Gość: Rozsadny
IP: *.torun.mm.pl
09.11.07, 20:10
Ten krytyk albo ogladal zupelnie inny film niz reszta widzow, albo jego
poczucie humoru i umiejetnosc postrzegania genialnosci prostych spostrzezen z
zycia codziennego sa na poziomie Romana G. Film dla ludzi ze znajomoscia
jezyka bo to dodaje jeszcze sporo smaczkow (zupelnie nie rozumiem czemu
tlumacz byl tak leniwy ze nawet nie przetlumaczyl genialnej parodii przeboju
Britney).