Dodaj do ulubionych

Aniołek Charliego nie żyje

26.06.09, 12:33
Żal mi jej dużo bardziej niż Jacksona - on był chory na sowje własne życzenie...
Obserwuj wątek
    • balbyna70 Re: Aniołek Charliego nie żyje 26.06.09, 12:34
      swoje, oczywiście
    • Gość: jabol Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 12:35
      balbyna70 puknij się w łeb
    • Gość: kasiaaaa:P Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 12:46
      no własnie dokładnie on na swoje własnie zyczenie ..
      a ona była chora.
    • wroobela Re: Aniołek Charliego nie żyje 26.06.09, 12:48
      a mi żal tego, że jej odejście zostało tak strasznie pominięte w mediach. O Jacko trabią wszyscy, masa materiałów i zdjęć zalewa Internet, a o niej nikt nie pamięta, jedna wzmianka gdzieś między innymi doniesieniami, jakby była kimś mniej ważnym...
    • Gość: Gość Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 12:50
      na wlasne zyczenie nie ma sie ataku serca..
    • Gość: salwa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 14:07
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: asiasweet Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.acn.waw.pl 26.06.09, 14:36
      Dokładnie Jackson miał to na własne życzenie ale mimo wszystko mi go szkoda a Aniołka jeszcze bardziej
    • Gość: gość : Ola Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.net144.okay.pl 26.06.09, 15:01
      wybaczcie, lecz Jackson był gwiazdą większego formatu.
      Zostawił więcej.
      I nie umarł na życzenie.
      [*] dla obojga.
    • bezportek Re: Aniołek Charliego nie żyje 26.06.09, 15:17
      Nawet przez chwile nie spodziewalem sie, ze moga istniec ludzie powaznie traktujacy Michaela J. Od malego budzil litosc i wstret jednoczesnie, powoli schodzac od poziomu tresowanego batem dziecka-starca do kaleki w stylu Frankensteina i brukowego skandalisty. Oczywiscie, dla masowej produkcji popkultury to byla zyla zlota na miare majtek Britney S.
      Zadnego porownania z Farrah, czlowiekiem.
    • Gość: Gość : Madrid Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.09, 15:27
      Popieram wroobela,nie wazne jakiego formatu Ola,nie wierze ze lekarze nie informowali Michaela jakie beda skutki tych wzystkich operacji,wiedzial na co sie pisze(chociaz moze nie koniecznie bo mysll na poziomie kilku latka..).
      Nie mowie ze zasluzyl,ale zdecydowanie mniej mi jest zal MJ niz Farrah
      On zmarł z wlasnej glupoy i jest wielkie halo a ona... i cisza...
    • Gość: Gość : madrid Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.09, 15:28
      P.S. Ola co zostawił? Bankrut osierocil 3 malych dzieci...
    • Gość: Gość Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.med.umich.edu 26.06.09, 15:31
      Bezportek! Nie wiesz co piszesz. Mozesz nie jubic MJ - ale byl czlowiekiem i cos stworzyl. Niewatpliwie stworzyl wiecej niz Farrah, ktora byla jedynie sredniej klasy aktorka. Osobiscie nie przepadam za popem, ale umiem docenic cos dobrego. To ze malo ludzi na topie jest "normalnych" rowniez nie czyni z nich nieludzi. Tak ze na przyszlosc zastanow sie co piszesz.
    • Gość: Gość : m Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.09, 15:40
      Gość a Ty kim jestes ze piszesz "ktora byla jedynie sredniej klasy aktorka. "?
      Nie wazne kim jestes tylko jaki jestes,Bylam fanka MJ do puty do puki nie zaczol sie wybielac...On zostawil pare piosenek ,ona pare filmow,kazde tworzylo cos innego wiec nie mozna ich porownywac branzami w jakich pracowali..
    • Gość: Gosc Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.med.umich.edu 26.06.09, 15:44
      Do Gosc:m Tematem rozmowy jest "dlaczego Jackson sciagnal wieksze zainteresowanie mediow a nie Farrah" i to nei ma nic do tego czy jestes jego fanem czy nie i czy uwazasz go za czlowieka czy nie.
    • Gość: Natalia Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.broker.com.pl 26.06.09, 15:46
      Żal każdego człowieka. Można kogoś nie lubić lub lubić, ale nie mówi się źle o zmarłych. Oboje byli gwiazdami i wnieśli coś do świata rozrywki. Coś co pomoże im zostać w naszej pamięci na zawsze.
    • Gość: gosc Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.na5.pl 26.06.09, 15:50
      Jej mi jest bardzo zal , rak to straszne wyniszczenie organizmu i cierpienie, a MJ wcale mi nie jest zal . on z siebie zrobil medycznego krolika doswiadczalnego , kto to widzial zeby sie truc lekami po to aby zmienic kolor skory.
    • Gość: Gość : m Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.09, 15:51
      Gość tematem rozmowy jest MJ i FF i na ich temat wyrazam swoje zdanie,chyba mi wolno?
      Po 2 ta strona jest poswiecona FF a nie MJ.
    • Gość: gość Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 16:40
      Kimkolwiek nie byli,szkoda,że nie żyją.To jednak ludzie tak jak my...mnie przeraża śmierć każdego...
    • Gość: Dawid Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.lukman.pl 26.06.09, 16:43
      On nie zmarł na własne życzenie tylko że było tyle afer że on molestuje dzieci i z tego stresu brał tabletki moim zdaniem to wina paprazzi
    • Gość: Agata Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 17:08
      Obydwoje zasługują na PAMIĘĆ!
    • boobooo Re: Aniołek Charliego nie żyje 26.06.09, 17:09
      Jak czytam niektore posty to noz mi sie w kieszeni otwiera.
      Oboje byli osobami publicznymi. MJ zrobil spektakl z zycia FF spektakl ze smierci - pozostali medialni do konca (i nic w tym zlego czy dziwnego - byli celebrities). Oboje zostawili cos wartosciowego i chwala im za to. Ani MJ ani FF nie zgineli "na wlasne zyczenie" bo kazde z nich chcialo zyc dluzej i zal powinno byc ich obu (jak zreszta kazdego kto umiera). A to ze bledy zycia przyspieszaja godzine smierci nie znaczy ze nalezy sie z tego cieszyc
    • Gość: Gość Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.com.pl 26.06.09, 17:42
      Jackson umarł na własne życzenie!!!!!! mógl zrobić sobie jeszcze wiecej operacji!!miał niezbyt w głowie poukładane
    • Gość: SALAMANDRA Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.toya.net.pl 26.06.09, 18:26
      Po co jakieś głosowanie? Która osoba Michael Jackson czy Farrah Fawcet była lepsza ,popularna? Ja myślę ,że obydwoje zasługują na pamięć i szacunek i Farrah i Michael!
    • Gość: Gość Re: Aniołek Charliego nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 18:38
      Ludzie co wy w ogóle mówicie przecież jeżeli ktoś nie lubił MJ to nie znaczy że mamy się cieszyć z tego że umarł każdy człowiek jest tylko człowiekiem tak jak i zwykli prości ludzie.Oni obydwoje zasługują na szacunek i pamięć .I jeszcze jedno MJ nie umarł na własne życzenie bo tak nie można na każdego kiedyś przychodzi czas tak jak i kiedyś na nas przyjdzie to nie my tylko Bóg decyduje kiedy mamy odejść....:((((!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka