08.01.02, 19:10
Film ciekawy. Miejscami trzyma w napieciu. Troche podobny do Szostego Zmyslu
(ale tylko w pewnym sensie). I ta przerazona twarz Nicole Kidman. Troche wiecej
sie spodziewalem.
Obserwuj wątek
    • mathildae Re: Inni 09.01.02, 09:08
      film jest rzeczywiscie dobrze zrobiony; dobre zdjecia, odpowiedni klimat, dobra
      obsada (brawa dla Kidman, dzieciaki tez OK), zaskakujace zakonczenie. czego
      zabraklo? przeslania. we wspomnianym przez dekrisa Szostym Zmysle (wg mnie oba
      filmy jednak znaczaco roznia sie, ale to szczegol;-)) bylo ono zdecydowanie
      nakreslone i czytelne - milosc silniejsza od smierci. mimo tego warto zobaczyc
      The Others.
      • dekris Re: Inni 09.01.02, 12:15
        raczej chodilo mi o widzenie ludzi niezywych
        • mathildae Re: Inni 09.01.02, 13:57
          zwaz dekris, ze w Szostym zmysle zywy (sic!) chlopiec widzial umarlych, a w
          Innych umarli widza sie nawzajem (nic w tym szczegolnego) albo umarli widza
          zywych (ok, przypuszczam, ze Victor jako jedyny przedstawiciel zyjacych widzial
          duchy czyli dzieci Kidman).
          nie czepiam sie wiecej, pozdr. - m.
      • Gość: Nika Re: Inni IP: 217.11.141.* 09.01.02, 21:38
        Jak wiadomo już było, o co w tym wszystkim chodzi, Kidman mówi, że jak weszła
        do pokoju i zobaczyła śpiące dzieci, to miała nadzieję, że dano jej drugą
        szansę. Może chodzi o to, że żyje się tylko raz i nikt nam drugiej szansy nie
        da? Ogólnie film jest taki sobie.
    • Gość: Nika Re: Inni IP: 217.11.141.* 09.01.02, 18:17
      Jak wiadomo już było, o co w tym wszystkim chodzi, Kidman mówi, że jak weszła
      do pokoju i zobaczyła śpiące dzieci, to miała nadzieję, że dano jej drugą
      szansę. Może chodzi o to, że żyje się tylko raz i nikt nam drugiej szansy nie
      da? Ogólnie film jest taki sobie.
    • Gość: Esther Re: Inni IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 19:22
      Mnie film bardzo sie podobal. NIe spodziewalam sie niczego innego. Moze
      zaskoczyla mnie Kidman. Po tym nieszczesnym Moulin Rouge to dobra odmiana. Pare
      razy podskoczylam na fotelu, koniec zaskoczyl, a jakze. I o to tu chodzilo.
      Dobry film, choc do gigantow raczej bym go nie zaliczyla. Z pozdrowieniami. E.
    • Gość: Kowicz Re: Inni IP: 10.11.186.* 10.01.02, 11:17
      Mi się film b.podobał i podoba coraz bardziej im więcej o nim myślę.
      Zakończenie rewelacyjne, obrót o 180*.
      Tylko ta Nicole,starała się jak mogła ale.... a może po prostu za nią nie
      przepadam.
      • Gość: ABeCe Re: Inni IP: *.unn.ac.uk 10.01.02, 19:42
        A mi wprost przeciwnie - wynudzilem sie na tym filmie jak nigdy przedtem.
        Nicole szepcaca przez caly czas, dzieciaki malo przekonywujace, scenariusz
        jeszcze mniej ciekawy - tragedia i jak dla mnie zlota malinka dla tego filmu
        powinna byc przyznana. pozdrawiam
    • Gość: + Re: Inni IP: 172.16.1.* 11.01.02, 15:01
      Uwaga: jak ktoś nie był, to niech nie czyta, bo straci element zaskoczenia!

      Co wy na to: osoba, z którą byłam w kinie twierdzi (cały czas, pomimo
      zakończenia), że nie było żadnych duchów, a wszystko było jedynie spiskiem tej
      trójki służących, mającym na celu doprowadzenie Nicole do szaleństwa i wykurzenie
      jej (razem z dziećmi) z domu. To oni produkowali jakieś dźwięki w różnych końcach
      domu, to oni zerwali zasłony, specjalnie dali jej znaleźć spreparowane zdjęcie
      siebie-umarłych, specjalnie przedstawili się imionami, które podejrzeli na
      nagrobkach w ogrodzie. Dodatkowe argumenty: "dzieci będzie łatwiej przeciągnąć na
      naszą stronę"; proszki, które pani Mills dawała Nicole wywoływały halucynacje;
      nie trafiały w nich kule, kiedy do nich strzelała, bo uprzednio wyjęli naboje i
      wsadzili sam proch (nie znam się na broni, ale chodziło chyba o to, że jedynie
      błysnęło i huknęło). Mąż wrócił (żywy), ale był w depresji w wyniku wojny i
      dlatego znowu odszedł. I tak dalej...

      Do mnie to nie przemawia, ale trudno mi było odeprzeć wszystkie tego typu
      argumenty. Osobiście wolę wersję: umarli nie zauważyli, że umarli (równa się "6.
      zmysł"), na dodatek nie widzą też żywych (nie równa się "6. zmysł").

      Widział ktoś wcześniejszy film tego reżysera, "Otwórz oczy"? Podobny schemat,
      tyle że o wiele lepszy od "Innych". Przynajmniej nie ma tam miny Nicole
      pt. 'jestem nieszczęśliwa i wiecznie obolała'...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka