Dodaj do ulubionych

Miasto ślepców **

IP: 91.199.30.* 05.04.09, 23:47
Panie Mossakowski. Z jakiegoś powodu Pan tego filmu nie lubi, bo jako
ekranizacja powieści Jose Saramago, film wypada znakomicie. Czepia się Pan "na
siłę" tak jakby ktoś Panu zapłacił za "zjechanie" filmu, a może miał Pan po
prostu zły dzień, gdy usiadł Pan do stołu zmęczyć kolejną recenzję. Nie wiem
czy Pan ten film oglądał na trzeźwo, czy w ogóle. Kpi Pan z pewnych wątków
filmu, które są dokładnym odzwierciedleniem książki i zastanawiam się czy Pan
tą książkę w ogóle czytał. A może Pan ją czytał, tylko jej nie zrozumiał.
Tak jak czytam GW, tak szerokim łukiem będę omijał Pana recenzje, do czasu, aż
przestanie Pan populistycznie wychwalać Wajdowskie gnioty i zacznie być
obiektywnym krytykiem filmowym, za co zresztą (chyba) Panu płacą.
Obserwuj wątek
    • Gość: r. Re: Miasto ślepców ** IP: *.smrw.lodz.pl 02.07.09, 01:03
      Niestety, ja sie zgadzam z mossakowskim. Przeslanie filmu jest
      banalne do bolu. Wiele zachowan jest wbrew logice, np. na poczatku
      filmu chorych jest okolo 7 osob, wiec dlaczego wladze wrzucaja ich
      do opuszczonego szpitala, traktuja jak wiezniow, pozbawiaja praw, a
      wobec postepujacej epidemii nie prowadza zadnych badan, aby opanowac
      chorobe. Pozniej nastepuje banalne zalamanie sie porzadku, do glosu
      dochodza instynkty, gdzies tam w tle mamy echa eksperymentu
      zimbarda, plus oczyszczajaca moc ognia, w ktorej gina barman z
      kumplami. No i na koniec postapokaliptyczna wizja miasta, gdzie
      ludzie zabijaja sie o resztki jedzenia. Kolejny banal serwuje nam
      rezyser na koniec, gdy ludzie zaczynaja doceniac siebie,
      wszechogarniajaca milosc i otwarcie oczu. No, na Boga!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka