Dodaj do ulubionych

weekend:(((tragedia:((((

21.03.04, 21:41
podczas weekendu tragedia jak zawsze-jem wszystko co tylko mozliwe:
(buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu od jutra ostraaaaaaaaaaa dieta!
Obserwuj wątek
    • schaetzchen Re: weekend:(((tragedia:(((( 21.03.04, 21:57
      Noooooooo ja też porażka... Wróciłam właśnie do domu, cały dzień było cacy, a tu
      - pozostałości po gościach... Ciasta wprawdzie nie jadłam, ale i żółty ser i
      sałatki i ziemniaczki... O tej porze!!! Groza. A specjalnie wzięłam do pracy
      owoce i kanapkę, żebym nie była głodna jak wrócę do domu... buuuu...
      Nic to, jak mawiał pewien mężczyzna z wąsem. Jutro będzie lepiej.
      • sillia Re: weekend:(((tragedia:(((( 22.03.04, 09:39
        No, widzę, że jesteśmy solidarne :-)) Też zawaliłam weekend, chociaż nie tak
        tragicznie, jak zazwyczaj, bo chociaż podjadałam praktycznie cały czas (to moje
        podjadanie.. grrr), to chyba udało mi się nie przekroczyć 1500.
        Ale dziś znów poniedziałek, jak słusznie zauważyła Frutelka w innym wątku :-)
        Dziś zrobiłam sobie dzień wagarowicza, bo gardziel mnie pobolewa i jakoś nie
        chce mi się siedzieć na wykładach. Mam nadzieję, że nie skończy się znowu
        podjadaniem...
        Trzymajcie się Słonka, wiosna znów wraca, damy radę! :-)
        Z wiosennymi uściskami dla wszystkich :-)
        Sillia
        • frutelka Re: weekend:(((tragedia:(((( 22.03.04, 13:35
          no wiec weeeknd bez komentarza...:((((((


          ale dzisiaj narazie wypilam kawe zjadlam 2 daktylki i zupke knorra:)

          zobaczymy w koncu od poniedzialku od poczatke:) nowa sznsa moze sie uda:)
          • blodymarry Re: weekend:(((tragedia:(((( 22.03.04, 22:43
            A ja weekend po japońsku, czyli jako-tako, a nawet całkiem nieźle, ale za to
            dzisiaj porażka :(((
            • czarodziejka1 Re: weekend:(((tragedia:(((( 23.03.04, 14:03
              Minął cały tydzień i nie zjadłam świeżego chlebka. Niestety w sobotę i w
              niedzielę na śniadanie pozwoliłam sobie na świeże bułeczki prosto z piekarnika
              (ale tylko po jednej). Mimo to moja waga stoi w miejscu. Czyżby nie jedzenia
              świeżego chlebka nie robi już na moim organiźmie żadnego wrażenia????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka