Dodaj do ulubionych

"PIANISTA" POLAŃSKIEGO

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 18:37
Nazwisko Polański, to dla mnie najczystsza kwintesencja kina.
Kazdy jego film, nawet ten słabszy to prawdziwa filmowa uczta.
Nie inaczej jest w przypadku "Pianisty", choć tym razem,Roman P.,
świadomie rezygnuje ze swojej wirtuozerii stylistycznej, na rzecz,
rzeczowego przedstawienia faktów. Co nie oznacza wcale , że brak
w "Pianiście" ręki mistrza. Bynajmniej. Jest tu pełna konsekwencja,
prawdziwie mistrzowska wizja okupowanej Warszawy,poparta genialną
scenografią i bardzo subtelnym , wręcz niewidocznym użyciem komputerów.
Sama postać Szpilmana jest świadomie odszczegółowiona, niby bezbarwna,
lecz wystarczy poczekać kiedy w jednej z końcowych scen bohater-artysta, na
prośbę "dobrego niemca" siada przy klawiaturze fortepianu i oddaje w
muzyce wszystkie emocje, które nawarstwiły się w nim podczas okupacji.
Poczułem wtedy prawdziwy dreszcz. I za to jestem wdzięczny Polańskiemu.


Obserwuj wątek
    • Gość: ulalka Re: 'PIANISTA' POLAŃSKIEGO IP: 195.116.200.* 08.09.02, 18:41
      dzieki za rekomendacje :-)))))) teraz juz wiem, ze warto isc :-)))))
      pzdr
    • pszczolowski Re: 'PIANISTA' POLAŃSKIEGO 08.09.02, 19:41
      takich scen jak ta jest w tym filmie wiecej,
      jakze prawdziwe i ludzkie sa sceny gdy Szpilman sie po prostu boi,
      zauwazcie, ze jest biernym obserwatorem powstania w getcie
      i warszawskiego, obwinia sie za ta biernosc ale jednoczesnie kieruje nim
      ogromna sila checi przezycia.
      To pytanie, ktore nie pada, ale przeciez realnie istnieje pomiedzy wierszami
      ksiazki Szpilmana i obrazami filmu Polanskiego, o to kto ma prawo przezyc.
      Czyje zycie jest wiecej warte ? Artysty czy anonimowego mieszkanca getta, ktory
      jedzie na zaglade ? Zydowski policjant wyciagajac Szpilmana z wagonu do
      Treblinki nie staje przed dylematem moralnym, dziala odruchowo i jest w tym
      rownie prawdziwy jak kapitan Wilm Hosenfeld.
      Dlatego wlasnie "Pianista" jest filmem tak waznym.
      • oyey Re: 'PIANISTA' POLAŃSKIEGO 08.09.02, 21:36
        po co tworzyć 5 wątków o pianiście panie kinoman ?
    • oyey Re: 'PIANISTA' POLAŃSKIEGO 08.09.02, 21:46
      Dreszcze ? Nie przesadzajmy. Od strony wymowy filmu, kto ma prawo przeżyć, kto
      nie - to nie jest to zaletą filmu, tylko książki. Pytanie, co film wnosi do
      relacji o wojennej tragedii Szpilmana. Dreszcze wywołane są nadmiernym moim
      zdaniem realiźmie w tym filmie. Świetnie pokazane realia getta i życia w nim.
      Ja jednak mam zarzut do reżysera - czy te okrucieństwa trzeba było tak
      dokładnie pokazywać, kosztem nieukazania relacji międzyludzkich, które wtedy
      miały tak wielkie znaczenie ?
      Zachwycamy się tym filmem, i stwierdzamy - Szpilmana ratowali ludzie, którzy -
      tak jak i on sam - nie opowiadali się zdecydowanie po jednej ze stron
      konfliktu. Ale to on przeżył, zachowywał się biernie. I zaletą tego filmu jest
      to, że nie oceniamy Szpilmana negatywnie, widzimy w nim człowieka z sumieniem,
      który po latach zdobył się na opisanie swoich wspomnień.
    • Gość: serco Re: 'PIANISTA' POLAŃSKIEGO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 13:50
      W pełni popieram. Polański w najwyższej formie.
    • Gość: piotr Re: 'PIANISTA' POLAŃSKIEGO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 13:51
      Polański jest the best. Choć ja wolę "Lokatora"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka