juliusz.cezar
05.11.03, 18:31
no i jak tu zacząc...
nie podobalo mi sie
pierwsza czesc swietna, druga bardzo słaba, trzecia słaba,
kilka dobrych scen:
+ achitekt: 'czy ja wygladam na czlowieka?'
+ cios neo w twarz smitha przez kropelki wody
+ muzyka podczas koncowej walki smitha z neo i podczas ataku na zion
+ atak na zion, ale tylko miejscami
+ lot logosem podan chmury
+ neo podlaczony do systemu w miescie maszyn
+ teksty smitha o uczuciach
o ile plusy wypisalem wszystkie, które pamietam, to minusy tylko niektore:
- neo mowi na dworcu (neo: 'tak, nie, byłem')
- bieg neo na dworcu
- gra keanu
- cudowny dialog, jak z parodii matrixa - neo: "boję się", trinity: 'ja tez,
dziesiec minut wiazalam buta"
- scena z chlopakiem w mechu
- zakonczenie (slonce)
- tlumaczenia wyroczni
- nie wyjasnienie roli merovinga,
- brak lyzki
...ogolnie mam wrazenie ze czesc pierwsza i rematrixy zostaly nakrecone przez
innych ludzi, to sa rozne filmy, o ile w jedynke mozna ogladac w
nieskonczonosc zachwycajac sie szczegolami to dwojka i trojka to zwykle filmy
akcji, banalne i proste, schematyczne i nudne, niczego nie wnoszą, niczego
nie mowią, niczego nie staraja sie przekazac
...oczywiscie nie musza tego robic, ale tego wlasnie oczekiwalem po matrixie,
zawiodlem sie, zawiodlo mnie zakonczenie, choc scena z neo podlaczonego do
systemu jest swietna (widzicie symbol krzyza?) to jednak nie tak to sobie
wyobrazalem, szkoda
oczywiscie zostawiono furtke do nakrecenie kolejnych czesci (nie wiadomo co z
neo) wiec moze jeszcze kiedys powstanie squel lub prequel matrixa... tylko po
co?
to nie są filmy złe, gdyby porownywac rematrixy do innych filmow akcji
wypadly by bardzo dobrze...
wachowscy w pierwszej czesci postawili poprzeczke tak wysoko ze sami nie
potrafili jej przeskoczyc, szkoda