Gość: ciekawska
IP: *.noname.net.icm.edu.pl
11.05.04, 15:16
Panie i Panowie! Czy uwazacie, że jest ok. zachowanie - po jednym, jedynym
(dodam udanym - spotkaniu erotycznym) stwierdzenie, że nic przecież się nie
stało i że możemy być nadal przyjaciółmi i zachowywać się jak gdyby nigdy
nic. Ja nie umiem tak sie zachować. Czuję się wykorzystana, odrzucona, pewnie
mu sie w szczegółach nie spodobałam - bo nie wiem już co mam o tym mysleć.
Muszę dodać, że zanim do tego spotkania doszło znaliśmy sie ok. 3 lat i z
jego strony różne podchody były czynione. Może po prostu jest zdobywaczem i
ten jeden raz mu wystarczył. Ja nie wiem sama czy na więcej bym się
zdecydowała, ale jest mi przykro, że mogę być takim wypadkiem przy pracy. Co
będzie dalej jeszcze nie wiem. On narazie się tłumaczy i przeprasza, że do
tego wogóle doszło.