mala_an
30.04.07, 15:38
Witam
Może przed pytaniem przystąpię do opisu problemu.
Otóż boli mnie lewa pierś od zewnętrznej strony (strony ramienia), nie ciągle
ale jednak. Zastanawiałam się czy to nie wina biustonosza (używam z metalowymi
wspornikami, a ostatnio trochę mi się przez zimę przytyło więc odbiło się też
na wielkości piersi), myślałam też czy to nie wina spania na lewym boku
(przytulona do partnera często zdarza mi się usnąć na tej piersi) - jednak czy
mam inny biustonosz czy śpię na drugim boku to mnie nadal boli (ból występuje
w różnych momentach i sytuacjach więc naprawdę ciężko mi ocenić czy "to
naprawdę było przyczyną").
Poszłam do ginekologa i się poczułam spławiona:
"biorąc tabletki może się zdarzyć że nagle piersi zaczną boleć - woda może się
zacząć zbierać i inne podobne rzeczy". To była moja druga wizyta u tego
człowieka (przeprowadziłam się) ale tabletki biorę od ponad 3 lat (z 4
miesięczną przerwą na przeprowadzę i szukanie nowego gin) i nigdy wcześniej
żadnych problemów nie miałam. Byłam trochę w szoku ponieważ nawet nie spytał
która pierś, gdzie i jak boli, kiedy zaczęły się bóle - po prostu po tym jak
skończyłam zdanie o bolącej piersi ten rzucił to zdanie. A przecież oczywistym
jest że jeśli coś boli to znaczy że nie jest dobrze. Ma ktoś może jakiś
pomysł? Jeśli to wina tabletek (marvelon) to może powinnam zmienić i na jakie.
Na pewno zmienię ginekologa (na razie tylko jeszcze nie wiem na jakiego) ale
może któraś miała już takie dolegliwości? Bardzo będę wdzięczna za radę bo się
trochę martwię
pozdrawiam