Dodaj do ulubionych

Kompleks wyższości

24.08.11, 08:34
Muszę się wygadać. Siedzę w pracy w pokoju z kolegą, który jest LEPSZY. Kompleks wyższości czy nie wiem, jak to nazwać. Lepszy, bo pochodzi z Warszawy, a nie jak jego koledzy, co się "pozjeżdżali nie wiadomo skąd", lepszy, bo nie jest proletariatem, biedotą, jak ludzie w komunikacji miejskiej, bo mieskza w dzielnicy X, a nie Y, gdzie to chołota, jest aryjczykiem itp. Nie mam siły tego słuchać, o wszytskich mówi z pogardą, codziennie moge zebrac kolekcję nowych tekstów. Wychwala komunę (ma 25 lat, więc nie pamięta), swoją warszawską rodzinę z tradycjami, na bal przebierańców poszedł w mundurze SS.
Skąd się ludziom coś takiego bierze? Pogarda wobec ludzi, wywyższanie się. Nie chcę myślec jego kategoriami, ale też mogłabym się z nim porównać i powiedziec, że to ja ejstem lepsza, bo mieszkam w dzielnicy Z uważanej za inteligencką, skońćzyłam 2 kierunki studiów na państwowej uczelni, a nie płatne prywatne i trochę mądrzejsza jestem:)
Obserwuj wątek
    • altz Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 08:42
      To się bierze z poczucia niższości. :-) Być może nawet nieuświadomionego.
      Prostak pozostanie prostakiem i nie ma szans tego zmienić, nie warto więc panu tłumaczyć.
      • mela1 Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 09:10
        Temat na dziś: Kadafi jest śmieszny, bo trzymał za mordę tą całą chołotę, a teraz bandyci dorwą się do władzy (cytat).
        A najserdeczniej mnie ubawił wczoraj opowiadając o swojej byłej dziewczynie, która to bez studiów, a miała TAKIE mniemanie o sobie, z jakiej to ona rodziny nie pochodzi... Nie wiem jak to brzmi napisane, proponuję czytając przybrać wyraz najwyższego obrzydzenia i pogardy na twarzy, żeby się wczuć w intonację autora. Najbardziej mnie dziwi, że on ma 25 lat, nie spotkałam się z takimi postawami młodych ludzi. Może się w nazbyt normalnym środowisku obracam?
        • muszu155 Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 16:00
          Mocno zakompleksiony chłopak jest, przejdzie mu jak dojrzeje albo dostanie konkretnie od kogoś.
      • lejdi111 Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 14:40
        altz napisał:

        > To się bierze z poczucia niższości. :-)

        A ja cierpię na poczucie niższości. Wciąż wydaje mi się, że jestem gorsza bo nie mam studiów, bo mieszkam na wsi, bo nie pochodzę z zamożnej rodziny itd. I to bierze sie z poczucia wyższości?
        • altz Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 18:01
          > A ja cierpię na poczucie niższości. Wciąż wydaje mi się, że jestem gorsza bo ni
          > e mam studiów, bo mieszkam na wsi, bo nie pochodzę z zamożnej rodziny itd. I to
          > bierze sie z poczucia wyższości?
          A skąd taki śmiały pomysł? :-) To jest implikacja, a nie równoważność, a może nawet nie implikacja, tylko diagnoza jednego przypadku.
          Mam trochę mądrych znajomych dalszych i bliższych, wszyscy są skromni, bo mądry człowiek wie, że wszystkiego nie będzie wiedział najlepiej, nie da się i warto posłuchać kogoś innego, zazwyczaj z takiej rozmowy czegoś możemy się dowiedzieć ciekawego, szczególnie wtedy, gdy potrafimy pytać. Mądry człowiek nie ma ambicji wiedzieć wszystkiego, bo od tego jest drugi mądry, który się tym zajmuje.
          A pyszałek chce się porównywać, nawet musi, widocznie ma jakieś wątpliwości, z taka wygrana daje mu satysfakcję. Nie pyta, bo wie lepiej, jeszcze przed rozmową. :-)
    • ma_dre Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:08
      toksyczny gosciu, unikaj jak ognia,
      najlepszy sposob zeby sie zamknal to osmieszyc go
      • shymoons Tak, dobry pomysł.. 24.08.11, 10:23
        zafunduj mu badania antropometryczne wg standardów opracowanych w latach 30-stych i 40-stych ubiegłego wieku przez "wybitnych" niemieckich antropologów fizycznych. Wtedy okaże się jaki z niego aryjczyk.

        pzdr
      • mela1 Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:24
        Muszę z nim pracować i współpracować. Kontaktów towarzyskich nie utrzymuję. Ale gotuje się we mnie jak słyszę te teksty, może melisę będę pić. Poprzedni współlokator liczył kazdy grosz, oszczędzał i powiadamiał mnie o cenach i promocjach we wszystkich sklepach. Może to ja jestem rpzewrażliwiona i każdy mnie wkurza?:) Tamten był miły, tylko mieliśmy różne odczucia komfortu termicznego i nie wytrzymałam w jego lodówce.
    • sibeliuss Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:29
      Rzuć temat na forum Warszawa, tam ten temat jest zawsze aktualny.
      • mela1 Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:40
        Nie chcę dyskusji na poziomie onetowych komentarzy o wyższości warszawiaków z urodzenia nad przyjezdnymi. Jeden "patriota Lokalny" mi wystarczy przy biurku obok, wolę nie przypominać sobie, że takich ludzi jest więcej:)
        Poza tym jego pogarda nie dotyczy tylko przyjezdnych. Najważniejsze jest chyba urodzenie, szlacheckie pochodzenie, wykształcenie całej rodziny, odpowiednia orientacja polityczna i seksualna, stan posiadania. Choć nie wiem czy mieszkanie w bloku z rodzicami, mieszkanie po babci w dzielnicy sąsiadującej z tą dla chołoty (uznawanej za gorszą), prywatne studia, niska pensja, małe umiejętności, brak znajomych jakoś nie dają mu podstaw do wywyższania się. Ciekawe gdzie ja ląduję w jego hierarchii? Bez pradziadka hrabiego:)
    • zed-is-dead Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:45
      A ten wybryk z mundurem SS ktoś zgłosił w prokuraturze?
      • mela1 Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:53
        Chłopak bierze udział w rekonstrukcjach historycznych, pewnie grywa Niemca, więc dostęp do munduru ma. Nie sądzę, żeby ktoś to zgłosił. Oczywiście co innego grać Niemca w rekonstrukcjach (choć nie ejstem fanką), a co innego przebierać się tak na imprezę. Podobno miał ogromne branie, co mnie zmroziło.
        • lepian4 Re: Kompleks wyższości 25.08.11, 17:04
          Bal przebierancow nie jest rekonstrukcja historyczna!!
          W obozowych muzeach zaglady tez nie gazuje sie dla przypomnienia ludzi!
    • sibeliuss Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 10:54
      To on jest taki jak ten dupek z Danii.
      • senseiek Norwegii idioto.. :) 24.08.11, 14:08
        > To on jest taki jak ten dupek z Danii.

        Norwegii idioto.. :)
        • sibeliuss Re: Norwegii idioto.. :) 25.08.11, 14:52
          senseiek napisał:

          > > To on jest taki jak ten dupek z Danii.
          >
          > Norwegii idioto.. :)

          Tak to możesz mówić do swoich bliskich.
        • duncan_maj Re: Norwegii idioto.. :) 26.08.11, 18:01
          jeden uj :)
          • altz Re: Norwegii idioto.. :) 26.08.11, 18:09
            duncan_maj napisał:

            > jeden uj :)
            Mam znajomych w Danii, już widzę ich miny, gdy mówisz, że wszystko jedno. :-)
            Bardzo porządni ludzie, swoją drogą, zresztą cała rodzina bardzo w porządku, życzliwa i otwarta.
            • mela1 Re: Norwegii idioto.. :) 26.08.11, 19:58
              A w Norwegii to nie ma porządnych ludzi? Jeden się trafił psychopata, a co reszta winna?
              • altz Re: Norwegii idioto.. :) 27.08.11, 09:52
                mela1 napisała:

                > A w Norwegii to nie ma porządnych ludzi? Jeden się trafił psychopata, a co resz
                > ta winna?
                Niewinna, ale każdy pewno byłby oburzony, gdyby w tej sytuacji pomylono jego kraj z innym. Tak, jak się oburzamy, że ktoś mówi, że mieliśmy polskie obozy koncentracyjne w czasie II Wojny Światowej.
                • mela1 Re: Norwegii idioto.. :) 27.08.11, 10:29
                  To trochę co innego, bo to jednostkowy przypadek, a nie ideologia i działanie całego (czy większości) narodu. Polskie obozy znaczyłyby, że mordowali Polacy jako ogół, jeden morderca nie rzutuje na cały naród.
                  Nie jestem zwolenniczka mylenia i mówienia, że wszystko jedno, ale zdziwiła mnie argumentacja, że znasz porządnych Duńczyków. Ja znam porządnych Niemców, Rosjan.
    • masher Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 11:05
      bo czesc ludzi to zwykli idioci i nie warto nawet kijem dotykac. to co by jegomosc powiedzial jakby mu kto herbem zaswiecil lol pewnie by sie zesral jak on taki za komuna i taki folskdojcz lol w ostatecznosci mozecie mu zrobic jak robili z folskdojczami w czasach wojny. czapa moze nie bardzo ale tak na lyso ogolic to by sie mu przydalo :D
    • m-kow Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 12:43
      Z kompleksów. Wyłącznie. Oznajmianie światu dookoła o własnej nadzajebistości, niezależnie czy dokonuje tego kobieta, czy mężczyzna, wynika najczęściej z faktu, że ta nadzajebistość nie istnieje, o czym nawijający gdzieś tam w środku wie. Do tego w Polsce dochodzi specyficzny zestaw, że nie tyle ja jestem lepszy od innych, ale inni są ode mnie gorsi, niby to samo a jednak nie.
      Człowiek świadom własnych wad i zalet, poukładany "w środku" nie odczuwa potrzeby tego typu autoprezentacji, wystarczy mu życiowe doświadczenie, że "swój swego rozpozna", nie ma koszmarów a la Krzysio Ibisz, że go ktoś nie rozpozna na ulicy :-)
      Nie daj się zarazić psycholowi, bo ostatnie zdanie świadczy, że trochę Cię to bierze... :-)

      ---
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
      • mela1 Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 13:15
        Nie zarażę się homofobią, ksenofobią, rasizmem i nie będę się wywyższać, bo urodziłam się w Warszawie (i nawet moi rodzice i dziadkowie) i mieszkam w inteligenckiej dzielnicy:)
        Żart, jakby ktoś uznał, że jestem taka sama:) Nie wiem czy jestem świadoma własnych wad i zalet, mam swoje komplekst, ludzie mnie często wkurzają, ale staram się nie nazywać całych narodów czy grup społecznych chołotą. Oceniłam siebie jego kategoriami. Doceniam jego wiedzę na różne tematy, doceniam zainteresowanie swoimi korzeniami, ale w pracy się doskonale obija i nie jest tak zajebisty jak sądzi. A akurat na jego pracy mi zależy, więc go gonię. A od przebywania z kimś, kto w kółko gada o jednym można zgłupieć. Za dużo czasu zabiera mi otrząsanie się po jego kolejnych wyskokach.
    • s.romeczek Re: Kompleks wyższości 24.08.11, 13:27
      Choroba jak inne, trzeba pomóc lub ominąć a nie piętnować
    • facettt chyba jednak jestes 24.08.11, 15:28
      przewrazliwiona, gdyz problem jest smieszny, a wlasciwie go nie ma i szkoda czasu
      by sie nad nim zastanawiac. po prostu puszczasz te uwagi mimo uszu i tyle.
    • hulaszczy_tryb_szycia Re: Kompleks wyższości 25.08.11, 14:46
      > Wychwala (...), swoją warszawską rodzinę z trady
      > cjami, na bal przebierańców poszedł w mundurze SS.

      taaa, albo jedno albo drugie. chyba że rodzina z tradycjami kolaboranckimi.
    • gragas Re: Kompleks wyższości 25.08.11, 15:19
      Skoro jesteś mądrzejsza, to powinnaś olać takie zachowanie i się nim nie przejmować...;)
    • deela Re: Kompleks wyższości 25.08.11, 15:58
      zrób mu mały Oświęcim i powiedz, że ma Żydowski nos
      hahahahahah
      • pattaya_x Re: Kompleks wyższości 25.08.11, 18:52
        Wlasnie nie jestes zbyt madrzejsza, sama potwierdzilas, ze masz kompleks wyzszosci i czujesz sie niby lepsza od tych co skonczyli np. studia platne (a zaoczne na panstwoej to tez platne) tylko pytanie czy aby na pewno jestes lepsza? W swoim mniemaniu tak, ale w realu nie jeden by cie odstawil.

        a z kadafim to myslisz, ze nie mial racji? Chyba on cos jednak o swiecie wie.

        Mam ukonczone dwa kierunki na dwoch roznych uczelniach (publiczna i prywatna) i ani sie nie wywyzszam ani nie uwazam za lepsza, a swoich kolegow i kolegow do dzis dobrze wspominam z kazdej uczelni.
        • mela1 Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 13:45
          Nie czuję się lepsza. Wymyśliłam kategorie, w których ja byłabym lepsza, skoro nie mam dziadka hrabiego. Wiem jak dużo uczyła się moja koleżanka na płatnej, dobrej uczelni i wiem, ile jej dyplom znaczy, więc nie uogólniam. Ale mnożących się szkół Handlu, Prawa, Komunikacji, Informatyki i Cholera wie czego na raz nie poważam szczególnie, a on takiej jest absolwentem.
          Może siedzenie z kimś, kto codziennie kimś gardzi powoduje u mnie potrzebę znalezienia jego słabszych punktów.
          Dziś w stołówce spotkał pedała (cytat), wcześniej w klubie młodzież, która ma inne twarze niż my (ja bym wolała żadnego "my" z nim nie tworzyć), do innej dzielnicy nawet nie chce mui się pojechać, a na wakacje tylko na swoją (rodziców i z rodzicami) działkę na Mazury, bo za granicą to już wszędzie, gdzie chciał być to był. We Włoszech, inne kraje go nie interesują. Jako warszawiak ma mieszknaie po babci, ale się nie wypriowadzi, bo jest sam, nie ma znajomych i woli mieć do kogo gębę otworzyć. Smutny człowiek.
          • maly.jasio nie masz wlasnych problemow ? 26.08.11, 13:59
            i radosci, ze przejmujesz sie takimi durnotami - nie wartymi spluniecia ?
          • bezpocztyonline Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 15:46
            mela1 napisała:

            OK. Przetłumaczę ci twój własny tekst o tym człowieku na język zrozumiały:

            1. Nie ma nic własnego i niczego się nie dorobił (mieszkanie babci, działka rodziców)

            2. Nie ma potrzeby osiągania własnych celów (babcia, dziadek, rodzice, z rodzicami)

            3. Jest człowiekiem o mocno ograniczonych horyzontach ("inne kraje go nie interesują", "do innej dzielnicy nie chce mu się pojechać", "inne twarze" itp.)

            4. Ten mundur SS - aż szkoda gadać.

            5. Gość widzi, że się do niczego nie nadaje, więc musi sobie poprawić poczucie własnej wartości. A ty go słuchasz, o dziwo.

            Czy ten "hrabia" to nie z takich hrabiów?

            www.youtube.com/watch?v=_kfLoiML9VE&feature=related
            Ucinaj jego teksty, sprawdzaj, czy robi, co do niego należy, a i sama się spokojnie zajmij swoją pracą.
            • mela1 Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 19:44
              Oj jak on by robił, co do niego należy i jeszcze robił to dobrze, by mnie tak nie wkurzał. A on jest tak wspaniały, że zrobienie czegoś jest poniżej jego gosności chyba. Odwala fuszerki i dopytuje co minutę, czy ładnie to zrobił. Bawi się, a nie pracuje. Ja nie jestem jego szefową i nie czuję się na siłach, żeby mu dobitnie powiedzieć, co o tym sądze. Nigdy szefem nie byłam, nie umiem, nie nadaję się do tego. Wolę poprawić sama niż powiedziec, żeby ktoś poprawił. Mój błąd. Ale jego zachowanie tym bardziej wkurza, że naprawdę wiele sobą nie reprezentuje i w pracy się nie sprawdza. Jakby był świetny w tym, co robi i uważał się za wybitnego, to pewnie bym uznała, że ma powodu do uważania innych za głupich. Mój facet uważa się za mądrzejszego od większości ludzi i w jakimś stopniu za lepszego pewnie też, ale ma podstawy i nie objawia się to u niego pogarda dla innych, tylko wysokim poczuciem własnej wartości. Tu niestety ograniczenie, lenistwo i światopogląd skrajnie różny od mojego, co mnie razi, bo nie jestem tolerancyjna, a on swoimi poglądami epatuje. I jeszcze uważa, że jest przystojny i podobny do młodego Brando:)
              Oczywiście śpię w nocy spokojnie, po pracy zajmuję się swoimi sprawami, nie jest to mój życiowy problem, podobnie jak większość wątków zakładanych na forach. Wkurza mnie, to się wyżaliłam.
              • bezpocztyonline Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 20:30
                mela1 napisała:

                > Oj jak on by robił, co do niego należy i jeszcze robił to dobrze, by mnie tak n
                > ie wkurzał. A on jest tak wspaniały, że zrobienie czegoś jest poniżej jego gosn
                > ości chyba. Odwala fuszerki i dopytuje co minutę, czy ładnie to zrobił. Bawi si
                > ę, a nie pracuje. Ja nie jestem jego szefową i nie czuję się na siłach, żeby mu
                > dobitnie powiedzieć, co o tym sądze. Nigdy szefem nie byłam, nie umiem, nie na
                > daję się do tego. Wolę poprawić sama niż powiedziec, żeby ktoś poprawił.

                Niczego po nim nie poprawiaj! No chyba, że szef zauważy jego błędy i sam cię o poprawienie błędów kolegi poprosi.
                Służącą sobie "pan hrabia" znalazł, no proszę, proszę, jaki sprytny.
                • mela1 Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 20:48
                  Niestety trochę jestem od poprawiania. Ale wiem, że w poprzedniej pracy, jesli coś było zbyt złe, żeby się za poprawianie zabierać, to się to zwracało. A ja nie umiem mu wytłumaczyć, że przelewanie swoich poglądów i przyzwyczajeń z poprzedniej pracy się nie nadaje. To, co robi jest słabe, a ja nie mam czasu na uczenie go. Od razu zaznaczam - nie mówię, że jestem geniuszem, marzy mi się praca z kimś lepszym ode mnie. W nim najgorsze jest to, że odwala robotę. widzę, że się nie stara, to naprawdę się rzuca w oczy. Ale talentów na szefową karcącą nie mam, oj bardzo nie mam. Dziś szefowa nazwała go swoją porazka i olewaczem (użyła ładniejszego slowa). Ona jest w ustawianiu ludzi lepsza ode mnie, ale do szefa-tyrana też jej trochę brakuje i na razie wszyscy to olewanie tolerują.
                  • gocha033 dlugo jeszcze bedzie tu tego placzu ? 26.08.11, 20:52
                    nad sama soba ?

                    moze zajelabys sie czyms spozytecznym i umyla np. klatke schodowa ?
                  • bezpocztyonline Re: Kompleks wyższości 27.08.11, 11:13
                    mela1 napisała:

                    > Niestety trochę jestem od poprawiania.

                    Rozumiem, że na wyraźne polecenie szefowej?

                    > Dziś szefowa nazwała go swoją porazka i olewaczem

                    Aha. Ale jakieś okresowe oceny pracowników stosujecie?

                    Żeby potem nie było, że "pan hrabia" zgarnia premię i awansuje, bo się "napracował", a ty nie, bo twojego poprawiania po "panu hrabim" nikt formalnie nie odnotował.
                    • mela1 Re: Kompleks wyższości 27.08.11, 12:46
                      Hmm, nie chcę wprost pisać, gdzie pracuję i co robię:) Nie tyle na polecenie szefowej, ale powiedzmy, że jednym z moich zadań jest "poprawianie". Nie użyję odpowiedniego słowa, ale poprawianie dobrego różni się trochę od poprawiania skopanego.
                      Oceny mamy, on jednak nie ma etatu, jest firmą świadczącą usługi. Zresztą w umowie inne niż w praktyce. Nie wszystko na papierze jest zgodne z rzeczywistością. Zrobili z niego chłopca od wszystkiego i między innymi od tego, czym się zajmował w poprzedniej pracy. I to właśnie robi słabo. Ja też zmieniłam zawód, wiem, że się myliłam okropnie i mylę nadal, ale razem z nim zajmuję się działką, w której oboje pracowaliśmy kilka lat i tu błędy, olewanie i taki poziom uważam za niedopuszczalne. To, że nie umie zrobić czegoś nowego uznaję za naturalne, tłumaczę, bo sama się tego uczyłam kilka miesięcy wcześniej. Ale jak robił coś 4,5 roku i nie umie, to już przesada.
                      Więc on oceny nie będzie miał jako niepracownik. Ja owszem, etat mam, stanowisko niskie, ale po pierwszej ocenie zakładam, że kolejna też będzie przyzwoita, bo umiem już więcej, szefowa chyba widzi, że pracuję, a i poprzednia ocena była ok. Wkurza tylko to, że wszyscy widza, że on się nie napracowuje, ze zrobieniem wszytskiego ma problem, bo go coś boli, bo źle się czuje, bo coś tam (ostatnio nie chciał robić zdjęć, bo jest za niski! 180 cm wzrostu, Zresztą znam fotografów profesjonalnych mających 160 cm, którzy robią dobre zdjęcia i nigdy wzrost im nie przeszkadzał). Ale uwagi mu nikt nie zwróci. Każą mu coś zrobić, on robi źle, więc zleca się to komuś innemu. Wszyscy za plecami mówią, że on robi źle, a on nie rozumie, dlaczego jest taki bałagan, że coś mu każą robić, a potem tego nie wykorzystują...

                      A jak dla kogoś temat jest z pupy, to zawsze można wejść w inny wątek, nie brakuje ich. Np. w intelektualną dyskusję czy lepiej nie mieć samochodu, czy nie płacić OC.
    • papryczka.chili Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 09:01
      ha ha bawią mnie tacy 25-latkowie co nie wiedza nic o komunie pustych połkach w sklepie i na kartki żwyności.
      JA mam 31 i nie uważam ze coś wiem na ten temat ale ciutek pamietam..

      Co do kolegi to raczej kompleks niższości innym pokazuje ze są"niczym "
    • krzysio.meczywor Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 10:35
      kretyn pospolity, wyrwac i wyrzucic

      zreszta nie ma prawdziwych warszawiako, wiekszosc zginela w wojnie, wiekszosc to i tak przyjezdni
    • bezpocztyonline Ten mundur SS to jego rodzinna tradycja? 26.08.11, 12:15
      Jego warszawscy dziadkowie w takim chadzali?

      mela1 napisała:

      > Wychwala (...) swoją warszawską rodzinę z tradycjami, na bal przebierańców poszedł w
      > mundurze SS.

      • gocha033 Michnikowski 26.08.11, 12:37
        bezpocztyonline napisała:

        > Jego warszawscy dziadkowie w takim chadzali?

        Michnikowski pokazal sie kiedys na przyjeciu w mundurze sovieckiego Gienierala
        (zgodnie z tradycja rodziny).

        Wiec i ten prochu nie wymyslil :)
    • mumia_ramzesa Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 17:10
      To jest kompleks nizszosci albo narcyzm, ale bardziej prawdopodobne, ze to pierwsze. Wmawia sobie (przede wszystkim) i innym, ze on jest lepszy pod kazdym wzgledem, a inni nie dorastaja mu do piet.
      • pattaya_x Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 17:29
        a ja obstawiam bardziej, ze to autorka ma jakis problem ze swoim ego.
        Wiesz ludzie jak sa w pewnej grupie, w ktorej wyczuli, ze sa wyzsi od wszystkich (przyklad z dyplomem wg ciebie jestes lepsza bo masz dyplom UW on WSczegosIczegos) sa pewniejsi, lepiej sie czuja itd. ale jak w perspektywie czasu dostrzega, ze ktos z tej grupy jest jednak lepszy pojawia sie u takiej osoby pewna zazdrosc, poczucie zagrozenia itd. co przeklada sie na takie rozterki o ktorych tu piszesz.

        Sorry ale co ma znaczenie po jakiej szkole jest informatyk, skoro ma bogate doswaidczenie zawodowe, wiele certyfikatow, zna dobrze jezyk angielski, jest bdb specjalista w jakiejs dziedzine IT, bo od zdobycia dyplomu zdobyl wszystko to poprzez swoja ciezko prace.

        Wiesz pisze o tym bo pracuje w zagranicznej korporacji, w ktorej takich ludzi jak branza IT nie przyjmuja tam po dyplomie, ale po doswiadczeniu i umiejetnosciach jakie dany kandydat oferuje tej korporacji. Tutaj akurat wiele na ten temat wiem bo mam bardzo bliskia stycznosc z dzialem IT i ludzmi w nej pracujacymi i wierz mi nikomu tam ne placa 10000 zl za dyplom, ale za umiejetnosci jakie posiadaja.
        Mam kolege z dzialu IT, ktory skonczyl prywatna potem zrobil studia II-go stopnia na polibudzie, zrobil doktorat na jednym z zagranicznych uniwersystetow i jest bardzo dobrym w tym co robi, ale co u niego cenie najbardziej to skromnosc i to kim jest, a jest naprawde bardzo fajnym kolega i przyjacielem.
        • mela1 Re: Kompleks wyższości 26.08.11, 19:55
          Zakładam, że dział, w którym pracuję możemy uznać za taką grupę. Wszyscy są po studiach, w niektórych przypadkach wiem, po jakiem kierunku, w innych nie. Może prywatnych, może państwowych. Nie interesuje mnie to. On tymi swoimi studiami epatuje, dlatego rzuciło mi się, że nie ejst to jakiś prestiżowy, trudny kierunek, tylko uczelnia, za którą musiał zapłacić, bo pewnie się na inną nie dostał. I w przypadku większości ludzi mam gdzieś czy się dostali, czy nie, bo nie robią z tego afery. Mogli miec kryzys w wieku 19 lat, mogli mieć gorszy dzień, mogli zacząć myśleć o nauce na studiach i teraz są świetnymi fachowcami.
          Może przykład. Opowiada, że jego kolega głosuje na Korwina-Mikke, jak cała jego rodzina. I chwali się tym, że na Korwina głosuje inteligencja. a mój współlokator mówi mu: "Ziutek, a jaka ty ejsteś inteligencja?! Matka w sklepie pracuje, ojciec stolarz." (imię i zawody wymyślone). On tak ocenia, potrafi coś takiego koledze niby własnemu wypalić.
          Kolejny raz powtarzam, że nie chodzi o to, co kto skończył, tylko jaki on ma do tego stosunek. Pochodzenie, wykształcenie, rodzina - to masz mieć, bo wpadniesz w kategorię chołoty. A on sam nie ma w tych zawodach niczego, czym mógłby się pochwalić.
          Przykład jego studiowania? Przed obroną został mu jeden rpzedmiot do zdania, Biblia w kulturze. I był tydzień obrażony na cały świat, że on sie tego uczył nie będzie, bo jest niewierzący. I że napisze pismo do rektora, że są łamane jego prawa.
    • samuela_vimes Re: Kompleks wyższości 27.08.11, 09:16
      Ale Ty masz kompleksy, o matko.
      • mela1 Re: Kompleks wyższości 27.08.11, 10:25
        Mam, są moje, mam do nich prawo. I nie krzywdzę nimi innych ludzi.
        • gocha033 zgoda 27.08.11, 10:32
          mela1 napisała:
          Mam, są moje, mam do nich prawo. I nie krzywdzę nimi innych ludzi.

          zgoda
          ale nudzisz tematem, ktory nie istnieje.
          • samuela_vimes Re: zgoda 27.08.11, 10:35
            Tzw problem z pupy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka