Dodaj do ulubionych

Zakochany Paryż

29.09.06, 13:53
Widzieliście? Mnie się zdarzyło. Poza kilkoma nowelkami (np. pierwszą) cały
film wyśmienity. Jest znakomicie zagrany (ach, Binoche... ach, nie tylko...),
ma różnorodny klimat, choć te historie są szkicowe i z konieczności
niekompletne. Jeden mankament: po wyjściu z kina wiele wątków wylatuje z
głowy, za dużo ich. Ale wyszedłem podniesiony na duchu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ed wood Re: Zakochany Paryż IP: *.chello.pl 29.09.06, 15:23
      Tak, to prawda, że człowiek po tym filmie wychodzi z kina podniesiony na duchu.
      Prawdą jest też fakt, że kilka wątków może umknąć. Ale myślę, że nie chodzi
      nawet o to, żeby wszystkie je spamiętać. Jest ich właśnie aż tyle, żeby każdy
      osobiście zapamiętał jedną, dwie, kilka historyjek-nowelek - te, które
      najbardziej się podobały. Bo ten film ma odświeżyć człowieka, a nie przytłoczyć
      ogromem faktów, ludzi, miejsc, które płyną z ekranu. Mózg sam zapamięta to, co
      uzna za stosowne. I dlatego też klimaty tych nowelek są tak różnorodne - od
      surrealistycznych, poprzez realistyczne, aż do przepełnionych lękiem. Każdy
      lubie pewien styl, atmosferę w filmie, więc i zapamięta te nowelki, które
      najbardziej mu odpowiadają.
      Poza tym film "Zakochany Paryż" prezentuje różne rodzaje miłości. Nie jest to
      tylko i wyłącznie miłość młodej pary - chłopaka i dziewczyny. Lecz obserwujemy
      tu także miłość macierzyńską, miłość ojca do córki, zauroczenie młodego
      chłopaka, miłość homoseksualną, miłość wynikającą z żądzy, itp. A więc wiele
      obrazów miłości przedstawionej za pomocą różnych środków, stylów, sposobów.
      Mimo uwag, które na temat tego filmu czytałem - i z kilkoma uwagami nie zgadzam
      się np. z tą, że nie ma tu jednego ściśle określonego tematu albo, że nie
      wiadomo po co w gronie tych nowelek znalazła się to z Elijah Woodem, dla mnie
      to było bardzo dobre ukazanie innego aspektu miłości, nietypowe, pewna
      odskocznia od pozostałych, bardziej sentymentalnych nowelek - film ten polecam.
      Jak ktoś nie chce wydawać na kino, niech poczeka, aż film pokaże się na DVD lub
      jak puszczą go w telewizji. Warto go obejrzeć i przeżyć, doświadczyć otuchy,
      spokoju i... miłości. Zrozumieć, że życie jest piękne.
      • Gość: zeka Re: Zakochany Paryż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 16:06
        fajny był filmik z nickiem noltie,nie pamiętam kto reżyserował:)
        • Gość: ed wood Re: Zakochany Paryż IP: *.chello.pl 29.09.06, 17:31
          Nowelkę z Nickiem Nolte pod tytułem "Parc Monceau" wyreżyserował Alfonso Cuarón
          (ten od "I twoją matkę też"). Ta nowelka składa się z jednego długiego ujęcia.
          • Gość: zeka Re: Zakochany Paryż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:26
            o no proszę,nawet nie wiedziałam ale miło wiedzieć bo i twoją matkę też
            uwielbiam:):)
          • wampuka Re: Zakochany Paryż 29.09.06, 21:40
            Włąśnire, zwróciłem uwagę na to, że to jedno ujęcie było. Wyśmienite :) I to,
            że do momentu, kiedy pokazuje się wózek z dzieckiem, dialog wydaje się dotyczyć
            zupełnie innej sytuacji. Mmmm...
    • cinemarc Re: Zakochany Paryż 29.09.06, 22:17
      mi tez sie podobał
      nawet w tych smutniejszych wątkach kryła sie jakas nadzieja i usmiech

      piekny film, ciepłe kino z klasą:)
      więcej takich rzeczy by się przydało na ekranach
      • Gość: zeka Re: Zakochany Paryż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:18
        miał to coś też film z dziewczyną opiekującą się cudzym dzieckiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka