TV,
      czytałem niektóre tutejsze opinie, zatem część moich skojarzeń być może jest
      zbyt daleko idąca, ale... Pobawmy się słowami.

      adaś (znaczy człowiek, jederman, każdy) dawno dawno temu był w raju.
      A współcześnie...
      Cóż takiego przez cały dzień robi adaś?
      adaś klnie, miauczy, złorzeczy.
      Zło-rzecze przez niego więc złe rzeczy robi adaś- i nic poza tym.
      Przeklina, wyklina, rzuca klątwę – na świat, na bliźnich, na siebie.
      Miauczy miałki adaś Miał-czyński, czyni miał, czyli proch.
      Złorzecząc w proch obraca: siebie i swój świat.
      Z prochu powstał i w proch obraca swoją egzystencję, bo przeklina, miauczy,
      złorzeczy.
      adaś przeklnięty przez siebie.
      Czego nie dostaje adasiowi?
      Inteligencji? Błyskotliwości? Wrażliwości?
      adasiowy raj (to be or not) był i się zbył.
      adaś (znaczy człowiek) musiał ześwirować.

      Film jest współczesną historią eschatologiczną arebour, sądząc z państwa
      opinii, jest jak średniowieczny moralitet. Raczej wybiorę się do kina, choć
      robię to sporadycznie.
    • della Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... 13.07.02, 22:45
      film był niezły fakt, ale nie jest komedia, to jest film na doła!!!a reakcja
      ludzi oglądających ten film to dramat..
      • Gość: amis Re: Dzień świra - zaskakująco dobry... IP: *.bogucicka7.com.pl 22.07.02, 12:08
        Wątek ten sledzę od jakiegos czasu, nie wypowiadałem się do tej pory, bowiem uważałem, że najpierw
        muszę obejrzeć film. Tak też sie wczoraj stało. Rozumiem teraz dlaczego wzbudził on taką dyskusję. Dla
        ludzi, dla których słowa na K... i H... są grzechem, bluźnierstwem bądź chociaż czyms niegodnym
        człowieka wykształconego, dla ludzi, którzy zamknięci są kręgu wartosci uznanych za poprawne, "Dzień
        swira" będzie gównem jedynie. Nic nie znaczącymi wypocinami chorego psychicznie, bowiem wartosci
        tego filmu przysłonięte zostaną scianą przekleństw i wulgarnosci. Dla tych jednak, którzy tzw łacinę
        traktują jako srodek ekspresji wzbogacający język, film będzie dziełem wybitnym.

        Zgadzam się, że nie jest komedia, chociaż często przedstawiony tam tragizm smieszy. Jest to satyra i
        jako taka przejaskrawia pokazywane sytuacje. Sytuacje te są jednak naszą codziennoscią. Szczęsliwi ci,
        którym żadna ze scen filmu nie kojarzy się z życiem codziennym.

        A Adas, no cóż, myslę, że ma prawo identyfikować sie z tą postacią duża częsć
        naszego społeczeństwa. Jedni lubią psy (sami je mają), innym nie przeszkadzają dzwięki zza okna i
        scian bowiem otaczają sie kurtyną własnych dzwięków. Każdy ma swoje sposoby na odcięcie się od
        swiata zewnętrznego. Ale ilu jest ludzi spełnionych, szczęsliwych, których nic nie irytuje, bowiem każby ich
        krok to kolejny sukces?

        Adas klnie, bowiem ostre słowa są sposobem na rozładowanie agresji a zarazem zagłuszeniem strachu
        przed życiem. Tam, gdzie czuje się pewnie stara sie mówić językiem pięknym (lekcja w szkole), ale
        często te nieliczne chwile zostają mu odebrane, czar pryska a Adas jak kundel, zaszczuty, szczeka i kąsa.

        Dla mnie Dzień swira to faktycznie film bardzo dobry i chętnie obejrzę go jeszcze raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka