hot.tea
18.04.07, 08:46
Właśnie! Nie chodzi mi o jakich 'wielkoludów', ale - zwykłe powyżej 180cm.
Warszawa, Centrum, godziny szczytu - stoję na przystanku, tłum ludzi i
najwyższy przedstawiciel płci męskiej ma góra 175 cm. ;-) Sama mam 170 cm.
(do tego zawsze obcas) i czuję się jak olbrzymka! Podobną średnią wzrostu
obserwuję u siebie w pracy. Zainteresowalo mnie to na tyle, że
zrobiłam "eksperyment" i na jednym z portali umieściłam anons towarzyski -
napisało kilku panów. Kiedy przyszło do opisania wyglądu okazywało się,
że: "1,73m, postura niepozorna, wysportowany" lub "176cm, budowa mocno
zaokrąglona" ;- )
Co jest!?! Czy panowie maleją? Zaczynam wątpić, że kiedyś pójdę na kawę z
kumplem normalnej budowy ciała i wyższym ode mnie nawet wtedy, gdy jestem na
szpilakch ;-)