permanentne_7_niebo
14.12.10, 12:54
Uwaga, rzadko kiedy kobieta przyznaje się do debilizmu, więc się napawać.
Debilka ubzdurałam sobie w tej głowie, że możemy po prostu spędzać ze sobą czas. Ba, nawet, że może (h*** wie skąd) jest inny, niż wszyscy, znaczy się, że można z nim np rozmawiać, a nie się tylko bzykać i bzykać i nic ponad to, brak miejsca na dysku (nudne to już). I poszłam się z nim narypać. I wylądowaliśmy w łóżku. I niby nic TAKIEGO nie zaszło, tylko jakieś macanki, ale źle mi z tym. Oczywiście chodziło mu tylko o seks. Chciał się dalej spotykać. Spławiłam. On też jest debil, bo widać nie miał pojęcia, jak to rozegrać, żebym ja się z nim chciała bzykać. I żeby on jeszcze wiedział co robi, ale to była porażka. I sytuacja debilna. Znowu się głupia nacięłam.
Nie mam nic przeciw luźnym uładom, ale nie z takimi debilami. Ale sama też nie jestem lepsza. Kretynka.
Wszystkiego mi się odechciewa. Książka i wibrator. Książka daje doznania intelektualne, wibrator przynajmniej dobrze umie zrobić. A facet to jakiś przereklamowany badziew.
Wściekła jestem. Źle mi. Chciałam komuś powiedzieć.