krzywelustro Była taka piosenka... 17.05.10, 21:53 Ty się, Zosiu, nie dręcz, dłużej się nie dąsaj! Ty się na nim zemścij, obetnij mu wąsa. ref.: No i jeszcze coś, coś, ale o tym sza, sza, jedną małą rzecz, rzecz, tra-la-la-la-la! Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Zemsta na kochanku... 17.05.10, 22:01 Wklejam to jeszcze raz, a propos kochanek i kochankow: Kobiety bardzo rzadko traktuja seks jako "dzialanie" bez zobowiazan. Przeciez w wyniku uprawiania seksu moga pojawic sie jak najbardziej powazne zobowiazania jak na przyklad ciaza. Nie mowiac o chorobach wenerycznych, ktore tez moga powodowac powazne konsekwencje w zyciu. To nie chodzi o to, jak ona traktowala lub nie te znajomosc. To on zatail lub wrecz sklamal co do swojego stanu cywilnego. I wbrew pozorom takie sytuacje zdarzaja sie dosc czesto, bo kobiety sa na tyle ufne i same uczciwe, ze nie podejrzewaja, ze je ktos bedzie oszukiwal. A tym bardziej ktos, kto twierdzi, ze kocha lub bardzo lubi. Spotkalam sie w zyciu z dwoma przypadkami facetow, ktorzy "zapomnieli" powiedziec swoim dziewczynom, ze maja dorosle dzieci z dawnej wpadki. Wyszlo to przez przypadek. Przeciez nie mozna oczekiwac od takich dziewczyn, ze beda robily sledztwo, ze a nuz, jak w Dynastii, ich nowy partner ma jakies nieslubne dziecko, ktore nagle pojawi sie na horyzoncie. A takie sytuacje sie jak najbardziej zdarzaja. Podsumowujac - jesli zaczynacie jakas intymna relacje z kobieta, miejcie pewnosc, ze prawie kazda bedzie ja traktowala powaznie i bedzie bardzo urazona, jesli w czyms istotnym ja oszukacie. A co do zemsty - jakas kara powinna go spotkac. Zeby sie nauczyl nie oszukiwac i nie klamac na przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: Zemsta na kochanku... 17.05.10, 22:14 Z doświadczenia wiem, że kobiety, owszem, znajomość opartą na, czy też w dużej mierze polegającą na seksie traktują poważnie PO JAKIMŚ CZASIE (o ile jest fajnie). Ja naprawdę nie usprawiedliwiam tego faceta - uważam, że zatajenie swojego stanu cywilnego to bardzo "słaba akcja" (abstrahuję od oceny zdrady, jako takiej). Niemniej - w takiej (bazuję na przedstawionym opisie) sytuacji zemsta??? Żenada. No i jaka zemsta? Na kim (tak naprawdę)? Zastanówcie się, proszę, chwilę nad tym... Odpowiedz Link Zgłoś
antekcwaniak Re: Drogie panie... 17.05.10, 22:27 He he he. Idealne ujęcie tematu :) Odpowiedz Link Zgłoś
maqoofka wredny babsztyl 18.05.10, 08:25 To tobie trzeba nakłaść do głowy! Wstrętny babiszon, który rozwala innym rodziny! Jak nisko trzeba upaść, żeby innym niszczyć życie? Kto dał ci takie prawo? Bogini czy co? No i pora na wizytę u specjalisty... Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: wredny babsztyl 18.05.10, 19:35 O czym Ty piszesz, czyżby o swoim doświadczeniu? Bo autorka przecież nie wiedziała o żadnej rodzinie, a jak się dowiedziała, to przestała sie z nim spotykać. Odpowiedz Link Zgłoś
myslizielone Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 08:45 A ja mam dla Ciebie propozycję - wyślij żonie tego pana list do pracy (koniecznie do pracy!!) jako nadawce wpisz: STOWARZYSZENIE WSPIERAJĄCE ZDRADZANE ŻONY efekt gwarantowany!! :-)) - poczta pantoflowa działa bardzo sprawnie!! PS ja wlaśnie mam taki plan Odpowiedz Link Zgłoś
keram.keram Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 09:23 wyborcza.pl/1,75480,7867652,Bede_koszmarem_twojego_lajfu.html Odpowiedz Link Zgłoś
jumabis Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 09:58 Nie rób mu więcej loda- niech odczuje zemste na własnym .... Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 10:48 Ktoregos dnia nie odebral smsa, odpisal na drugi dzien mowiac, ze dopiero przeczytal. To dalo mi do myslenia, jak mozna przeczytac smsa na drugi dzien?? :) no dobra, ubawiłem się, a teraz poważniej: co jest dziwnego, że zdarzyło się nie odpisać na sms? spisz z telefonem? odpisujesz błyskawicznie na sms? 1h 'opóźnienie' jest powodem do paniki?;) Odpowiedz Link Zgłoś
conspicuousfrom Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 13:42 Do wszystkich feministycznych krow radzacych "zdradzonej" idiotce zemste! Jeden. Jesli ktos jest tak glupi, ze przez pol roku nie jest w stanie wylapac, ze facet ma zone i dziecko to jest po prostu osobnikiem z g zamiast mozgu. Dwa. Przeczytajcie a jesli nie potraficie to poproscie kogos aby wam przeczytal co mam wam do powiedzenia: w dziecinstwie kolegowalem sie z rowiesnikiem, bylismy jak bracia, swietnie sie rozumielismy, jeden za drugim wskoczyl by w ogien. I wtedy gdy mielismy po 10 lat jego rodzice zaczeli sie rozwodzic. I do dzisiaj pamietam i bede zawsze pamietal dzien, w ktorym mi to wszystko opowiedzial, jego zapuchniete oczy, drzace wargi, bezsilnie zacisniete piesci. Jego ojciec to byl swietny gosc: mial Poloneza (w latach 80 to bylo cos niesamowitego) wozil nas nad wode pod namiot (dzis poszedlby pewnie za to siedziec, ale to material na osobny topic), "tropilismy" zwierzeta, "polowalismy" na nie, po powrocie do domu sklejalismy samoloty i gralismy w pilke. Slowem wspanialy facet i nie tylko my bylismy nim zachwyceni. Nie moglem doczekac sie weekendu. A Piotrus byl dumny ze ma takiego ojca. Zdarzyl sie facetowi romans w pracy (byl inzynierem i kims na stanowisku): Podfruwajka po maturze chciala przez lozko zrobic kariere a on owszem, podupczyl ale awansowac bezmozgowca nie chcial. O wszystkim doniosla zonie, dosc malo stabilnej psychicznie kobiecie. Efekt: rozwod. Dla dzieci (mial jeszcze siostre) brak ojca. Ten rozwod rzucil cien takze i na moje dziecinstwo, ktore stracilo koloryt i beztroske. Bylem za maly aby zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi. Wiedzialem tylko ze skonczly sie weekendy, puszczanie latawcow, dziecinstwo stracilo niewinnosc. Moj ojciec, rowniez inzynier, lata spedzal na budowach w Libii (to takie panstwo w polnocnej Afryce, a Afryka to taki kontynent), wiec wychowywalem sie wtedy bez ojca. Piotrus zostal przy matce gdyz tak powiedzial przeswietny sad. Babka miala jakies problemy ze soba. Koles, dotychczas bardzo dobry uczen, zaczal opuszczac szkole, wagarowac, oseny zapikowaly. Koles "zmeczyl" zawodowe i poszedl za kierowce. A mial wielki talent do matematyki, chyba po ojcu. Znalazlem go na naszej klasie, jest kierowca w Anglii. Teraz konkluzja, puenta. Czyli takie podsumowanie, jakbyscie nie wiedzialy. Dla "dumy" urazonej idiotki poplyna lzy niewinnych dzieci, ktore z tym brudnym swiatem doroslych nie maja nic wspolnego. Rodzicow sie nie wybiera. To nie wina dzieci, ze maja takiego ojca. Zawsze bede nienawidzial szmaty, ktore zabieraja dzieciom ojca. Zawsze i wszedzie. Rodzina to swietosc. A teraz tepe feministki podziekujcie tym, ktorzy to wam odczytali i wracajcie do tipsow i solariow. I do sluchania dody. Odpowiedz Link Zgłoś
mala2424 Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 19:47 conspicuousfrom napisał: > Zawsze i wszedzie. Rodzina to swietosc. Zgadzam się z tobą w tej kwestii, tylko to była JEGO rodzina, tego wspaniałego tatusia i to on powinien dbać o jej świętość. Skakanie z "kwiatka na kwiatek" nie dowodzi tej dbałości, a szczytem bezczelności jest wymaganie od obcych ludzi szacunku dla własnego związku i spokoju dla własnych dzieci, jak samemu ma się to gdzieś, jeśli, nawet chwilowo, dupcia jest ważniejsza niż te wszystkie "świętości". Odpowiedz Link Zgłoś
conspicuousfrom Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 21:14 tu sie chyba nigdy nie zrozumiemy. Jestes kobieta ja jestem facet. Natura stworzyla samcow i zaprogramowala ich tak aby ten dazyl do zaplodnienia jak najwiekszej ilosci zdolnych do rozrodu samic. A samice zas daza do zatrzymania przy sobie samca aby ten dostarczal pozywienie (dzisiaj: pieniadze) Jest jakby zderzenie interesow. Jakby blad natury. Mala, czy ty jestes z zelaza z drewna? Nigdy nie zdarzylo ci sie, droga Mala, pomyslec cipka? Twoja cipka nie mysli? Rany, jestesmy ludzmi, jestesmy mlodzi, hormony buzuja, kazdy robi jakis blad. Czy za kradziez powinna byc kara smierci? Nie! Bo jest to stosunkowo drobne przewinienie, zaslugujace na potepienie i kare ale nie na kare smierci. Zatem czy za chwile slabosci facet powinien byc karany odebraniem rodziny, dzieci i nierzadko rowniez majatku? Po stokroc nie! W Niemczech praktyczne Niemki po zdradzie pytaja sie meza co go zaprowadzilo do kochanki: ch... czy serce (Schwanz oder Herz). Jesli serce to jest problem ale jesli jest to tylko penis to nie ma co rozdzierac szat, jeszcze mozna cos naprawic. Trzeba robic wszystko aby ocalic zwiazek, nawet jesli to przypomina reanimowanie trupa. Poki jest nadzieja. Dla dobra dzieci dziewczyna powinna zapomniec cala te historie. I wiecej myslec. Głową. Odpowiedz Link Zgłoś
melani73 Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 22:30 Chłpie...o czym ty wogóle piszesz? Robisz sam z siebie, i całej masy mężczyzn bezwolne kukły!!! Rodzina jest świętością??-to należy ją szanować!!!!! A nie skakac na boki, i oczekiwac poklasku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
madame_charmante aha, to ona ma myslec ,a on może nie ? 18.05.10, 22:30 albo jestes idiotą, albo myslisz czym innym niż głową. .. sorry .. tlumaczenie , że facet jest tak skonstruowany jest po prostu durne:/.. nie rob z siebie samego zwierzecia bezmozgiego, ktore jak widzi suke w cieczce, to musi kopulowac :/, jednoczesnie wymagając od kobiet czegoś zupelnie odwrotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mala2424 Re: Zemsta na kochanku... 18.05.10, 22:43 conspicuousfrom napisał: > Natura stworzyla samcow i zaprogramowala ich tak aby ten dazyl do zaplodnienia > jak najwiekszej ilosci zdolnych do rozrodu samic Natura dała nam też, w przeciwieństwie do zwierząt, mózg między innymi po to , żebyśmy nie kierowali się li tylko instynktami. Wygodna wymówka. > Mala, czy ty jestes z zelaza z drewna? Nigdy nie zdarzylo ci sie, droga Mala, > pomyslec cipka? Twoja cipka nie mysli? Rany, jestesmy ludzmi, jestesmy mlodzi, > hormony buzuja, kazdy robi jakis blad. Czy za kradziez powinna byc kara smierci > ? Nie! Bo jest to stosunkowo drobne przewinienie, zaslugujace na potepienie i k > are ale nie na kare smierci. Bardzo osobiste, ale niech Ci będzie, tak zdarzyło się, ale nie wymagałam od innych tuszowania moich błędów i sama poniosłam konsekwencje. Półroczny romans to nie "stosunkowo drobne przewinienie", nawet pomijając to jak postąpił z autorką. > Trzeba robic wszystko aby ocalic zwiazek, nawet jesli to przypomina reanimowan > ie trupa. Poki jest nadzieja. Dla dobra dzieci dziewczyna powinna zapomniec cal > a te historie.I wiecej myslec. Głową. Zgodziła bym się z Tobą gdyby facet rokował na przyszłość, ale niestety tak nie jest. Fakt, że bezczelnie oszukał dziewczynę i ciągnął ten romans pół roku, na dodatek w tak wspaniałym momencie życia rodziny, jego syn w chwili rozpoczęcia romansu miał dopiero pół roczku. Naprawdę Cię to nie brzydzi? To nie jest poddanie się chwilowemu nastrojowi, to jeszcze bym zrozumiała, nawet z bólem u własnego faceta. Tylko mu tego nie mów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
black_tangens Re: Zemsta na kochanku... 25.05.10, 12:21 conspicuousfrom napisał: > W Niemczech praktyczne Niemki po zdradzie pytaja sie meza co go zaprowadzilo d > o kochanki: ch... czy serce (Schwanz oder Herz). Jesli serce to jest problem al > e jesli jest to tylko penis to nie ma co rozdzierac szat, jeszcze mozna cos nap > rawic. Człowieku, o czym ty piszesz? Chyba żyjesz w jakimś totalnie zdeprawowanym środowisku. Ja żyję w Niemczech i obserwowałam już kilka rozwodów wśród znajomych Niemców: i właśnie najczęściej powodem tych rozwodów były zdrady męża. Tu chce podkreślić, że cześć tych Niemców to osoby niewierzące, nie chodzą do żadnego kościoła ale tym niemniej zdrada była powodem do tego by się rozwieść - żadna Niemka się nie pytała jak piszesz “Schwanz oder Herz”, tylko dzielili się majątkiem, dziećmi i robili rozwód, bo ona tak chciała, bo szanująca się kobieta (niezależnie od narodowości) nie zaakceptuje czegoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
badboy_1979 Re: Zemsta na kochanku... 19.05.10, 12:33 Nasikaj do butelki daj mu do wypicia i powiedz że to np. Tyskie Grzane. Co go nie zabije to go wzmocni > Odpowiedz Link Zgłoś
mandarynka.1 Re: Zemsta na kochanku... 25.05.10, 18:59 wyslij mu kwiaty na dzien dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Czekajcie... 26.05.10, 02:00 W tej sytuacji, to ON jest winny, a nie ona. Ponadto mamy jeszcze zone i dziecko - oboje oszukani i niewinni, a najbardziej im sie oberwie. Wtedy, kiedy zona byla uziemiona przez dziecko, on zapewne co drugi dzien jej powtarzal, ze musi zostac dluzej w pracy, czego ona nie byla w stanie sprawdzic. Na pewno nie jest slepa i glupia i wyczula, ze cos jest nie tak. Zapewne do dzisiaj nie wie, jak sytuacja ma sie naprawde i ja to meczy. Najlepiej, jesli dotrzesz do zony za jego plecami. Bo jesli bedziesz go szantazowac, facet zrobi sie nieprzyjemny. Odpowiedz Link Zgłoś
nicola7979 Re: Zemsta na kochanku... 16.03.11, 11:47 Moje zdanie jest takie. Zemsta kosztem zony i dziecka nie jest dobra a nie warto za pół roku kiedy o nic sie nie pytało teraz pomstować. Ty nie pytałaś facet nie mówił dla niego to było oczywiste. Najbardziej to uderzy w dziecko przede wszystkim w nie. Po co psuć sobie nerwy i zadręczać siebie myslami typu - jak się zemścić ? Życie samo go ukarze bez Twojej pomocy. Czy on jest wart zemsty ? czy taki z niego ogier żeby sobie nim tyłek zawracać ? kobieto miej trochę własnej godności nie zachowuj się tak jak on , ktoś musi być mądrzejszy Odpowiedz Link Zgłoś
metamorphosis4 Re: Zemsta na kochanku... 27.03.11, 21:48 Wyślij mu pożegnalnego maila z poniższym linkiem i wrzuć na luz :D www.youtube.com/watch?v=Q2mNB-piMFw Odpowiedz Link Zgłoś
facettt kuzwa, jak to dobrze, ze nie mam komury :) 27.03.11, 21:59 (prosze nie poprawiac pisowni) ale kochanki miewiam. za to nie miewam idiotycznych SMS-ow. Odpowiedz Link Zgłoś
piorex12 Zemsta na kochanku... 31.03.11, 16:35 Nie wolno sie mscic! To wielki grzech! Widac facet ma powodzenie, skoro został kochankiem. Nie kazdy facet ma tak wielki zaszczyt! Znam faceta, który ma zonę i dwie kochanki i co mi imponuje to fakt, ze owe kobiety sa oddanymi przyjaciółkami. Odpowiedz Link Zgłoś
czymkowski Re: Zemsta na kochanku... 03.04.11, 05:37 Dałbym sobie spokój, jeżeli ma konta na naszej klasie :) Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Zemsta na kochanku... 03.04.11, 18:54 Nie wierzę, że nic Ci nie przychodzi do głowy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Zemsta na kochanku... 03.04.11, 19:11 Zal by mi bylo zony i dzieciaka, bo co one winne, ze facet lazi na boki... moze poskladaja malzenstwo. Znam takie co toleruja boki meza, bo im wygodnei w ukladzie ekonomicznym. Mezczyzni kochaja swoje auta;)) Jak bardzo Cie zabolalo- moze cos w tym kierunku;)) Ale jak Cie zlapia przy tym- to nie zazdroszcze;)) Ale zemsta- ma przyjemny smak;) Odpowiedz Link Zgłoś