20.01.04, 18:15
coetzee... co sądzicie o jego twórczości? moim zdaniem jej wartość jest nieco
przereklamowana. oczywiście nie chcę kwestionować werdyktu szanownej komisji,
ale... wg. mnie był on dość kontrowersyjny. nie każdy pisarz poruszający
problematykę apartheidu i łamania praw człowieka musi "automatycznie"
zostawac noblistą...
Obserwuj wątek
    • Gość: ja ka Re: Coetzee IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 18:34
      Popieram - mnie też nie porwała "Hańba"... niestety. Owszem, można przeczytać,
      ale żeby aż Nobel - ?
      • Gość: NEMO Re: Coetzee IP: 5.3.* / *.cc2.jnb6.alter.net 20.01.04, 19:34
        Ale "Nobla" nie dostaje sie za jedna ksiazke. Poza tym nie kazdy pisarz
        zajmujacy sie problemami tego zakatka swiata dostaje te nagrode a lista
        pretendentow moze byc w miare dluga.


        Pozdrawiam
        • lostdog Re: Coetzee 21.01.04, 21:54
          nie chodziło mi o "ten zakątek świata", ale o podejmowanie problematyki łamania
          praw człowieka w ogóle. coetzee jest przecież "dopiero" drugim noblistą z rpa.
          jeśli chodzi o całokształt twórczości - nie można kojarzyć jmc tylko z "hańbą",
          choć jest to niewątpliwie jego najbardziej znana powieść. np. "w sercu kraju" -
          dla mnie osobiście niestrawne.
          pozdrawiam
          • Gość: Agnieszka Re: Coetzee IP: *.chello.pl 21.01.04, 22:06
            Zgadzam się. W "Hańbie" problem apartheidu potraktowny płytko, powierzchownie.
            Brak jednego głównego wątku, autor "rozdrabnia " się. Powieśc na pewno nie
            warta Nobla. Na temat reszty twórczosci nie wypowiadam sie gdyż to jednyna
            książka tego autora, którą przeczytałam.
    • fioletka Re: Coetzee 21.01.04, 22:23
      A już się załamywałam, że mam fatalny gust literacki... Bo mnie "Hańba" też nie
      powaliła na kolana.
      Chchiałabym jednak przedyskutować tę książkę, może na forum naszego forum? ;)

      Mam problemy z "otwieraniem" interpretacji, więc liczę, na kogoś z was, ja się
      chętnie dołączę po rozpoczęciu dyskusji (o ile w ogóle do niej dojdzie)

      pozdrawiam
      Fioletka
      • lostdog Re: Coetzee 21.01.04, 22:34
        cóż... mówi się, że jak noblista to od razu wybitny, wspaniały i dobrze, żeby
        go znać "w towarzystwie". a krytyka noblisty - broń boże! "hańba" - moim
        zdaniem pomysł przeciętny, tak jak wykonanie... co z tego, że "znak" ładnie
        wydał tę książkę? co z tego, że trzeba było dodrukować parę tysięcy
        egzemplarzy... nobel stwarza popyt. a może "hańba" to powieść autobiograficzna?
        przepraszam za złośliwość ;).
        pozdrawiam
      • Gość: Agnieszka Re: Coetzee IP: *.chello.pl 22.01.04, 12:14
        Ja również nie mam talentu do rozpoczynania interpretacji, niestety...
        Kupiłam tę książkę, gdyż polecił mi ją sympatyczny bookinista a także fakt
        litrackiej nagrony Nobla miał tu swoje ogromne znaczenie.Mimo, że dużo czytam
        nie znałam wcześniej książek tego autora. Jednym słowem, "nadziałam się".
        Nobel za coś takiego.....Czytałam mnóstwo znacznie lepszych książek i nie tak
        okrzyczanych.Wydaje mi się, że autor w trakcie pisania trochę się pogubił i tak
        naprawdę trudno stwierdzić co jest głównym wątkiem tej powieści: zagadnienie
        zbrodni i kary, problemy bohatera z jego seksualnością czy też brak komunikacji
        międzyludzkiej. Wszystko potraktowane płytko i powierzchownie.
        Pozdrawiam
        A.
        Na marginesie polecam "Madame" Antoniego Libery. Czytałam w tym samym czasie
        co "Hańbę" i byłam zachwycona. język, dowcip, błyskotliwośc i inteligencja
        autora sprawiły, że słusznie powieśc zdobyła I nagrodę w konkursie literackim
        Znaku w 1997.
        • matylda1010 Re: Coetzee 22.01.04, 16:30
          Hmmm... ja przeczytałam "Hańbę" jakieś 2 lata temu. Nic o Coetzee nie
          wiedziałam, nie był noblistą, więc nie miałam żadnych szczególnych oczekiwań -
          i może o to chodzi. Bo książka bardzo mi się podobała. Potrąciła czułe struny
          gdzieś tam we mnie, zdenerwowała, zbuntowała, zdołowała.
          Nie wiem, czy należał mu się Nobel. Nie czuję się na siłach wydawać takich ocen.
          Jak czytam powyższe posty (zdaje się, że wszyscy przeczytali Hańbę PO noblu) to
          zastanawiam się, jak odebralibyście Coetzee wcześniej.
          Pozdrawiam.
          • lostdog Re: Coetzee 30.01.04, 21:39
            no wlasnie - jesli chodzi o mnie, masz racje. przeczytalem hanbe po noblu i
            mysle, ze to znaczaco wplynelo na moja opinie. tak wazne wyroznienie zawsze
            wyostrza krytyke czytelnikow i sprawia, ze ich oceny sa znacznie surowsze niz
            bylyby w innym wypadku.
    • friggo Re: Coetzee 09.02.04, 16:02
      z noblem moze faktycznie odrobine przesadzili, ale Hańba moim zdaniem jest
      super. w kazdym razie jest dobrą książką.

      zapraszam do zapoznania się z recenzją na stronach www.iik.pl
    • Gość: czapski Re: Coetzee IP: *.pl / *.utp.pl 10.02.04, 09:28
      Rozbrajacie mnie, czytaliscie jedna ksiazke Coetzego, najlżejszą i to w dodatku
      w nienajlepszym moim zdaniem tłumaczeniu i juz wszyscy uznaliscie iz macie
      prawo ocenic jego Nobla jako niezasłużonego... Przeczytajcie "W sercu
      kraju" "Życie i czasy Michaela K." "Foe" "Czekając na barbarzyńców", najlepiej
      w oryginale, dopiero wtedy z taka bunczucznoscia oceniajcie pisarza.
      • lostdog Re: Coetzee 10.02.04, 19:58
        drogi panie czapski, nie wiem czy zauwazyl pan, ale pisalem juz o "w sercu
        kraju". "zycie i czasy michaela k." tak jak i "foe" nie sa dla mnie -
        osobiscie - literatura warta nagrody nobla. pozdrawiam i na przyszlosc prosze
        dokladniej zwracac uwage na to, co ludzie maja do powiedzenia.
        • Gość: czapski Re: Coetzee IP: *.pl / *.utp.pl 10.02.04, 20:29
          1. Wiem ze Ty czytałeś, ale wiekszosc z osob tu sie wypowiadajacych czytała
          tylko i wyłącznie "Hańbę"
          2. Co to znaczy literatura godna Nobla? To nie jest sport gdzie łatwo można
          powiedziec- biegacz któy osiąga czas ponizej 10 s na 100 metrow godny jest
          medalu olimpijskiego. Coetzee nie wziął się znikąd- pierwszy pisarz który
          dwukrotnie otrzymał Booker Prize, dla mnie chyba najbardziej prestiżową nagrodę
          literacką. I wydaje mi się że ograniczanie Coetzeego do roli pisarza o
          apartheidzie jest spłycaniem jego twórczości
          • lostdog Re: Coetzee 10.02.04, 20:39
            nie chcialem splycac tworczosci jmc do apartheidu, ale faktem jest, ze po
            pierwszym noblu dla przedstawiciela rpa po rzeczywistym zniesieniu apartheidu,
            w epoce powszechnego lamania praw czlowieka, zostal on wykreowany wlasnie na
            takiego "obronce". i tak wlasnie funkcjonuje w powszechnej swiadomosci - oto
            cena popularnosci. faktem rowniez jest to, ze nobel - jak kazda nagroda (np.
            booker prize) - sie skomercjalizowal, niestety. poddaje sie obiegowej opinii i
            ogolnie przyjetym stereotypom. ale coz na to poradzic? w takich czasach
            przyszlo nam zyc...
            • Gość: NEMO Coetzee i nie tylko IP: 5.5R1D* / *.saix.net 11.02.04, 14:35
              Tak to bywa, ze cos nam sie podoba lub nie, nie zawsze bedac w zgodzie z
              przyznanymi nagrodami. Byly glosy, ze wlasciwie nagroda ominela A.Brinka.
              Ja osobiscie lubie proze B. Breytenbach, ktory jest zasadniczo poeta, bedac
              jednak nietuzinkowa osobowoscia para sie tez proza i malarstwem. Tak z lekkim
              przymruzeniem oka dalbym wlasnie jemu nagrode Nobla za "The True Confessions of
              an Albino Terrorist". Jest to doskonala ksiazka!!!
              Tyle ja.


              Pozdrawiam
              • lostdog Re: Coetzee i nie tylko 11.02.04, 21:21
                kontrowersje sa zawsze... szwed chyba nigdy nie dostanie nobla ;)... komisja
                tak sie boi pomowien, ze jest to prawie niemozliwe. poza tym ciezko trafic w
                gust wszystkich - ale literatura jest literatura i cieszmy sie, ze komus
                jeszcze chce sie czytac ;).
                • Gość: noida Re: Coetzee i nie tylko IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 10.04.04, 20:46
                  A mnie się podobała "Hańba", chociaż wcale jej nie uważam za książkę o
                  apartheidzie. To tak, jakby powiedzieć, że "Pod mocnym Aniołem" jest książką o
                  PRL.
                  A czy zasłużyła na Nobla? Tego nie wiem. Mnie zazwyczaj "nobliści" się nie
                  podobają, więc może rzeczywiście nie zasłużła...
                  • Gość: itek Re: Coetzee i nie tylko IP: *.pomorzany.v.pl 10.04.04, 21:32
                    Ja rowniez przeczytalem Hanbe przed Noblem i mnie ona bardzo
                    poruszyla.Pomyslalem sobie,ze C zasluguje na Nobla-naprawde.Pozniej jeszcze
                    przeczytalem Czekajac na barbarzyncow-rowniez polecam.A porownywanie Hanby i
                    Madame jest bez sensu-to ksiazki nieporownywalne.Pozdrawiam
                    • lemuriza Re: Coetzee i nie tylko 10.04.04, 22:19
                      Mnie się bardzo podobało. Bardzo.
                      Może nie do tego stopnia, żeby wpisać "hańbę" na listę książke naj,naj, naj.
                      Ale coś w tej literaturze jest.
                      Coś co ogromnie do niej przyciąga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka