Dodaj do ulubionych

Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo

IP: *.smoczka.ptc.pl 31.07.03, 13:23
Ta ksiazka " My, dzieci z dworca zoo" jest pisana na prawdziwych
faktach.Czytanie jaj bardzo wciaga wtekst ksjazki.Dobre
wczytanie pozwala sie postawic na miejscu głuwnie bochaterki
Christiny , ktura w ciagu całej swojej histori bardzo dłuzo
przezyła.Zaczeła swoja historie z narkotykami od palenia haszu a
skonczyła na cawaniu sobie w żyłe.
Obserwuj wątek
    • Gość: Justyna Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.visp.energis.pl 22.08.03, 19:19
      Relacja mojej równieśniczki jest dla mnie wprost wstrząsająca.
      Pod jej wpływem zaczęłam trochę inaczej patrzeć na świat tych
      upokarzających samych siebie ludzi. Chistiane F. przezyła
      naprawdę wstrząsające dzieciństwo juz od najmłodszych lat.
      Bardzo bym chciała dowiedzieć się co teraz sie z nia dzieje i
      jak potoczyły sie losy Detlefa. Detlef, był dla mnie wspaniałym
      młodzieńcem. Narkotyki całkowicie go wyniszczały. Nie tylko
      jego, ale i otaczającą jego i Christiane miłość. Przy każdym
      zdaniu, zastanawiałam się jak ja zrobiłabym w jej sytuacji. Co
      by sie ze mną działo... Czy skończyłabym tak jak Babsi, a może
      jeszcze inaczej. Oglądając film, byłam totalnie zawiedziona.
      Wycięli z niego naprawdę ważne momenty, jak chocby jeden z
      pobytów tej dziewczyny w szpitalu. Błagam o jakieś informacje o
      jej współczesnym życiu...
      • Gość: Ania Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 22.08.03, 20:43
        Zajrzyj tu:
        hem.bredband.net/b112579/christiane/Pzdr.
        • Gość: Ania Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 22.08.03, 20:45
          Jeszcze raz:
          hem.bredband.net/b112579/christiane/
      • Gość: A.I. Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.swidnica.mm.pl 31.01.04, 20:05
        Chcesz sie dowiedzec wszystkiego o Christiane, napisz antonio_fiorello@o2.pl
      • Gość: Mariusz Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: 81.210.87.* 08.05.06, 15:49
        czytalem ta ks. jest super wciagajaca hcial bym obejrzec film czy ktos wie z
        jakiej strony w internecie moge go gratis sciagnac a moze ktos ma na kompie i
        zechcial by mi wyslac na email prosze o odp na wawaboy18@interia.pl
        z gory serdecznie dziekuje
        Mariusz
        • Gość: anonim Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.master.pl 08.11.06, 21:55
          ale ty ziomal jestes pff wex se sciagnij emula wpisz my dzieci z dworca zoo....
          i sciagnij ten film mam 700mega ciekawe jak by ci na e-mail wpadl LOL
    • Gość: Justyna Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.visp.energis.pl 23.08.03, 16:48
      To jeszcze raz ja. Chciałam złożyc podziekowania, dla Ani, która
      udostępniła mi adres tamtej strony. Przeczytałam o tym Detlefie
      i nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale mieszka z dziewczyną w
      Berlinie i jest kierowcą autobusowym w jakimś domie pomocy. Mało
      tego. On powiedział, że między nim a Christiane nie było
      miłości, że to tylko narkotyki trzymały ich razem. Powiem
      szczerze, że ta informacja mną totalnie wzburzyła! Każdy odwyk.
      Plany na wszystko. Nawet jak sie poznali, to przecież nie byli
      jeszcze ćpunami. Wszystko chcieli robic razem. Co z ich
      pierwszym odwykiem? Jedno chciało ulżyc drugiemu. Eh... No cóż.
      Jeszcze raz dziękuje...
      • Gość: lalalala Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.chello.pl 30.11.05, 20:24
        Książka jest "oczami" Christiane, wiec nie ma sie co dziwic słowom Detlefa...
    • Gość: Tulipan Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.4web.pl 20.11.03, 02:53
      Super film, gorąco polecam szczególnie jeśli ktoś miał kiedyś
      okazję włóczć się kiedyś po Berlinie.
    • Gość: Kaśka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 13:58
      Mam dopiero 12 lat szukałam tej książki od bardzo dawna jest ona wciągająca i
      pokazuje jak łatwo popaść w nałóg.
    • Gość: Magda Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.gryfnet.szczecin.pl / *.gryfnet.szczecin.pl 03.01.04, 15:26
      O ksiazce "My, dzieci z dworca Zoo" dowiedzialam sie od mojej siostry, na
      pocztku nie zainteresowalam sie nia. Od czasu gdy po ta ksiazke siegnala moja
      siostra minal juz rok. Gdy w telewizji pojawil sie film o tym tytule
      postanowilam go obejrzec. Zafascynowala mnie opwiesc mojej rowiesniczki. Teraz
      wiemze ten film to kompletna klapa. Dwa dni temu skonczylam czytac ksiazke.
      Jeszcze dzisiaj zasanawiam sie mad losem niejakiej Christiane F. i nie moge sie
      otrzasnac. Film wydal mi sie bezsensownym odzwierciedleniem ksiazki. Oczywiscie
      byl w nim pokazany problem narkotykow ale nie bylo zadnego momentu w ktorym
      ktokolwiek nie czytajac ksiazki moglby sie domyslic o milosci ktora dla mnie
      byla najwazniejsza czescia calej ksiazki. jestem zawiedziona i kazdego kto
      chcialby podzielic ze mna wrazeniami po przeczytaniu tej ksiazki prosze o
      pisanie maili na adres magda212@wp.pl
    • Gość: ja Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 14:17
      ta ksiązka jest świetna!! każy powinien ją przeczytać!! ja wiem coś o
      narkotykach i gdzyby nie ta siązka już by mnie tu pewnie nie było
      • Gość: anonim Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.master.pl 08.11.06, 21:59
        tak jasne ziomal kazdy cos wie kazdy cpal ale w tym zadna ksiazka nie pomaga
        jakbys mial cpac to bys cpal i bys powiedzial yeach chcem byc narkomanem po co
        mi swiat rzeczywisty jak mogę se uciekac przed parówkami po ulicach:P
    • Gość: Aska Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.softpro2.pl 07.02.04, 19:35
      po przeczytaniu tej książki chce mi się ćpać!!!!!!!jest super ipolecam ją
      wszystkim tylko nie miejcie takich odchyłów jak ja
      • Gość: Fantazja :) Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.toya.net.pl 08.03.04, 21:54
        Witam wszystkich, uważam że ta książka jest naprawdę świetna, nie wiem jak film
        bo nie miałam jeszcze okazji go obejrzeć... Ja dzięki niej spojrzałam inaczej
        na życie... Link od Ani jest ok... Znalazłam tam wiele informacji o Christiane,
        których wcześniej nie mogłam znaleźć. Szkoda tylko, że jej marzenia nie
        spełniły się. Przecież miała mieszkać razem z Detlefem, a poza tym przecież
        zawsze planowali wszystko razem. Zdenerwowała mnie wypowiedź Detlefa, że ich
        związek nie był oparty na miłości, tylko na narkotykach. Naprawde szkoda, że im
        się nie udało. POzdrawiam wszystkich fanów tej książki. Pa pa pa :)
        • Gość: anecQa_16 Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 04:58
          hmmm czytalam tą ksiazke juz niewiem ile razy.Czytam ja za kazdym razem kiedy
          potrzebuje czegos innego...niewiem jak film bo jeszcze nieogladalam ...
          bardzo chcialam wejsc na tego linka Ani ale mi sie nieudalo,niewiem czemu ale
          strona sie niewyswietla.Jezeli macie jakies informacje o tym co sie dzieje z
          christiane ,z Detlefem lub informacje dotyczace ksiazki piszcie do mnie
          www.rena90@o2.pl
          z gory dzieki:]
          pozdro
      • Gość: Anka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.ols.vectranet.pl 19.03.04, 19:28
        wiesz co Aska? miałam dokładnie to samo..chciałam zaczac ćpac.. ale juz mi
        przeszło..
      • Gość: E.A Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.gdynia.mm.pl 18.04.05, 17:40
        Nie masz zielonego pojecia o ćpaniu!!! W głowie mi sie nie mieści to co
        napisałas! ''Chce mi sie ćpań''- jestes w tym momencie śmieszna!
        • croyance Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo 01.12.05, 14:23
          To byla bardzo powszechna reakcja na te ksiazke. Sama przez to przechodzilam,
          wielu moich znajomych tez. Taka fascynacja autodestrukcja, smiercia i upadkiem.
          Nie ma w tym nic zaskakujacego, o ile oczywiscie jest sie zbuntowanym
          nastolatkiem.
          Notabene, ksiazka napisana jest w sposob, ktory nie zniecheca do cpania, a
          raczej tworzy romantyczny mit narkomana, ktorego "nikt nie zrozumie". Pokazuje
          cpuna jako czlowieka bardziej wrazliwego niz szary tlum, za ktora to wrazliwosc
          placi nalogiem, zmaga sie ze swiatem, dopisuje temu ideologie etc.
          Wiele dziewczat chcialo byc prostytukami po przeczytaniu "Dziennika Laury
          Palmer" - kolejny mit, jak to dramatycznie i strasznie byc we wladzy sil zla
          etc. etc. etc.
        • Gość: anonim Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.master.pl 08.11.06, 22:02
          własnie zgadzam sie z toba ja tak samo mialem wszystko dzialo sie pod presia
          otoczenia zawsze mówilem nigdy nie zjaram tego gówna a wystarczyl 1 gieta zeby
          poczuc co to jest radnosc faza misje itp mówie wam to jest tylko przez troche
          czasu potem juz nie bedzie wam do śmiechu znam juz ludzi co sa na odwykach i
          sami mówili mi ze łazami w oczach ze chcam uciec od tego gówna!
      • Gość: cicha-woda Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.06, 19:47
        niestety
        mam takie same odczucia. też zachciało mi sie ćpać. ale i tak nic z tego. w takiej małej mieścinie, w jakiej mieszkam nic nie słyszłam o narkotykach. myślałam, że tylko ja mam takie odczucia, widzę jednak że nie jestem osamotniona. myśle, że jak bym ćpała, wolałabym się zdecydować na "złoty strzał". inaczej życie byłoby straszne, bo nie potrafiłałym sobie poradzić i uciec z tego miasta.
        • Gość: anonim Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.master.pl 08.11.06, 22:05
          hahah dziewczyno co ty pleciesz narkotyki sa wszedzie skad wiesz moze nawet u
          ciebie w domu/bloku w piewnicy lezy troche marychy skad wiesz ze nie ma bo sie
          nie zadajesz z takimi ludźmi moze i nie zadawaj nie ćpaj bo to bagno tylko z
          jednym końcem...
        • Gość: Jans. Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.cdma.centertel.pl 10.04.09, 20:43
          Nieprawda. Jakbyś naprawdę chciała znaleźć jakieś ćpanie to byś
          znalazła. Też tak myślałam, ale znalazłam. Ale nic nie wzięłam ;p
    • Gość: Piotr Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: 195.94.210.* 07.05.04, 10:11
      Czytałem tę książkę jednym tchem. Przerażające jest to nie wiadomo kiedy
      zostaje przekroczona granica, zza której dla większości tych, którzy chcieli
      tylko popróbować, nie ma już powrotu. Uważam, że pozycja ta powinna być lekturą
      obowiązkową na poziomie gimnazjum.
    • Gość: Ala Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.05.04, 19:47
      Wlasnie po ogladnieniu filmu My, dzieci z dworca ZOO postanowilam przeczytac
      ksiazke:P no wlasnie ja cytam i jak zawsze ksiazki sa fajniejsza niz film;d;]
      ta ksiazka jest poprostu zaje*ISTA!!!!!!!
      • cuddly Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo 17.06.04, 11:15
        Gość portalu: Ala napisał(a):

        > Wlasnie po ogladnieniu filmu My, dzieci z dworca ZOO postanowilam przeczytac
        > ksiazke:P no wlasnie ja cytam i jak zawsze ksiazki sa fajniejsza niz film;d;]
        > ta ksiazka jest poprostu zaje*ISTA!!!!!!!


        dziewczyno, nie rozpatruj ksiazki i filmu w kategoriach "fajnosci"
    • Gość: siaBa Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 20:04
      "My, dzieci z dworca Zoo" jest najlepszą książką, jaką w życiu przeczytałam
      opowiadającą o narkotykach. Wciągnęła mnie bez opamiętania. Cieszę się, że
      zwierzenia Christiane zostały spisane i opublikowane. Podziwiam ją, ponieważ
      zdobyła się na odwagę i otworzyła oczy tym, którzy problem narkotyków
      całkowicie znieważyli. Czytając tą książkę zaczynamy się bardzo głęboko
      zastanawiać......Głównie pada pytanie: Po co?
    • Gość: Anka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 12:30
      książka jest naprawde dobrze napsana!! Czytałam ją chyba z 5 razy i za kożdym
      razem wciąga mnie w swoją opowieść! serdecznie polecam!
      • Gość: ANNA Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 17:03
        LUDZIE ..........SAMI NIE WIEDZĄ PO CO? I DLACZEGO? POPEŁNIAJĄ BŁĘDY I ROBIĄ
        TAKIE RZECZY KTÓRE ICH PO CZSIE ZBIJĄ.........A CO JEST NAJDZIWNIEJSZE? TO TO
        ŻE ROBIĄ TO ŚWIADOMIE! PRZYKŁAD CHRISTIANE JEST IDEALNY! POKAZAŁA ONA JAK
        MOŻNA ŁATWO STRACIĆ ŻYCIE I JAK TRUDNO JEST JE ODZYSKAĆ!
    • Gość: Agnieszka16 Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 18:15
      2lata temu oglądałam film.Wstrząsą mną,ale wtedy tak naprawdę nie wiedziałam co
      to jest.Rodzice mówili mi o tym,ze są złe,ze mozna sie od nich uzależnić,a
      potem umrzec.Będąc w 2 i 3 klasie gimnzajum miałam z nimi styczność.Moze w tej
      2kl. zdecydowanie mniejszą,ale jednak już się wokól mnie kręciły.Wtedy to
      spróbowałam po raz pierwszy marihuany.W 3klasie natomiast już coraz więcej
      znajomych po nią sięgało.Poznawałam świetnych ludzi(tez coś tam
      brali,sporadycznie ale jednak)I tak to moje towarzystwo się rozwijało,ze
      zaczęły się tabsy i amfetamina.Ja niegdy tego nie wziełam.Często z nimi
      przebywałam,ale nie wziełam.Gdy ludzie biorący stali się częścią mojego życia a
      handel dragami przestał być tematem tabu postanowiłam przeczytać tę
      ksiązkę.Przeraziła mnie ona.Uważam,ze każdy kto ma do czynienia z narkotykami
      powinien ją przeczytać ku przestrodze.Nie ukrywam,ze przed jej przeczytaniem
      strasznie mnie ciągnęło,tak teraz zdecydowanie mniej.PRZECZYTAJCIE JĄ!
    • Gość: nadia Wa_no. Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:50
      Po przeczytaniu tej ksiazki zaczelam inaczej patrzec na swiat bardziej
      racjonalnie. Do wszystkiego podchodzilam z dystansem i bardzo uwaznie, a co do
      ksiazki to uwazam, ze opracowana jest fantastycznie nic dodac nic ujac po
      prostu rewelacja.Losy Christine F. byly wiarygodne, a za razem bardzo smutne,
      gdyz jak wiadomo wszystko wzielo sie od jednej bardzo trudnej rzeczy aczkolwiek
      od narkotykow.Kiedy kuzynka polecila mi przeczytanie ksiazki nie bylam ciekawa,
      lecz kiedy dostalam natchnienia do przeczytania jej bardzo mnie zaintrygowala
      jej historia jednym slowem urzekla mnie i wciagnela w wir jej codziennego
      zycia. kiedy ktos jeszcze sie zastanawia nad wyborem ksiazki to nie ma sie co
      wahac odpowiedz jest prosta"MY DZIECI Z DWORCA ZOO".
      • Gość: Johnny Sacrofano Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:10
        Książka jest znakomita. Film też jest też bardzo dobry, ale wiele aspektów
        upraszcza, poza tym żeby dokładnie poczuć atmosferę Dworca czy samej
        dyskoteki "Sound" trzeba koniecznie sięgnąć po książkę. Zwykle oglądam najpierw
        film, potem sięgam po książkę. Tym razem bardzo sie cieszę że zrobiłem
        odwrotnie.
        Książka wręcz poraża wiarygodnością, czytałem ją kilka razy i za każdym razem
        miałem wrażenie że jestem na tym Dworcu, że to się dzieje wokól mnie. Poza tym
        świetny portret środowiska nastoletnich narkomanów (a także ludzi
        wykorzystujących ich na Dworcu), ludzi żyjących obok nas ale tak właściwie w
        zupełnie innym świecie.
        Wydarzenia z książki miały miejsce pod koniec lat 70-tych. Dziś Dworzec Zoo
        jest podobno "czysty" (sam nie byłem,znam z relacji z drugiej ręki). W prasie
        mówi się że niechlubna rolę Dworca Zoo jako centrum wykorzystywania nieletnich
        narkomanów przejął m.in. nasz Dworzec Centralny.
        Narkotyków nigdy nie brałem, książka ani mnie zniechęciła ani nie zachęciła (bo
        znam osobiście i taki przypadek). Najbardziej zainteresował mnie właśnie
        niezwykle wiarygodny opis "tamtego" środowiska oraz specyficzna atmosfera-
        poczucie ogólnej beznadziei, z której zdawali sobie sprawę bohaterowie książki.
        • Gość: ANNA Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 17:05
          JA NAJPIERW CZYTAM DOPIERO PÓŻNIEJ OGLĄDAM FILM..............I BEZ FILMU
          POTRAFIE WCZUĆ SIE WKŚIĄŻKE I NASTRÓJ JAKI TA PANUJE.
    • Gość: ANNA Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 16:56
      KSIĄŻKA JEST NAPRAWDE BARDZO CIEKAW,MYŚLE Ż JEST ONA TAKIM JAKBY PRZEWODNIKIEM
      Z KTÓRYM NASTOLATKI POWINNY ISĆ PRZEZ ŻYCIE. POKAZUJE DOKŁADNIE JAK SZYBKO
      MOŻNA SIĘ STOCZYĆ NA SAME DNO I ZAPOMNIEĆ O NORMALNYM ŻYCIU. PIERWSZY RAZ
      ZETKNEŁAM SIĘ Z NIĄ PODCZS OGLĄDANIA FILMU LECZ WTEDY BYŁAM ZA MŁODA I
      BIBLIOTEKARKA NIE CHCIAŁA MI JEJ DAĆ, BYŁAM ZŁA ALE NO CÓŻ..........WRESZCIE
      DOSTAŁA SIĘ W MOJE RĘCE I MUSZE PRZYZNAĆ IŻ MIMO TEGO ŻE MAM 17 LAT KOCHAM
      CHRISTIANE PODZIWIAM JĄ, OWSZEM ZROBILA W ŻYCIU WIELE BŁĘDÓW ALE STARALA SIĘ
      NAPRAWIĆ JE, UDAŁO SIE JEJ TO! POTROSZE WIEM JAK ONA SIĘ CZUŁA PODCZAS BRANIA
      BO SAMA PRZEBYWAŁAM W TAKIM TOWARZYSTWIE''NARKOMANÓW''.DOPÓKI NIE PRZYMKNELI ZA
      TO MOJEGO CHŁOPAAKA..........DZIEWCZYNY NAWET JEŻELI NIE LUBICIE CZYTAĆ ZRÓBCIE
      WYJĄTEK DLA TEJ KSIĄŻKI..........PA!
    • Gość: drakulla Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.04, 18:05
      niedawno czytałam tą kszążkę i naprawdę zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
      • Gość: Janina Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:50
        Ta książka wpadła mi w ręce całkiem przypadkowo, kiedy to byłam w bibliotece w
        wypożyczalni dla dorosłych i chciałam oddać, i wypożyczyć ksiąki dla mojej
        mamy. Książka "My, dzieci z dworca ZOO" rzuciła mi się w oczy ciekawą okładką i
        informacją na niej, o czym ona opowiada. Wzięłam ją do ręki i postanowiłam
        wypożyczyć na kartę mojej mamy. Czytałam przez wieczór, całą noc i ranek! Była
        świetna!!!! Po prostu rzuciła mi inne światło na narkomanów! Do dziś dręczy
        mnie pytanie: Co się stało z Christanae i czy do tej pory żyje???
        • Gość: bucholc Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:22
          Też się zastanawiałem nad dalszymi losami Christiane Felscherinow.
          Przez pewien czas krążyła plotka że Christaine napisze drugą książkę
          opowiadającą o tym co wydarzyło się od zakończenia książki do "czasów
          współczesnych". Nie słyszałem jednak żeby naprawdę się ukazała.To raczej
          pobożne życzenia czytelników...
          • Gość: Agata Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.dial.pl 27.10.04, 10:52
            Christiane żyje a przynajmniej jeszcze żyła w 2003 roku, kiedy to
            przeprowadzono z nią wywiad (sama byłam w szoku bo choć książka kończy się w
            miarę optymistycznie byłam przekonana że ta dziewczyna wróci dość szybko w to
            samo bagno no i za bardzo się zresztą nie pomyliłam). Z tego co znalazłam na
            necie, z nałogu wyszła w 1995 roku, po urodzeniu syna (oznaczałoby to, że jej
            dziecko zmuszone było do ćpania razem z nią w jej łonie...ble!). Jest dużo
            informacji o niej na necie, są nawet zdjęcia. Nagrała dwa single, grała w kilu
            filmach, była nawet w Hollywood żeby promować swój jakiś tam film. Kilka osób
            tutaj przedstawia ją jako bohaterkę, piszą że ją kochają, ze czytali tę
            wspaniałą ksiażkę nawet 5 razy. No cóż, książka może nie tyle wspaniała co
            wstrząsająco realistyczna. Christiane może nie tyle miała odwagę na tego typu
            zwierzenia (ktoś w swojej opinii tak to ujął), co poprostu wyzuta była z
            jakichkoliwek moralnych dylematów co do swojego postępowania i opowiadanie o
            tym na pewno nie było dla niej wstydliwe lecz zupełnie normalne. Myślę że do
            dziś (jeśli nadal żyje oczywiście) jest emocjonalnie i uczuciowo w pewnym
            sensie ograniczona. Książka faktycznie wciąga. Uważam że jest super lekturą
            przede wszystkim dla rodziców, którzy mogą dzięki niej pojąć jak mają
            postępować z własnymi dziećmi, jak w porę wychwycić pewne sprawy i co zrobić.
            Mam prawie 30 lat i skończyłam czytać tę ksiażkę wczoraj po raz pierwszy w
            życiu. Na pewno odbieram tego typu relacje inaczej niż ludzie np. o 10 lat
            młodsi ode mnie. Dla mnie książka ta była takim emocjonalnym bagnem. Nie
            mogłabym wrócić do niej po raz kolejny bo wpływa wręcz dołująco na psychikę. Z
            drugiej strony uświadamiałam sobie przy każdym kolejnym pzreczytanym zdaniu jak
            świadome, spokojne i zgodne z własnym "ja" życie prowadzę ja sama. Moje
            dzieciństwo dawało mi dużo powodów do tego aby sięgnać po coś takiego ale
            jednak zawsze byłam ponad tym. Może zawsze byłam bardziej dojrzała i świadoma
            pewnych konsekwencji niż moi rówieśnicy. Teraz cieszę się z tego co mam. Nawet
            jeśli nie mam wiele, umiem docenić różne drobiazgi. Umiem przede wszystkim
            kochać i jestem osobą bardzo emocjonalną z czego niezmiernie się cieszę.
            Nagrosze w zyciu jest psychiczne i emocjonalne otępienie, czego przykładem jest
            właśnie Christiane. Nie chciałabym kolejny raz "taplać" się razem z Christianie
            w tym koszmarnym bagnie. Jest jeszcze jedna istotna rzecz - bardzo ostrożnie
            należałoby polecać tę książkę dzieciom 12 -13 letnim... Jedni odbiorą to jako
            przestrogę...ale inni, może mniej dojrzali emocjonalnie mogą być do tego
            stopnia zafascynowani bohaterką, jej wolnością, jej stylem i tym że swoich
            starych można mieć gdzieś, że chętnie spróbują takiego życia w poczuciu
            solidarności z kochaną i podziwianą przez nich bohaterką.
          • Gość: Agata Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.dial.pl 27.10.04, 11:47
            Jeszcze jedno. Właśnie znalazłam na necie, wypowiedź, która tylko potwierdza
            to, że na niektóre zbyt młode osoby książka ta może podziałać baaaardzo
            negatywnie. Przytoczę część tej wypowiedzi: "Moja przygoda z
            dragami??......cofnę się do momentu kiedy zaczęłam kochać narkotyki....nie
            brałam jeszcze ale marzyłam o nich i je bardzo kochałam.....zaczęłam o nich
            marzyć odkąd dowiedziałam sie o ich istnieniu...a było to stosunkowo późno bo w
            V klasie szkoły podstawowej.......jakoś w VIII klasie przeczytałam książkę
            Christiane F. "My dzieci z dworca ZOO"....wtedy już wogóle zaczęło mnie tak
            ciągnąć do dragów że szkoda gadać.....". No i co Wy na to?
            • Gość: Mrówka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.broker.com.pl 19.11.04, 01:15
              wypowiadałam se na temat tej wstrząsającej realcji tez w innym miejscu, jednak
              pozwolę sobe powtórzyc moje zdanie takze i tutaj. Uważam, że ta książka
              jestcwspaniałym pouczeniem dla slabego spoleczeńswa. Ukazuje piekło do którego
              prowadzi slabośc i ludzka ciekawoc -> jest nawet powiedzenie ciekwośc prowadzi
              do piekła czy jakoś tak. Copreawda mam tylko 15 lat jednak uważam ze juz mam
              dosc dobrez wyrobione zdanie o zyciu, wiem ze bedzie sie ono zmieniało, ale te
              naważniejsze racje zostaną. Mam podobne odczucia co do Agaty, relacja jest
              szokująca i dobra jednak tak przerażająca, nie bardzo chcialbym wracac do niej -
              do abgna jak pisała Agata. Cieszę się, że historia Christanewyszła na światło
              dzienne i zdobyla taki rogłos, dla mnie stala sie ona puczeniem i prezstrogą,
              obrzydzila mi narkotyki. Oczysiście byly one dla mnie obrzydliwe zawsze,
              zawsze tez wiedzialm ze sa złe i nie warto po nie sięgnac, ale ta ksiazka tylko
              mnie w tym utwierdziłą. Uważam ze kazdy powinien ją przeczytac ponieważ zdaje
              sobie sprawe ze nie kazdy ma taki pogląd na narkotyki jak ja. A jesli ktoś
              poprezczytaniu tej ksiazki zaczyna kochac narkotyki to poprostu jest dla mnie
              głupcem i nie am da niego chyba ratunku, poniewaz sam go nie chce. Mogłabym
              jeszcze długo sie wypowiadac na ten temat, jednak wiem ze kazdy postąpi jak
              bedzie chciał.Pozdrawiam. aha i dziękuję Annie za linka, ponieważ bardzo mnie
              intrygowaly dalsze losy bohaterów sytuacji i nadal będą intrygowaly wiec jeśli
              ktoś ma jakąs inną stone to poprosze linka. Pozdrawiam.
    • Gość: Ola.. Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 07.11.04, 00:00
      ta książka w pewnym sęsie zmieniła moje życie.. polecam ją wszystkim tym którzy
      moją problemy i chcąc zapomnieć o nich sięgają po here itp..
    • Gość: Kristine Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.tele2.pl 02.12.04, 15:05
      Znam trochę Berlin, człowiek z którym dzielę życie właśnie stamtąd pochodzi.
      Odwiedziłam kiedyś Bahnhoff Zoo, chciałam zobaczyć jak tam jest. Jest czysto,
      nowocześnie, sterylnie, czasem tylko pojawi się jakis amator przygód ala
      Detlef, ale zdarza się to sporadycznie. To miejsce jest specjalnie dozorowane
      własnie pod tym kątem. Mam 23 lata, książkę czytałam mając lat 13, wtedy
      uważałam, że jest fascynująca, obecnie uważam że to był błąd. Umysł młodego
      człowieka nie jest przygotowany na taką dawkę deprawacji. Wtedy wydawało mi
      się, że życie Christiane jest fascynujące, taki inne niż moje, czytając wręcz
      czułam mrowienie w brzuchu i dreszcz emocji. Moje życie było nudne. Narkotyki
      poznałam w liceum, w wieku lat 17, jak na nasze realia to było dosyć późno.
      Kiedy paliłam marihuanę, albo brałam coś innego, nawet nie pamiętałam o tej
      książce, nic nie miało dla mnie znaczenia, liczyło się tylko to jak dobrze
      można spędzić czas ze znajomymi. Dziś nawet nie piję alkoholu i nie palę
      papierosów, prowadzę zwykłe życie, studiuję, pracuję, planuję przyszłe życie.
      Jednak kilku moich znajomych nie ma już tej szansy. Konkluzja jest taka:
      książka nie jest prtzestrogą dla młodych, nie jest też przewodnikiem dla
      rodziców, cały szum wokół tej pozycji jest przesadzony. Uważam jednak, że robi
      więcej szkody niż pożytku. Na narkotyki nie ma recepty, nie ma ochrony.
      Człowiek sam musi znać swoją wartość, mieć zdrowy rozsądek, wiedzieć czego
      potrzebuje i żadne zwierzenia zdemoralizowanej nastolatki z Berlina nic tu nie
      pomogą. Poza tym z tego co wyczytałam tu i na innych forach ta książka robi
      wrażenie właśnie na małolatach, nikt z dorosłych ludzi nie zachwyca się nią, na
      nikim nie robi tak piorunującego wrażenia. To lektura dla dojrzałych ludzi.
      • Gość: Mrówka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.broker.com.pl 03.12.04, 22:57
        Kristiane moze i masz racje, znaczy napewno masz w 50%, ta książka owszem moze
        narobic szkody - zafascynowac, ale jezeli kogos facynuje, to bez obrazy taki
        ktos jest głupi i w ogol nie powinen sie brać za czytanie czegos takiego. Nie
        rozumiem jak człowiek, ktory jest świadom okropieństw świata, ltóry widzi zło w
        ksiązce moze sie tym zafascynowac, moze mu sie to spodobac, moimzdaniem ta
        ksiązka powinna obrzydzac i odpychac od narkotyków. Jezeli kto.s jest na tyle
        głupi zeby fascynowac sie zlem to ja na to nic nie poradze...
        • Gość: Generał Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 10:36
          Zgadzam sie z Kristiane że książka potrafi mocno zafascynować. Świat w niej
          ukazany jest na pewno zły, "brudny", ale przez to fascynujący, pełene emocji i
          mocno wciągający. Wiadomo że zło jest ciekawsze od "nudnego" dobra.
          Ja czytałem książkę naprawdę będąc pod wielkim wrażeniem tamtego środowiska.
          Ale nigdy mi nie przyszło do głowy żeby samemu się w nie zagłębić. Po prostu-
          czytając książkę "wchodziłem w nie" (bo opis znakomity) ale po odłożeniu
          książki wracałem do swojej szarej, "nudnej" rzeczywistości. Zdawałem sobie
          sprawę że popadnięcie w narkomanię spowoduje nawarstwienie się problemów z
          których bardzo ciężko będzie się wyplątać.
          A, jeszcze jedno-czytałem książkę mając 18 lat więc dość późno.
          • Gość: Mrówka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.broker.com.pl 07.12.04, 18:09
            cóz każdy to odbiera inaczej:) mnie osobiście to nie fascynoalo tylko
            obrzydzalo odpychalo mnie od tego, jednak zaszokowało dlatego czytałam jednak
            nie bylo w tym ani krzty fasynacji...
            • Gość: Ana Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 17.04.06, 12:11
              Witam,zna może ktoś stronę z której mogę ściągnąć film Dzieci z dworca ZOO? Jest
              mi bardzo potrzebny, więc proszę informacje. Dziękuję z góry
            • Gość: tajemnicza17 Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 17:10
              hmm....jestem fanka Christiane F i szukam caly czas o niej nowego ;] mam dopiero
              17 lat czytalam ta ksiazke jak mialam 13 lat i od 4 lat jestem w niej
              "zakochana".....nie bralam nigdy heroiny nie znam w moim miescie kogos kto by
              sie motal za tym ...pale traffke...moze wyda wam sie to smieszne ale kiiedy
              jestem na klimacie to wtedy jestem inna osoba...tzn chce byc taka jak ONA ale
              tylko palac trawe ..hery NIE...i zadnych dworccow tylko zycie jak na filmie
    • Gość: hyhym:) Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 13:30
      Ja osobiscie jestem w trakcie czytania tej książki wiele przeczytałam o niej w internecie dlatego postanowiłam ją mieći ja w końcu mam.Ja mam w sumie juz 16 lat i tak naprawde niewiem czy czytanie tej ksiązki nie zadziała negatywnie czy pozytywnie na mnie na poczatku gdy ja czytałam zaczeła mnie tak wciągać że życie Christiane zaczeło byc dla mnie fascynaujące i dochodziły do mnie dziwne mysli ze ja też chciałabym to samo przeżyć bardzo mi sie podobało życie tej młodej dziewczyny w pewnym momencie uswiadomilam sobie że moze to był bład że chciałam tak bardzo mieć tą książke bo jeszce przez nią zacznę ćpać jednak wydaje mi sie sie że nigdy bym tego nie zrobiła. Ale gdy jestem w połowie tej książki zaczyna mi przechodzić i to życie które wydawało mi sie jeszce na początku fascynujące teraz mnie strasznie obrzydza. W każdym razie nigdy nie mam zamiaru sięgnąć po narkotyki w pewnych chwilach tej ksiązki możei one pociagają, ale na pewno nigdy po nie nie sięgne, a przynajmniej takmi sie wydaje i tego bardzo bym chciała. Nie zgadzam sie z tym ze jeżeli sie czyta tą ksiązke w mlodym wieku i niektórzy mogą przez nią zacząc brać dragi to są głupi na pewno ich to życie w jakis sposób fascynuje ale nie sa przeciez głupi to są ludzie i każdy jest człowiekem.Mysle że każdy zinterpretuje ta ksiązke tak jak by chciał ją interpretować jeśli młodocianym dzieciakom wydaje sie ono fascynujące to nie ich wina ja tez miałam takie myśli i też miałam takie wrażanie. Mam jednak nadzieje że w porę się opamiętają i zrozumieją że to fascynujące dla nich zycie nie jest zycie tylko śmiercią do której dązą jesli chcą jej moga w inny sposób sie zabiz bo wkażdym razie nawet jesli zaczną brać do predzej czy później zginą bo tych przyjaciól beda miec przez chwile a potem kazdy z nich odejdzie umierająć. Ja jeszce do konca nie przeczytałam tej książki ale strasznie mnie wciaga fascynuje i przeraża. Dla mnie moje życie jest monotanne i życie i dlatego kiedyśchciałam zrobić coś strasznego przez tą że nie miałam przyjaciól albo przynajmniej mi sie tak wydawało, i wprawdzie nadal to zycie jest monotonne ale to jest zycie a nie śmierć do której dązą ci którzy zaczynaja ćpać. Tym co nie maja przyjaciół i cierpią przez tych których sa ponizani i którzy myslą ze przez branie narkotyków bedą mieli przyjaciól i piekne zycie sa wbłedzie i gleboko sie mylą. Bądzcie silni i uwierzcie w siebie tak jak i boym ja uwierzyła. Kiedyś szcęscie się do nas uśmiechnie. Dobra juz koncze bo się strasznie rozpisałam w kazdym razie polecam kazdemu tą ksiązke i mam nadzieje ze kiedyś stanie się ona obowiązkowa lekturą w gimnazjum. Pozdrawiam wszystkich którzy przeczytali tą ksiązke i buziaki dla tych co ta ksiązka wpłyneła żle poukładajcie sobie wszystko w głowce to zrozumiecie narkotyki to jedno wielkie bagno które doprowadzi was do śmierci bo naprawde jedna osoba na milion wychodzi z tego. Mysle że każdy człowieczke zrozumie to a jeśli nie to trudno. W każdym razie buziaki dla wszystkich muaaaaaaaaaaaaaa:*:*:*
    • Gość: DARiA Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 16:42
      Przeczytałam te książkę.... Jestem w wieku tej dziewczyny... nie sadziłam ze
      ten świat jest az taki...
    • Gość: Dora Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:21
      książka jest suuuper ale potrzebuje wiecej informacji na ten temat jak ktos ma
      to dora_h@o2.pl
    • Gość: OLKA Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.nat.tvk.wroc.pl 01.01.05, 13:55
      Uważm ze film jest calkiem ok
      ale ksiazka jak zawsze lepsza
    • Gość: kuba Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:49
      Wspaniala ksiazka zreszta film nie gorszy co sie teraz dzieje z Christiane?? i
      Detlefem?????????? Przestrzega ona ludzi przed narkotykami ktore sa na
      porzadku dziennym......... Chcialbym byc w tamtych czasach ale nie uzaleznic
      sie choc wiem ze to nierealne !!
    • Gość: sanderka Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:29
      jakby ktos wiedzial kiedy ten film znow bedzie lecial w tv to napiszcie
      sandra.poczta@op.pl
      z gory thx :*
      a tak wogole ksiazka jest super,czytalam 2 razy mam zamiar przeczytac 3 :)
    • Gość: Marta Re: Christiane F. - My, dzieci z dworca Zoo IP: 81.190.80.* 19.01.05, 12:26
      Przeczytalam jak chyba z 5 razy i za kazdym przezywam fragmenty... Naprawde
      bardzo polecam chyba jak ja przeczytacie to nie siegniecie po narkotyki...
      POLECam,... a zna ktos jeszcze jakkies ksiazki o narkotykach oprocz HERA MOJA
      MILOSC ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka