tppiotr 14.12.07, 19:13 Przeczytaj to: J.K.Knaus "Ofiary zimnej wojny" - po raz pierwszy ujawnione kulisy tajnych operacji CIA w okupowanym Tybecie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: karamela Umysł Buddy wolny od strachu IP: *.rev.home.ne.jp 15.12.07, 16:29 Piekny tekst!Gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik postaram sie obejrzec ten film na Zachodzie IP: *.3.251.72.1dial.com 07.01.08, 00:01 postaram sie obejrzec ten film na Zachodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Umysł Buddy wolny od strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 02:38 No i bardzo dobrze, bo to dobry film. Nic dziwnego, ze porusza spokojem i robi wrazenie na zachodnim odbiorcy. No i tez pierwszy raz mozna az tak dokladnie przyjrzec sie glebokim metodom pracy z umyslem, chociaz jak dla mnie, tlumaczenia nadal bardzo etnograficzno-kulturowe. Uzywanie slowa "bostwo" zamiast "jidam" to stary sposob tlumaczenia i powoduje tylko religijne skojarzenia, zamiast przedstawiac sens nauk o umysle. Chyba nie jestesmy tak calkiem glupiutcy i potrafimy na tyle abstrakcyjnie myslec, zeby zrozumiec, ze to nie chodzi o jakichs zewnetrznych bogow, ale o to, co wyraza nasz bezposredni zwiazek z natura umyslu. Nie trzeba byc Tybetanczykiem, zeby to zalapac :) Coz, pewnie trudno te tradycyjne teksty, chociaz pelne starych (wynikajacych z kultury)indyjskich i tybetanskich symboli , przetlumaczyc komus, kto sam ich nie zrozumial. Dlatego pelno tych "bostw" i "wtajemniczen". Mistycyzm, wiara i modlitwa... A tu przeciez nie ma zadnego boga, ktory rzadzi swiatem! Ani zadnych osobowych bostw. To nie tylko kultura i etnografia! Dla ciekawych: slowo "medytacja" jest powszechnie znane, ale nie zawsze oznacza to samo. Ostatecznie nie tak wazne sa slowa. Wazny ich sens! :) Odpowiedz Link Zgłoś