Dodaj do ulubionych

Wniebowstąpienie Cobaina

14.05.05, 21:43
Hmmm zacytuje tylko opis z artykulu "W ostatniej scenie filmu muzyk rockowy
Blake wstępuje do nieba. W czysty, słoneczny poranek, pełen śpiewu ptaków,
jakiś człowiek dostrzega przez oszklone drzwi ogrodowej altany, która służyła
Blake'owi za miejsce odosobnienia, chłopaka leżącego bezwładnie na podłodze.
Widzimy jego nogi w postrzępionych grandżowo dżinsach, ale równocześnie
widzimy nagą sylwetkę, która wstaje, zostawia leżące ciało, wchodzi po
stopniach niewidzialnej drabiny i znika." Mi to wyglada na niezly kicz, chyba
ze jak sie czasem zdarza slowa nie oddaja obrazu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Muddy Re: Wniebowstąpienie Cobaina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:03
      Właśnie tej sceny się boję. Nie oglądałem filmu, więc na chwilę obecną wydaje mi
      się, że van Sant poszedł za daleko. No ale w tym pewnie tkwi sęk, że dobry
      reżyser potrafi nakręcić takie sceny nie popadając w banał i śmieszność. Czekam
      z niecierpliwością, żeby się przekonać...
    • filmmix Re: Wniebowstąpienie Cobaina 16.05.05, 18:46
      ja tam się nie boję, w "Moim Własnym Idaho" i w "Drugstore Cowboy" nie brakuje
      takich scen, które w opisie mogłyby wyjść na szczyt kiczu (myślę o snach-wizjach
      bohaterów)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka