Gość: pepito tomato
IP: *.chello.pl / *.chello.pl
30.10.02, 11:55
Komu się to podabało? Za co tyle tych nominacji do Oscara? Nudne, za długie,
przesycone sztucznymi egzystencjalnymi rozważaniami w stylu Paulo Coelho,
jedyne co tam dobre, to Adrien Brody (za urodę).
Ktoś się zgadza, czy tylko ja tak odbieram ten film?